-
Posts
2029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maron86
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='evel']Bo psy agresywne, o dużych zaburzeniach powinny być usypiane. Wiesz, na ile szacuje się ilość psów bezdomnych w PL? Mała podpowiedź - jest to liczba co najmniej sześciocyfrowa. Wiesz, jaki jest roczny przyrost tej liczby? Kilka - kilkanaście procent. Czy [B]obiektywnie[/B] rzecz ujmując, jest sens utrzymywać przy życiu psy maksymalnie niezrównoważone, które: a) spędzą całe życie w schronie, b) zostaną wydane do adopcji, gdzie będą terroryzować ludzi i/lub zwierzęta w swoim otoczeniu, c) pójdą do adopcji, po czym zostaną wykopane z domu i wrócą do opcji a, d) zostaną wyciągnięte do hotelu z behawiorystą, gdzie spędzą resztę życia, epizodycznie zaznając opcji b/c/a?[/QUOTE] Przykra prawda, do naszego schroniska w tym roku juz przewinelo sie: 379 psow. Dopiero mamy srodek marca, najwiecej psow 'odpada' na lato i na swieta :placz:. -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
[quote name='ulvhedinn']Na Krę nie ma mocnych, moje klatki były starannie pospinane szeklami żeglarskimi. Ona po prostu powyłamywała druty. I to w starej, potwornie solidnej klacie. Ale Kra potrafi też np przerobić lite drewniane drzwi na kupkę drzazg, zeżreć futrynę, albo powyrywać cegły ze ściany.....[/QUOTE] :-o a moze to diabel tasmanski, a nie pies :-o Naprawde jestem w szoku, ona tak z napadow zlosci czy jak? -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='Joven']robicie koło dupy ludziom, którzy pomagają psom - ruszają swoje cztery litery i po prostu chcą tym psom pomóc (prawie każdy pies w schronisku ma problemy behawioralne, przynajmniej przez kilka miesięcy po adopcji, więc wychodząc z założenia, że nie pomagamy tym problematycznym, nie mielibyśmy komu pomagać) - z tego co czytam tutaj wynika, że najlepiej wszystkie agresywne psy uśpić, bo zajmują miejsce "milusim" pieseczkom w schronach...a z ostatniego wpisu dorki wnioskuję, że zamiast pracować z psem - najlepiej mu wpier&*&^ jak ugryzie - bo NA PEWNO to poskutkuje następnym razem... oczywiście rozumiem ironię i nie jestem w typie osoby, którą tak ironicznie opisałaś, ale pomyśl o tym, że na dogo wchodzą również idioci, którzy nigdy psa nie mieli, a może chcą, a może już mają i czytając takie bzdury, wychodzą z założenia, że skoro takie "cool" osoby wypowiadają się w ten sposób , to może faktycznie wpierd&**** psu jak szczeka jest dobrym rozwiązaniem, bo po co się cackać, a jak pies zaczyna sprawiać problemy, to od razu w worek i do rzeki, bo po co ma zajmować miejsce dobrym pieseczkom w schronisku.... no pomyślcie trochę zanim coś napiszecie, bo ręce opadają naprawdę...[/QUOTE] Moje psy zawsze byly znajdami/schroniskowymi - aktualnie mam dwa psy, sa to moje czwarty i piaty pies. Od ponad pol roku jestem DT dla psow ze schroniska (predzej 2 szczeniaki z TOZu z mojego zadupia). 'Jakas' wiedze i doswiadczenie mam, moje psy zawsze byly uczone posluszenstwa i podstawowych komend pomimo ze tylko ostatni z psow poszedl na szkolenie bo przerosly mnie jego problemy z zachowaniem i ogole nastawienie na czlowieka. Walczylismy 6 lat z zachowaniem psa ktory byl agresywny do domownikow (miala 8lat jak do nas trafila, 3 lata w schronie), ataki z nienacka, bez zadnych CSow - poprostu zrywala sie i leciala z zebami. Moim zdaniem z biegiem doswiadczen i wiedzy - nie bylo warto! Wczoraj dostalam