Jump to content
Dogomania

Maron86

Members
  • Posts

    2029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maron86

  1. No to nie jestem osamotniona :D Mi się szczególnie podobają obroże dla chartów, te to w większości mają naprawdę ciekawe wzory i wykonanie fajne :D
  2. Gorszy od wielu i to naprawdę wielu tańszych karm. Głupia ja długo karmiłam royalem bo mam psa który biegunkuje, a po royalu tego nie miał - teraz pies dostaje karmę bezzbożową i też jest fajnie. [B]Royal Canin [/B]w cenie 13.75 zł/kg[B]:[/B] [QUOTE] Ryż, mąka kukurydziana, suszone mięso drobiowe, tłuszcze zwierzęce, izolat białka roślinnego L.I.P.*, hydrolizowane białka zwierzęce, włókno roślinne, sole mineralne, tran, pulpa buraczana, olej sojowy, drożdże, L-lizyna, L-arginina, polifosforan sodu, L-tyrozyna, tauryna, hydrolizowane skorupiaki (źródło glukozaminy), proszek jajeczny, L-karnityna, wyciąg z aksamitki wzniesionej (źródło luteiny), wyciąg z zielonej herbaty, hydrolizowana chrząstka (źródło chondroityny). * LIP: Białka wyselekcjonowane pod kątem bardzo wysokiej przyswajalności. [/QUOTE] [B]Brit Care [/B]w cenie 10.58 zł/kg [QUOTE]Mączka jagnięca, ryż, tłuszcz drobiowy, tran z łososia, naturalne składniki smakowe, suszona pulpa buraczana, drożdże browarnicze, suszone jajka, Yucca Schidigera, suszone jabłka, minerały, glukozamina, siarczan chondroityny, DL-melatonina, L-lizyna, manooligosacharydy, fruktooligosacharydy, Niacyna, Wapń, kwas foliowy, biotyna.[/QUOTE] [B]ProPlan[/B] w cenie 10.64 zł/kg: [QUOTE]Kurczak (18%), ryż (15%), gluten kukurydziany, odwodnione białko drobiowe, pszenica, kukurydza, tłuszcz zwierzęcy, włókno owsiane, digest, pulpa buraczana, odwodnione białko rybie, olej rybi, jajko suszone, drożdże, fosforan wapnia, chlorek potasu, chlorek sodu, składniki mineralne.[/QUOTE] [B] CANIDAE[/B] w cenie 12,42 zł/kg: [QUOTE][FONT=Times New Roman]Mączka z kurczaka , brązowy ryż, biały ryż, groszek, ziemniaki, płatki owsiane, mielony jęczmien, tłuszcz z kurczaka (konserwowany naturalnymi tocopherols), kasza, przecier pomidorowy, naturalny aromat, olej lniany, chlorek choliny,wyciąg z lucerny, inulin, lecytyna, wyciąg z szałwi lekarskiej, żurawina, beta-karoten, wyciąg z rozmarynu, olej słonecznikowy, wyciąg z jukki, bakteria gram dodatnia, actobacillus acidophilus , Lactobacillus casei – gatunek bakterii gram dodatnich, Lactobacillus plantarum - gatunek mezofilnej bakterii, trichoderma longibrachiatum , witamina E, żelazo, cynk, miedź, cynk, potas, tiamina, mangan, kwas askorbinowy, wtamina A , biotyna, niacyna, wapń, sód, witamina B6 , witamina B12 , ryboflawina, witamina D3, kwas foliowy, melonowiec, ananas[/FONT][/QUOTE] Eukanube mój źle przyjmuje, ma po niej biegunki Osobiście wybieram ProPlan i CANIDAE (pomimo że nie ma % ilości zawartości co w ogóle w tej mączce siedzi to nie ma zbóż)
  3. OOoooo a skąd wiesz, on ci tego nie powie. Wole nie narażać go na traumę psychiczną, to taki wrażliwy psiaczek :razz: PS. Ćwieki są nie praktyczne, zawsze się obrywa po nogach tą obrożą kiedy futro biegnie...
  4. Taśma taśmie nierówna. Są ładne wzory, ale w życiu bym psa nie ubrała w mikołaje/kaczuszki/baloniki i tego typu infantylne wzory :eviltong:. Sama nie wyjdę na ulicę przebrana za kurczaka, to czemu pies mój miał by się wstydzić :)
  5. Smyczy też nie, źle się trzyma i przy deszczu jest katastrofą. Jednak szelki niektóre na allegro naprawdę ładnie się prezentują, jednak przy moich psach które w każdą kałużę wlezą się nie sprawdzą. Dlatego wole 'parciane'. Za to obroże zależy jakie i na jakiego psa. Niektóre psy świetnie wyglądają w skórze inne lepiej w taśmie. Jednak taśmy przyozdobionej w jakieś pierdołki bym nie zniosła... aż się dziwię że niektórzy taką szmirę kupują :P
  6. Fitmin taniej wychodzi, a i skład ma lepszy
  7. Omijam karmy które mają zboża, a tym bardziej takie gdzie skład jest szemrany.
  8. skóra ładniej się prezentuje, ale jak dla moich psów jest nie praktyczna. Materiałowe są tak samo wytrzymałe, a do tego sporo tańsze :razz:. Osobiście nie lubię dziwnych naszytych wstążeczek na obroży/szelkach - preferuje burzuazyjny styl ubierania psów :diabloti: tak więc polecam czarne
  9. Mój ma materiałowe i takie też polecam, biorąc pod uwagę w jakim stanie jest skórzana obroża po 3miesiącach letniego użytkowania :placz:
  10. Miałam do czynienia z buldogiem angielskim i francuskim: Buldogi są dość uparte i silne. Mam tu na podwórku kobitę z buldogiem co go normalnie wyprowadzić nie może bo jak pies nie chce to się położy i powodzenia. Do tego biorąc buldoga trzeba zdawać sobie sprawę że nieźle chrapnia i charcza, szybko się męczą, przez krótką kufę muszą oddychać przede wszystkim pyskiem przez co tworzą się gazy. Mocno się ślinią na pewno nie jest zaletą przy dzieciaczkach. Jeśli zaś chodzi o labradory to są 'przereklamowane', potrzebują mnóstwa nakładu pracy i uwagi, tracą masakrycznie dużo sierści i to praktycznie przez cały rok. Są to psy pracujące i kochające pracę z człowiekiem. Przez 'modę' na nie jest mnóstwo psów niezrównoważonych, baa nawet i agresywnych.
  11. Istny tragikomizm! Jak przeciętny człowiek ma trafić na doświadczonego szkoleniowca/behawiorystę skoro w dobie internetu wyrastają takie 'kwiatki'. Z wiedzą oglądaną z TV i na podstawie [QUOTE]Od dziecka obserwuję zachowania psów,zarówno mojego,jak i psów porzuconych,żyjących wolno na ulicy,a także tych domowych,które są wyprowadzane przez właścicieli na smyczy[/QUOTE] Sama długo szukałam szkoleniowca, teraz jest jeszcze gorzej bo wyskoczyły jak grzyby po deszczu pseudo 'treserzy' niemający zielonego pojęcia o psychice psa i jego zachowaniach... już nie wspomnę o długoletnim doświadczeniu konkretnie z trudnymi psami :mad:. Pomimo że mam spore doświadczenie i wciąż nabywam nowego to w życiu nie odwarze się wziąć odpowiedzialności za cudzego psa nie uzyskując odpowiednich kwalifikacji (czyt. kursu/szkoły).
