Jump to content
Dogomania

DoPi

Members
  • Posts

    2280
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DoPi

  1. no masz szczęście:cool3: trzeba jej pilnować cycorków. Jak wygląda sprawa mleka przy sterylce aborcyjnej?
  2. ale smutny ma pyszczek :(. A gdzie kubraczek pozabiegowy, hę :mad:
  3. telefonu dzisiaj nie było, czyli to dobra wiadomość :) Ja nie dzwoniłam,żeby się za bardzo nie narzucać. Cały czas myśle o Korciu. Musi być dobrze! Bahlso jeszcze raz dziękuję za ogłoszenia:lol:
  4. wieści z domku Korusia. Wczoraj na spacerze szukał mnie. Potem wrócili do domu, schował sie za fotel i tam przespał całą noc. Dzisiaj poszli rano wszyscy do sklepu i na spacer. Korek się troche bał. Jednak po powrocie do domu zjadł od pani z ręki jedzonko. Potem pomyszkował po mieszkaniu i nawet podobno do nich podszedł. Może bedzie dobrze, co??
  5. Masza dawaj zdjęcia maluchów:mad:
  6. [quote name='rodzice']czyli mój pan sie nie załapał ciekawe dlaczego nie dzwonił bo był bardzo zainteresowany pieskiem[/QUOTE] może podsuń mu jakiegoś sznupa od Malawaszki. Bo on psa chciał jeśli dobrze pamiętam. One cudne i nawet niektóre nie takie dzikie.:evil_lol:
  7. a tam dziecko, zeby Korcio szybko sie zaaklimatyzował i nie stresował sie bardzo. :loveu:
  8. Nie pokazaliśmy, bo spał. Na razie nie będą z nim schodzić do dziadków. Mały jednakowóż chowany wśród zwierzat, bo wkoło sama rodzina z psami i kotami, a ich piesek odszedł niecały rok temu i też mały przy nim był. Ja uprzedziłą,że Korek nie miał u mnie styczności z dziećmi i nie wiem jak zareaguje. Oczywiście wypytałam, czy dobrze wychowywany , że nie dokucza się zwierzętom. No i państwu chyba zależało, bo mnie zepsuł sie samochód i pan Ryszard po nas przyjechał i odwiózł mnie do domu. Ankiete wypełniłam z nimi, umowę podpisaliśmy. No i zostałam zaproszona w odwiedziny. Mailem będę korespondować z synem, bo państwo mniej komputerowi.
  9. cześć, "rodzice" jeśłi to pan dzwonił do mnie o 9 rano to ponieważ byłam w pracy poprosiłam o telefon po 16-tej, ale nie zadzwonił. Zadawał dużo pytań i po 3 pytaniu kolejny raz powiedziałam,że nie moge rozmawiać bo jestem w pracy (zwłaszcza,że miałam dzisiaj ocene roczną). Może się obraził? w kazdym razie nikt z osób, które miały dzwonić dzisiaj nie zadzwonił. A teraz dziewczynki....... Korek został u państwa, którzy wczoraj u nas byli. Jedynym moim zastrzeżeniem był ich wnuk 2.5 roczny, ale mieszka piętro wyżej, w osobnym mieszkaniu, państwo na dole też mają osobne mieszkanie zamykane. W rozmowie pan Ryszard i pani Grażyna(tak mają na imię) sami powiedzieli,że najpierw musi do nich nabrac zaufania. Syn zszedł na dół w celu pokazania się Korkowi i o dziwo Korek nie szczekał na niego. Pani Grażyna jak chyłkiem wychodziłam już "kucikuciała" do Korka i głaskała go tak,że nie zauważył kiedy wyszłam. Jak zwykle troszku sobie buczę w koncie:-(, ale musze szybko, bo Łukasz jak mnie zobaczy to nie pozwoli mi wziąć kolejnego tymczasa. Trzymam kciuki za Korka, żeby szybko odnalazł sie w nowym domu i wcale nie będę zazdrosna.:cool3:
  10. pani 70 lat a siostra 60 lat . W razie czego biorą Korka , ale nie jestem przekonana co do wydania Korka
  11. a starszej pani byś dała czy nie?
  12. Państwo przybyli. Widzieli jak Korek się boi , wypytali jak sie zachowuje w stosunku do nas. Dużo rozmawialiśmy. Dośc sensownie podchodzą do sprawy. Pan jest zdecydowany , pani w zasadzie też, ale maja jedenkłopot, bo wyjeżdżaja w kwietniu na Węgry na tydzień. Mieszkają w bliźniaku z ogródkiem. Oni mieszkają na parterze, na piętrze mieszka syn z żoną i 2,5 rocznym chłopcem. Mają przemyśleć sprawę do jutra. No i jak coś to szybka wizyta przedadopcyjna. Dzwoniła jeszcze starsza pani o piesa dla jeszcze starszej siostry, której odszedł psiak po 17 latach. Pani ma dwie sunie, obydwie znajdy z traumą. W razie choroby wspieraja się nawzajem i pani jakby co bierze Korka do siebie. Siostra mieszka sama . Jutro będzie dzwonić po 18-tej. Służba z Łodzi nie dzwoniła, widocznie pan nie godzi sie na wizyte
  13. wiem, rozmawiałam z Sylwią. Zobaczymy co Ci dzisiejsi powiedzą, jak mnie wystawią to organizujemy wizyte w Łodzi. No i jescze dobija sie ta pani z 6-latkiem.
  14. ale cudny pychol charciola z tablicy. Mam nadzieje,ze po obejrzeniu zdjęcia, pani się skusi:lol:
  15. Miałam telefon z Łodzi. dzwoniła służba, że pan chciałby adoptować Korka. dom 600 m2 z ogrodem. Mieszka pam z zona i dorosłym synem. wzięli juz shitzu od jakiejś studentki z akademika, która po przezyciach studenckich gryzła wszsytkich(sunia , nie studentka). Teraz po pół roku juz nie gryzie, aczkolwiek pan ma jeszcze blizny po ugryzieniach. Musze zobaczyc czy jest w schronie w Łodzi ta sunia taka jak Korek, może by sie zastanowili
  16. [quote name='malawaszka']ja mam koty - jedna dziś przeżyła już testowanie Belli więc i Korka przeżyje :D wpadajcie :lol:[/QUOTE] no żebys sie nie zdziwiła.:eviltong: Eliza wysyłam Ci na maila ankiete pana z Wolbromia, i na pw tel do Bochni, dom z ogrodem , sprawdziłaś sunie na koty??
  17. zdjęcia superowe, Merlin ma piękną obroże i chustkę. Wygląda bardzo dostojnie. Chyba mu tam dobrze jest, pomimo tego drugiego w lustrze:evil_lol:
  18. no i niestety pan zadzwonił i przełożył wizyte na jutro. Dzwoniła pani z 6 letnim dzieckiem , odesłałam do przemyslenia, czy sobie da rade, dzwonił pan z Bochni , no ale skoro nie sprawdziłam Korka na koty w domu to dziękuje. Znowu nawaliłam. Która ma koty w domu,żeby Korka sprawdzić?:eviltong: Elizka chcesz państwa z Wolbromia?
  19. Wolbrom mysle,ze nie jest zły pan wypełnił mi całą ankiete, chcą łągodnego piesa do spacerów równiez. Jesli ktos zainteresowany to podam telefon. A tam ich jest dwoje, mama i syn rencista
  20. [quote name='Nutusia']Koruś, podziel się Chłopaku domkami z innymi psiątkami. No, z wyjątkiem tego, który miał za daleko do nie do końca puszystego włosa, za krótkiej grzywki, niewłaściwego podszerstka, a przede wszystkim do... braku jajek :)[/QUOTE] chcesz tel. do pana od Wolbromia??
  21. A dzisiaj poszło w Gazecie Wyb. ogłoszenie tylko łamacze spaprali, bo do ogłoszenia Korka dali zdjęcie innego psa:angryy:
  22. ha mam rasowego psa:multi: nie oddam.....:razz: byle komu. Chciałam wczoraj Wam napisac na dogo informacje, ale nie było dogo:roll: Bahlsa, baaaardzo dziekuje za ogłoszenia. Dzwoniła pani dzisiaj z tablicy. Beda mysleć z mężem czy sobie poradzą, w domu shitzu. A z wczorajszego "Metro" 3 telefony. Jedna pani z koleżanką z hodowla PON-ów , a czy włos puszysty, a czy grzywka długa, czy podszerstek własciwy itd. Niestety po informacji, że kastrowany, to za daleko sie okazało. Drugi pan z Warszawy o psiaka dla mamy emerytki i brata rencisty-Wolbrom dom z ogrodem. Trzeci pan z Pradnika Czerwonego, mieli podobnego 11 lat, odszedł na raka płuc(wyprowadzam sie z tego śmierdzącego Krakowa). Mają dzisiaj przyjechac zobaczyc Korka i jego zachowanie. Własnie miałam telefon z Poznania. Raczej informującego mnie, że pani niedadzą pieska ze schronu, bo trzeba dokumenty jakieś, ale potem jednak,ze dadzą jej pieska ze schronu bo ma zamówionego:evil_lol: wiosna panie sierżancie:eviltong:
  23. Nutusiu, jaki cudny Motek jest:loveu:
×
×
  • Create New...