wiadomosc ze jeden z naszych starszych DT (suka okolo 7-10letnia) pogryzla wlascicielke, preszej kuzynke, startowala do meza i jest mega agresywna. Z suka ostro pracowalismy 'pozytywnymi' metodami, ale i korektami (zadne bicie itp., zwykle szarpniecie za smycz na obrozy w czasie wykazywania agresji na ludzie na spacerze). Codziennie po 2h pracy z suka, tyle milosci i pracy co wlozylismy w nia to chyba tylko w mojego czarnucha jeszcze... Suka lekowa, agresywna - wydawalo sie ze wyszla na prosta, a ta znow wrocila do pkt wyjscia pomimo uczeszczania na szkolenie pozytywne! Nie warto bylo suki wyciagac ze schroniska ... przez to cierpia 2 rodziny (my ktorzy pracowalismy z suka i oddalismy jej serce, oraz rodzina ktora adoptowala suke i oddali jej cale uczucie jakie mieli), do tego wolontariusze ktorzy byli posrednikami adopcji. Wiem jak wolontariusze i organizacje w mojej okolicy dzialaja - ja sie odnosze do 1 organizacji ktora majac w grudniu chorego szczeniaka na parwo (ktory padl) mimo tego pcha nowe szczeniaki do tego samego pomieszczenia. Ktora dajac zwierzeta na DT nie oglasza ich i jeszcze z 'morda' wyskakuje ze to nasz obowiazek (obiecujac i zazekajac sie ze one wpadna zrobic zdjecia i ogloszenia). Tak wiec nie opieram sie na jakies suchej teorii tylko na tym co mnie spotkalo, na tym co widzialam/slyszalam i na wlasnej skorze poczulam :angryy:. Czasem nie warto psa agresywnego i nie rokujacego wyciagac kiedy w ten czas mozna wyciagnac 2 inne. Co do walenia psa po glowie - powodzenia, taki pies jeszcze bardziej sie zdenerwuje i wtedy 'intelidzent' bedzie sam sobie winien. Nawet pies w kagancu moze wyzadzic ogromna krzywde, zaleznie od rozmiarow - a wkurzony pies jeszcze wieksza! Rola wlasciciela jest uczenie i szkolenie psa, ale jesli ma sie go od niedawna to i na szkolenie trzeba miec czas. Pies w 1 dzien nowych zasad sie nie naczy, nie nauczy sie zyc w spoleczenstwie i w swiecie zupelnie innym niz poznal do tej pory. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='BlaBla:)']Te szkody co narobił to "pikuś" bo to na starym mieszkaniu. Teraz mieszkamy w nowym aktualnie remontowanym i szkoda będzie gdyby to wszystko zniszczył jak skończymy. Co do klatki to myslałam właśnie o ocynkowanej bo zastanawiam się nad stawianiem jej czasami na balkonie... on kocha balkon :) słońca z tej strony brak jedynie deszcz więc jakis pokrowiec by sie przydał. Chwilowo i tam brak gotówki trzebabędzie odkładać na nią ale może gdzieś się akurat dorobi trochę pieniążków :)[/QUOTE] Zycze jak najlepiej :). Szczesliwy wlasciciel to szczesliwy pies :D (taka wyznaje zasade). Moj psiak tez kocha balkon, ale nic z tego... tylko pod nadzorem moze wychodzic bo by glupol za psami z 2 pietra wyskoczyl, on chyba nie wie co to strach :roll: -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Nieee w 'myjni samoobslugowej dla psow'. W pomiesczeniu stoi taka wanna, a kolo niej automat. Byla wlascicielka i nam pomagala (bo my 1 raz tam myslismy), a ten skubaniec siup i fuuuuuuuuuuuuu :oops:. Gratuluje dokonania wyboru i fajnie ze tak tanio sie znalazla, tylko pozazdroscic :cool3: -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
