-
Posts
2029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maron86
-
Witam Nasza sunia ze schronu ma w okolicy odbytu przebarwienia w kolorze różowym. Ma je od kiedy do nas trafiła, była kilka razy porządnie wykąpana wraz z odżywkami do czarnej sierści. Jednak sierść na tyłku ma białą, a że ogon ma zawinięty do góry to przebarwienia wyglądają tragicznie. Czy znacie jakieś środki w przystępnej cenie które usuną przebarwienie? PS. Nie ma przebarwienie nic wspólnego z tym co pies w tej chwili je, nie dostaje również nic barwiącego do jedzienia. Pysk pomimo że ma jasny (okolice fafli) i się nagminnie ślini na widok jedzienia to nie ma tam przebarwień.
-
[quote name='Kriksus']Maron a co Twój pies jada ? [/QUOTE] Na śniadanie jedzą suchą, w tym momencie akurat karmę firstmate z jagnięciną, prędzej jadły firstmate z rybą, prędzej różnie. Nigdy psa do 1 karmy nie przyzwyczajam bo różnie bywa i cenowo (akurat teraz firstmate jest w fajnej promocji) i chcę żeby pies jadł urozmaicone. Do tego twaróg biały, jajka gotowane, ser żółty, kurczaka gotowanego, mięso ze spacerówek ugotowane (kości wołowych nie daje bo kiedyś się przytkał i męczył całą noc...). Psy dostają również psie przysmaki typu 'piłki z nadzieniem', jakieś przysmaki na zęby, łapy, tchawice, uszy, ryjki suszone. Dostają gotowane warzywa, surowe owoce. Sienie lniane, czasem rybi tłuszcz, twarożek homo. Nie daje im psich puszek, dla mnie to zmarnowana kasa (te lepsze są w takiej cenie że się nie opłaca, a i 50+kg pies się nie naje). Nie kupuje karm 'marketowych' bo zazwyczaj są po nich problemy. Jak zmieniam psu karmę to obserwuje bacznie zmiany jakie zachodzą. U najstarszej suki przy karmie która źle toleruje zawsze zaczyna się łupież i masakryczne linieje. Młodsza suka puszcza bąki mordercy. Samiec ma wielką S
-
[quote name='andromeda']Nie lepiej kupić porcje rosołową i dać na surowo. Moje jedzą suchą karmę rano. Wieczorem porcje rosołowe z kaczki lub kacze szyjki. Moje psy przy takim karmieniu mają się całkiem fajnie.[/QUOTE] Super jeśli pies lubi surowe, ale nie każdy je padlinę jeśli dostaje inny normalny posiłek (np mój) ;)
-
Spróbuj może z dźwiękiem nagrać co pies robi po twoim wyjściu i czy jego zachowanie nie jest spowodowane faktycznie jakimś lękiem spowodowanym hałasem?
-
[quote name='Martens']A według mnie takie rozwiązanie totalnie się nie sprawdza i może przysporzyć więcej kłopotu niż korzyści. Przy standardowym wieku odbioru szczeniaka w wieku 8 tygodni, 2 czy nawet 4 tygodnie urlopu nie zrobią wielkiej różnicy w nauce czystości (ani 2- ani 3-miesięczny szczeniak raczej nie wytrzyma bez sikania tych 8 godzin). Z kolei pies przyzwyczajony przez dłuższy okres do tego, że prawie cały dzień ktoś jest w domu, po Twoim powrocie do pracy przeżyje dość słuszny szok ;) i będzie protestował ze zdwojoną siłą. Moim zdaniem najlepiej od samego początku przy zmianie domu pokazać psu, jak wygląda plan dnia - tego co obserwowałam, psy dużo lepiej znoszą nieobecność właściciela, kiedy była normą od momentu wzięcia go. Pies jest w ogólnym szoku, nie ma matki, nie ma rodzeństwa, nowe są wszystkie reguły i plan dnia - i ta 8-godzinna samotność jest jednym z elementów tej wielkiej zmiany, i trochę szczeniakowi "tonie" w natłoku innych bodźców. Natomiast kiedy poczekasz kilka tygodni urlopu, aż pies się zaaklimatyzuje i przyzwyczai do nowego stanu rzeczy - jednak tylko z Twoimi krótkimi "nieobecnościami" w ciągu dnia, to kolejna zmiana, Twoje wyjścia na pół dnia, będą następnym szokiem. Wg mnie w zupełności wystarczy, jak odbierzesz szczeniaka na początku weekendu, żeby mieć czas na zapoznanie go ze sobą i otoczeniem, i w poniedziałek ruszysz normalnie do pracy, urządzając psu taki plan dnia, jaki ma obowiązywać przez najbliższe miesiące i lata ;)[/QUOTE] W 100% się zgadzam, my z rodzicami popełniliśmy wielki błąd nie zostawiając szczeniaka samego tylko 'przyuczając do zostawania'. Teraz sunia nie potrafi kilku godzin zostać sama bo zaczyna ujadać. Niezależnie czy weźmiesz szczeniaka czy dorosłego przygotuj się na możliwość brudzenia i zniszczenia z samego początku. Nawet pies z DT może przeżyć szok zmieniając diametralnie znów dom i zasady. Pamiętaj żeby być konsekwentnym i do szczeniaka i do dorosłego psa ;)
