Jump to content
Dogomania

cavani

Members
  • Posts

    2033
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cavani

  1. Wczoraj dostałam maila od pana Marka: [FONT="Arial"]Z sunia bylem u lekarza przedwczoraj, dalej jednak do dnia dzisiejszego nie zrobila siusiu(chyba ze posprzatala po sobie). Lekarz powiedzial ze jest ok i zeby sie nie martwic. Juz w miare normalnie je i pije. Bardzo lubi pieszczoty. W domu jak tylko sie poruszam, caly czas jest przy nodze, na spacerze tez(musze uwazac zeby sie nie potknac).Caly czas jednak czuje sie nieswojo. Dwa razy probowala dac drapaka jak wychodzilem z mieszkania. Nie chce tknac suchej karmy je tylko gotowanego kuraka i watrobki z makaronem dokladnie omijajac suche. Wiem juz tez ze w stosunku do innych zwierzat nie wykazuje zadnej agresji raczej niesmialosc. W stosunku do dzieci tez jest ok.[/FONT] Czy myślicie, że sunieczka, może być tak zdolna, żeby się nauczyła sprzątać po sobie :cool3: Może my jej nie doceniamy? Fotki mają być na 100% jutro. Już się nie mogę doczekać.
  2. Jaki kochany skarbek. Całe szczęście, że jest pod tak troskliwą opieką. Niestety szczeniaczek z Białej Podlaskiej z wykręconą łapinką wraca dzisiaj do schroniska. :-( Też by mu się przydał taki cudowny DT.
  3. Byłam dzisiaj u misia. Wstał na chwilę, poprzytulał się i za chwilę położył. Jest bardzo osłabiony. Łapinka mam wrażenie, że całkiem bezwładna. Jeśłi dalej tak będzie, to też myślę, że powinien go obejrzeć jeszcze jakiś inny lekarz. Przecież w trudnych przypadkach nawet najlepsi specjaliści proszą o konsultacje. Czekam z niecierpliwością na wyniki badań.
  4. Jest sam. W ciepłym pomieszczeniu, na kocyku, z pełną michą. Tylko jeszcze żeby się z ran wylizał bidulek. A potem już tylko kochającego domku trzeba urwisowi kochanemu. Człowieka który zadba, żeby żadna zła przygoda go już nie spotkała.
  5. [quote name='andegawenka']a był kontakt z domkiem Betty?:oops: Dzwoniłam, żeby zapytać, jak się układa życie z nową rodzinką. Relacje na temat wieści z nowych domków umieszczam na zbiorowym wątku adopcyjnym. Zapraszam! http://www.dogomania.pl/threads/201025-Schronisko-w-Białej-Podlaskiej-wątek-zbiorowy.-Prosimy-o-pomoc-w-ogłoszeniach!?p=16479068#post16479068 Na wątku nowe wiadomości o Negrze. Nie jest dobrze :shake:
  6. Negra, a właściwie już Berszka miała wczoraj zabieg wycięcia narośli pod szyją i sterylizacji. Usunięcie tego czegoś pod szyją było zabiegiem szybkim i nieskomplikowanym. Niestety po otwarciu jamy brzusznej okazało się, że jest wypełniona jekimś płynem. Być może spowodowane to jest jakimiś zmianami nowotworowymi narządów wewnętrznych. Sunia jest w bardzo złym stanie. Dzisiaj już nie ma siły wstawać. Wszyscy czekają, czy przeżyje do rana. Rodzina jest załamana. Będą o nią walczyć do końca.
  7. Jest dobrze, a będzie co raz lepiej! :multi:
  8. [quote name='muzzy']A nie ma takiej opcji, że zostanie tam na stałe? Bo jak ktoś z ogłoszenia w MP zadzwoni, to zawsze można powiedzieć, że Sonia już znalazła dom i polecić innego psiaka ze Schroniska :)[/QUOTE] Ja tak robiłam z cockerkiem Jokim. Wysłałam do kilkudziesięciu osób zainteresowanych jego adopcją inne psiaki szukające domu - wszystkie małe, łagodne, przytulaśne. Nawet pół osoby nie odpisało. Do tej pory jak ktoś dzwoni czy pisze to proponuję inne pieski, ale nie ma odzewu. Jakoś po tym straciłam wiarę w takie adopcje zastępcze. No ale w końcu najważniejsze, żeby każdy z tych pięciu psiaków znalazł swój własny kochający dom. Tak jak Betty. A te inne które jeszcze czekają na swoją szansę mam nadzieję, że zauroczą kogoś dzięki licznym ogłoszeniom.