  12. [quote name='Ati']ja pierdziu- kto tu jeszcze bedzie chcial na tym forum robic wszelakie interesy[/QUOTE] znajdą się, jak już się nawet zaklinaczka psów znalazła z doświadczeniem w liczbie 3 psów i obserwacją cudzych zwierzaków :razz:... Mnie tylko dziwi że ludzie dają się nabrać na coś takiego
  13. Haha uśmiałam się, serio [QUOTE]Nie każdy,kto potrafi pomóc psu musi przedstawiać ukończenia szkół i kursów.Tak jak już wspomniałam nie jestem behawiorystką z wykształcenia,tylko jestem samoukiem,podobnie jak CM[/QUOTE] Doświadczenie Pani to aż 3 psy + obserwacja spacerujących psiaków bezpańskich i tych na smyczy... Nooo to mogę się dumnie nazywać szkoleniowcem i behawiorystą w końcu mam większe doświadczenie 14 psów wychowanych: w tym wyciągnięte z lęku, agresywne, nadpobudliwe, z agresją lękową, agresywne do psów, do ludzi, ciągnące na smyczy (każdy pies wychodzący z DT u mnie zna podstawowe komendy i je stosuje, nie jest agresywny do ludzi/psów/zwierząt). Behawiorystka ze mnie pełną gębą. [QUOTE]Myślę,że byłby zupełnie inny odzew,gdybym zaproponowała metodę pozytywnych wzmocnień.[/QUOTE] Nie, był by taki sam. Korespondencyjne 'naprostowywanie' psa bez widzenia na żywo reakcji psa i opiekuna jest jakimś totalnym błędem i nieporozumieniem. PS. Jeśli Pani nie umie wyłapać sarkazmu ludzi to jak Pani sobie wyobraża wyprowadzanie psa z trudnym właścicielem :shake:. Sarkazm katlis aż bił po oczach :cool3:
  14. Nooo miesiącami, to w porównaniu do CM strasznie długo. Jestem ciekawa czy stosujesz metody CM PRZED 'przemianą', czy 'po przemianie'... Czy wiedzę czerpiesz wyłącznie z książek/tv, czy może miałaś kontakt ze sławnym CM. [QUOTE]Terapia - przywracanie zdrowia przez stosowanie różnego rodzaju zabiegów, leków; także metoda leczenia choroby; terapeutyka[/QUOTE] To też ma się nijak do tego co piszesz. Miałam psy na DT: zalęknione, agresywne, nadpobudliwe, z agresją lękową. Szkoleniowiec nie kazał psów uśpić, ani nie stwierdził że to przypadek beznadziejny - po prostu trzeba było z psem ćwiczyć i pracować non-stop metodami pozytywnymi! Żadnych z tych psów nie odważyłabym się na 'terapie mailową' baaaaaa z żadnym z nich nie zastosowałabym metod CM. Najlepsze jest to że stosując metody pozytywne 'psa się nie popsuje', stosując metody CM można popełnić nieodwracalne błędy z których psa będzie się wyciągać latami :roll:. EDIT: Jeszcze jedno, skoro tyyyyyyyleeeeeee psów już ocaliłaś przed niechybną śmiercią skazanych przez złych behawiorystów - to może przytocz kilka tych skrajnych przypadków.
  15. Hahahaha oo matko niezły kawał, szkoda że to nie 1 kwietnia! Serio kto przy zdrowych zmysłach chce mailowo naprowadzać psa agresywnego, baaaa nawet CM jedzie do psa i 'ogląda' go w 'naturalnych' warunkach. Cała reszta co on stosuje przemilczę bo nie chce mi się powtarzać :roll:.... [quote name='zaklinaczkapsów']Stosuję metodę Cesara Millana czyli bazuję na energii i mowie ciała.[/QUOTE] Czy maile będą wyglądać tak: Wyobraź sobie że pies przejdzie spokojnie koło twojego psa bez zgrzytów i awantur. Twój pies będzie ostoją spokoju i łagodności nawet jeśli ten 2gi będzie gryzł go w d.... ? :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:
  16. [quote name='catty']Zwracasz uwagę [B]Rosiczce[/B] aby zaniechała "złośliwego i ironicznego tonu", a to Twoje posty właśnie taki ton mają. Pokazujesz postawę kogoś "wszechwiedzącego" i próbujesz wpoić komuś, że TYLKO Twoje zdanie jest słuszne. Jednak nie potrafisz dowieść swojej teorii i podać jej na konkretnych przykładach. Nie uważam, aby ktoś w tym temacie kłamał, bo to już jest poważny zarzut :rolleyes: I to Ty unikasz odpowiedzi, zbywając wszystkich twierdząc, że ktoś tu wykazuje się brakiem elementarnej wiedzy oraz głupotą :rolleyes: I nikomu nie pomagasz, bo nie podajesz konkretnych nazw karm. Dziwi mnie, że piszesz akurat w tym temacie, a nie np. Pedigree, Chappi, czy chociażby Royal.[/QUOTE] OJ z tym się zgodzę, dlaczego nie w Royalu? Ci to dobiero mają 'super' karmę, cena jak za premium - a taki syf w składzie że sama głupia wybierałam RC (ahhh jeszcze te 'gratisy', a to miska, a to obroża, a to 4kg karmy gratis, a to kalendarz (chociaż kalendarz ekstra z moim pupilem :D ))...
  17. [quote name='niuniuikora']Psy w ogóle mają chyba jakieś delikatne francuskie podniebienia ;] Nie mogę sobie w dalszym ciągu poradzić z Korą i jej włażeniem na kolana, przejęła też dotychczasowe miejsca leżenia Niuniusia, wraz z jego nowiutkim materacykiem. Przeganiam ją, bo ma swój materacyk, to nie - musi kłaść się na fotelu albo nie swoim posłaniu.[/QUOTE] Jak ci włazi na kolana to wstań i odejdź, to najlepiej działa na psy. Oczywiście o ile ci to przeszkadza, mi przeszkadzało ;). Co do posłań to jeśli psy same ustaliły gdzie śpią i Niuńkowi to nie przeszkadza, ja bym się nie wtrącała. Jednak jeśli Niuniek się o to denerwuje to pogoń sunie z jego miejsca.
  18. [quote name='motylek1007'] dla mnie wzięcie psa to odpowiedzialność i najpierw finansowo przeliczam czy mnie stać na utrzymanie czy nie. Brałam to nawet pod uwagę wybierajac rasę, bo co z tego ze dana rasa mi sie obłędnie podoba jak miesięczny koszt wyżywienia sprawia ze mnie na takiego psa nie stać? jak ktoś swiadomie decyduje sie na dziecko, chociaż wie ze go nie stać a potem chodzi po instytucjach bo "panstwo ma dać" to jest dla mnie chore[/QUOTE] No proszę jak ja brałam psa w typie mastifa tybetańskiego (czyli minimum 45kg psa) miałam już sunie 7 letnią (16-18kg) i naprawdę o niebo lepszą sytuację finansową. Miesiąc po wzięciu psa sytuacja sie diametralnie zmieniła tak że ledwo wiązaliśmy koniec z końcem. Później los dał nam w kość i do dziś średnio jest i nie wiadomo jak będzie za miesiąc. Czy to znaczy że mam oddać psy do schronu bądź wyadoptować bo liczę się z każdym groszem i co będzie jak pies zachoruje? Moim zdaniem nie wszystko przewidzimy i czasem te 20zł na worku do zapłacenia jednorazowo zmienia postać rzeczy... Uważam że to zrozumie ktoś kto miał wybór zapłacić rachunek, a kupić orijen dla psa ... To że ludzie karmią chappi, cóż sama karmiłam i pies żył, błyszczał się i był zdrowy - a to że poza karmą dostawał surowe/twarożki/jajeczka/witaminki to już inna sprawa (i to nie dlatego że gdzieś się wyczytało, tylko dlatego że uważało się to za słuszne). filodendron - w 100% się zgadzam, a psa trzeba karmić tak żeby nie zbankrutować i jednocześnie nie żałować że mogło się karmić lepiej ;)
  19. Super wielkie dzięki, muszę się w takową zaopatrzyć - matce zdarza się smycz wyślizgnąć więc wolę z gumową rączką, w końcu to smycz na dłuuuuuuuuugieeeeeeeeee lata :D
  20. Smycz nam kaputła po 8latach użytkowania :placz:! Czy teraz smycze są wytrzymalsze i potrzeba jest duża nadwyżka wagowa, czy też można śmiało brać 'na styk'? Suka ma 16-18kg, mocno ciągnie do tego potrafi znienacka zrobić porządnego susa. Teraz nie wiem czy brać na 20kg smycz, czy na 50 ... a może są jakieś pośrednie których nie zauważyłam? Kolejna sprawa to gdzie kupie najtańszą flexi, ale 'firmówke' - w sensie znacie jakiś sklep który nie zdziera mamony? aaaaaaaa i jeszcze jedno, które smycze flexi sa 'odziane' w gumową rączke?