[quote name='Hej']Właśnie wracam z kakadu, mają te klatki porządne, babka mówiła, że jak kot wskoczy to nie ma szans, żeby się coś stało. Ale mieli tylko najmniejszy rozmiar, a taka dla niej by u nich kosztowała 340zł :/ Zatem poszukam w sklepach internetowych. A wiecie co, wzięłam ją ze sobą żeby klatkę "przymierzyć"... i zesrała mi się na środku sklepu. Wstyd jak cholera, dobrze że miałam przy sobie torebki. Kto to widział, załatwiła się rano, raptem 3 godz temu. W życiu bym nie pomyślała, że może w sklepie narobić :angryy:[/QUOTE] Wo to niezly wstyd, ja sie najadlam wstydu jak pies wziety ze schroniska po kompieli wyskoczyl z wanny i sie zalatwil (boze jaki smrod, gorzej jak by cos zdechlo... Do tego zamkniete pomieszczenie... :-o ) :oops:. Klatka jak na wymiary wpisane w 1 poscie w sklepie ktory podala M&S: [url]http://www.czterylapki.pl/pies/akcesoria/transportery_klatki_i_kojce/klatka_dla_psa_dog_iii,p1299279980[/url] "Jedyne" 100zl taniej (normalka), ta polecam z czystym sumieniem :) -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Prosze :) Taka klatka w sumie wyjdzie taniej niz kupno np nowych drzwi ;), tylko prosze pamietac zeby kupowac ocynkowana - te 'czarne' na allegro to jakis szajs, latwo sie gna i samemu mozna latwo ja zniszczyc (polecam wylacznie spokojnym psom ktore nie niszcza). Taka stoi u mnie w pokoju, a w niej tymczasowicz: [url]http://www.czterylapki.pl/pies/akcesoria/transportery_klatki_i_kojce/klatka_dla_psa_dog_v,p215483715[/url] Widac po drutach ze klatka ma juz swoje lata :), ja kludki zalozylam w 4 miejscach z przodu na tych 'lacznikach' (z tylu nie bylo potrzeby w naszym wypadku bo pies gna za czlowiekiem, nie wpadl na pomysl ze z tylu gdzie sciana mozna zrobic to samo :eviltong:). Warto rowniez przy kilku pierwszych probach zostawiania psa zrobic nagranie na pc, ja laptopem nagralam bo mam wbudowany mikrofon i kamerke :) -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Dobrze dobrana klatka sprawia to ze pies nie moze sie 'nakrecac', ale do takiego kennelu trzeba psa przyzwyczaic zeby kojazyl ja z legowiskiem/nora/azylem - my z naszym DT nie mielismy takiego komfortu i czasu bo zaraz po przekroczeniu progu wystartowal nam na psa ktory stwierdzil 'wojna to wojna'... Ehhh a na podworku jeszcze maly rudas chcial sie bawic :shake:. Klatki sa dosc ciezkie, ocynkowane nawet i kilkanascie kg wazy + jest naprawde stabilny. Sa tak zrobione ze pies nie wcisnie zebow zeby kraty gryzc, nie przepchnie rowniez lapy - jedyne co moze zrobic to starac sie 2 dolne prety wygiac lub jak to zrobil nasz 'zlozyc' ja do srodka (jest na zaczepy) - jednak po 1 'zlozeniu' klatki zalozylismy w 'slabszych' miejscach kludeczki nie duze ale wytrzymale. Po 5 dniach treningu (zostawiamy na max 30-40minut) pies tylko popiskuje, czasem lapa probuje starych metod skladania. Jednak juz nie z agresja i wsciekloscia, raczek takie 'a moze jednak sie uda'. Widze ze masz labradora w awatarze wiec przypuszczam ze o niego chodzi, z tego co wiem to w tej klatce ktora stoi u mnie byl ogromny samiec ONka z lekiem separacyjnym. Uszkodzil klatke poprzez ... wygiecie lekkie 2 dolnych pretow, co w sumie i tak mu nie pomoglo wyjsc :cool3:. Jesli pies bedzie 'drapac' to na dole jest metalowa kuweta, nasz DT tez probowal drapac jednak sie slizga i nic mu z tego nie wychodzi. -
W szczecinskim schronisku siedzi spanielowaty, z chorym uchem i koltunami: [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.359258197520955.1073741832.353602491419859&type=3[/URL] [url]http://schronisko.szczecin.pl/[/url] - numer psa: 844/11 Zdjecia 'torche' przeklamane, na nich wyglada na 'wielkiego' w realiach jest wielkosci spaniela i postury tez.