  9. Może nie wszyscy wiedzą, że Tobi ukaże się w kwietniowym numerze miesięcznika 'Mój pies" w dziale "Powiedz o nim: Mój pies" razem z czwórką swoich towarzyszy niedoli z bialskiego schroniska. Ten numer ukaże się pewnie zaraz po 20 marca i jestem pewna, że nie nadążymy odbierać telefonów, tylu będzie chętnych. Zwłaszcza, że Tobi jest niezwykle fotogeniczny - jak pewnie zauważyliście. Byłam dzisiaj u niego. W tej chwili jest w szpitaliku, w oddzielnym kojcu, gdzie w ciepełku, na kocyku z pełną michą dochodzi do siebie. Myślę, że w tej chwili nie nadaje się do dalekich transportów, zwłaszcza, że jest jeszcze mocno obolały i cały czas bierze antybiotyk w zastrzykach. Najbardziej mu pomoże jak największa liczba ogłoszeń - niezależnie od ukazania się artykułu - żeby po dojściu do siebie mógł od razu trafić do kochającego domu.
  10. [quote name='greatmadwomen']Cavani a nie masz wagi w domu? :D trzeba by było wziąć ją na ręce i zważyć Was razem a później odjąć swoją wagę :D[/QUOTE] Waga jest od dłuższego czasu głęboko schowana i póki co tak zostanie. Ważenie swojej osoby nazbyt zaczęło mnie stresować. :oops: [quote name='Zuzka2']Czy sunia spełnia te wymagania?(bo nie mam czasu na razie przeczytać wątku): Wymagania: -waga-18-20kg,bo pani jest emerytką i nie miałaby siły prowadzać większego psa na spacery czy do weta,podnieść go itd. -krótkowłosa -musi lubić koty -jest 1kot -musi był łagodna do małych dzieci-często odwiedza ją wnuczek -nie "kurożerca",bo pani ma kury -suka nie może być typem skoczka przeskakującego ogrodzenia[/QUOTE] - waży na pewno poniżej 10 kg - jest krótkowłosa - nie sprawdziłam jej na kota - do większych ludzi jest bardzo delikatna i łagodna, więc myślę, że do dzieci też - Kury to największa zagadka - ja mam małe pieski, więc i dosyć niskie ogrodzenie - Jaga nigdy nawet przymiarki nie zrobiła, żeby znaleźć się po drugiej stronie, więc na pewno nie jest typem skoczka. Sunia jest kilka dni po sterylce, więc nigdzie nie chodzimy. Jak zostanął jej zdjęte szwy to poszukamy dzieci, kotów i kur, żeby sprawdzić jak się zachowa. Ale to bardzo łagodne stworzenie, więc ciężko mi sobie wyobrazić, żeby nagle zamieniła się w krwiożerczą bestię. Jest też bardzo posłuszna - wystarczy raz, góra dwa razy powiedzieć zdecydowanie nie wolno i więcej tego nie robi. W domu jest taka spokojna i cichutka, że co jakiś czas rozglądam się, gdzie jest. A jest albo za mną, albo na swoim posłanku. Dla takiej starszej pani to piesek idealny.
  11. [quote name='Paja']Witam i zaglądam do Jagusi..Widać w jej oczach ten smutek ale wiem cavani,ze u Ciebie szybko dojdzie do formy rozbrykanego łobuza .. :)[/QUOTE] Witaj Paju u Jagi! Mam nadzieję, że się rozbryka. Będzie miała dobry przykład w postaci brykających radośnie cavalierków :lol: [quote name='jostel5']Śliczna Jaga! Cavani,ile ona może ważyć? Na moje wyczucie "w rękach ";)jest leciutka,ale-ile?[/QUOTE] No więc idąc za twoim przykładem, zrobiłam sobie miarkę z rąk - popodnosiłam po kolei moje pieski, których wagę znam, a na końcu Jagę. Z tego porównania wyszło mi, że może wazyć +/- 8 kg. Po weekendzie pojedziemy do weta na zdjęcie szwów i dokładnie ją zważę. Jestem ciekawa, jak dokładna okaże się moja waga "ręczna" :oops:
  12. Tobi wygląda jak mocno przerośnięty jamnik :cool3: Ale słodziak z niego straszny. To typowy miziacz - lgnie do człowieka niesamowicie! U jak zobaczy nagródkę, robi piękne siad - bez proszenia. Jutro będę w schronisku. Pójdę do niego. Zobaczę się jak się biedak czuje po ostatnich zajściach...
