Jump to content
Dogomania

DoPi

Members
  • Posts

    2280
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DoPi

  1. [quote name='AMIGA']No i Nusia przynurkowała już z Mazowsza. Było wspaniaaaale. Nusia to idealny podróżnik - w samochodzie kładzie się i śpi. Ze stadkiem Nutusi na początku witała się z odrobina nieufności i strachu (zwłaszcza z Lili), ale potem rozbrykała się na dobre:-) Witała się też z Helenką = kotem Nutusi. Strasznie byla zainteresowana tym stworzonkiem, chciała się bliżej zapoznać, a najchętniej pobawić. Kicia trzymala Nusię trochę na dystans, machając jej przed nosem pazurkami, ale już w ogłoszeniach można napisac, że Nusia może iść do domu z kotem:-)[/QUOTE] No to kochana masz przechlapane. To, że rzadko mam dostep do netu nie znaczy,że nie wyczaiłam Twojego wyjazdu na Mazowsze:cool3: Jak widac blizej na Mazowsze niż pod las na "Pilchówkę":mad: Masz przegwizdane kochana:razz:
  2. zapomniałam napisac, że byłam na wizycie poadopcyjnej u Soni- Birmy. Jesli chodzi o warunki bytowe to ma jak złoto. Nowy duży dom na 30 arowej ogrodzonej działce. Pańcia adopcyjna mieszka tylko ze swoja mamą. Gotuja jej pyszne jedzonko, a po spacerkach dostaje pieczony karczek. Już nie siedzi w jednym miejscu, ale biega po pokojach. Jedynie co , to pani nie umie tak "kucikuciać" jak ja :lol: zdjęć nie ma , bo aparatu nie było. też żałujemy :(
  3. przepraszam bradzo, czy ja dobrze zrozumiałam, ze Nuria jedzie w mazowieckie? bo różnie się ją nazywa, a ja taka zapóxniona jestem;)
  4. w sobotniej wyborczej miałas Azjatke, był choc jeden telefon?
  5. a Ty sobie siedzisz cały czas na działce? urlop masz czy co?:cool3:
  6. Elizka !! gdzie prawa autorskie za "imię własne":mad: jeszcze dała go niuni co jest w typie psiaków, które mi się najbardziej podobają:cool3: zołza jedna:razz::razz:ale to krótka piłka będzie, bo ślicznościowa nieziemsko jest:loveu:
  7. jestem , pomiedzy praca a wizytą u faceta od schodów, Nuria (fe co za imię, ale gusta są różne) przesłodziak jest . Ola zapewniasz jej maximum treningu wielorakiego jak widzę. Filimiki super. A łapke sama zgina już ciut chociaż? Z Amigą wypoczywają cudnie. Proszę ją wyczochrać ode mnie, a ja to zrobie jak skończe budowe. Uściski dla wszystkich.:loveu:
  8. Miałam przyjemnośc poznac Nurie (kurcze nie bardzo pasuje do niej takie twarde imie) Mała jest sliczniutka, a futerko mięciuchne po kąpanku Amigowym. Mądra jest bardzo. Ledwie Ola rozłożyła gazetki, a ona juz zrobiła siku i kuuupe na nie. Tylko ta łapka biedna strasznie, bo sztywna i ciągnie nia po ziemi i ma zdartą skórę, ale...... po rehabilitacji u Oli napewno szybko jej się poprawi.
  9. [quote name='Nutusia']Trudna sprawa, cholerka... Twój mail może nie był z tych "głaszczących po główce", ale też nie był obraźliwy! Czy ludziom tak trudno zrozumieć, że my oddajemy jakby własne psy? Czy gdyby pani miała oddać Taja komuś obcemu, kto na dodatek by na niego wciąż tylko narzekał, też by się o niego nie martwiła? Cholera, chyba by się nie martwiła, skoro tego nie rozumie! :( A ja jestem dziś przybita tą oto historią: [B] kofeina[/B] vel [B]wiola&miłosz[/B] vel [B]MakeLoveWork[/B] (i kilka innych nicków) to potwór w ludzkiej skórze[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/235894-Sunia-szkielet-z-krowim-łańcuchem-na-szyi-!!!-Pomocy!!!?p=21019825#post21019825"] http://www.dogomania.pl/forum/thread...5#post21019825[/URL] Psia krew - czy tym popapranym świecie można jeszcze komukolwiek zaufać? Zwłaszcza komuś, kogo się nawet osobiście nie zna?... ROZPACZ CZARNA OGARNIA! :([/QUOTE] włąsnie przed chwila była u mnie stażystka , która adoptowała od niej psa i miała pisac o jej "heroizmie" artykuł, bo takie cuda od niej słyszała. Tymczasem własnie sie dowiedziała, ze to oszustka i okropna osoba. Jeszcze pod nikiem na dogo "sieropsiniec"