-
Nasza suka starsza) szczekała aż do wymiotów przy lęku separacyjnym, przy kennelówce (kennelówka na wielkiego psa, ona jest średnim) się uspokoiła. Zdarza się że poszczekuje, ale szybko jej przechodzi i kładzie się spać - ma w klatce miskę z wodą, jest też w niej karmiona. Ogólnie doszło do tego że kennelówka ciągle stoi, a sunię trzeba zachęcać żeby tyłek z niej ruszyła. Jest to prawie 11 letnia sunia i najwidoczniej czuje się tam na tyle bezpiecznie że uznała kennelówkę za swoje miejsce. Może dobrym rozwiązaniem było by wprowadzenie kennelówki?
-
Osobiście mniej wybredne psy (starsza suka i młodsza) dostają 'co zostało' na wieczór bez chrupek, za to rano dostają trochę więcej/mniej karmy zależnie jak wyszło kalorycznie. Nie dodaje żadnych psich puszek, a tym bardziej batonów po których mój pies (samiec) mi się kiedyś zarzygał (a zdarzyło się to może 1-2x w ciągu 3lat).
-
Nie wiem jak w Baskerville'u, ale w Chopo moje psy potrafią bez problemu zjadać z ziemi jak i z ręki przysmaki. O tyle o ile dla psa w typie mastifa tybetańskiego nie miałam żadnego problemu z dobraniem kagańca (dostał nowofunladn samiec), to dla suki w typie hovawart'a jest już problem ogromny...
-
[quote name='Martens']Amen ;) to działa też w drugą stronę - dziwnym trafem, kiedyś przekazuję smycz ze swoim psem komuś innemu, w 90% przypadków zaczyna się ciągnięcie na smyczy, olewka poleceń i wszystkie małpie zachowania, które już przepracowałam. A daleko mi do idealnego wyciszenia umysłu :evil_lol: Ja jestem na tak wszelkiemu rozwojowi duchowemu, pracy nad sobą i emocjami, itd. ale nie podoba mi się robienie z tego szopki i wplątywanie w zwykłą solidną pracę z psem takich energetycznych czarów marów ;) to że do psa trzeba podchodzić z opanowaniem i konsekwencją, jest oczywiste, i nie trzeba do tego mieszać buddyzmu i innych wynalazków.[/QUOTE] A wiecie że są jeszcze teorie że imię na psa ma wielki wpływ :eviltong:? Powiadają że jak zamkniętemu i wycofanemu psu da się silne i 'mocne' imię to diametralnie zmienia swoje zachowanie :multi:. Ciekawe dlaczego Magia jeszcze nie biega z różdżką :evil_lol: A tak bardziej na temat. Z moim psem z 'ADHD' jestem w stanie w prost napisać że praca z energią itp to kompleta bzdura. Przykład - mój pies ma upatrzone 2 szczekacze na parkingu 'strzeżonym' i cały zeszły rok jak chodziliśmy na spacery to tylko czekał aż tamtędy przejdziemy żeby mordę wydrzeć. Ja o tym miejscu przez rok dawno zapomniałam, a mimo tego mój pies na następny rok już jakieś 500m przed tym miejscem zaczął tam ciągnąc i czekał 'na sprowokowanie'. Według 'metody CM' w ogóle mój pies nie powinien interesować się tym miejscem bo skoro ja o nim nie myślałam (ba byłam zagadana z matką!) to mój pies też o nim nie powinien myśleć :lol:. Kolejny przykład. Ja jestem nerwusem, a mimo tego mój pies rzadko kiedy da się sprowokować ludziom/psom tak żeby rwać się do ataku. Pies idąc z moim super spokojnym ojcem mało go ze schodów nie ściąga (ze mną chodząc przy nodze) i startuje do wszystkiego co się rusza na zasadzie 'ja go muszę bronić'. Tak więc dla mnie pindolenie o 'spokojna asertywna energia' jest o kant tyłka rozbić skoro do żadnego z moich 3 psów się nie sprawdza (jak również żaden z tymczasów) ;) Tylko z jednym się zgadzam (ale to mi również mówiła szkoleniowiec) cierpliwość, konsekwencja, jeszcze więcej cierpliwości, stanowczość przy psie mojej 'rasy'
-
[quote name='IZMADO']Wielkie dzięki za ekspresową odpowiedź! Tylko, że teraz nie wiem co zrobić, bo Janka ma w obwodzie 20 cm., a po długości 7,5 cm... Który rozmiar wybrać?[/QUOTE] Znalezione na allegro: [TABLE="class: MsoNormalTable, align: left"] [TR] [TD][CENTER][B][COLOR=#008000]rozmiar[/COLOR][/B][/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]długość kufy[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]obwód kufy[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [/TR] [TR] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]1[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]8 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]23 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [/TR] [TR] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]2[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]10 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]30 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [/TR] [TR] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]3[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]11 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]34 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [/TR] [TR] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]4[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]12,5 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]36,5 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [/TR] [TR] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]5[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]14 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]42 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [/TR] [TR] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]6[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]14,5 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [TD] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#008000]45 cm[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [/TD] [/TR] [/TABLE] Z mojego pkt widzenia (patrząc po rozmiarach) ten kaganiec mija się z celem... Mój pies musiał by mieć rozmiar 6, ale ma krótką kufę więc na długość kufy potrzebował by rozmiar 2...
-
[quote name='zaklinaczkapsów']Mam wielu klientów,wątek założony tutaj miał tylko na celu zaproponowanie pomocy innym osobom,które jeszcze o mnie nie słyszały,ponieważ dużo osób ma problemy z psami,a behawioryści do których zwracają się o pomoc często nie potrafią im pomóc,a to,że znam się na psiej psychologii nie oznacza,że chcę zrobić z siebie celebrytkę.Co do tego,że w okolicy rozeszłaby się wiadomość o zaklinaczce... no cóż,gdybym mieszkała w Warszawie to zapewne tak by się stało,ale aktualnie mieszkam w bardzo małej miejscowości, o której mało kto słyszał i nikt nie interesuje się tutaj żadnymi behawiorystami.A jeśli chodzi o metody C.M. ... każdy ma na jego temat własne zdanie i zawsze tak będzie.Chciałam jeszcze tylko dodać,że nie napisałam tutaj,aby zrobić z siebie gwiazdę i przechwalać się ani po to,żeby kogoś zmuszać,nakłaniać do skorzystania z mojej pomocy tylko po to,aby ludzie,którzy popierają metodę C.M. i chcieliby,aby ktoś wytłumaczył im lepiej tę metodę,przybliżył na czym to dokładniej wszystko polega, wiedzieli o moim istnieniu,o istnieniu osoby,która rozumie i czuje tę metodę.[/QUOTE] OOoo to ciekawe! Ja mieszkam na zadupiu, nie uważam się za znawce psów i psiej psychiki broń boże, nie uważam że wiem wszystko i z każdym psim problemem sobie poradzę. Mimo tego szkoląc swoje psy ludzie zwracają na nas uwagę (możliwe że powodem jest wielkość tych że psów, a może sam fakt ich zachowania) i zazwyczaj sami podchodzą i zaczepiają dziwiąc się jak to ja robię że te moje psy tak się słuchają... Po krótkiej rozmowie zazwyczaj okazuje się że ludzie traktują swoje pieski jak 'dzieci' (w rzeczywistości stawiają je na piedestale) spełniając każdą zachciankę... Zazwyczaj polecam odpowiednią psią szkołę którą sama wypróbowałam, wprowadzenie kilku zmian w traktowaniu i zachowaniu odnośnie psa. Po czym okazuje się że faktycznie traktowanie psa jako rozumnego stworzenia które uwielbia mieć jasno postawione granice zdaje rezultat! Tak więc fakt że jesteś z małej miejscowości wcale nie świadczy o braku odbiorcy :roll:
-
Mój to uwielbia deszcz i śnieg, nie marznie więc może siedzieć godzinami na dworze (gorzej ze mną)... Do tego przy każdym spadku temperatury jego ADHD dostaje kumulacji :diabloti:... Dopiero w połowie jazd jestem, jednak też mam cichą nadzieję zdać za 1 razem. Tak więc 'nie dziękuję' ;)
-
Ja szczecin dopiero poznaje i to tylko dlatego że mam jazdy na kat B :P Pogoda faktycznie tragiczna, aczkolwiek w zimę będzie jeszcze gorzej ;) Ewentualnie można poczekać do wiosny aż się trochę przystępniej zrobi po zimie?
