-
Posts
2280 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DoPi
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
odwiedziłam Nusie na wczasach.dziewczyna radosna wielce. byłam z zaprzyjaźnionymi dziećmi. Jasio skonkludował, że Nusia to napewno jest zdrobnienie od nóżki ;) i jedliśy pyszne rzeczy mniammm. Wam moge co najwyżej opisac jak smakowało :evil_lol: -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
acha, witam się i ja . Amiga nawakacjach?? i ja o tym nie wiem??!! zaraz do Ciebie wpadam na kawę. Cóż z tego,że wieczorną :evil_lol: a Nusia za Toba będzie płakać. Tak jak mój Marley i z tego płaczu został na stałe.:lol: -
ha ja ogladałam już wcześniej, trzeba przymrużyć oko, fajnie sie wtedy ogląda :lol: a na bazarek sie nie załapałam, bo do netu mam trudny dostep. Nie zostało tam co w spiżarni? bo przednówek i nie ma co jeść:placz:
-
PRECELEK - kochany i SŁODKI niczym miód - MIKROPSIAK już w domku
DoPi replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
słodki Precel jest:lol: -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Nuśka po prostu jest idealna. Ja to bym już dawno zagryzła pańcie co każe mi sie moczyć co chwile :eviltong: a ona pewnie sie do Olki jeszcze przytula od czasu do czasu. ;) -
Głuchy TRUFEL w DS, trzymamy kciuki za nowy domek!
DoPi replied to gluchypies's topic in Już w nowym domu
a jak u niego z zachowaniem czystości w domu? i czekamy na wiadomości co z decyzja DS -
MILI - roczna, 4,5 kg MIKRO SUNIA - ma dom u basiapron :)
DoPi replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
ale słdki cudak z niej:loveu: -
dowiedz się , gdzie poszła, bo mam lekkie zawachanie, czy po prostu nie jest w schronie
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
witam się i ja , normalnie Olu jesteś z techniką za pan brat :lol:. Watek podczytujecały czas, jak tylko zadziała mi internet. ;) Bardzo się cieszę z postępów w powrocie Nusi do sprawności. -
ale Onki to jednak ładne psiury. Czekam na info, a tymczasem roztopy zrobiły z naszego pola ogrodowego totalną pacie błotną z r o b i ł
-
no i co tam? myslicie,że sunia jest dobrze traktowana przez nowych włascicieli domu?
-
słuchajcie jesli ona ogrodowa, to na tymczas moge ja wziąć do siebie. Mama Alfika wie jak to u mnie wyglada. Mam juz jedna wilczyce zdobyczna równiez rodowodową, mam kojce z budami ocieplonymi i zdobycznego psa mieszańca podhalana z coli. na stałe to niestety juz nie mam kasy, bo jeszcze zdobyczne 2 swinki morskie na utrzymaniu.
-
e tam ze stresa nie chce jeść. Jak dostawała pyszności mięciutkie a teraz jej dają jakieś suche kulki, to z czego ma się cieszyć ? hę?:eviltong: moja świnka ruda ma na imie Melania , tez mam kłopoty, bo siostra ja pogryzła, jesteśmy na antybiotyku 10 dni. Takie małe a takie zajadłe. Są tu jakie miłośniczki świnek morskich coby rad poudzielały?
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
do doktora Nutusi, zapytać o szkodliwość dwóch zabiegów;) -
o a może to rodzeństwo Twoich kotów znalazło dom u moich sąsiadek. Bo takiego podobnego kiciusia mi pokazywały, ze wzięły właśnie z fundacji Zwierzęta Krakowa. więcej zdjęciów daj tych innych kociaków też?:lol:
-
Sherkan-piękny AST-zdradzony, znowu w hotelu czeka na dom
DoPi replied to agamika's topic in Już w nowym domu
chwile mnie nie było na dogo, chciałam zapytać, czy tytuł wątku oznacza ,że Sherkan znowu w hotelu, czy nie zmieniono nazwy wątku? mam nadzieję,że to drugie .. -
a ja mam 2 świnki morskie z naszego schronu , też małe i bardzo zestrachane, a to moje pierwsze więc musze się dużo nauczyć. Może wątku im nie będę zakładać:eviltong: i przepraszam,że post pod postem, ale mi poprzedni wrzuciło dwa razy to skorzystałam i dopisałam, bo nie umiem usunąć (o ja blondi)
-
witajcie, śliczne kociaki i bidusie jak to zwykle w takich wypadkach. Jak są u Alfisiowej to o odkarmienie nie będzie trudno. Ta kobieta karmi jak "Janioł":lol: wiem, bo jak zwykle sie u niej zjawiam, to choć na pewno nie jestem zabidzona :evil_lol: to i tak jestem dokarmiana. A miziania będą mięć też zapewnione. Iwonko to dużo sił życzę i oczywiście będę zaglądać.
-
też widziałam spiżarnie Dorotki, oczy wychodzą z orbit z tym , że ja wpadłam w zeszłym roku przejazdem. Najpyszniejsze są powidła śliwkowe. Zamawiam duuuuużo.Oczywiście czekam na bazarek i mnie skęca już. Nogi nie przysyłam, Nie odpadła. Za dużo masz dziewczyno pracy;)
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
hehe no to wszyscy ją pogonili, ale może zaspamuje trochę i zaprosze na bazarek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247034-Coś-dla-domu-coś-dla-dużych-panów-coś-dla-dzieci-i-nie-tylko-na-SOZ-do-21-09-22-00/page2[/URL] -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
no pogoniłam Olkę, :lol: ale ma faktycznie zakręt remontowy, wiec jak skończy to się odezwie -
Dorotko to może mnie też pomożesz. Moja nowa psina-sunia Lusia (Owczarek niemiecki lat 7 po przejściach) niechcący złapała mnie za stope i rozorałami podbicie na 12 cm. Dość głęboko. Zeszyli mi zagoiło sie , ale nie zginam dwóch palców ostatnich i mam słabe czucie tu na podbiciu, no i puchnie mi stopa dośc mocno. Wiecie co zrobiłam, że mnie użarła? Napisze o mojej głupocie, ku przestrodze.Miałam jednego psa mixa amstaffa (przekochane stworzenie, nauczone juz tolerancji innych zwierzaków)i ponieważ przeniosłam się z miasta pod las postanowiłam wziąć jeszcze jednego psa.Trafiło na Lusie.Po 3 dniach pobtu u mnie i zabieraniu Maksowi patyków, doszło do spięcia między nimi. Wyglądało to groźnie, więc co uczyniłam? wlazłam między nie i zaczęłam rozdzielać:wallbash: no i mi sie dostało,bo przy odciaganiu Lusi od Maksa musiałam jej sprawić ból bo zapiszczała i złapała za moja nogę. Super nie?? Ja, która juz niejeden incydent przeżyłam, bo troche w schronie wolontariowałam , popełniłam taki błąd. No zaćmienie jakieś.:oops: A tak abstrahując , to kochana Dorotko czy beda powidła rabarbarowe?:lol: