-
Posts
2029 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Maron86
-
[quote name='Kam']Zawsze mnie przy takich dyskusjach zadziwia skąd w ludziach niezachwiane przekonanie, że jeśli tylko będą mieli psa od szczeniaka to będą potrafili świetnie go wychować. Nawet jeśli to pierwszy pies. To jest ciężka praca, długotrwała, przydaje się doświadczenie i choć trochę wiedzy. Oraz sporo szczęścia, by trafić na psa pasującego do nas i z dobrymi "charakterologicznie" genami. No, po prostu: nie każdy nie każdego psa będzie potrafił dobrze wychować. Większość polskiego ludu ma psy od szczeniaka (bo "wychowasz sobie") i jak to wygląda? Często raczej nie wygląda, po ulicach nie chodzą, niestety, same idealnie ułożone ;)[/QUOTE] Mogę pisać tylko za siebie, osobiście wiem że gdybym wzięła takiego psa od szczeniaka z hodowli (którą mam na oku) to bym nie miała z nim dosłownie żadnych problemów. Jednak faktem jest to że więcej się nauczyłam przy obecnym psie niż bym się nauczyła przy szczeniaku z hodowli. Innym faktem jest to że w tej chwili mam większą świadomość i wiedzę, więc przy braniu psa z hodowli mam już w głowie ułożone 'jego przyszłe życie' (sportowe życie).
-
Żaden miesiąc nie ma 28dni (nie licząc lutego ofc)... a tyle właśnie jest licząc 4tygodnie. Tak więc licząc w ten sposób 'zjadasz' z miesiąca 2-3 dni, stąd twoja nieścisłość w obliczeniach. Miesiąc jest 'od pierwszego do pierwszego', a tygodnie będą ci potrzebne wyłącznie przy pierwszych szczepieniach. Później liczy się w miesiącach np przy dawkowaniu karmy itp. Za 3-4lata będziesz patrzyła tylko na to ile pies ma lat.
-
[quote name='Aneta Nowak']I super.. Sama chciałabym miec możliwość adopcji psa..Tzn mozliwość zawsze jest,tylko..bariera psychologiczna nie do przeskoczenia również istnieje. I dziwnie sie czuję,jak mi ktoś dopierdziela,że zamiast kupować kolejnego psa mogłabym wspomóc jakiegoś bezdomniaka(swoją droga-temat odrębny:zagladanie do cudzych portfeli). Maron86- no własnie o taka "modę" mi chodzi. To nie jest dobre(tzn nie mowię o Tobie).Nie krytykuję namawiania do adopcji,ale radykalizm nigdy nikomu na dobre nie wyszedł...[/QUOTE] Przyznam szczerze że ze szczeniaczkiem z hodowli zapewne żadnych problemów wychowawczych bym nie miała. Szaman mi zafundował czasem takie piekiełko że wyjścia nie było jak praca, praca, praca, praca z psem i nad psem. Przyznam z ręką na sercu że tyle co ten jeden pies mnie nauczył o psich zachowaniach, psychice, CSach, żywieniu. Żaden pies mi nie dał takiej wiedzy. Gdyby nie on nie byłabym DT dla psów ze schronu. Czasem to co nas przerasta, po 'przeskoczeniu problemów' daje nam naprawdę dużo satysfakcji. Jednak czy każdy chcąc daną rasę z danym charakterem, pogodzi się że trafił mu się diabeł z adopcji mogąc kupić psa z hodowli? Myślę że na to pytanie nie ma odpowiedzi...
-
[quote name='Aneta Nowak']super,ale każda moda przemija(przejada się)-i nie mam tu na mysli,ze adopcja jest be. Ale też mi sie nie podoba najazd wielu osób na biednego człeka,co szczeniaka kupił(choćby był z dobrej hodowli ZKwP). Hasla:snob,szpan,brak serca,przez takich ludzi umieraja zwierzeta w schroniskach..Troszke za daleko to zaszło jednak(i nie mam na mysli tylko dogo..tu jest jeszcze łagodnie..za to FB kipi nienawiscia po prostu)[/QUOTE] :thumbs::thumbs::thumbs: Dokładnie jest jak piszesz, sama to przerabiałam. Dałam się przekonać że lepiej adoptować i gdyby nie fakt że jestem chyba bardziej zawzięta od swojego psa to by wylądował z powrotem w schronisku... Teraz wiem czego chcę, dlaczego i po co. Będę chciała psa z odpowiednim charakterem i wielkością niezależnie od rasy to wezmę kundla ze schronu, będę chciała konkretną rasę to wezmę wyłącznie z rodowodem (mam już fajną hodowlę na oku :razz:).