  21. Oj nie zgodzę się z tym, mój pies pod względem fizycznym jest bardzo wytrzymały tak samo ma fajna psychikę, jak by jadł BARFa też by zniknął problem z żołądkiem .Tylko że nie dam mu żreć rozjechanych gołębi, a tylko taki rodzaj padliny go interesuje... Czyli na dobrą sprawę to ja mu przeszkadzam być zdrowym psem i właśnie dlatego muszę więcej kasy wydać na dobre żywienie. Szczepienie na wściekliznę jest obowiązkowe, a że jest niewiele tańsze od szczepienia kompleksowego to wolę spać spokojnie i psu zaaplikować kompleks niż później pluć sobie w twarz że żałowałam 20zł ;) Leatitian ktoś na którymś wątku polecał karmy wet. firmy TROVET - ponoć ma lepszy skład i wychodzi zdrowiej i taniej dla psa, nigdy nie stosowałąm więc tylko powielam 'przeczytane'
  22. Paulix przecież tłumaczyła że i tak będą wiedzieć kto doniósł więc to odpada :shake: sloneczkoswieci mój samiec dla suk jest super cierpliwy, ale jak suka na niego z mordą wyskoczyła to się bronić chciał ;) . Sytuacja była taka że suka miała iść do adopcji i za żarcie zaczęło jej odwalać. Sunia wróciła z adopcji (silna alergia właścicielki i to żadna ściema) i teraz jak 2 kochanków się zachowują :cool3:
  23. A ja napiszę co myślę: Kiedyś zwierzęta na ubój były lepiej karmione niż teraz, moi rodzice długo się uczyli że trzeba czytać skład bo świństwa będą jeść. Było dla nich nie do pomyślenia że parówki to MOM i na dobrą sprawę prawie nie mają mięsa (te co mają są z górnej półki). Skoro jedzenie dla ludzi się tak drastycznie zmieniło w przeciągu 20lat to myślicie że dla psów nie? Przykład: Tata uwielbiał jakąś tam ludzką puszkę (chyba tyrolską) bo miała 'tłuszczyk' i miała dużo mięsa, nasz pies (już nie żyjący) też żebrał o nią i zażerał się. Później mama zaczęła 'dbać o tatę' i przestał jeść tłuste pokarmy (w tym tą puszkę). Po kilku latach ojciec kupił swoją ulubioną puszeczkę, jak przeczytałam skład za głowę się złapałam (skłądałą się przede wszystkim ze skór i świństw!). Tłumaczenie że je świństwa nie docierały, więc chcąc udowodnić nam że ta puszka jest ok podstawił ją pod mordę psu ... pies powąchał i poszedł - nie chciał tego jeść. Uważam że kiedyś te karmy pomimo niskiego % 'mięsa' to miały to mięso, a nie mączki z dziobów, piór, pazurów .... Teraz z doświadczenia: 1) nasz już nie żyjący pies jadł gotowane: mięso + kasza + witaminy + skorupy jaj i surowe jaja = dożył 16 lat, trzeba było go uśpić z powodu raka... 2) Sunia znaleziona na podwórku skrajnie wycieńczona: jadła suchą Darling (ha myśleliśmy że skoro lepszy skład to świetna karma :shake: = dożyła około 4lat, była z nami 2 ... zmarła na białaczkę i wyniszczenia organizmu przez leki (wodobrzusze, pękająca do mięsa skóra, niedokrwienie tylnich łap, uciskające węzły chłonne na gardle/łapach tylnich...) 3) suka przez około 5lat: dorastała na pedigree, jadła darling, dostawała surowe mięso (w czasie rośnięcia, przez pierwsze 2 lata - tak zalecił wet i chwała mu za to), później przeszliśmy na karmę brit. Teraz suka dostaje różne karmy - akurat w tej chwili wkopałam się w royal dla 10letniego psa (bo tyle ma i jest w super formie), worek prędzej fitmina jadła. U niej myślę przejść na barfa bo zdarzają się wymioty po suchej, musi dostawać 3x na dobę inaczej masakra. 