-
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
[quote name='Hej']Nie zazdroszczę Wam takich demolaków ;) Moja to jest :angel: chociaż nie wiem co by było gdybym ją zamknęła :D[/QUOTE] On tylko na DT u mnie jest, szczeniak (6-8mies) kurdupel wiec szybko pojdzie :diabloti: - i tak jest uczony zostawania samemu :) Dolaczam sie do pytania, klatka juz wybrana :D? -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
ten tymczas co mam tez wylazil - zalozylam kilka kludek z przodu i z tylu, teraz moze co najwyzej wyzywac sie na kratac :diabloti: -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Ale adoptowaliście psa z domu tymczasowego? Czy po prostu przejęliście psa od właścicielki, która chciała się zwierzaka pozbyć? Bo to zupełnie inna sprawa i nie nazwałabym tego "adopcją". Kobieta oddała psa, a wy go wzięliście. Adopcja to przygarnięcie zwierzaka za pomocą organizacji lub osoby, która psa ratuje ze schroniska lub ulicy. Podczas adopcji podpisuje się umowę adopcyjną. Jeżeli kobieta miała psa, nie poradziła sobie z chorobą zwierzaka i go oddała, to trudno się dziwić, że wciskała wam go na siłę. Nie liczyłabym na uczciwość osób, które mają psa od szczeniaka i nagle go oddają, mimo że "tak go kochają". Jeżeli chcesz adoptować psa - naprawdę adoptować, a nie po prostu wziąć od kogoś - to następnym razem zrób to za pomocą jakiejś fundacji. Jest to bezpieczniejsze, a zwykle gdy pojawiają się problemy, osoby z fundacji będą starały się pomóc. Osoba prywatna ma to w nosie, cieszy się pewnie, że ma problem z głowy.[/QUOTE] To chyba zalezy od czlowieka i jego sumienia, spotkalam sie z tym ze organizacja wciskala psa jako: spokojnego, grzecznego, poslusznego, lubiacego wszystkich i wszystko - a jak co do czego pies z zebami lecial na 3lapach na mojego, gdzie moj go ignorowal bo byl zajety czym innym (suka obok :razz:). Jak szukalismy domu prywatnie dla naszej ONki zawsze mowilismy prawde, w sumie nigdy jej nie oddalismy bo nadawala sie do doroslych i stanowczych ludzi, bez dzieci (pies nieobliczalny), wylacznie na domek z ogrodem (sikal po domu, prawdopodobnie zla sterylka + cale zycie na podworku). Tak wiec naprawde to zalezy od ludzi, ja nie mialabym sumienia sklamaac odnosnie psa. -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Tylko napisz ile te koty waza :evil_lol: bo to nie jakis tam 5kg utuczony dachowiec [quote name='ulvhedinn']Porozglądaj się jeszcze po allegro, używane klatki można czasem kupić w fajnej cenie. I lepiej zainwestuj w taką porządniejszą ;) Swoją drogą, jak fajnie mieć grzecznego psa, który nie demoluje klatki :)[/QUOTE] Dziwnie jest miec takiego 'agresora klatkowego' ktory zrobi wszystko zeby wyjsc. Zarowno moje psy, jak i 2 psy na DT spokojnie spaly i nie marudzily (ostatnia sunia popiskiwala to wszystko). Teraz mam psa demolke, zrobi wszystko zeby wyjsc za czlowiekiem :diabloti:. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='BlaBla:)']My mamy z nim takie problemy... jak jest sam w mieszkaniu to zjada i wydrapuje w szale wszytsko co spotka na swojej drodze np. drzwi wejściowe. Na dużą większość większych psów skacze z zębami ale sa takie z którymi się potrafi bawić. Do windy sąsiedzi boją się wejść bo jak wyczuje u człowieka strach to staje na tylnych łapach i "kłapie dziobem" dlatego jest w kagańcu... ale znajmomi przychodzą bez problemu a i córka 6 lat robi z nim co chce. Nigdy ale to nigdy mi to że mam z nim problemy... pies jest członkiem rodziny a ja jako człowiek przygarnełam go i zobowiązałam się nim opiekowac.[/QUOTE] Moje psy tez sa czlonkami rodziny, pracuje sie z nimi i 'nad nimi' (tak samo sami pracujemy nad wlasnym zachowaniem w stosunku do psow itp). Nikt nie mowil ze bedzie lekko i wszem i wobec wiadomo ze trzeba sie zgrac. Co do pogryzania/gryzienia - ten pies gryzl nas + kazdego kto mu nie pasowal, a naprawde dostac takimi zebami do krwii boli.... Jednak nie oszukujmy sie niektore psy poprostu nienadaja sie do jednych rodzin, natomiast z innymi swietnie sie zgrywaja. Moj sasiad ma psa ktory zostaje 8h dziennie w domu i wyje, caly czas szczeka i wyje - wychodza z nim 'az' przed blok, pies jest agresywny do inny 4-lapow. Zapewne w innej rodzinie bylby wspanialym psem, niebyl by trakowany jako 'dziecko' (fakt pies potrzebuje regol i zasad jak dzieci, jednak co sie dzieje z dzieckiem ktore niema obowiazkow, nie wie co mu wolno?). Niebyl by chwalony jaki to 'on odwazny' bo probuje atakowac 50+kg psa (maly maltanczyk...). Czasem trzeba sie poprostu zastanowic co jest lepsze dla samego psa. PS. Co do niszczenia, mozna zastosowac duza klatke kennelowa (wytrzymala) pies sie tez wyciszy pod nieobecnosc. Mam taki 'przypadek' na DT - wycie + niszczenie, po zastosowaniu kennela pies zaczyna sie uspakajac, nie wyje tak (kilka dni pracy) oraz tylko czasem atakuje kraty (na poczatku z wsciekloscia potrafil caly czas gryzc je). -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
czarna to cienki do niczego drucik (na wstepie zle sie sklada i trzeba ja sobie 'doginac) ktory jest totalnym syfem. Ocynkowana ma fajne wytrzymale druty i stabilna konstrukcje oczywiscie ta co stoi u mnie w domu, jest pozyczona i nie jest moja wiec nie wiem ile kosztowala. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='BlaBla:)']Witam, jestem tu nowa i razem z narzeczonym adoptowaliśmy psa. Uważam że to bardziej ludzkie od kupowania. Mimo to, tak jak w sklepie "była włascielka" opowiadała mi same wspaniałe rzeczy na temat psa. Jak to ona bardzo kocha Borysa i w ogóle i w szczególe... okazało się że pies jest bez książeczki a wetwerynarza widział w snach (dodam że jak go od niej zabieraliśmy to miał ok 8 miesięcy). Wtedy sie we mnie zagotowało. Robiła wszytsko żeby pies pojechał z nami (a niby tak go kochała). U weterynarza okazało się że pies ma problemy jelitowe. Stwierdził że jako szczeniak musiał być źle karmiony. Kupienie "rasowego labradora" kosztuje mniej niż my wydaliśmy na leczenie i zaległe szczepienia. Teraz ma 2 lata i zdarzają mu sie nawroty choroby. Uważam że uratowałam tego psa, poprzednia właścicielka traktowała go jak rzecz która sie popsuła i mozliwe że by go "wypuściała na wolność" albo oddała do schroniska. Tam by go uśpili, poniewaz pies ma swoje wady. Mimo wszystko zrobiłabym to jeszcze raz bo bardzo kochamy naszego kundla ;*[/QUOTE] To jest inna sytuacja, jesli adoptowaliscie psa (co innego kupno z pseudo ktorego osobiscie nie popieram). Ja adoptowalam psa w typie mastifa tybetanskiego ze schroniska, pieniadze na psa rodowodowego byly odlozone jednak postanowilismy wpierw rozgladnac sie za psem w typie. Pies rowniez ma problemy zoladkowo- jelitowe, najgorsza karma jaka moze jesc to royal canin