  13. Witam wszystkich gości w imieniu Jagienki i proszę o częste odwiedzinki! :fadein: Sunieczka jest u mnie od trzech dni. Kiedy przyjechała, była taka zagubiona, obolała po zabiegu, wystraszona. Załatwiać chodziła się w najgęstrze krzaki, a potem nie chciała z nich wyjść. Musiałam przedzierać się do niej i na rękach nieść do domu. Sunia ma taki ładny zwyczaj obejmowania człowieka łapkami za szyję - zupełnie jak przestraszone dziecko, które mocno wtula się w ramiona rodzica. Teraz już sama podbiega, nieśmiało macha ogonkiem, kiedy idziemy do domu, zatrzymuje się na schodach i czeka, aż ją zaproszę dalej. Bez tego nie wejdzie. W domu jej azylem jest jej posłanko. Warczy, kiedy Xenia chce się na nie wgramolić, straszy ząbkami, ale jeszcze nigdy nie zaatakowała. Kiedy to posłanko ktoś zajmie - kładzie się obok i cierpliwie czeka, kiedy intruz sobie pójdzie. Wczoraj w mojej kuchni miała miejsce piękna scena, której niestety nie udało mi się uwiecznić - nie miałam aparatu pod ręką, a wiedziałam, że jak po niego pójdę - chwila pryśnie. Jaga stała smutno w kuchni. Podszedł do niej mój caviś Giro i zaczął z czułością i delikatnością lizać ją po mordce. Jaga, początkowo stała zdziwiona, ale zaczęła oddawać pocałunki. Za chwilkę dołączyła do nich Honisia, a na końcu Xenia. Cała czwórka stała mordka w mordkę, obdarzając się pocałunkami. Cztery kochane jęzorki. Ślicznie i wzruszająco to wyglądało. Czekam na chwilę, kiedy Jaga zacznie być radosnym, szczęśliwym psem. Kiedy zniknie ten przeraźliwy smutek z oczu i mordki. [CENTER][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/1439/angiro071.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/6536/angiro072.jpg[/IMG] [/CENTER] [quote name='sonia71']...a może jak bedziemy mieli nadwyżki chętnych domków to się powymieniamy :) ...chociaż w ciągu 3 tygodni intensywnego ogłaszania zero fonow :([/QUOTE] Oczywiście, że tak :fadein:
  14. Jakie dobre wieści! Cudownie by było, gdyby choć tym jednym oczkiem mogła oglądać świat...
  15. A jeszcze dowiedziałam się, że Luizka miała bliskie spotkanie z kotem. Obejrzała zwierzaka, obwąchała, stwierdziła, że nic interesującego i sobie poszła :lol: Spokojnie może mieszkać z kotem!
  16. Ale piękne zdjęcia! Może ktoś wypatrzy Gretę i zechce się o nią tak zatroszczyć, jak Ty to robisz...
  17. A ja jutro wpadnę na chwilkę do schroniska obejrzeć szczeniaczka z uszkodzoną, powykręcaną łapką i nie odmówię sobie przyjemności wyczochrania białego misia Alvara. Szepnę mu na uszko, jak się tu wszyscy o niego martwią... Nie mówiłam jeszcze, że strasznie mi się podoba jego imię! Pasuje do niego jak ulał!
  18. Założyłam Luizce wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203868-LOUISE-ze-schroniska-w-Białej-Podl.-już-w-BDT-w-Warszawie.-Potrzebny-DS[/url] I dla mojej tymczasowiczki Jagi też: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203864-Filigranowa-JAGA-ze-schroniska-w-Białej-Podlaskiej-już-w-BDT.-Teraz-szuka-DS[/url].
  19. LOUIS to sunia troszkę w typie collie. Uwielbia ludzi. Każde ręce gotowe ją głaskać, są cenne. Jest pogodna, energiczna, inteligentna. Pięknie chodzi na smyczy. Z psami żyje w zgodzie, ale też nie pozwala się zdominować. W niedzielę 6 marca 2011 r. pojechała do Warszawy do BDT. Mieszka teraz u pana Marka, który dba o nią z wielkim zaangażowaniem. Wykąpana, wyczesana, wygłaskana uczy się życia w wielkim mieście. Jeszcze boi się dźwięku energicznie zamkniętych drzwi, przejeżdżających autobusów czy tramwajów i innych głośnych nieznanych jej dotąd dźwięków. Jednak uczy się szybko i pod troskliwym okiem swojego opiekuna z pewnością szybko przywyknie do nowego życia. [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TJpQ6WdPeVI/AAAAAAAAAvM/7blo81d-YD4/IMG_9157_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVenTrVx1I/AAAAAAAABQ8/c1mZCgjQ9J4/IMG_1261_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVen9SVCjI/AAAAAAAABQ8/h3z91BQGybs/IMG_1262_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVemhxcGUI/AAAAAAAABQ8/ufV9zpnu3pk/IMG_1259_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVemyoxKeI/AAAAAAAABQ8/wpAbVLbGgBw/IMG_1260_resize.jpg[/IMG][/CENTER]
  20. Zdjęcia JAGI, razem z innymi pieskami ze schroniska z Białej Podlaskiej, ukażą się w kwietniowym numerze miesięcznika "Mój Pies". Poprzez dział: "Powiedz o nim: Mój pies". Sunia z czterema innymi psiakami, będzie prosiła o dobry dom. A oto jak modelka prezentował się przed aparatem muzziego: [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVexWUv3VI/AAAAAAAABQ8/fI4YjEkQF54/1_Jaga_IMG_1295_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVex_0IcgI/AAAAAAAABQ8/HQMok12I3iU/1_Jaga_IMG_1297_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVeySeZo2I/AAAAAAAABQ8/_FmlHNkLupk/1_Jaga_IMG_1305_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVezj9L10I/AAAAAAAABQ8/1bjNvp9VKcU/1_Jaga_IMG_1331_resize.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_fWRdp18L2oY/TWVez-yC23I/AAAAAAAABQ8/swyOTTxlBLI/1_Jaga_IMG_1339_resize.jpg[/IMG][/CENTER]
  21. Banerek: [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/3536/jaga1.png[/IMG] Tekst do ogłoszeń: Wiek: ok. 1 roku Wysokość: 40 cm Kontakt: [email]cavani_adopcje@wp.pl[/email], 506 – 166 - 714 Jaga została zabrana z jednej z ulic miasta w mroźny, styczniowy dzień tego roku. Podobno błąkała się tam przez kilka tygodni - może miała nadzieję, że jej pan po nią wróci ? Ponieważ bardzo źle znosiła schroniskowe warunki, została zabrana do domu wolontariuszki, w którym teraz czeka na człowieka, który zaopiekuje się nią troskliwie. Jaga to sunia o bardzo delikatnej, filigranowej budowie. Waży zaledwie 8 kg. Jest złakniona kontaktu z ludźmi. Kiedy może się wtulić w człowieka, trwa tak szczęśliwa, nieporuszona, jakby chciała, aby tej chwili nic nie przerwało. W mieszkaniu zachowuje czystość, pozostawiona sama w domu nie niszczy, nie szczeka. Z innymi pieskami żyje w zgodzie. Jest jeszcze bardzo młoda, więc uwielbia wszelkie zabawy w aportowanie, przeciąganie, zabawy z innymi czworonogami. Nadaje się do rodziny z dziećmi, ale będzie też wierną towarzyszką starszej osoby. Jaga jest wysterylizowana. Przebywa w domu tymczasowym w Białej Podlaskiej. Osobie zainteresownej adopcją pomożemy w transporcie.
  22. JAGĘ zobaczyłam tego samego dnia, kiedy trafiła do schroniska – 28 stycznia 2011 r. Od razu ujęła mnie swoją delikatnością i dziewczęcym urokiem. Była przerażona - jak każdy trafiający tu piesek. Z domu trafiła do kojca z obcymi psami. Zamiast kanapy musiała wystarczyć jej buda. Po pewnym czasie okazało się, że jest w ciąży. A ma dopiero rok! Trzeba było jak najszybciej przeprowadzić sterylkę aborcyjną, ale nie było jej gdzie umieścić po zabiegu. Wtedy zapadła decyzja, że moja ówczesna tymczasowiczka Betty, pojedzie do nowego domu trochę wcześniej, niż to było planowane, a na jej miejsce zabiorę Jagę. Jaga jest już po zabiegu. Dostała ode mnie na powitanie elegancki granatowy kaftanik pooperacyjny, żeby nie musiała chodzić w kloszu. Powolutku dochodzi do siebie. Moje psy przyjęły ją jakoś tak naturalnie, jakby pogodziły się z tym, że co chwilę mają gościa w domu, co mnie ogromnie ucieszyło. Jaga to typowo domowa psinka. Nie załatwia się w domu. Wie, gdzie jest jej posłanko. Nie szczeka w mieszkaniu. Pięknie chodzi na smyczy. Przychodzi na wołanie. Nie marudzi przy jedzeniu. Nie wszczyna awantur z moimi psami. I jeszcze ciekawostka – jak wszyscy moi pozostali tymczasowicze, nie wchodzi na meble. Nie wiem dlaczego! Ja naprawdę tego nie zabraniam żadnym pieskom :oops: To Jaga we własnej osobie [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/3930/angiro026.jpg[/IMG] A to taniec powitalny z moją tymczasowiczką Betty (która już jest w DS w Lublinie) [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/8987/angiro020.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/3415/angiro019.jpg[/IMG] Śnieżne gonitwy [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/5950/angiro018.jpg[/IMG]
  23. Betty już śpi w łóżeczku ze swoim 12-letnim pańciem. Pięknie jeździ w samochodzie i sama do niego ochoczo wskakuje. Już uczy rodzinkę, że woli gotowane niż suchą karmę. Rodzinka dogadza psince podsuwając co apetyczniejsze kęski, żeby piesek nie głodował :lol: Rodzinka zachwycona. Miłość kwitnie :loveu:
×
×
  • Create New...