4) suka ONka: karmiliśmy na początku darlingiem, przeszliśmy szybko na BRIT wspomagający stawy + suplementy na stawy i serce + hormony bo po złej sterylce sikała po domu :shake:... Wzieliśmy ją w gdy miała około 8lat (miała mieć 2... cóż), dożyła 14lat. 4) samiec: pies z problemami żołądkowymi może dostawać wyłącznie w miarę dobre karmy (nie wiem jakim cudem po royalu nie ma biegunki). Dostawał wszystkie karmy dostępne na telekarma, dosłownie! Jedynie po: Brit care, Acana provincial, Orijen, ProPlan, royal canin (ni wiem jakim cudem) nie dostawał sraczki. Teraz je Canidae i jest ok, nie długo przejdzie na TOTW rybnego i z niego raczej nie zejdziemy. 5) sunia ze schroniska (mamy ją miesiąc): je w tej chwili canidae, będzie jadła to co Szaman (samiec). -=-=- Jeszcze taka refleksja. Przy 3 psach do wyżywienia które nie mało ważą (samiec 50kg, suka 30kg, 10letnia suka 16kg) do tego szczepienia, środki przeciw kleszczowe, jakieś suplementy się zdążają - człowiek naprawdę z każdą złotówką się liczy! Ja osobiście szukam dobrej karmy (jestem przez Szamana do tego zmuszona), ale takiej przy której nie zbankrutuje. Zazwyczaj szukam różnych promocji w karmach których może jeść Szaman, poza tym nauczyłam się że tania karma wcale nie wychodzi taniej! Przykład [B]Purina Dog Show[/B] dla 45kg psa musi jeść - 580g karmy [B]Firstmate Pacific Ocean Fish [/B] 45kg psa je - 390g karmy Przecież to jest 130g karmy różnicy na dobie! Czasem lepiej naprawdę poszukać lepszej karmy w różnych promocjach i kupować z głową mając świadomość że i pies się będzie lepiej po niej czuł niż karmić marketówką 'bo ją reklamują i pies robi 'zdrową kupkę'' :razz: A z chorowaniem psa od karmy to jak z ludźmi, jeden musi jeść pożadnie i zdrowo bo ma takie, a nie inne geny natomiast 2gi może żyć na samej wódce i przeżyje tego pierwszego - na świecie nie ma sprawiedliwości od co. EDIT: [B]Andromeda[/B]: To jest włąśnie to o czym piszę, mój pies by się przekręcił na takim żywieniu i to jest moim zdaniem wina środowiska i genów...
  24. [quote name='filodendron']Tylko jak będziesz "psuć" tę wołowinę, to nie w foliowym woreczku w lodówce, tylko gdzieś w przewiewnym miejscu zabezpieczoną gęstą siatką/gazą lub sitem przed dostępem much - miłych wrażeń ;)[/QUOTE] Na dzień dzisiejszy nie zdążyłam, 2ga suka zeżarła mięso zanim zaczęło się psuć - mięso miało 'siadke na muchy', matka mi mówiła że zepsute w lodówce pies jeść nie może, ale takie z zewnątrz to tak dlatego na balkonie w cieniu miało się psuć... Podejście następne w sobotę ;)
  25. [quote name='sloneczkoswieci']to by było 70 kg na około 40kg tamten, czyli średnio wesoło;/ w każdym bądź razie póki co jest spokój co chwilę wyglądam przez okno oczywiście ;)[/QUOTE] Oho to takie psy w razie czego rozdzielić... Sama nie raz mam problem utrzymać mojego 50kg psa kiedy jakiś yorczek go po łapach kąsa :shake:. Zdarzyło się też ścięcie między 30kg suka, a właśnie tym samcem - byłam blisko, miały obroże więc do niczego poważnego nie doszło, ale myślałam że mi ręce urwą (w lewej 50kg, w prawej 30kg)... Super że psa już nie rusza, chociaż wiem ile musiała cię ta uprzejmość kosztować - oby nie ruszał już psów :)
×
×
  • Create New...