jednak zazwyczaj jest na karmie Acana Pacifical, albo na Orijen 6Fresh Fish. Wykarmienie takiego psa, taka karma poprostu pozera wszystko z kieszeni - jednak rowniez uwazam ze naprawde warto. Tym bardziej ze okazalo sie iz moj pies wyczuwa kiedy spada mi cukier (nie mam cukrzycy, tylko co jakis czas nagle spadki cukru bez powodu...) i zaczyna biegac po domu i piszczec alarmujac reszte rodziny. Rowniez pokazal swoj charakter i odwage godna rasy broniac mnie przed napadem (tyle krwi w zyciu nie widzialam, na szczescie byla to krew gryzionego faceta z nozem). Tak jak napisala zmierzchnica - jesli pies daje cos w zamian i da sie z nim pracowac/wypracowac odpowiednie zachowania to nie wazna jest cena. Wypracowalismy z malym wiekszosc niepozadanych zachowan i naprawde on daje z siebie wszystko tak samo my :) Gorzej jak by moj pies nie stracil zachowan ktore mial gdy trafil do nas: podgryzanie/gryzienie (zaleznie od sytuacji), naskakiwanie (wykastrowany, a mimo to probowal wszystko gwalcic - dzis stara sie tylko samce gwalcic, taka proba sil), niszczenie, szczekanie, ignorowanie ludzi w 100%, szczekanie, bieganie od okna do okna na dzwiek psow, tratowanie ludzi. Wtedy chyba bym sie zdecydowala na szukanie psu nowego domu... -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Najgorsze jest to ze wyciagany pies inaczej zachowuje sie na wybiegu/w kojcu niz w domu. -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Na ta czarna z 2 linka nic ciezkiego nie mozna bylo polozyc bo odrazu sie wyginala do srodka - o czym nie pomyslalam piszac predzej. Kilka ciuchow, jakies jeansy i juz cala gora 'w srodku' (oczywiscie ciuchy byly walniete po praniu czekajac na zlozenie, jak psa nie bylo :) ) - niby sie trzymala, ale jakos nie fajnie .... -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Jak nie niszczy i masz pewnosc ze nie bedzie gryzc pretow, to nie ma znaczenia jaka kupisz ;) -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Zgadzam się, oczywiście. Nie mówiąc o tym, że agresywny, nierokujący na adopcję czy poprawę pies, zajmuje miejsce innym psom. Był przypadek, że wyadoptowano asta, "cioteczki" zapewniały, że z nim wszystko ok, a pies już w dt miał odpały. Pogryzł nowego właściciela... Tak samo, jak nie tolerujemy ludzi, którzy atakują innych na ulicach i grożą nożem swojej rodzinie, tak samo nie można tolerować psa, który atakuje i na serio gryzie nawet swoich właścicieli. Nawet w wilczym stadzie, osobnik agresywny jest odrzucany i izolowany ;) Oczywiście, możemy wydawać fortunę na behawiorystę, ściągać szkoleniowców i włóczyć się po psich szkołach. Ale moim zdaniem, trzeba zadać sobie pytanie, czy warto? Na ile to zwierzę będzie szczęśliwe, na ile my będziemy szczęśliwi z nim? Na ile nam odpłaca innymi rzeczami, żeby było warto się męczyć? Mój pies był agresywny do innych psów strasznie, ale odpłacał tym, że uwielbiał się szkolić, w domu był przekochany, na mnie nigdy nie warczał itd. Dlatego warto było mi się męczyć z nim 1,5 roku, szkolić, przekonywać, organizować spotkania z psami itd, bo teraz jest super. Ludzie, o których pisałam, wzięli z dobrego serca psa z ulicy. Pies, jak mu się coś nie podobało, gryzł do krwi. Zaczęli się go bać, np. pies wracał brudny do domu, ale nie wiedzieli jak go umyć, żeby się nie rzucił. Nie dawał nic w zamian - był po prostu nieobliczalnym psem z problemami. Uznali, że nie warto poświęcać pieniędzy i zdrowia dla obcego, powalonego psa. I ja się z tym zgadzam. Nawet jeżeli pies ma traumę z przeszłości, to nie jest usprawiedliwienie. Tak jak dziecko z patologicznej rodziny nie może rabować czy dźgać innych, bo było skrzywdzone.