-
Posts
2033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cavani
-
Joki - czarny pudelek średni znalazł najwspanialszy dom !!!
cavani replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Cały czas zastanawiałam się, po co te wszystkie kłamstewka, oszustwa, co chwilę inne wzruszające historyjki o ostatnim piesku, który za każdym razem był innej rasy. Po co?! No i wszystko już jasne! [B]Chciałaś zarabiać na biednych, pokrzywdzonych przez ludzi zwierzętach.[/B] "Wezmę za darmo małego, łagodnego pieska, popularnej rasy i sprzedam go za kilka stówek. Będę miała szybki, łatwy zarobek". [B]Wierzę moco, że zarówno wyświadczone komuś dobro, jak i wyrządzone zło, prędzej czy później wracają do człowieka. Agnieszko, tobie też kiedyś los odpłaci. Możesz być tego pewna. [/B] Joki, piesku kochany, przepraszam, że zaśmieciliśmy wątek tobie poświęcony, ale to dla dobra innych czworonogów, które mogłyby paść ofiarą tej oszustki. Teraz już jestem spokojna, że do niej nie trafisz. Twoi opiekunowie znajdą ci najlepszy na świecie domek. -
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Dziękuję jeszcze raz! [quote name='as_ko']A ja jestem zakochana w kudłaczach :)[/QUOTE] To zupełnie tak jak ja :loveu: A biedny Łatek - kudłatek przeżywa teraz ciężkie chwile. Moja Xenia ma cieczkę. No i chłopak, chociaż już pozbawiony atrybutów męskości, to jednak czuje miętę do pociągającej panny. Hormony buzują. Ponieważ jest mocno natarczywy, to niestety staram się ich izolować. Dzieci już z tej miłości nie będzie, ale boję się, że mu szwy popękają :cool3: Wczoraj, idąc po śladach ukochanej, Łaciaty cwaniak jakimś cudem pokonał bramkę przy schodach na piętrze, oddzielającą go od niej. Bramka prawie trzy razy wyższa od niego, na łepku wielki klosz - nie mam pojęcia jak on tego dokonał! Kiedy poszłam do pracy Xenię schowałam w sypialni od amanta. Drzwi jeszcze się nie nauczył sam otwierać. Chociaż przy jego inteligencji i sprycie, to może być tylko kwestia czasu :lol: -
Tylko że on taki śliczny zrobił się w domu. W schronisku to była tak bida z szarą sierścią posklejaną kupami i resztkami jedzenia. A po wykąpaniu okazało się, że sierść jest śnieżnobiała, puchata, mięciutka. Pies odżył, poweselał. W dodatku okazało się, że to mieszanka uroku osobistego z niezwykłą inteligencją. Dopiero teraz widzę, jak ogromną szansą dla psa jest dom tymczasowy. Szkoda, że jest ich tak mało. A trzymanie kciuków bardzo wskazane :lol: Jutro nie wypuszczam telefonu z dłoni! I mam nadzieję, że Jostel również, bo podzieliłyśmy się psiakami. Przy każdym jest kontakt do którejś z nas.