  10. ja bym zadzwoniła do niej i zapytała jak sobie radzą, bo zawsze mi sie wydaje, ze jak nowi pańciostwo niezadowoleni to nie traktuja piesa z miłościa:shake:
  11. ja nie zapominam ino tyko jakoś czas umyka. czekam na wieści z domku Taja:lol:
  12. Info o Birmisi. Sunia juz biega koło domku sama, wczoraj nawet zaczeła kopac za kretem. Jednak jeszcze dom jest dla niej najwazniejszy i jej legowisko. Jak są drzwi otwarte to tylko sie załatwi i śmiga z powrotem do domu. Do ludzi nie podejdzie i jeszcze nie szczeka. Powoli jednak zaczyna merdolić ogonkiem:loveu:
  13. hurrrrrrrrrrra, ale superowe wieści, nie mam nawet kiedy zajrzec na dogo, a jak juz zaglądam to dogo wariuje:razz:
  14. ja pier...... No nic, będziem obserwować. Ha miałam pytanie o nia na ulicy. A jaka to rasa jest? :evil_lol: odp. ma szlachecka
  15. Ja nie rozumiem dlaczego on jeszcze nie w domku. Wczoraj byłam w odwiedzinach u Taja (nie żeby Ola mnie skusiła pysznościami dietetycznymi:lol:) . Niuniek jest słodziakiem, na początku delikatna rezerwa, ale potem już przychdził na głaski i stawał łapciami na kolanka. Nie powiem-przekupowałam smakołykami. Sprawdziłam oczywiście jak wygląda cięcie operacyjne i powiem Wam, że co fachowiec to fachowiec. Mój Korek miał rozorany prawie cały brzuch jak mu jajka szukali, a Tajuś malutkie cięcie w pachwince i drigie większe na brzuszku. Od czasu do czasu tam ma ochotę wylizywać, ale czujna Ola od razu reaguje. Udział suni Amigi tez robi swoje, bo Taj się nią zajmuje i nie myśli,że coś tam na tym brzuchu jest nie tak.
  16. no po jednej nocy, to w zasadzie mozna poemat napisać. Nie boi się ludzi, to napewno, natomiast niestety sama nie zostanie w pokoju. Drze sie jak nieboskie stworzenie i jak dla mnie to wpada w panike, bo się trzęsie i oddechów 1000 na minute. Teraz sobie spi w sweterku moim w moim pokoju pracowym, ale musze przy niej siedzieć, bo inaczej od razu alarm. Obroża ja na razie drażni bardzo. Kupy spoko bez robali, w książeczce nic nie ma zaznaczone, kiedy następne co. Nie wiem czy to nie za dużo na raz, szczepienie i odpchlenie i odrobaczenie dla takiego malca?
  17. no kochane drzeć się drze jak nie wiem co. Wariacje przed lustrem są bosssssskie. Jest bardzo towarzyska, aktualnie zdezorganizowała prace wszystkim. bo przyszła ze mna pracować. :lol:
  18. e tam , brzydactwo jakieś, ni to ni sio. Dożarte, od razu zabiera się za buty, naszczekało toto na szczeniaka w lustrze, zamotuje się w firanke i ciągnie legowisko Maksa. Maks wykazuje lekkie zainteresowanie, ale wielkość kumpelki trochę przeszkadza. Zjada bardzo ładnie i pije też bardzo ładnie, a potem sikaaaaaaaa. Amigo dzięki za karme szczenięcą, do jutra wystarczy. Jutro zakupimy więcej. O teraz maluch padł i śpi.
  19. ale boje sie,żeby ona sie znowu nie wycofała, a Franki był u Cie "ciut" dłużej:lol:
  20. już się cieszę. Przepraszam, ale lekko jestem zawalona ( chatka-puchatka przykryta)
  21. nie no tak powaznie, bo to faktycznie późno jest, więc moge być albo 18.30 do 19,25 albo po 21 wszej :oops:
  22. oszywiście,że to zrobie - se nie myśl:eviltong: bede ciut po 21 jak pozwolisz
  23. mam zaproszenie do pańci Birusiowej, ale jeszcze dam jej ze 3 tygodnie , zeby Birmisia mnie zapomniała
  24. Matko, ale wieści, niech sie goi Tajusiowi wszystko najszybciej jak może, bo faktycznie takie warunki pogodowe nie sprzyjają spacerom niskopiennym psom po odjajczeniu:lol:
×
×
  • Create New...