Jump to content
Dogomania

DoPi

Members
  • Posts

    2280
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DoPi

  1. ona smaczki to tak srednio, tak jak karme, a pasztetu sie boje rozkładać bo rozdeptam. Poza tym kazdego smaczka wtrząśnie Maksio zanim go położe na ziemi:evil_lol: Chyba,że zamkne pokój
  2. Otrzymałam zyczenia od pańciostwa Korka i krótkie info wklejam [B]Z Korkiem jest w porządku, zaczął więcej szczekać.[/B] [B]Uwielbia jajko surowe i wędzoną rybę.[/B] [B]W niedzielę jedziemy do Piwnicznej i zobaczymy jak się będzie zachowywał.[/B] Chyba nie jest źle :loveu:
  3. hmmm jakby to powiedzieć, sunia raczyła spozyć odrobine karmy suchej Bosh kurczak&proso, mam nadzieje,że jej zasmakuje i zacznie jeśc więcej. Wczoraj bylismy u doktora, bo sunia sobie memla cycorki i mleko jest nadal, a cycorki ciut większe. Podajemy niestety ten Galastop czy jakos tak 2 razy dziennie po 1 ml. Na spacerach stara sie załatwiać. Jak widzi ,że sie ubieram to merdoli ogonkiem i zeskakuje z łóżka i popiskuje. Paneli sie boi nadal. Wnioskuje więc do Elizy o dorzucenie sie do zakupu wiekszego dywanu,żeby niunia chodziła swobodnie po całym pokoju:evil_lol: Rachunek u weta otwarłam .
  4. Dobrze,że byli świadomi jakiego psiaka biorą. Teraz tylko troche pracy, poza tym chłopak wydorośleje to mu przejdzie - napewno:evil_lol:
  5. ale doktor powiedział, że jak mało je to może dostać biegunki, bo podrażnią tabletki jelita, a ona malutko je , a pije jeszcze mniej, chyba,że pije jak nas nie ma. Sika dwa razy dziennie rano i wieczorem. Dzisiaj byliśmy na długim spacerze popołudniowym i nie zrobiła ani siku ani koopencji. Rano wyjadła troche mokrego, kulki suchej karmy zostawiła:cool3: Teraz padły obydwa psiury po spacerze. Rozkręca sie troche jak mówie,że idziemy na spacer i widzi jak sie ubieram. Wtedy wstaje macha dupeczka i popiskuje. Zejdzie na dywan, ale na panele już nie bardzo chce wchodzić, musze jej założyć smycz i dopiero wtedy robi krok na panele.
  6. no to się wszystko ładnie układa. Zeby tylko domki były fantastyczne. Trzymam kciukasy. A ostatnie zdjęcie Kali i wilczycy(wnosze po ubranku) po prostu bossssskie:loveu:
  7. Iwonko dziekuje za informacje, bo zaczęłam się niepokoić czy nie ma przez przypadek depresji poporodowej ;) Chyba wiem jednak o co chodzi. To oczywiscie moje przypuszczenia. Wydaje mi się, że ona była "łańcuchowa" dlatego chodzi na smyczy. U mnie w domu natomiast niestety są śliskie panele po których ona boi się chodzić, bo się rozjeżdża na łapach (a ma długie) i wtedy również wpada w panike. Wczoraj rozłożyłam dywan, żeby jej było lepiej (leżał zwinięty niestety niedoczyszczony po Korku i troche wstyd rozkładać na święta, ale sunia ważniejsza-teściom jakoś sie wytłumaczy moje brudactwo:evil_lol:). Dywan jednak jest niewielki i nie cała podłoga jest przykryta. Dzisiaj po południu szłyśmy na spacer, Birma wtedy własnie popiskuje i macha ogonkiem i jak zobaczyła smycz u mnie to zeszła na dywan i potem na panele i sie pośliznęła i wpadła w panike i zawróciła i na łóżko chciała wejść pod poręczą oparcia, ale gabaryty jej nie pozwoliły i bidusia zastygła w miejscu z głową pod poręczą. Dlatego jej miejsca to łóżko, dywan i dywaniki w przedpokoju, bo sie nie rozjeżdża. Teraz pytanie, czy przestawiać ją na suche czy rozkręcić przy mokrym i podac na robale , a potem przestawiać na suche. Bo mi Elizka będzie płakac, że koszty mnoże:eviltong:
  8. hahaha się uśmiałam po pachy. Jest postęp Biruś leży na dywanie, a wcześniej normalnie z 3 razy przeszła przez pokój, ale dlatego tylko,że łóżko jest złożone i Maksio na nim lezy. Teraz Maksa nie am , a ona leży sobiedalej na dywaniku. Mało je , tylko miękkie wyjada. Jak wymieszałam to suche zostały miękkie wyjadła, ale nie wszystko. Zjadła ok, pół małej puszki.
  9. Horse - koń , to taki mój żart przez "dół" :(
  10. Niestety nie Birma nigdy nie wykazywała chęci "wicia się koło nóg" . Może nie mam takiego podejścia jak Iwona , a może u mnie są warunki nieodpowiadające jej.
  11. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/4/birma.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/9791/birma.jpg[/IMG][/URL] No i dzisiaj poszła w czort cała socjalizacja i wyciszanie. Jak byliśmy na popołudniowym spacerze to nieopodal nas przechodzące jakieś gamonie strzeliły z petardy. Birmusia wpadla w panikę, ale poprzytulałam, wygłaskałam i się uspokoiła na tyle,że ruszyłyśmy dalej. Za jakąś minute ledwie co odeszłyśmy kawałek poszła druga petarda. Znowu panika, ale już do samego domu mi się trzęsła i jak weszłyśmy to nie ruszyła się od drzwi. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/29/bir2.jpg/][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7697/bir2.jpg[/IMG][/URL] Łukasz ją przeniósł do pokoju, bo z kolei na trzaskania drzwiami klatkowymi też reaguje strachem. Puszczają wode na górze- boi się. Już ładnie zaczęła machać dupcią z resztką ogonka na nasz widok, to teraz spowrotem wycofana.Prośba do Elizy. Jak Birma jadła w Amoku i w jakich warunkach się odblokowywała. Bo Iwona móiła, że rozrabia. Może mieszkanie jej nie odpowiada. Będziemy dalej kiziać i miziać. Na spacerkach już jej się zdarzyło iść koło mnie nie za mną. Teraz od nowa chodzi za mną. Jak tak dalej pójdzie to będę na nią wołać Horsia ;)
  12. Birma jest innego rodzaju psiakiem niż Korek . Korek więcej uciekał, Birme , gdzie posadzisz tam siedzi. Ma stałe dwa miejsca, w których przebywa: łóżko i dywanik pod drzwiami wejściowymi. Śpi nam się dobrze razem- jak gdyby odstresowywała się , bo śpi wyciągnięta. Jak się budzi to zwija się od razu:shake:[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/713/birmamaks.jpg/"][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/3255/birmamaks.jpg[/IMG][/URL]
  13. pies Maksio jak dla niej za bardzo intensywny. Łukasza z lekką rezerwą traktuje, ale on rzadko w domu bywa. Machanie ogonkiem coraz częściej występuje. Zwłaszcza jak wracam do domu. Teraz właśnie ośmieliła się ciut zwiedzić mieszkanie, chwile pochodziła niuchając, aż natrafiła na suszarke z praniem, która potrącona wydała stukot no i niunia się wystraszyła. Na łóżku siedzi, bo mam wrażenie,że panele są jej obce, na dodatek nie umie po nich chodzić (bardzo się ślizga). Wczoraj rano(bo teraz już sobota) zrobiła siku i koopencje. Wieczorem tylko siku. Mało zjadła, sucha karma jej nie podchodzi, mokra jak najbardziej tylko po mokrej rzadka koopa. Mam wrażenie,że długo była poza domem. Cierpliwością ją zdobędziemy.
  14. ło matko , to kolejny pluszak jest, śliczny, i co nim zrobisz? udało się złapać? a widze,że sieudało, bo ma szelki. I jedną skarpetkę. cudaczek taki. a teraz już krótko , o Birmie, powolutku idzie oswajanie. O tyle dobrze, że zjadła mokrego jedzonka i trochę suchego i napiła się wody. Jednakowóż wieczorem nie było ani siku, ani koopencji. Byliśmy u weta i Birma cycorki spore wiec nawet jak na wysoką ciąże za duże, ale wnioskował z tego,że już rodziła. Temperatury nie ma , blizna sucha. Odrobaczac będziemy dopiero jak zacznie jeść normalnie. Na razie to ja musze sobie wywalczyć miejsce do spania, bo paniusia zajęła mi łóżko i leży na poduszce mojej, pomimo dwukrotnego ściągnięcia jej na posłanie psie.
  15. no i wyrąbało mi w kosmos całą strone tekstu o dzisiejszymdniu suni szlaq trafił:angryy: ide na spacer z Birmą
  16. o rany, ale Kala to w zasadzie z rodziny ryjonkowatych :evil_lol:
  17. jesteśmy i meldujemy się. Birma na razie wystraszona. Znowu zWmieniła miejsce pobytu. Jak ją przywiozła Iwonka to nie chciała wyjść z kenelki z samochodu. Wzięłam ja od razu nad rzeczke na wał , zrobiła koopencje , siku nie. Mieliśmy kłopot z wejściem do klatki schodowej, ale jakoś poszło. Jak byłam z nią w pokoju to siedziała pod drzwiami, jak ją zostawiłam na godzine (musiałam na rehabilitacje) i wróciłam, dziewczynka spała na .....łóżku:lol: Wyszłyśmy znowu na spacer krótki i zrobiła długachne siku. Smaczków w ogóle nie chce jeść. Mam problem jak jej podać ostatni antybiotyk, bo nic nie chce wziąć ode mnie:shake: Wniosłam jej miske z wodą i jedzeniem, to wody chlipnęła troszkę, jedzenia nie ruszyła. Maniuni postępik jest, bo ruszyła się spod drzwi i leży sobie teraz na poduszce Maksa. Ja w pokoju jestem razem z nią, ale łypie na mnie oczami. Jest śliczną dziewczynką i mam nadzieję, że szybko się do nas przekona.
  18. jakie pluszaki moje cudne:loveu:
  19. To wszystko brak ludzkiej odpowiedzialności:angryy:
  20. Nutusiu jestem i ja. Niuńka jest przesliczna:loveu: a Ty powinnas wziąć się za pisanie książek. Masz wyjatkowy dar do opisywania życia zwierzyńca.
  21. lece ogladac nowa psine:lol:
  22. napisałam do Elizy, ze sąsiedzi mnie podadzą do TOZ-u , że przerabiam psy na smaleczyk:evil_lol: Biore psine, podtuczam przez chwile, a potem psina niknie, a pojawia się kolejna:eviltong:
  23. wklejam maila z nowego domku "Jest OK Korek je , pije , spokojnie zapoznał się z wszystkimi mieszkańcami domu. W niedziele zaczął szczekać na każdego kto wchodził do mieszkania. Dobrze reaguje na wnuka, który go głaska. Jesteśmy mile zaskoczeni, że tak dobrze się aklimatyzuje. Za mną chodzi krok w krok." Wiedziałam,że tak bedzie z pania, bo niewiele sie różni ode mnie. Pulchna blondynka kucikuciająca jeszcze słodziej niz ja:evil_lol:
  24. Zuzlik! zostały Wam dwa obrusy z bazarku, ja bym je chciała , ale moge przegapić nastęony bazarek:oops: Kamisiu, co Ty jeszcze robisz u Kuny??
  25. a co ona je? łososina, jagnięcina? a wode przegotowaną czy źródlaną. A posłanie - czysta bawełna? czy moher?a chusteczke dostane? i czemu ma krzywe szelki?:eviltong:
×
×
  • Create New...