-
JAGA ze schroniska w Białej Podlaskiej już mieszka z cudowną osobą
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Świetny pomysł, ale niestety nie posiadam. Może trzeba by się zaopatrzyć. Chociaż wydaje mi się, że ostatnio w schronisku widziałam między smyczami. Jak są to wypożyczę. Choć mam nadzieję, że Jagienka szybciutko wyfrunie do nowego domku i tam dostanie własne. Dzisiaj się przekonałam, że z pieskami jak z dziećmi - jak za bardzo chwalisz, to się zaraz zepsuje :evil_lol: Wracam sobie z pracy spokojna, że znowu zastanę ład i spokój. Na początek okazuje się, że mój drugi tymczasowicz Łatek, zamknął w kuchni Jagę. Nie wiem co ona mu tam zrobiła, ale widocznie narzucała się przystojniakowi, więc zatrzasnął drzwi od kuchni i miał spokój. Nic nie podejrzewając otwieram kuchnię, a tam... wszędzie jajka, albo tylko skorupki po nich! Okazało się, że znudzona suczynka znalazła jakiś sposób, żeby całą wytłaczankę ściągnąć z kuchennej szafki. Które jajeczka się rozbiły, to je ślicznie wylizała. Resztę zostawiła w spokoju. Wytłaczanka porwana w kawałeczki. Ale to jeszcze nie wszystko. Zanim została uwięziona, zdążyła przyciągnąć sobie mój ulubiony kocyk na posłano i tymi jajkami zajmowała się na kocu :angryy: Ciekawe, czy surowe jajko dobrze się spiera? Gdyby ktoś jeszcze nie słyszał o Łatku, to zapraszam na jego wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/204965-Cudny-%C5%81atek-z-Bia%C5%82ej-Podlaskiej-szuka-domu.-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach[/url]. -
Tobi ze schroniska w Białej Podlaskiej.Tobi pojechał do DS
cavani replied to Paja's topic in Już w nowym domu
[quote name='jostel5']Ooooooooooooooooo....!:crazyeye: Paju,on musi mieszkać w domu z ogródkiem! Trochę z niego sikut... Edit. Cofam,to,co wyżej! Cavani mi powiedziała ,że Tobi i w bloku się odnajdzie.:) Bo to inteligentny,nastawiony na bycie z człowiekiem psiak!!! Skoro tak mówi-UFAM!!!:)[/QUOTE] Jostel, wielkie dzięki za tak ogromne zaufanie - wzruszyłam się. Jestem pewna, że ten psiak zrobi dla człowieka wszystko, tylko trzeba mu pokazać, czego się od niego oczekuje. Cierpliwie i pozytywnymi metodami. Byłam dzisiaj po "Mojego psa", ale podobno ma być dopiero jutro. Chociaż liczę na to, że wszystkie psiaki szybko znajdą domki, to marzę o tym, żeby pierwszy był Tobi. Strasznie mi ten psiak leży na sercu. To on jako jedyny z tej piątki, która ma się prezentować w miesięczniku, cały czas jest w schronisku i to w dodatku narażony na ataki wrednawych suczynek. W schronisku jak w pierwszej klasie - spokojnych i miłych wsadza się razem z tymi, którzy sprawiają problemy. To zapewnia większy spokój. Tylko Tobi przez to co raz smutniejszy. Od wczoraj nie potrafię przestać o nim myśleć. Trzymaj się Tobisiu - już niedługo twój los się odmieni! -
Wpadłam dzisiaj na stoisko z gazetami, gdzie mam zamówionych kilka egzemplarzy "Mojego psa" - bo przecież dzisiaj 29 marzec, ale okazało się, że jeszcze nie przywieźli :roll:. Ma być najprawdopodobniej jutro. Taka jestem ciekawa, jak te nasze gwiazdy się zaprezentują! Poza tym, od rana chodzę z telefonem w garści, bo mam nadzieję, że telefony będą się urywały... a tu cisza. Dla wyciszenia emocji zaraz idę doprowadzać ogród do porządku, bo co nieco zostało tam badyli z jesieni. Nic nie robi tak dobrze na głowę, jak dobrze wykonana praca fizyczna :cool3: A jutro pewnie będę znowu przeżywać... Jakoś tak wbiłam sobie do głowy, że takie fajne psiaki znajdą domy w tempie ekspresowym. I tego będę się trzymała!