[/QUOTE] Ciiiii bo zaraz niektorzy Cie zwinczuja i ukamieniuja, lub potraktuja jak wiedzme i spala na stosie. Tak powaznie to zauwazylam na dogo i nie tylko (w niektorych tozach rowniez) ludzie dzialaja bez wyobrazni, bez wiekszego planu. Wyciagaja ze 'strasznych warunkow' (np kwarantanna) szczeniaki i pchaja do pomieszczenia gdzie dopiero co padl pies na parwo (a wiemy co to za swinsteo). Inni wyciagaja psy agresywne i wciskaja ze pies jest cudowny, ze nadaje sie do wszystkiego poprostu chodzacy ideal :shake: lub ewidentnie w danej rasie (ktora ma latke) i wciskaja ze ten pies to kundel i niema nic wspolnego z ta rasa. Czasem sie zastanawiam po co - po co wyciagac psa i skazywac go na smierc na parwo, po co wciskac ludzia slodkie klamstwa skoro pies wroci szybciej niz poszedl i jeszcze zdazy narozrabiac, po co wyadoptywac psa ludzia nieswiadomym rasy zeby pozniej wrocil juz jako dorosly. Rowniez uwazam ze pies nierokujacy, agresywny i potrafiacy ugryzc czlowieka ktory go karmi i sie nim zajmuje - nie ma racji bytu (tak wiem brutalnie to brzmi). Meczylismy sie 6 lat z psem ktory potrafil bez ostrzezenia zaatakowac nas/znajomych/obcych (chodzila w kagancu), ktorego leczylo sie 'na wszystko' bo 'musi miec jakies zaburzenie, bo musi ja cos bolec, bo pies nie atakuje bez powodu' (zdaniem wet.) - psa rasy ON w wieku 14lat uspilismy bo juz mu serce padalo i strasznie sie meczyl (nic sie nie dalo zrobic). Dzis uwazam ze pomimo iz byla ladna, pomimo ze raz na miesiac potrafila skrasc serce zdecydowanie nie bylo warto. Dodam ze to zwierze jest juz ponad 3 lata za TM - jak ja bralismy nie bylo behawiorystow, a o szkoleniach 'pozytywnych' rozmawialo sie jak o magii. -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Tak jak pisze zalezy kto w tej klatce bedzie i co bedzie z nia robil. Na moje psy starcza ta badziewna bo sie klada i ida spac, czasem wiekszy sobie popiszczy nosem jednak nie niszczy. Na tymczasowiczow wiecej jej nie uzyje bo widze rezultaty (powyginane prety, ktore swoja droga mozna samemu palcami naprostowac wiec nie sa wytrzymale). Pamietaj ze taka klatke trzeba wylozycz jakims poslaniem, bo przeciez pies nie bedzie spac na zimnej tacy. -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Mam 'wieszka' z tego 2giego linka - nie polecam, straszne badziewie i syf. Jesli pies (kupiona dla psa 50+kg) nie gryzie krat i spokojnie spi w klatce to jest ok, jednak nasz tymczasowicz 6miesieczny szczeniak z lekiem separacyjnym w 5 minut wygiol kraty w drzwiczkach. Jedyne co w tej klatce jest dobrego to kuweta :shake:. Jednak my kupilismy w promocyjnej cenie za 150zl z przesylka o najwiekszym rozmierza. Mamy klatke z drutem ocynkowanym - ta polecam, pies moze sobie gryzc ile wlezie i tak sie nie wydostanie. Bardzo duze i silne bydle mialo klatke przed nami (rowniez z lekiem separacyjnym) wiec te 2 dolne druty sa lekko wygiete i jakas blaszka odleciala, ale to mozna spokojnie naprawic bez szkody dla klatki. Ogolnie moim zdaniem lepiej zainwestowac raz i miec spokoj, niz kupic i sie wkurzac :)