-
[quote name='kropi124']No właśnie... Chyba już pozapominali..[/QUOTE] Niet, ja czekam na konkretne propozycje na tyle 'blisko' żeby mi pies całego autobusu nie zarzygał ;)
-
[quote name='calessandra'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]A wszystkim specom od żywienia czy produkcji karm, przypominam, psy towarzyszyły naszym pra pra pra dziadom, a także dziadkom i rodzicom, żyjąc w o wiele lepszym zdrowiu i kondycji niż teraz, bez waszej wiedzy i filozofii. Jadły waszym zdaniem szkodliwe rodzynki i orzechy, ba nawet czasem kawałek czekolady (lub wyrobu czekoladopodobnego ;)) i wiecie co … były ZDROWE. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/QUOTE] Popieram, rodzinny pierwszy pies mając 16lat wyglądał jak szczeniak i gdyby nie rak który rozsiał się po całym ciele to by dłużej cieszył się zdrowiem. Pech chciał że były to lata w których o dostępie do internetu można było pomażyć, karm suchych pies jeść nie chciał więc rodzice karmili go gotowanym + 'resztki z obiadu' + jaja surowe ze skorupkami + witaminy dla psów. Ja się nauczyłam przy Szamanie jednego: nie ważne jak bardzo skład jest zachwalany oraz jakaś karma, jeśli mój pies ma po karmie wielką S to znaczy że mu szkodzi ;) . Jeśli skład mnie zainteresuje i nie zbankrutuje przy kupieniu karmy to próbuję ją (właściwie to mój pies, bo jakoś nie interesuje mnie wcinanie chrupów, chyba by mi zęby poszły :P )
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Ja osobiście Magię za zachowania typowo 'niepewne' w stosunku do innych psów 'karcę' głosowo. Magia jest opanowaną sunia, aczkolwiek ma 'trzaski lękowe' i np nowe psy jej się bardzo nie podobają. Na szkoleniu obedience dla Magii ważniejsze jest żarcie i spuszczona ze smyczy nie integruje się z psami tylko zbiera zgubione smaki z pola :roll:... Jeśli idzie sama i się jeży na inne psy to ignoruję takie zachowanie, widzę że ona pokazuje że gościu jest dla niej niepewny i nie wie jeszcze jak ma się do niego zachować. Jednak jak idzie z Szamanem to od razu ją słownie koryguje, bo cwaniara tylko czeka aż Szaman zacznie drzeć japę na psa którego ona się lęka - po czym sama dołącza do spiny cwaniara jedna... -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Ha mój osioł też się wpatruje w 'przeciwnika'. Ogon mocno zadziera, prostuje się cały, klatę do przodu pręży, staje centralnie przodem do drugiego samca ... i ... się normalnie w niego gapi. Kiedyś go karciłam i zabierałam, ale zawsze się to kończyło tym że taki samiec spuszczony ze smyczy (albo na flexi) zaczynał za nami leźć i mordę drzeć... Teraz pozwalam mu samą postawą dominować inne samce i o dziwo mam święty spokój :cool3:. 'Przeciwnik' zazwyczaj zaczyna nerwowo merdać ogonkiem, oblizywać się, odwracać wzrok, a na koniec odchodzi - zdarza się że próbuje podejść, ale wtedy wystarczy jeden Szamanowy szczek dezaprobacji w stylu 'mój teren' i się kurzy za 'przeciwnikiem' tak że mało łap nie pogubi. Dodam że Szaman jak zauważy drugiego samca i uzna że 'tego pana to sobie na swoim terenie nie życzy' - oj wtedy to potrafi w bezruchu stać i 10minut. On wie że ja się nie ruszę w stronę tamtego samca i nie pozwolę mu na darcie paszczy więc w taki sposób sobie znalazł :diabloti:. Najgorzej jak się śpieszę na autobus, a akurat Szaman znajdzie sobie 'ofiarę maltretowania psychicznego' (jak to jakaś baba raz na mnie otwór gębowy darła 'pani bydle maltretuje mojego pieska psychicznie, ja to zgłoszę na policję' - to dopiero był dla mnie szok :roll:) - wtedy krótka kalkulacja czy szybko sobie tamten pójdzie czy nie. Jak tak to czekam, jak nie to podchodzę i przyśpieszam ten cały proces (czego w teorii nie powinnam robić, ale po prostu niema czasu). -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='klaki91']Mnie zastanawia jak to jest że moja suka ani razu nie dostała jeszcze od innego psa łomotu przez to swoje wyskakiwanie. Wyczuwają że to strach?[/QUOTE] Sama nie wiem, mój pozwala na takie zachowania wyłącznie suczką i zaczepia do zabawy aż w końcu suczka się przekona. Jednak samce akceptuje tylko te super zrównoważone i do tego uległe, cała reszta to wrogowie. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='beny1234']Wydaje mi się że jednak lękliwy będzie lepszą opcją ponieważ nie będzie tyle szczekać, nie będzie atakował przez co dużo mniej problemów z takim :)[/QUOTE] Niezła bzdura :shake: Miałam do czynienia z jednym i drugim charakterem. Każdy ma swoje plusy i minusy, jednak mój dominant jest łatwy do odczytania: Kocham suki, zgniotę w glebie samce - a jak fika to jeszcze go złapię i potrzymam w mordzie. Przy lękliwym nigdy nie wiadomo czy coś go akurat nie wystraszy. Dziś na Szamana wyskoczyła z paszczą lękliwa suczka, ale jak to Szaman kobiecie odpuścił. Po jakiś 30minutach rozmowy z właścicielką suni, ta nawet się skusiła żeby trochę się z Szamanem na smyczach bawić ;) -
[quote name='ailema']Nie nie skończyły się tyle że naszym nie grozi zatłuczenie .... Dla mnie pies to pies i nie ma u mnie podziałów na kraje ....[/QUOTE] Serio puknij się w głowę. Czyli u nas rząd też musi zezwolić na masowy morbital żeby jedna z drugą dupę ruszyła 'pomagać'. Pomoc wyłącznie wtedy gdy sprawa medialna i można zostać 'bohaterem' normalnie jak leroy merlin :roll:. Nie grozi zatłuczenie też mi coś, bo zagłodzone, zagryzione, padłe z choroby to nie martwe? One sobie wybrały taki los te nasze schroniskowe w PL psy mają taki raj? No tak, ale pomaganie zwykłemu kundlowi z PL jest niefajne, za to niema wielkich braw i poklasków. Życie przeciętnego burka w PL schronisku może skończyć się obojętnie jak bo przecież te biedne pieseczki rumuńskie zginą. To jest właśnie HIPOKRYZJA wpie**** się i robić bagno niedostrzegająca własnego łajna na własnym podwórku. Ktoś mądry kiedyś skwitował [I]„Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie.”[/I]
-
[quote name='klaki91']Poczytałam. W d. się ludziom poprzewracało[/QUOTE] Oj tak zamienili swój rozum w żelki który nie potrafi racjonalnie patrzeć na świat :roll:
-
[quote name='ailema']A ja jestem za tym aby pomóc tym psom lub je humanitarnie uśpić a nie mordować . Zdaje sobie sprawę że u nas są przepełnione schroniska ,ale nie rozumiem czemu tak potraficie obojętnie przejść obok krzywdy tych psów . wiem że świata się nie da zmienić ale nawet jeśli jedna bida znajdzie dom to zmienimy jej całe życie ...