-
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Asiu, jesteś niesamowita! Dziękuję za piękne allegro! Łatek był ważony 4 dni temu - ważył dokładnie 11.30 kg. Więcej ważył nie będzie, bo po naszym schroniskowym jedzeniu to ja psiaki odchudzam, a nie dokarmiam :lol: Trafiają mi się naprawdę grzeczni tymczasowicze, bo Łatek jest kolejnym pieskiem, o którym złego słowa powiedzieć nie mogę. Zrównoważony, kochany, miziasty puszek - okruszek. I jeszcze ta jego wiecznie śmiejąca się morda - sama radość i szczęście! -
Jeszcze kilka zdjęć. [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/6710/angiro131.jpg[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/4997/angiro137.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/6186/angiro138.jpg[/IMG] I na koniec... czułe przywitanie Negry przez pana kierownika. [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/8727/angiro139.jpg[/IMG]
-
Pojechałam dzisiaj do schroniska na przywitanie Negry. Sunia zmieniła się niewiarygodnie :crazyeye: Pewna siebie, z podniesioną głową, sierść wyczesana, lśniąca jak naoliwiona. Ile może dać psu pobyt w domowych warunkach, blisko człowieka - nawet przez tak krótki czas! Koniecznie trzeba poroić jej masę ogłoszeń i szybko szukać domu, zanim znowu zamknie się w sobie. Tyle że to musi być dom bez innych zwierząt. Negra znowu stoi na łańcuchu, ale już z przodu schroniska, gdzie będzie miała częstszy kontakt z ludźmi i będzie regularnie chodziła na spacery. Niedługo pan Marek chce spróbować przenieść ją do kojca, gdzie są dwie suczki podobne do niej wielkością. Jeśli nie będzie awantur, będzie mogła tam zostać. Zrobiłam kilka zdjęć - uważam że Negra wypiękniała bardzo. Ach, jak szkoda, że ta adopcja się nie udała... [IMG]http://img862.imageshack.us/img862/5132/angiro132.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/2761/angiro133.jpg[/IMG] [IMG]http://img861.imageshack.us/img861/9020/angiro134.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1250/angiro135.jpg[/IMG] [IMG]http://img852.imageshack.us/img852/2019/angiro136.jpg[/IMG]
-
Tobi ze schroniska w Białej Podlaskiej.Tobi pojechał do DS
cavani replied to Paja's topic in Już w nowym domu
No tak, na temat perfum i gustów zapachowych psy i ludzie do końca nigdy nie dojdą do porozumienia. :evil_lol: A ja byłam dzisiaj u Tobiastego! Jest teraz w kojcu razem z jakąś nieznaną mi sunią. Kiedy podeszłam go pomiziać, suńka wypadła z budy i wrzeszczała na mnie z taką złością, że bałam się włożyć rękę. Ona krzyczała na mnie, żebym sobie poszła, a Tobi krzyczał na nią, bo chciał, żebym została. Na szczęście po tej małej wymianie zdań zazdrośnica poszła sobie z powrotem do budy, a ja mogłam zająć się dopieszczaniem Tobiego. Strasznie jest spragniony człowieka! Tuli się, zagląda w oczy z taką niemą prośbą... Mam nadzieję, że szybko znajdzie domek i człowieka, na którego będzie mógł przelać całą swoją miłość. Najlepszego człowieka. Jutro nareszcie wychodzi kwietniowy numer "Mojego psa". Wiążę z nim tyle nadziei... -
Pani dzwoniła do mnie. Ucieszyła się, że Luizka mieszka blisko niej, chciała umówić się, żeby zobaczyć ją osobiście i... więcej się nie odezwała :shake: Widocznie to nie był ten domek, na który czekamy. Panu Markowi "po pewnego rodzaju walce" udało się przekonać księżniczkę do suchego jedzonka. Nie jest zachwycona takim obrotem sprawy, ale je. Teraz jej opiekunowi będzie o wiele łatwiej, bo nie będzie musiał codziennie serwować jej kurczaczka :cool3: Cieszę się, ze mała ma się dobrze i jest pod tak troskliwą opieką.
-