-
Teza na temat adresówek - Prawdziwa czy fałszywa?
Maron86 replied to lucky23's topic in Obroże i smycze
Papuga mi nie przeszkadza, siedzi w 2gim pokoju i męczy rodziców :evil_lol: Wodospad tak, ładnie uspakaja z moimi aż 7 rybkami w 60l akwarium (czekam aż padną i zakładam krewetkarium :diabloti:). Jednak ten dźwięk zepsutego wirnika który brzmi mniej więcej tak: bzuumumuuubmubububmumumumbuuzumumumumum - 24/7 ... naprawdę masakra... -
Teza na temat adresówek - Prawdziwa czy fałszywa?
Maron86 replied to lucky23's topic in Obroże i smycze
[quote name='Czekunia']:evil_lol::evil_lol: Jest tu taka ikonka jak FACEPALM :eviltong:?[/QUOTE] Nie zauważyłam, a też mi jej mocno brakuje :razz:. Jeśli boisz się że pies ogłuchnie od brzęczenia to załóż na adresówkę gumkę ochronną taką jak przy nieśmiertelnikach. Wtedy adresówki nie brzęczą. Osobiście uważam że psu to nie przeszkadza, mój to nawet nasłuchuje na dworze gdzie to brzęczy. Brzęczenie = pies, skoro on sobie tak wykminił i mu totalnie ten dźwięk nie przeszkadza to dlaczego innym miało by. Poza tym idąc tropem tej teorii to musiałabym wywalić papugę (która ględzi od świtu od wyłączenia lamp), wywalić telewizor, wywalić akwarium (filtr padł i brzęczy 24/7, czekam na dostawę nowego jednak ... święta, paczki mają opóźnienia). -
Książę - dog arlekin umarł...
Maron86 replied to Alla Chrzanowska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='tu_ania_tu']pies został zabrany właścicielowi i przebywa w schronie. Schronisko, wiedząc że wetka schroniskowa nie poradzi sobie zwrócił sie o pomoc do weta, który zawsze w trudnych przypadkach leczył (podkreślam czas przeszły) ich psy. Kierowniczka miała do niego zaufanie, nie jednego psa (łącznie z jej bokserką) wyprowadził z ciężkiego stanu. Zaufali mu i ty razem. Dlaczego wet zachował sie wobec doga i walczących o niego ludzi w ten sposób? Dlaczego odwlekał zrobienie prześwietlenia? Dlaczego? Dlaczego mówił, że trzeba dac mu czas? NIe mieści mi się to w głowie. Myślę że jako Stowarzyszenie, wystosujemy do niego pismo, które oczywiście nic nie zmieni jeśli chodzi o Księcia, ale może przypomni wetowi, że leczenie zwierząt to musi być pasja a nie robota. Co do interpretacji wyników, to dzisiaj będą skonsultowane i mam nadzieję że przekazane w zrozumiałym dla laików języku[/QUOTE] Trzymam mocno kciuki za chłopaczka, oby były dobre wieści. -
[quote name='filodendron']W BARFie niektórzy dają głowy łososia. Ale to na surowo. Myślę, że tu obowiązuje ta sama zasada, co przy kościach. Choć oczywiście mała świeżo uwędzona szprotka razem z głową to chyba nikomu nie zaszkodzi ;)[/QUOTE] właśnie to mnie zastanawia. Czy pies po surowej rybie nie będzie miał tasiemców? Wydaje mi się że ryba jest na tyle krucha że nie powinno się nic stać, tylko czy oby na pewno? Małe rybki to wiadomo że kruchutkie są więc psy pokroju moich połkną w całości nawet bez przegryzienia :razz:
-
[quote name='Iza.']Championy są dość słabą firmą, szczególnie w odniesieniu do ceny ;)[/QUOTE] Ładnie pachnie, psy mają śliczną sierść, nie sypią się, nie mają żadnych zmian na sierści. Czego chcieć więcej ;) Cena, cóż w sklepie wysyłkowym w granicy 22-25zł, u mnie w okolicy w zoologach szampon trixi po .... 20zł jest.
-
Książę - dog arlekin umarł...
Maron86 replied to Alla Chrzanowska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przypadkiem trafiłam. Przeczytałam cały wątek i ... nie rozumiem. O psiaka od prawie 10dni walczyliście, nie wiedząc co mu jest, nikt potrzebnych badań nie zrobił i on powoli ... umierał wykańczając się? Dobrze rozumiem? Co właściwie mu jest bo nie rozumiem tych skanów (nie jestem wetem więc to dla mnie jakaś czarna magia)... Czy to znaczy że właściciele mówili prawdę że wołali weta do psa który nic nie pomógł, a jego stan w jakim się znalazł był tak nagły? Biedny pies :placz:, mam nadzieję że wyjdzie z tego. -
Jeanne - max 2 do roku, raz na święta, raz jak się ubabra. Magia - jak zajdzie potrzeba, czyli jak się za mocno 'przykurzy' sierść, lub jak sunia przez sen ma wpadkę ze zmoczeniem się. Szaman - średnio co 2m-c, w domu lub w salonie fryzjerskim (zależnie jak z kasą stoję). Szampony - najlepszy moim zdaniem to Champion. Dla Szamana 'dla chowchow', dla Magii 'do czarnych', dla Jeanne 'dla szczeniąt'.
-
Roczny malamut ciągnie do psów i innych zwierząt, jak go okiełznać?!?
Maron86 replied to eti's topic in Wychowanie
Napiszę ze swojego przypadku że obcięcie jajców może nic nie wnieść jeśli pies ma naprawdę silny charakter. Mojemu psu żadna kastracja nic nie pomogła, gorzej inne psy go nie odbierają tak jak powinny i wszczynają głupie wojny o dominację. No i co najważniejsze nie licz na to że sama kastracja rozwiąże problem, to tylko może pomóc (ale nie musi). Żeby nie było że neguje kastrację, tak nie jest (dowód to fakt że mój pies jest ciachnięty). Tylko nie chcę żebyś się rozczarowała efektem. Są też kastracje chemiczne (drogie!), przy niej też możesz sprawdzić czy normalna kastracja coś pomoże. -
[quote name='gryf80']nie makrela bez głowy,a wędzone tez od przypadku do przypadku[/QUOTE] OK dzięki ;) Tak z ciekawości, ogólnie to pies może żreć głowy ryb?
-
[quote name='toyota']Tak wiem, w schroniskach tego nie stosują, bo to kolejny koszt. Mi chodziło o to, że są różne środki do narkozy dożylnej.[/QUOTE] Moją sukę (wtedy jeszcze schroniskową) wybudzali z narkozy po czyszczeniu zębów, poprzednią sukę którą miałam na DT również. Mój samiec po kastracji w schronisku również był wybudzany :roll:
-
[quote name='gryf80']ja dawałam tzw brzuszki łososiowe i były ze skórą.nic się nie działo.skóre z wędzonej makreli takze jadły[/QUOTE] z ogonem i głową, czy samą skórę? W sumie nie pomyślałam że skórę z makreli mogą, w sumie skoro mogą z łososia to czemu nie :D
-
Roczny malamut ciągnie do psów i innych zwierząt, jak go okiełznać?!?
Maron86 replied to eti's topic in Wychowanie
Kup fizjologa (kaganiec) dobrze dobrany nie będzie dyskomfortem dla psa, pies nie zabije co najwyżej poturbuje. Naprawdę szybko znajdź szkoleniowca. Mój jak łapał to tylko trzymał, nigdy nie rozszarpywał. W sytuacji gdy twój pies chwyci psa to ataki fizyczne mogą go wyprowadzić z równowagi i nakręcić (mojego nakręca ból fizyczny, zaciska szczęki jeszcze mocniej - tylko jak to wyjaśnić właścicielowi tego psa w pysku mojego). Niestety musisz brać to pod uwagę, tym razem puścił, następnym może 'dobić' albo zaatakować ciebie. -
Roczny malamut ciągnie do psów i innych zwierząt, jak go okiełznać?!?