[/QUOTE] Dlatego że widzę krzywdę psów które widuje porzucone i przebiegające pod blokiem, dlatego że się pofatygowałam do schroniska i widziałam ile psów czeka żeby wyjść na 1spacer od x lat za kratami. Swoje spojrzenie na świat już dawno zweryfikowałam. Moja pomoc nie opiera się na 'ochaniu i achaniu' jacy to ludzie są podli w innych krajach i dawaniu kasy komuś kto nawet nie potrafi przedstawić rachunków ciągnąc kasę od ludzi. Nie raz czytałam jakie przekręty szły za losami psów chociażby tu na dogomani. Ja mówię stanowcze nie dla zwożenia psów z rumuni do nas, sami w PL mamy od cholery umierających psów w schroniskach: z brudu, głodu, choroby, zagryzień, starości. Naprawdę śmieszy mnie kiedy widzę że ktoś walczy o psy z rumuni potrafiąc przejść obojętnie koło schroniska we własnym mieście. Co do półdzikości psów, też mam odmienne zdanie. Wypuście psa samego, sam jeden zazwyczaj idzie do ludzi i szuka kontaktu - jednak gdy kilka wypuszczonych psów się spotka i 'zbije w grupę' wtedy tworzy się wataha działająca jak sfora dzikich psów. Ile razy było głośno o tym jak to sfora psów kogoś zagryzła, a teraz takie półdzikie psy chcą zwozić :roll:
-
Może wwożą psy pod płaszczem i nie muszą mieć szczepień, chipów :cool3: Tak całkiem poważnie to podejrzewam (chyba jak większość) że kasa idzie do kieszeni, a psa biorą 'zza kiosku', albo najbliższego schroniska :roll:. W takim układzie 'hurra dla tych psów' bo oczywiście ludzie zgłaszają się wyłącznie jak jest sensacja, tak sami z siebie to mało kto da DT :shake:
-
[quote name='klaki91']Widzę że się już zaczęło kasowanie niewygodnych postów na fejsie :p Dla mnie ten pies jest "do odstrzału". Podobnie jak wiele innych które są wyciągane przez dogocioteczki. Szkoda że ludzie się tak nie organizują gdy chodzi o wyciąganie z [B]polskich [/B]schronisk psów które poza problemem typu lekki lęk separacyjny i strach przed wystrzałami nie wykazują innych "zaburzeń". Te wszystkie wielce miłosierne osoby z wydarzenia dot Tajfuna wzięłyby się za pomoc psom z najbliższego schroniska, wyciąganie ich, szukanie im domów i załatwianie konsultacji behawiorystycznych a nie bezsensownie cisnęły po irlandzkim systemie.[/QUOTE] E tam polskie psy, teraz jest nowy 'boom'! Teraz prócz biednego Tajfunka który jeszcze trochę i kogoś zabije... Teraz Tajfunek ma konkurencje w postaci rumuńskich półdzikich psów które chcą co poniektórzy do nas zwozić :roll:
-
Jak dla mnie to jest takie wielkie show - zbieranie funduszy na wywożenie psów z rumuni do polski, wielkie szukanie dt/ds. Jeśli chce się zmieniać świat na lepsze należy zacząć od swojego podwórka, a nie wpierniczać się z butami w przypadku gdy samemu tkwi się w wielkim G. Litowanie się nad rumuńskimi psami jest ok do pewnego stopnia, zwożenie kolejnych psich nieszczęść do kraju w którym praktycznie nie ma schroniska które by nie było przepełnione jest istną paranoją. Pomijając fakt już samych chorób które przywieziecie wraz z tymi nieszczepionymi i zaniedbanymi psami. Może miałabym i inne zdanie gdyby nie fakt że sama jestem BDT i widzę ile psów czeka niekiedy przez całe życie na swojego człowieka w postaci chociażby właśnie DT. Widzę ile psów jest przez 'nas' porzucanych jak zużyte meble i nie jestem za tym żeby kolejne psy zwożono z zagranicy. Tak jak pisałam wyżej, najpierw zróbmy porządek 'u siebie' przynajmniej żeby schroniska było nieprzepełniane i żeby nie dochodziło do sytuacji gdzie u nas w schroniskach psy się zagryzają przez przepełnienia - później pchajmy łapy w nowe bagno.