-
Posts
2280 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by DoPi
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
jak tam nasza Nusia? przytulanka :) była w sobotę na działce? wiosna prawie w pełni. Ja siedzę sobie na tarasiku (odpoczywam po zebraniu dorodnych psich grzybów w ilości 2 wiader 12 litrowych) a tu mi coś gęga nad głową. Patrzę w górę i widzę piekny klucz lecących gęsi. Mamy styczeń, czy coś przespałam ?! -
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
DoPi replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
wypatrzyłam wątek, więc pozwolę sobie podczytywać :) -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
a ja nie mam obsiuranych butów, choć śmiem twierdzić,że Nusia mnie lubi. Bo po pierwsze zawsze mi każą zostać w butach, po drugie Nusia siura juz przy witanku w przedpokoju na podłogę :) -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
moje drogie od Amigi do mnie pod las jest w sumie niedaleko. zamienie Luśkę z Maksem (Luska do Krakowa-Maks do mnie) i juz można stadami lądować u mnie. Też jest ładnie :D Wstawiłabym zdjęcia, ale nie umiem. OlkoFasolko instrukcje mi podeślij please. -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
to ja też się dołączę do podziękowań. Nutusiu oraz TŻ-ecie Nutusi - bardzo dziękuję za fantastyczne przyjęcie. Dziewczyny Dogomanki i ich TŻ-ty oraz dzieciaki fantastyczne. Glizdogon pełna energia, już jestem młodsza o 10 lat od maseczek Liluchy. No a moja ulubiona Gapcia nakolankowa - dała się wyprzytulać na siódmą stronę. Nawet Imcia siedziała u mnie na kolankach. Psiury wszystkie bardzo ułożone.:D Oczywiście nie było żadnego żebractwa przy stole, bo przecież my konsekwentne nie karmimy psiaków jak jemy pyszności. A Nutusia ma taką fajną kręcącą się tacę na stole, a na niej jedzono przyjeżdża. Nie będę mówiła jak poszerzyło mi się wszędzie :D Oczywiście zapraszam do siebie na następny zlot. Razem z psiakami, bo moja Lusia może wtedy pojechać do syna. Acha polecam Nusie do podróży - co za grzeczna dziewczynka. Całą drogę przeleżała za fotelem. OlkoFasolko, a nie boli Cię noga od deptania w samochodową podłogę? :D mówię Wam, że chyba trzeba będzie spawać ;P -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
:nono:a cóż Wy mię tak straszycie okropnie. Kto to jest Gliździoch? się zobaczy na miejscu zresztą, ale będzie dobrze :happy1: a moje psiaki-cudaki dostały piękne obroże od cioci Amigi. Zrobię zdjęcia to pokażę, choć na niedźwiadku Marleyu trzeba poszukać w futrze :grins: -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
super ja poprosze maseczkę psią :jumpie: -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Ja nie wiem Nutusiu czy Ty wiesz w co się pakujesz :megagrin: krzeseł nie pożyczaj na podłodze tez mozna siedzieć. Żeby to jakos zorganizowac , a nie zwalać Ci wszystkiego na głowę proszę porozdzielac co kto ma przywieźć. Ja mogie soki (malina, aronia, czarny bez -mojej tesciowej), smalczyk z cebulką, ogórki kiszone, orzechówke w naleweczce, jakies ciasto, chleb wiejski, dżem domowy (tesciowej) masło do dżemu i chleba oraz......controloc control na zgagę :evil_lol: ewentualnie poprosze o info co jeszcze kawę-herbatę-wode mineralną? -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
OlkoFasolko, się żem pogubiła. To kiedy my do domu wracamy? jak znam zloty przy takiej ilości członków się mogą przedłużyć :jumpie: -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
to taki żart był , bo myślałam,że OlkaFasolka widziała Carbonia co u mię siedzi od 20 lipca. Nie bardzo by się zmieścił do jej samochodziku :D tu możesz go zobaczyć, bo nie umiem wklejać zdjęć na dogo http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/872 -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
no to się będzie działo :D a czy ja mogę wziąć też tymczaska mojego? taki mały maniuni i wogóle nie ma ADHD :siara: -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
no i wywaliło mnie To od poczatku Olko Fasolko lecę ze spóźnionymi zyczeniami zdrowia szczęścia pomyslności no i wielkiej ludzkiej życzliwośći :calus: a jak chcesz to faktycznie pojade jako kierowca, a Nutusi nie chce sie na głowe zwalać, więc ją proszę,żeby podrzuciła w poblizu jakis nocleg :) -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Olko fasolko, ja bym się nie zastanawiała i juz jechała do takich kobitek j.w. Może kierowcy szukasz? :D -
no i ja i ja , nie zjedzcie mi wszystkiego :mdrmed:
-
ha czekam i czekam i sie doczekam :jumpie:
-
Pysiu po burzy zawsze kiedys wychodzi słońce. Jestem tego przykładem. Jeśli chcesz opowiem Ci o moim życiu, ale to juz ewentualnie na mailu. Ha a bazarek w końcu z rozmiarami dla mnie :D a Carbonkowi wykupiłam 50 ogłoszeń też na bazarku. Nie wiem jednak kiedy Stepeelka wrzuci na strony, bo sie nie odzywa. Jaki on jest przytulak, tylko, że wielki i z ADHD to ciut przytłacza. Jak jest w domu to gdzie ja tam on. I kładzie sie od razu i leży, taki szczęsliwy. Chrapie jednak jak stary palacz :grins: Się już do mnie przywiązał chyba. Muszę jeszcze tylko jakoś go nauczyć co to znaczy"nie" lub "nie wolno" . Zaczepia mi Luśkę (owczarka niemiecka) a ona tego nie lubi. Muszę pilnować, bo ona jak się nakręci to mu zrobi krzywdę. Chłopak przytył i taki zgrabniejszy jest. Tylko nie mam go jak wykapać. Pani fryzjerce się nie udało. Do mojego prysznica nie wejdzie (taki wielki mam prysznic), no i zima. Pachnie jednakowoż nie bardzo zachwycająco. Sznupy to sznupy, mają cos w sobie takiego, co ujmuje.
-
przepraszam bardzo, czy był bazarek przetworowy? bo ja włąsnie porzadkując piwnice, zmalazłam dwa słoiki z dżemikiem z 2012 roku, alez była radość :jumpie:
-
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
ludzie co to za dogo jest? czy ktos mógłby mnie przeszkolić? gdzie widac czy ktos jest czy go nie ma . gdzie sa subskrypcje? no chciałam sie poudzielac, ale nie umiem . Amiga , czy ty jeździsz na działke jeszcze? i czy książki dotarły? wymiziaj ode mnie swoje dziewczyny :bye: -
ANIMA - podszkolna kotka i jej 5 maluszków ;)
DoPi replied to stepelkaa's topic in Kotki już w nowych domach
no a ja nie mogemiec też kotków, bo Luśa zagryza zołza jedna znaczy moja wilczyca. Taka trochę wredna jest. No a mój tymczas większy od Luśki jeszcze też goni kociaki. A ja tobym chciała kota. Niestety mam tylko 2 swinki morskie ze schronu naszego. A tygrysek cudny :) -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Ola, nie zalało Ci działki? nie wiesz co tam?bo siem martwiem:???: -
Młoda Nuria przeżyła spotkanie z samochodem,teraz zostaje u mnie na zawsze
DoPi replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
ale dziewczęta (bo chłopców nie widze :) ) było się natenczas w odwiedzinach u Nusi i Amisi no i ewentualnie u Oli jeszcze :lol: było super. Mniam mniam wypasik. Nusia przylepka wielka. Ruchliwa bardzo i wpatrzona w Olę. Jak szłam do Oli dróżką to Nusia wybiegła i slizgiem wjechała na boczku pod moje nogi. Sie normalnie przeraziłam,a ona z radości takie ślizgi robiła wystawiając od razu brzusio do drapania. Chudzina tylko taka, ale przy jej intensywności i niewielkim polegiwaniu nie ma raczej szansy na przytycie. Przekochana psina:loveu: -
[quote name='Beat2010'][IMG]http://i57.tinypic.com/2n7nzt2.jpg[/IMG] nie ma już MIkusia[/QUOTE] :-( czekałam na niego
-
jeśli nie znajdzie się nikt w okolicach W-wy to moge zaoferować DT, ale niestety bez finansowania weterynarza, bo najnormalniej mnie nie stać. Mieszkam w okolicach Krakowa. Rozmawiałam z Beat2010. Mówiła, że jeszcze ktoś z W-wy dzwonił. Trzymam kciuki za Mikusia.
-
jaka chudzina maniunia:placz: