Jump to content
Dogomania

cavani

Members
  • Posts

    2033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cavani

  1. Do mnie też pani zadzwoniła. Opowiadała jakia malutka jest mądra, jak szybko się wszystkiego uczy, jaka jest odważna i pewna siebie w nowym domu. Już reaguje na nowe imię. Pani mówi, że córcia jest w Fifi zakochana, ale widzę, że mama też. :loveu: Oby więcej takich udanych adopcji to równie troskliwych i dobrych ludzi. Dodam jeszcze, że weterynarz potwierdził doskonały stan zdrowia maleńkiej sunieczki. [quote name='lunarmermaid']Bardzo bym chciała,żeby Dolly miała swój domek! Cały czas odnawiam jej ogłoszenia,ale chyba nie ma odzewu...:([/QUOTE] Dzięki! Właśnie się dzisiaj zastanawiałam, czy te ogłoszenia są odnawiane. Nie było nawet jednego telefonu w jej sprawie. Bardzo bym się cieszyła, gdyby doszło do tej adopcji - w dodatku razem z chorą Felą.
  2. Cały dzień czekałam na rozwój wypadków, ale on nie nastąpił. Nikt nie zadzwonił. Tak myślałam, że rodzice niekoniecznie będą do adopcji nastawieni tak entuzjastycznie jak ich 11-letnia pociecha. :cool3:
  3. Bejotko, może już niedługo! Dzisiaj miałam nareszcie konkretny telefon, od konkretnej, wiedzącej czego chce osoby! Pani jest z Warszawy. Szuka suczki łagodnej, spokojnej i zrównoważonej, typowego przytulaka. Luizka byłaby typowym kanapowcem. Często jeżdżą na działkę pod Warszawę przez całą ciepłą część roku, więc miałaby sobie gdzie pobiegać. Jak dowiedziała się, że sunia przebywa w tej chwili w samym centrum Warszawy, to pierwszą jej reakcją było: "O Boże, ale przecież tam nawet nie ma gdzie z psem wyjść na spacer!" Zapomniałam z wrażenia zapytać, z jakiej dzielnicy ona jest. :lol: Zaczęła opowiadać jak ratowali swoją suczkę, która odeszła na raka i widać było, że przeżywa to od początku. Wydaje mi się, że byliby stworzeni dla siebie z Luizką. Przekazałam jej kontakt do pana Marka, a pana Marka uprzedziłam, że taka pani zadzwoni. Mają się spotkać w przyszłym tygodniu, bo pani chce poznać suczkę osobiście, zanim podejmnie ostateczną decyzję. Jak się zdecyduje, to zadzwoni do mnie i będziemy się umawiać na wizytę przedadopcyjną. Andzike, będzie można na Ciebie liczyć?
  4. [quote name='Andzike']Niech przynajmniej jednemu psiakowi z BP się los jutro polepszy ! No więc poszczęściło się tej sunieczce http://bialapodlaska.schronisko.net/adopcja-id-70740.html. Maleńka już zwiedza swój lubelski domek albo odpoczywa na własnym posłanku po trudach podróży :lol: Wielkie dzięki za namiary na koszalińskie cioteczki! Może któraś zgodzi się wybrać na wizytę przedadopcyjną. Byłoby wspaniale, gdyby się udało wyadoptować aż dwie jednocześnie staruszki z "nieadopcyjnej" części schroniska...
  5. Dziewczyny, nie rozpędzajcie się :lol: Oni mają małe mieszkanie i szukają pieska, który za duży nie urośnie. Nich wyjadą chociaż z jednym, bo z rozmowy telefonicznej wydaje mi się, że to bardzo fajna rodzinka i że będą o pieska bardzo dbali.
  6. No właśnie, żona nic nie wie... W tajemnicy pozbywam się biednego Łatka. :diabloti: Dobrze, że są na tym świecie takie wrażliwe dziewczynki, gotowe zaopiekować się niechcianym zwierzakiem. Może jak urośnie, to wstąpi do grona dogomaniaków i będziemy razem ratować świat ;)
  7. Przyjadą rano i planują chyba spędzić w schronisku kilka godzin, bo jak mi pani powiedziała "adopcja to przecież poważna sprawa". Chcą poznać wszystkie szczeniaki i dokonać właściwego, a więc przemyślanego wyboru :multi:
  8. Miałam dzisiaj ciekawą korespondencję sms-ową w sprawie adopcji Łatka: sms 1: "Dzień dobry. Ja w sprawie ogłoszenia z internetu." Grzecznie zapytałam, z którego. sms 2: :Latka a ma pan jeszcze jakieś psy do oddania. A wo gule to kad pan jest" Odpisałam, że jest już osoba zaiteresowana adopcją Łatka, ale mam jeszcze sunię Jagę do adopcji. I tu nastąpiła cała seria sms - zanim zdążyłam przeczytać jeden - już przychodził następny. sms 3: A ja bym chciała Łatka wziąć. jak można to niech mi pan go odda ja się nim zaopiekuje ja kocham psy a na jakiej ul" sms 4: A ma pan aparat w telefonie jak tak to niech mi pan wysle zdjecie" sms 5:A ile lat ma Latek" sms 6: "A co żonie mowil pan" Zasypana taką ilością pytań odpisałam, że jeśli pani jest zaiteresowana adopcją pieska, to żeby do mnie zadzwoniła, to odpowiem na wszystkie pytania. Kolejny sms wyjaśnił mi, że osoba z którą korespondję ma... 11 lat i że poprosi rodziców, żeby do mnie zadzwonili. Jutro :lol: Ciekawe czy rodzice już wiedzą, że ich 11-letnia córeczka chce adoptować pieska. No i co oni na to :cool3:
  9. Jostel kochana, w życiu cały czas los się jakoś tak dziwnie plecie, że jesteśmy "Raz na wozie, raz pod wozem". Już niedługo wszystkie problemy po kolei się porozwiązują i jaśniej zaświeci Ci słoneczko :loveu: A tymczasem adopcje powolutku znowu się chyba ruszają. Dzisiaj miałam przesympatyczną rozmowę z panią, która trafiła na stronę naszego schroniska i postanowiła, że właśnie z Białej Podlaskiej adoptuje psiaka. Stracili niedawno 15-letniego pieska i poszukują kolejnego przyjaciela. Cała rodzina wzięła jutro wolny dzień i przyjeżdżają do nas... z Lublina. Nasze pieski mają szczęście do lubelskich adopcji. ;) Nawiązała też ze schroniskiem kontakt pani aż z Koszalina, którą bardzo wzruszył los naszych schroniskowych staruszek: Dolly http://bialapodlaska.schronisko.net/adopcja-id-68241.html i Feli. http://bialapodlaska.schronisko.net/adopcja-id-69248.html Jest zdecydowana na adopcję, ale dopiero od listopada, bo wtedy przeprowadza się z mieszkania do własnego domu. Twierdzi, że nie chce żeby sunie kolejną zimę spędziły w schronisku, bo stare kości potrzebują ciepła. Ma już 12-letnią suczkę. Więc trzeba koniecznie sprawdzić ten domek. Znacie może jakąś dogomaniaczkę z Koszalina, która mogłaby zrobić wizytę przedadopcyjną?
  10. Dziękuję za zaproszenie. Niestety nie mogę pomóc - mam teraz w domu dwóch tymczasowiczów na utrzymaniu z bialskiego schroniska. Cena za hotelik mi też wydaje się bardzo wysoka. Może jednak warto rozejrzeć się za czymś tańszym - będzie łatwiej uzbierać potrzebne deklaracje.
  11. To jest ten sam psiak? [url]https://lh5.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVgF-vYUYI/AAAAAAAABQ8/NRil5AiRF5s/IMG_1631_resize.jpg[/url] Ile on może mieć lat? Dodam go na stronę schroniska.
  12. Ponieważ wiosna w pełni, w moim domu pojawia się coraz więcej świeżutkich warzywek. Moje sunie i Łatek wprost przepadają za pomidorkami, ogóreczkami. O owocach takich jak jabłuszka już nie wspomnę. Jaga też się dopomina za każdym razem i za każdym razem bierze łakomie do pyszczka i natychmiast wypluwa zdegustowana. A jak patrzy przy tym na mnie - jakbym nie do końca normalna jej się wydawała :evil_lol:
  13. Z pewnością ją o to poroszę - mam nadzieję, że się zgodzi. A tymczasem Łatek okazał się wielkim smakoszem warzyw i owoców. Pomidorek, ogóreczek, jabłuszko - pycha! Kiedy zaczynam to kroić wpatruje się we mnie jakby mnie chciał zahipnotyzować i wysępić jak najwięcej. A ja mu nie żałuję - w granicach rozsądku oczywiście. Wie chłopak, że witaminki są zdrowe i że "Kto chce być silny, zdrowy jak ryba, musi owoce jeść i warzywa!" :lol:
  14. Pani sama do mnie zadzwoniła z ogłoszeń mojego byłego tymczasowicza spaniela Jokiego, który już jest dawno w DS. Jeszcze była w szoku po rozmowie z Tobą, że nasz psiak jest aż we Wrocławiu w DT. W przyszłym tygodniu wybierzemy się razem do schroniska i zaproponuję jej klika psiaków.
  15. Wczoraj dowiedziałam się, że tam gdzie będzie mieszkał Łatek to też teren spacerowy kierownika schroniska - pana Marka. Łatek będzie więc pod obserwacją z każdej strony :cool3: Oczywiście pod bardzo życzliwą obserwacją, bo i arabiansaneta i kierownik cieszą się, że będą mogli nadal spotykać łaciatego śliczniocha na spacerkach.