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Łatek miał po zabiegu kupiony kaftanik, ale niestety baaardzo interesował się raną i bałam się, że nawet przez materiał coś tam sobie uszkodzi. Dlatego musiałam ubranko zamienić na kołnierz, którego tak bardzo nie lubię. Jednak piesek nie jest jakoś bardzo z tego powodu nieszczęśliwy. Błyskawicznie nauczył się tak poruszać, żeby nie stukać nim o wszystko. Jeszcze szybciej przyswoił sztukę jedzenia i picia w tym czymś. Muszę przyznać, że strasznie łepski z niego chłopak. [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/1343/angiro111.jpg[/IMG] A tutaj dwa "łatki", czyli Łatek właściwy i mój caviś Giro. [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7943/angiro112.jpg[/IMG] Bardzo mnie wzrusza, jak się ten piesio niesamowicie cieszy, że jest w mieszkaniu - bez przerwy mu się morda śmieje! Chciałam zrobić zdjęcie tego uśmiechu, ale zawsze gdzieś w najważniejszym momencie odwraca łepetynkę. Kiedy wyciągam rękę, natychmiast obsypuje ją pocałunkami. Kiedy przykucnę - nadstawia boczki i zadek do drapania i miziania. I cały czas się cieszy! Ma też wspaniałej jakości sierść (jeśli tak można powiedzieć) - jest gruba, zdrowa i prawie nie gubi podszerstka. To nie będzie piesek, po którym trzeba codziennie zbierać worek kłaczków. Bardzo podobnej konstrukcji sierść ma moja Xenia, która zdaje się znowu jest zakochana :loveu: Łatek baaardzo przypadł jej do gustu! -
[quote name='jostel5']Łatek-ten śliczny ,biały, w rude łatki jest już po kastracji i stacjonuje obecnie w dt u Cavani.Razem z Jagą. Cavani ma -jak widać-chałupkę z gumy ;)[/QUOTE] Niestety chałupa nie chce być z gumy i trochę nam ciasno, ale dajemy radę. Na szczęście wszystkie pieski są zgodne i łagodne, więc jest łatwiej. Bardzo mi zależało, żeby wszystkie psiaki, które mają się znaleźć w "Moim psie", były zaszczepione, wykastrowane i gotowe do adopcji kiedy numer się ukaże. Dlatego wcisnęłam jeszcze Łatka do mojego stada. :lol: Zapraszam na wątek ślicznoty: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204965-Cudny-%C5%81atek-z-Bia%C5%82ej-Podlaskiej-szuka-domu.-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach.?p=16583803#post16583803"]http://www.dogomania.pl/threads/204965-Cudny-%C5%81atek-z-Bia%C5%82ej-Podlaskiej-szuka-domu.-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach.?p=16583803#post16583803[/URL] I drugiej ślicznoty: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203864-Filigranowa-JAGA-ze-schroniska-w-Bia%C5%82ej-Podlaskiej-ju%C5%BC-w-BDT.-Teraz-szuka-DS[/url]. Kwietniowy numer z naszymi pieskami ukaże się już za dwa dni - czekam jak na szpilkach :siara: [quote name='jostel5']:( :( Negra wraca jutro z adopcji....:(:([/QUOTE] Więcej informacji na wątku zbiorowym. Bardzo mi przykro, że tak się stało. Jednak nie możemy przewidzieć, jak na wolności zachowa się psiak po kilku latach łańcuchowego życia. :shake:
-
Ten śliczny psiak o niepospolitej urodzie został przywieziony do schroniska 24 stycznia tego roku. Od dłuższego czasu włóczył się po ulicach miasta w towarzystwie innego bezdomnego nieszczęśnika. Mimo trudów życia na ulicy, Łatek nie zatracił cech typowo domowego pieska. Wie, jak się zachować w aucie, jest bardzo grzeczny i spokojny podczas kąpieli i suszenia, a jego ulubionym miejscem przebywania są kolana człowieka, do którego można się przytulić. Kiedy jest świadkiem jakiejś psiej awantury, odsuwa się i przygląda z daleka. Jego łagodny charakter każe mu ze wszystkimi żyć w zgodzie. Jest całkowicie pozbawiony agresji. Do mojego domu trafił 24 marca i tego samego dnia przeszedł zabieg kastracji. Jest to mój pierwszy tymczasowicz, który nie boi się niczego - ani nowych ludzi, ani spotykających go w DT wydarzeń. Wesoły i ufny garnie się do każdego człowieka. A oto śliczny Łatek widziany aparatem muzziego: [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVeatG5lqI/AAAAAAAABQ8/t7kEE6DYT5E/1_%C5%81atek_IMG_1217_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVeaYC_3VI/AAAAAAAABQ8/ah-oNxAU7yM/1_%C5%81atek_IMG_1208_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVeaAswtfI/AAAAAAAABQ8/CJLhegx1Tnk/1_%C5%81atek_IMG_1203_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVeZZbnuyI/AAAAAAAABQ8/biosND46hm8/1_%C5%81atek_IMG_1194_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVeYpqYsqI/AAAAAAAABQ8/4tJ8bxO2_yg/1_%C5%81atek_IMG_1186_resize.jpg[/IMG] [/CENTER] [B]Tekst do ogłoszeń:[/B] Wiek: 2 lata Waga: 11 kg Ten śliczny, niewielki psiak o niepospolitej urodzie został przywieziony do schroniska w Białej Podlaskiej i skąd został zabrany do domu tymczasowego przez jedną z wolontariuszek. Mimo trudów życia na ulicy i złych doświadczeń, Łatek nie zatracił cech typowo domowego pieska. Wie, jak się zachować w aucie, jest bardzo grzeczny i spokojny podczas kąpieli i suszenia, a jego ulubionym miejscem przebywania są kolana człowieka, do którego można się przytulić. Wesoły i ufny garnie się do każdego. Nadaje się wyłącznie do mieszkania. Odnajdzie się w każdej rodzinie, bo kocha i dorosłych i dzieci. Bardzo dobrze dogaduje się ze wszystkimi pieskami – zawsze jest chętny do wspólnych zabaw. Niestety żadne inne zwierzątko nie może być jego towarzyszem w domu, bo budzi się w nim instynkt myśliwego. Łatek jest zdrowy i wykastrowany. [LEFT]Kontakt w sprawie adopcji: mail: [EMAIL="cavani_adopcje@wp.pl"]cavani_adopcje@wp.pl[/EMAIL] tel. 506 166 714 [/LEFT]
-
Tobi ze schroniska w Białej Podlaskiej.Tobi pojechał do DS
cavani replied to Paja's topic in Już w nowym domu
[quote name='muzzy']Bo pies nie jest po to, żeby go kąpać, tylko po to, żeby go głaskać ;)[/QUOTE] Słuszna uwaga :lol: Zresztą na czarnym przecież brudu nie widać, więc po co męczyć biednego pieska skoro wykąpany czy nie - wygląda tak samo? Dla zapachu? Pies musi pachnieć jak pies :evil_lol: -
No i niestety, adopcja Negry nie powiodła się. Jeszcze wczoraj pani zadzwoniła do mnie z prośbą o rady. Obiecałam załatwić behawiorystę. Dzisiaj zadzwoniła, że jednak podjęli decyzję, że nie mogą jej zatrzymać. Negra podobno już nie jest tym potulnym, miłym cielątkiem które znamy ze schroniska. Z dnia na dzień robi się co raz bardziej dominująca. Zaczęło się od rezydenta - jamnika, wobec którego zaczęła być coraz bardziej napastliwa. Od kilku dni urządza na niego polowania. I nie ma to nic wspólnego z zabawą. Podobno wygląda wtedy tak, jak dziki zwierz, który za wszelką cenę chce dopaść upatrzonej zdobyczy. Jamnik boi się wychodzić z domu. Kiedy otworzą drzwi, ucieka w najdalszy kąt mieszkania. Dzisiaj tak go zaatakowała, że - jak to usłyszałam - "fruwał w powietrzu". Jest mocno poturbowany. Negra jest wtedy jak w amoku i przestaje dostrzegać ludzi, którzy znajdują się na trasie pogoni. Zaczyna też warczeć na ludzi, przybierając przy tym ostrzegawczą postawę - wszyscy zaczynają się jej bać. Dziewczynka, która wyciągnęła Negrę ze schroniska, opiekowała się nią podczas choroby, wyprowadzała na spacery i karmiła, teraz boi się wychodzić na podwórko, kiedy sunia tam jest. Czyje się coraz pewniej na swoim terytorium i nikogo już nie słucha. Dla opiekunów Negry jest to bardzo trudna decyzja. Niestety jutro odwożą ją do schroniska. Postaram się tam wtedy być. Bardzo proszę osoby, które ogłaszały Negrę, aby porobiły nowe ogłoszenia. Tylko trzeba będzie zaznaczyć, że szuka domu bez innych zwierząt i małych dzieci. Potrzebuje osoby, która ma doświadczenie z dużymi psami, bo trzeba będzie trochę z nią popracować. Negra jest teraz wysterylizowana, zaszczepiona, zabezpieczona przeciwko kleszczom, po kuracji antybiotykowej. Ma też wyciętą tę paskudną narośl na podgardlu. Jest zdrowa.