Maron86 replied to eti's topic in Wychowanie
Tak czytam i dosłownie jak byś opisywała mojego psa zaraz po tym jak do nas trafił. Po ciężkiej pracy, szkoleniu, pójściu na obedience, ćwiczeniu śladów - w tym momencie na neutralnym gruncie mój pies potrafi się z każdym zaprzyjaźnić o ile tamten pierwszy nie zacznie. Pomimo kastracji dalej jest dominantem, dalej lata za sukami, dalej ma ADHD, nadal jak szkoleniowiec zapomni że on ciachnięty to proponuje kastracje... Mój pies nie jest malamutem, żeby nie było. Jednak też jest z ras niezależnych. Nigdy nie będziesz miała pluszowego, kochanego pieseczka który poleci na każde skinienie, który wykona bez namysłu każdą komendę. Musisz się do tego przyzwyczaić i pójść na kompromis. Tu tylko ciężką pracą możesz osiągnąć to co będzie zadowalające (nie idealne). Agresja na inne psy którą opisujesz wzięła się zapewne z tego że inne psy mordę na niego darły jak był młodszy. Co do tego 'kopnięcia w pysk' nie skomentuje, kup kaganiec psu to nie będziesz musiała własnego psa kopać. Wcale się nie zdziwię jeśli pies to bardzo źle odebrał, szczerze mówiąc nie zdziwiłabym się nawet gdyby przekierował agresję na ciebie i pokiereszował. Musisz trochę zacząć wyprzedzać myślenie i zachowanie psa bo dojdzie do wielkiego nieszczęścia. Szkoleniowca naprawdę dobrego znajdź, bo jak dobierzesz takiego co to się na pierwotniakach kompletnie nie zna - może więcej szkody przynieść niż korzyści i pożytku. Ja mam coś takiego jak canny collar na Szamana (pies z zachowaniami jak twój) żeby móc go normalnie utrzymać. Przy tej obroży spokojnie można założyć fizjologa i dławik, wiem bo sama zakładam (dławik tylko gdy mój pies ma dzień MEGA ADHD). -
U mnie psy jedzą rybne karmy. Do tego jak smażymy kotlety to dostają; mielone kotlety ze śledzia i mięsa. Do tego jak na obiad jest ryba również dostają. Gdy robię 'sushi' dostają surowego/wędzonego łososia. Skóry od łososia surowej nie dawałam, ale podpieczoną jadły ze smakiem, nie wiedziałam czy za sztywna nie będzie ta skóra bez obróbki termicznej.
-
cieczka, ropomacicze, inna choroba czy normalne zachowanie psa?
Maron86 replied to lea_mala's topic in Cieczka i krycie
To że niektóre samce się interesują i próbują dobrać, jest to normalne i naturalne - zachowują się tak dominujące samce oraz 'niewyżyte'. Sama mam dominującego samca który próbuje do każdej startować z amorami (naskakiwania stanowczo zabraniam). Inna sprawą jest to czy cieczkę widać i czy suka się wylizuje. Otóż nie każda suka ma obfitą cieczkę, niektóre (np moja) mają bardzo skromną i jedynie po obrzęku sromu widać oraz kilkoma czasem znalezionymi 'kropkami'. Mimo tego obserwuj sunię, sterylizacja w przypadku jeśli martwisz się o ropomacicze oraz przypadkowe krycie jest dobrym pomysłem. Wybierz bardzo dobrego weterynarza, bo źle zrobiona sterylizacja może stać się udręką. Jeszcze jedno. Jeśli suni po cieczce nie wymyłaś to mógł zostać zapaszek który nęci samce. -
[quote name='barbarasz49']Ziwi Peak ma cenę z kosmosu i ciekawe kogo stać żeby płacić ponad 300,- zł za 5kg karmy. Orijen też jest dosyć drogi ale moim zdanie Acana ma w miarę przystępną cenę i często są na nią promocje.[/QUOTE] Tylko że mój pies jakoś Acaną się nie zachwyca jak ją ma, przyjdzie do miski, poskubie, odchodzi zniesmaczony i szuka innego żarcia po innych miskach u suk - tylko że on nie może im wyżerać bo źle się to kończy. Dlatego ja potrzebuję karmy która nie tylko będzie miała dobry skład, ale będzie w 'fajnej cenie' i będzie zachęcać do jedzenia mojego niejadka.
-
[quote name='Itske']masz rację, nie chodzi o zbywanie rozmówcy, tylko, cena powinna być jasna i ustalona z nabywcą, trzeba wiedzieć, czy stać mnie na takiego psa, niektóre ceny są z kosmosu, ale jeżeli jedzie się na zagraniczne krycie, dba o badania, wystawy, sport, żywienie itd to też raczej trudno spodziewać się ceny 1000 zł, do poprzedniego miotu nieźle dołożyłam, mam nauczkę :evil_lol: nie chodzi mi, aby unikać rozmów o kosztach, to jest ważne, ale jeśli kogoś (i piszę to o sytuacjach, kiedy pytanie o cenę jest pierwsze) interesuje cena a nie "jakość" szczeniaków (takie mam prawo hodowcy) to odmawiam poza tym nie sprzedam szczeniąt do domów, które nie zgadzają się na podpisanie umowy, mnie zależy też, aby psy były pokazywane na wystawach, uprawiały psie sporty itd, aby pokazywać rasę.[/QUOTE] I to właśnie doskonale rozumiem ;). Szczerze to ja sama bym wołała o umowę, inaczej czułabym że coś jest nie tak i hodowca ma gdzieś swoje mioty.
-
[quote name='barbarasz49']Mnie też żal psów z bidula,ale widzisz te psy często maja za sobą złe przeżycia i przyzwyczajenia,trudniej adaptują się w rodzinie.[/QUOTE] Któż takich bzdur nawciskał? Miałam swoje psy znajdy/ze schronu jak i na DT właśnie ze schronu. Nawet jak pies ma jakiś problem to dużo szybciej przystosowuje się do narzuconych mu reguł niż szczeniak. Szczeniaka musisz sobie od 0 ułożyć i jak coś się 'schrzani' to ciężko psa 'naprostować. Dorosły pies wchodzi ze swoimi nawykami, ale jak dostanie sygnał 'tego nie wolno, tak nie rób, to jest dobre - a to złe' to momentalnie wie gdzie są granice. Pies nawet bardzo mocno problemowy przy odrobinie pracy może być najwspanialszym psem pod słońcem. Można mówić 'weee trzeba włożyć pracę', jednak przy szczeniaku trzeba o wiele więcej 'naskakiwać' niż przy dorosłym. [quote name='barbarasz49']Wszystko to kwestia szczęścia,można trafić na 1-rocznego wspaniałego psiaka,wdzięcznego,że wreszcie ma dom ale można też trafić na rocznego potwora. Dlatego mając dziecko nie wiem czy warto ryzykować,a 9 lat to jeszcze zbyt młody wiek,żeby w razie czego poradzić sobie z psem.[/QUOTE] Chciałabym widzieć dorosłą osobę dla której atak dorosłego dużego psa to żaden problem i bez ryzyka jest w stanie się obronić. 9 lat to fajny wiek żeby wprowadzić psa, wcale nie szczeniaka. Jest to już na tyle duże dziecko że zrozumie jak ma z psem postępować. No i tu nie chodzi o to co założycielka wątku ma wybrać (dorosłego czy szczeniaka), tylko o to dlaczego jest taka nagonka na ludzi kupujących rodowodowe szczeniaki.
-
Jeżdżę co roku na wystawę w szczecinie, międzynarodową. Jak mam być szczera to obserwując hodowców śmiać mi się chce że prowadzą swoje małe wojenki nawet na wystawach (już nie wspominając o forach gdzie się jadem opluwają). Doskonale widać jak to im zależy na eksterierze (od 'szczotek na kijach' po ładnie zbudowane masywne, aż do monstrum spłodzonych nie wiadomo z czego i w życiu nie stojących koło danej rasy), na charakterze (suki atakujące poza ringiem resztę 'swojego gatunku' psów w swojej własnej rasie). Ja rozumiem że jak wzorzec jest określony to psy powinny mieścić się w danym wzorcu, tak nie jest. Przykład rasy którą się interesuję, według wzorcu umaszczenie: W realiach biegają po ringach psy mające klatę jak u Berneńczyka, więc jak to się ma do wzorca typu: Osobiście uważam że już takie psy powinny być sprzedawane jako 'Pety' - odbiegają przecież od wzorca, moim zdaniem szpecą rasę... PS. Ale nam temat poszedł w stronę hodowli :O Tak ogólnie ostatnio stwierdziłam że nie wiem czy bym była tak chętna na wydanie od nas z DT psa dla starszej osoby. Mamy teraz sunię na DT która byłą adoptowana przez starszą kobietę, zapasiona jak beczka, a na koniec oddana do schroniska 'bo kobieta szła do szpitala' na jakiś zwykły zabieg i nawet się nie pofatygowała by nowy dom psy znaleźć :mad:
-
Współczuję, w życiu bym nie pomyślała że tak to może się skończyć. :-(
-
Wydaje mi się że na cenę szczeniaka z rodowodem ma wiele czynników, między innymi fakt czy rasa jest 'modna' czy może jest mało znana. Dochodzi też fakt czy w danej rasie hodowcy 'trzymają front' i szczeniaki nie są sprzedawane taniej niż te 2,5-3tyś (akurat rasa która mnie interesuje przez kilka lat miała właśnie ceny minimum 3tyś). Do tego przyznam szczerze że 'dyskutując' z hodowcami jakoś zawsze twierdzili że oni nie mają psów typu 'Pet do kochania'. Co jest dla mnie śmieszne, nie każdy pies rodzi się interchampionem. Jednak jak się piszę już z niektórymi zagranicznymi hodowlami i pyta o cenę to zazwyczaj (przynajmniej ja) dostaję odpowiedź że wszystko zależy od tego jakie skojarzenie, ile szczeniąt się urodzi, czy suka/pies, jakie umaszczenie,czy z potencjałem wystawowym czy też tylko jako domowy pupil. Uważam że u nas ciężko jest znaleźć dobrą hodowlę, nie wiedzieć czemu wszystkie uważają się za najlepsze.