  16. Ale cichutko na pogaguszkowym wątku :roll: Andegawenko kochana dziękujemy za życzenia! Spełniły się, bo świętach oprócz kilku szczeniaczków poszły jeszcze do nowych domów Rudek, Bursztyn i Tobi. Więcej informacji tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/201025-Schronisko-w-Białej-Podlaskiej-wątek-zbiorowy.-Prosimy-o-pomoc-w-ogłoszeniach!/page9[/url] A po majowym długim weekendzie oddaję Łatka do nowego domku - tym razem stałego. Wątek Łatka tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/204965-Cudny-Łatek-z-Białej-Podlaskiej-szuka-domu.-Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach[/url]. Z gorszych wieści - zaczyna się kolejny wysyp niechcianych szczeniaczków. Wczoraj rano kierownik znalazł pod bramą schroniska 8 maluchów w pudełku, które ktoś zostawił i uciekł, a po południu jakiś człowiek przyniósł jeszcze 5 które [U]podobno[/U] znalazł w lesie :shake:
  17. Tobi został wczoraj adoptowany. Pilnuje teraz podwórka na wsi w okolicach Piszczaca. Adopcja odbyła się ze schroniska, więc domek nie został wcześniej sprawdzony. Ludzie przyjechali po szczeniaczka, ale ostatecznie zdecydowali się na Tobiego, który bardzo im się spodobał. Ma biegać luzem - nie będzie zamknięty w kojcu, ani tym bardziej na łańcuchu. Ponieważ takie adopcje zawsze budzą mój niepokój, to umówiłam się z panią Mirką (pracownik schroniska), która go wyadoptowała, że za jakiś czas przejedziemy się obie na wizytę poadopcyjną i sprawdzimy jak się psiakowi wiedzie. Mam nadzieję, że trafił do dobrych ludzi. [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVeWETzJ1I/AAAAAAAAA7w/F9SChb8Xdw4/1_Tobi_IMG_1138_resize.jpg[/IMG][/CENTER]
  18. Tobi został wczoraj adoptowany. Pilnuje teraz podwórka na wsi w okolicach Piszczaca. Adopcja odbyła się ze schroniska, więc domek nie został wcześniej sprawdzony. Ludzie przyjechali po szczeniaczka, ale ostatecznie zdecydowali się na Tobiego, który bardzo im się spodobał. Ma biegać luzem - nie będzie zamknięty w kojcu, ani tym bardziej na łańcuchu. Ponieważ takie adopcje zawsze budzą mój niepokój, to umówiłam się z panią Mirką (pracownik schroniska), która go wyadoptowała, że za jakiś czas przejedziemy się obie na wizytę poadopcyjną i sprawdzimy jak się psiakowi wiedzie. Jak nie będą o niego dbać, to zabierzemy z powrotem.
  19. Mam nadzieję, że tym razem to już jego domek na stałe. Wszystkiego dobrego słodki Pysiu! Ciekawa jestem, jakie nowe imię dostanie...
  20. Moje słoneczko kochane! :loveu: Tak pięknieje pod Twoją czułą opieką Jazzgotko! I uchole coraz bujniej porastają sierścią. A jak się ostatecznie ułożyły relacje z kotkiem? Jest miłość czy pozostali na etapie tolerancji?
  21. W przypadku moich psiaków takie podsikiwanie to zawsze było przeziębienie dróg moczowych. Po kuracji wszystko przechodziło. Pędźcie do weta, a mam nadzieję, problemy szybko minął.
  22. Nie wiem, gdzie go wypatrzyli - czy na stronie schroniska, czy w ogłoszeniach. Jak wypatrzyli, to ktoś z rodziny specjalnie przyjechał do bialskiego schroniska, żeby poznać go osobiście i porozmawiać na jego temat. Adopcja Bursztyna jest - według kierownika - bardzo świadoma i przemyślana.
  23. Niedługo odejdzie do swojego własnego domku mój drugi tymczasowicz - Łatek. Jaga jest z nim ogromnie związana - to teraz taka para nierozłącznych przyjaciół. Myślę, że będzie bardzo tęsknić, bo żaden z moich piesków nie jest w stanie wytrzymać intensywności Jagusiowych zabaw. A Łatek jako sporo od niej większy - bierze wszystkie psoty, podskoki i dziecięce podgryzania energicznej panienki na siebie. Zanim Łatek odejdzie to może w końcu nauczę się nakręcać filmiki, bo to co ta para wyczynia naprawdę nadaje się do uwiecznienia. Zdjęcia do końca nie oddają tych szaleństw.
  24. Ogłaszam oficjalnie, że dzisiaj casting na Łatkowy dom został zakończony. Przyszła właścicielka została dzisiaj poinformowana o wygranej i nie ukrywała swojej wielkiej radości, bo podobno z Łatkiem to była miłość od pierwszego wejrzenia :loveu: Już zaczyna szykować wyprawkę, a zabierze go zaraz po weekendzie majowym. W tym domku miłości i czułości mu z pewnością nie zabraknie. Łatek będzie moim pierwszym tymczasowiczem, który zamieszka w moim mieście, tj. w Białej Podlaskiej. W dodatku będzie sąsiadem arabiansanety.
×
×
  • Create New...