-
JAGA ze schroniska w Białej Podlaskiej już mieszka z cudowną osobą
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Kiedy nie ma piłeczki to fajną zabawą są też wspólne przewalanki po trawniku... [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/1539/angiro119.jpg[/IMG] ...albo mordowanie o połowę mniejszej Honisi [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/8282/angiro100.jpg[/IMG] A kiedy wszyscy są już zmęczeni harcami, idą się paść świeżą, wiosenną trawką (której jeszcze tak niewiele) [IMG]http://img836.imageshack.us/img836/6961/angiro103.jpg[/IMG] Poza tym, Jagienka umie pięknie robić "siad" i "podaj łapkę". Nie boi się mężczyzn - sprawdzone na sympatycznym 2-metrowym koszykarzu - moim chrześniaku. Jaga zaczepiała go łapką do zabawy i chodziła za nim po całym mieszkaniu, kiedy poszliśmy do niego w gości. Niestety gapowata pańcia nie wzięła aparatu... Jedyny lęk jaki jeszcze pozostał, to wchodzenie do nieznanych domów i klatek schodowych. Jagienka włącza wtedy wsteczny bieg, a ja zostaję ze smyczą i obrożą w ręku, bo nawet ciasno zapięta obroża bez problemu zsuwa się z maleńkiej, wąskiej łepetynki. Kiedy idziemy gdzieś z wizytą, muszę ją wnosić na rękach. Pracujemy jednak nad tym, więc i te strachy niedługo - mam nadzieję zniknął. -
JAGA ze schroniska w Białej Podlaskiej już mieszka z cudowną osobą
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Asieńko, wielkie podziękowania za piękne (jak zwykle zresztą) allegro :Rose: A Jaga rzeczywiście rozrabia jak pijany zając w kapuście. Nie ma już śladu po tej suni, która przywierała z całej siły do ziemi, kiedy wyciągałam do niej rękę, która bała się chodzić po schodach i wysyłała sygnały uspokajające, gdy któryś z moich cavisi się do niej zbliżał. Mam wrażenie, że z opóźnieniem przechodzi okres szczenięcy - nigdy nie ma dość biegania, podgryzania, zaczepiania. Jej ulubioną zabawą jest teraz kradzież ulubionej piłeczki moich suniek [IMG]http://img863.imageshack.us/img863/7046/angiro118.jpg[/IMG] Ma wtedy taką zadowoloną mordeczkę - jeszcze bardziej jak wtedy, kiedy dostaje ciasteczko [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/3318/angiro130.jpg[/IMG] Ucieka wtedy co sił w łapkach, klucząc zadowolona z siebie między drzewkami [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/8871/angiro124.jpg[/IMG] Bawienie się piłeczką na oczach zazdrosnych o swoją zabawkę cavisiek też jest fajne [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/8697/angiro123.jpg[/IMG] A niech sobie popatrzą, jak się fajnie bawię [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/6294/angiro128.jpg[/IMG] -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
cavani replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
W końcu Bezio zachowuje się, jak na tak słodkie imię przystało! Prawdziwe ciacho z niego :loveu: Paju, a kiedy ten fryzjer? Już nie mogę się doczekać żeby zobaczyć, co on zrobi z naszym kudłaczkiem :lol: -
Joki - czarny pudelek średni znalazł najwspanialszy dom !!!
cavani replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
[quote name='jostel5']I żeby sprawę wyjaśnić do końca-z adopcji Jokiego zrezygnowałaś w momencie,gdy dowiedziałaś się o jego kastracji.[/QUOTE] To akurat nie do końca tak. Kiedy już zapadła decyzja, że jadę z Jokim do Kutna, pozostawiłam pani Agnieszce decyzję, czy Joki zostanie wykastrowany jeszcze u mnie w domu tymczasowym, czy ona to zrobi już u siebie, jeśli dojdzie do adopcji. Pani Agnieszka sama wybrała pierwsze rozwiązanie. Mieliśmy wyruszyć w podróż zaraz po tym, jak piesek dojdzie do siebie po zabiegu. -
Jakie dobre wieści :multi: [quote name='Marlena:)']Liczę juz dni do przyjazdu maluszka, noi w tym miejscu mam wielką , przeogromną prośbę do wszystkich cioć i wujków - jeśli będę myślała o adopcji Pysia, każcie mi się puknąć w czółko - tak porządnie![/QUOTE] Marlena, jakby ktoś chciał spełnić tę prośbę, to ja go wtedy puknę :evil_lol: A ten maluszek to niesamowita mądrala - szybko owinie sobie Ciebie dookoła łapki :loveu:
-
Joki - czarny pudelek średni znalazł najwspanialszy dom !!!
