-
Posts
2280 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DoPi
-
India cudo (ale Cie wzięło Elizka na Azje), Ankieta mozna powiedzieć bardzo poprawna wg mnie. Masz kogoś na wizytę? a ciociom przybliżymy, że zgłosiła się pani z Obidzy jako chętna na przygarnięcie Birusi. Pani miała podobna sunie przygarnieta jak miała 8 lat , sunia odeszła w wieku 11 lat na ropomacicze. Nasze zastrzeżenia sa w kwestii pierwszych rozmów z pania, poniewaz pytała tylko i wyłącznie o wygląd Birmy porównując, czy jest podobna do poprzedniego zwierzaka. Pani mieszka z mamą, w domu z ogrodem. Taka trochę "zawieszona" . Odniosłam wrażenie , ze boi się przyjechać z kims do Krakowa po Birmę w razie adopcji. Taki raczej z rozmowy odludek. Eliza pytanie do Twojej Ani , gdzie poszła ta szczeniorka co u mnie spała Yorkowata. Tez była pani z mamą i dom z ogrodem i nie miała jak przyjechac do Krakowa Birusia się ciut rozkręca. Wczoraj jak siedziałam chwile przy kompie w małym pokoju to podchpodziła na próg kilka razy mahając ogonkiem :loveu: Szkoda, ze nie moge tego nakręcić, bo jak tylko zobaczy aparat - kamienieje , uszy po sobie ogonek w dół. W chwili wolnej wkleje zdjęcia jakie nam sie udało zrobic na działce
-
Musze do doktora z nią na szczepienie przeciw wściekliźnie to go zapytam, czy wysłał. W weekend byliśmy na działce. Na spacerze w lesie Birusia nie mogła oderwać nosa od ściółki. Chodzi na smyczy nadal. W domku ma swoje miejsce na kocyku. Nawet jak mieliśmy gości to spała z zamkniętymi oczkami. Eliza na maila przesłałam wypełnioną ankietę od pani Ludwiki;)
-
no cos Ty, chuda jak nie wiem co ino żebra pzrysłoniłam reką. Zjada bardzo ładnie, a pląsy przed michą sa fantastyczne. Ona wtedy wyglada tak jakby chciała bardzo poszalec, ale jeszcze się boi. Cycuchy juz małe są. Dzisiaj w nocy znowu spała w przedpokoju, ale tak fajnie, bo ona zawsze opiera głowę o coś. W przedpokoju o rurki kaloryferowe. W nocy przyszła do pokoju sie napić, przeciagnęła sie i poszła z powrotem do przedpokoju
-
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
DoPi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
pójde na wizyte poadopcyjna oczywiście. Czy po weekendzie majowym nie bedzie za wczesnie? zobacze jak to wyglada na miejscu. Korek u nich jest od 22 marca. Teraz trzeba rozważyć , czy można juz jechać, czy jeszcze zaczekać. Zarówno chodzi o czas od adopcji jak równiez od ucieczki. No tak z rozmowy telefonicznej to wynikało, że pracują z nim. Wolałabym jednak zobaczyć na własne oczy. -
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
DoPi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Jak sie wkurze to zabiore:angryy: tylko nie wiem, czy to nie bedzie jeszcze wieksza trauma dla niego, skoro łazioruje cały czas za pańcią. Boje się tylko, żeby im cierpliwości starczyło. Bo ja to zawsze wszystko czarno widze:-( -
Śmieszka - radosna OMC jamnisia już w swoim raju :)
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nutusiu, ale sunieczka trafiła, że pozazdrościć tylko. Fotorelacja bossska. Dlaczego nowi państwo Korkowi sa niekomunikatywni:shake: Radź kobieto, może im zabrać Koraska:mad: -
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
DoPi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Informacje z domu Korka (oczywiście ja dzwoniłam, a nie pańciostwo) Korek przez pierwsze dni wogóle nie chciał wychodzic z mieszkania, nawet na siusiu. Wylatywał na klatke robił szybko siku i koope na schodach i wracał do mieszkania. Do ogródka (małego) wyszedł dopiero kilka razy i to siku i koopa szybko i do domu. Dalej nie bardzo chce wychodzić i często go po prostu wynoszą. Jak w tą niedzielę przyszła do nich kuzynka młoda, która adoptowała równiez psa ze schronu to biduś się posikał. No mnie sie serce kroi słuchając takich wiadomości. Za panią Grażyną chodzi krok w krok , ale po domu. Dziewczyny, myslicie, ze oni poradzą sobie z jego traumą? -
dobra, weźmiemy ja na pasztet:evil_lol: Wczoraj dzwoniła pani w sprawie Birmy do Elizki i domnie. Najbardziej interesował ją wygląd suni, bo miała podobna sunie, ale odeszła za TM na ropomacicze. Nie pytała o charakter, to ja jej w zasadzie opowiedziałamo jej traumie i zachowaniu. Wysłałam jej zdjęcia takie z komórki jeszcze zrobione. Zobaczymy co na to powie. Tak sobie ogladałyśmy film. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/600/25042013214.jpg/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/5175/25042013214.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/687/25042013215.jpg/][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/9595/25042013215.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/9/25042013216.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/2271/25042013216.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/12/25042013217.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/4163/25042013217.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
o to, to, przez to, że wiosna późno nadeszła, będziemy teraz nadrabiać siedzeniem od piątku do niedzieli wieczora, albo do poniedziałku rano:evil_lol: wczoraj na spacerze nocnym przeprowadzałam rozmowę z sąsiadką , kóra adoptowała amstafka z naszego schronu, a która zajmuje sie również "szkolenio-behawiorem". Fajnie to wygladało, bo stałyśmy po dwóch stronach ulicy( aster nie bardzo sie przyjaźni, a moja niunia sie boi) . Ona powiedziała, ze może tylko przypuszczać (pokazałam jej jak Birusia reaguje na dotyk i opowiedziłam o jej zachowaniu w domu), że Birus była mocno karana, bo boi sie ręki i dotyku, że może nie lubić przez to głaskania i że trzeba liczyć na to, ze czas leczy rany. Oczywiście sygnały uspokajające i pozytywne szkolenie. Kłopot ze szkoleniem jest taki, że sunia nie bardzo jest łakoma i nie bardzo zjada smaczki. Na polu nie weźmie niczego do zjedzenia. W domu nam sie zdarza , ze weźmie, ale szybciej bierze jak zostawiam jej pod pyszczkiem. Jakby była jakaś kasa to może bym sciągnęła behawioryste do niej. Może on wyczuje co do niej trafi i dlaczego tak reaguje. Sasiadke chciałam wykorzystać, ale wyjeżdża na 3 m-ce:shake:
-
no to faktycznie stara wariatka ze mnie . 35m2 dół , plus część sypialna nad dołem , ale skos do podłogi, za to ogródek 20 arów, no i działka pod lasem. Duzo miejsca na bieganie. Jeden minusik- kleszcze. A no i zdobyczna duza buda dla psa jest:eviltong: ino łańcucha nie ma.
-
kochana moja Elizo, czekamy na Ciebie na działkach. Ewentualnie możemy razem namówić Amige, zeby z piesami podjechała do mnie, bo u mnie troche większa działka, ale mniejszy domek. Moge i ja do niej zajechac z piesami, ale wtedy jej sąsiedzi nie wytrzymają od jazgotu:evil_lol: A przepraszam po co jedziesz do Amoka, hęę:cool3:
-
Śmieszka - radosna OMC jamnisia już w swoim raju :)
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
super wiadomości, niech Śniezynka zakopuje bułeczke na zapas , bedzie mieć dla gości:evil_lol: fajne takie wiadomości są bardzo. -
ło matko, ale tu sie dzieje!! wierszyk superowy, Nutusiu, że zapytam ile metrowy masz domek? bo ja swoja chatke na działce chce przerobić na domek stały i wziąć piesiaki. Wszyscy mi stukaja po głowie, że stara wariatka:shake:
-
Birmisia zaczyna juz chyba kojarzyc, że nie jesteśmy tacy źli, bo nawet jak wchodze do pokoju z kuchni to macha dupeczką. Wczoraj , żeby jej nie przeszkadzać, to siedziałam wieczorem w drugim pokoju, a ona zaczęła zwiedzać mieszkanko, tzn chodziła powolutku z przedpokoju do pokoju i raz zagladneła do drugiego pokoju.
-
Tajuś jest przesłodki. Zakochałam sie w jego ucholach. Ogonkiem merdoli przefajnie, zwłaszcza, że ogonek taki grubszy się wydaje. Jest ciut przestraszony, ale na najlepszej drodze do wyzbycia się lęku. Jak ja bym chciała, żeby Birmisia tak szalała z Maksiem po działce.Ola zazdroszcze Ci. A co do kopania to Maks tez nie rozkopuje kretowiski, tylko wykopał wielkie doły na "trawniku"