cavani replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Zostałam zaproszona na ten wątek, ponieważ została poruszona tu sprawa pieska, któremu szukałam dobrego domu. Piesek ten omal nie pojechał do osoby, która tak pięknie pisze tu o chęci pomagania pokrzywdzonym zwierzętom. Szanowna Sabinko. Widzę, że na wszystko masz wytłumaczenie. Dziwisz się, że oceniamy ludzi. Szukamy domów dla psów po przejściach, więc ocenianie ludzi, którzy są zainteresowani ich adopcją jest nieuniknione. Bo to mają być najlepsze domy, w których te psy wreszcie zaznają spokoju po tułaczce. Starając się o adopcję mojego tymczasowicza, cocker spaniela Jokiego, reklamowałaś się jako osoba odpowiedzialna. I takie zrobiłaś na mnie wtedy wrażenie. Jednak to co robisz, nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością. I nie chodzi tu o to, że nie doszło wtedy do adopcji. Mam alergię na ludzi którzy gładko i z wdziękiem kłamią i zawsze mają na to usprawiedliwienie. Na wątku Jokiego pojawiłaś się jako Agnieszka cz. zainteresowana adopcją, a kilka dni później pojawiasz się jako Sabinka, która właśnie wątek znalazła i bardzo żałuje, że tak późno. Pierwsze kłamstewko, którego zmiana poczty nie usprawiedliwi. Na wątku Jokiego w avatarku miałaś swojego ukochanego cocker spaniela Diego, który właśnie odszedł za TM, a teraz w twoim avatarku widnieje sznaucer o imieniu Dinuś. To jakiej rasy pieska właściwie straciłaś i skąd bierzesz te zdjęcia? Podobno kochasz cocker spaniele, znasz się na tej rasie i nie chcesz żadnej innej. Teraz dowiaduję się, że co chwilę okazujesz się miłośniczką i znawczynią innej rasy. Twój ukochany piesek, który odszedł za TM, też w twoich opowieściach zmienia rasę w zależności od tego, z kim rozmawiasz. Po co to robisz??? Niektórzy poświęcają wiele czasu i energii na to, aby pomóc psom po przejściach w znalezieniu dobrych domów. Pojawiasz się na chwilę zakochana w kolejnym "słodziaku" po czym znikasz, żeby pojawić się na kolejnym wątku, i kolejnym, i kolejnym... To nikomu nie pomaga, a już na pewno nie pomaga psom, które czekają na odmianę losu - tak jak pudelek Joki z tego wątku. Może wykorzystałabyś gdzie indziej swoją bujną wyobraźnię? [B]Nie wierzę już w twoje dobre intencje[/B] i jedno wiem na pewno - [B]kolejny raz już bym ci nie zaufała. [/B] A ślicznemu pudelkowi Jokiemu, życzę takiego domku, który go pokocha już do ostatnich jego dni. -
Dostałam właśnie radosną wiadomość od Jostel, że państwo, którzy przyjęli Sonię na BDT podjęli ostateczną decyzję, że już Soni nie oddadzą :multi: Od dnia dzisiejszego oficjalnie zostają jej cudownym, wymarzonym Domem Stałym :multi: To najlepsze, co mogło się tej grzecznej, kochanej sunieczce przydarzyć! Wszystkiego najlepszego w dalszym życiu maleńka... Przy tak troskliwych opiekunach już nic złego Cię nie spotka :loveu: [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVeSDfdpMI/AAAAAAAAA7E/1BwtCnFcME8/1_Sonia_IMG_1073_resize.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Kejsi dalej żyje sobie po królewsku. Grzeje dupkę przy kominku, który jest na środku salonu. Jak potrzebyje trochę ruchu to zaczyna się ganiać z małą ratlerką dookoła w/w kominka. Miała mieszkać na parterze rezydencji, ale pańci żal się zrobiło suni, która nadal boi się wchodzić po schodach, więc mimo ża nie doszła jeszcze do siebie po niedawno przebytym zabiegu, zarzuca sobie suczynkę przez ramię i taszczy kloca po schodach na pięterko do sypialni. Domyslacie się już pewnie, że nie sypia na posłanku, ale w łóżeczku w ramionach ukochanej pańci. A mała ratlereczka z drugiej strony. Jednym słowem - miłość kwitnie :loveu: