-
Posts
2033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cavani
-
Negra czuje się już lepiej. Wyniki już w normie. Chodzi sobie powolutku, apetyt wraca. Spodobało jej się ogromnie podziwianie świata z balkonu, na który można wejść po schodkach zewnętrznych. Problem w tym, że Negritta wchodzi ochoczo, ale zejść już się boi. Bo tych 5 schodków w dół to wysokość straszna i nie do pokonania. Więc pańciostwo kilka razy dziennie przeprowadzają ją przez cały dom do innego wyjścia. :lol: Zostaje już też sam na sam z jamnikiem i już nikt nikogo nie próbuje ustawiać. Zaczyna panować obustronne pakt o nieagresji. I ostatnia dobra wiadomość - nowa pani suni zgodziła się poprowadzić wątek Negry (czyli Berszki) na dogomanii, jak tylko zostanie założony (co stanie się niebawem). Będziemy mieć wiadomości z pierwszej ręki :multi:
-
[quote name='arabiansaneta']Gdybym miała jeszcze to gospodarstwo, co kiedyś miałam, to już wiem, kto by mi go pilnował![/QUOTE] Na ile poznałam Alvaro, to on by Ci złodzieja pod drzwi zaprowadził i zaprosił do środka - taka to przyjazna i kochająca ludzi istota :lol: Mogli się o tym przekonać na własne oczy przyjaciele pani Moniki - ślicznota sprawiedliwie do każdego podchodził po przytulanki i mizianki :lol: A jeśli chodzi o wizytę w klinice, to wielki głaz spadł mi z serca :roll: Bardzo niepokoiłam się o tę chorą łapinkę i cieszę się, że to jeszcze ktoś obejrzał. No i zostały też pobrane materiały do dalszych badań. Dzięki nim dobierze się odpowiedni antybiotyk, który przyspieszy powrót do zdrowia. I mam nadzieję, że to się stanie szybciutko, bo Alvaro baaardzo jest spragniony ruchu! Kiedy w drodze do Warszawy zrobiliśby postuj na siusianko, to nie mógł się nacieszyć spacerkiem! Widać było, jak bardzo chciałby pobiegać, poskakać, poniuchać zapachy tam gdzie teraz nie może pójść. Zdrowiej szybciutko piesku :loveu:
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
cavani replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo chciałam zobaczyć przemienioną Sarę na własne oczy i wczoraj się to udało. :multi: Właśnie nasza bialska ekipa miała wchodzić na górę, kiedy przez szybkę zobaczyłam wbiegającego po schodach ślicznego, zgrabnego, radosnego sznaucera średniego! To była Sarenka która z Andzike i Nelką wracały ze spacerku. Sunia absolutnie w niczym nie przypomina tego zastraszonego, przeraźliwie smutnego psa z sierścią sterczącą w każdą stronę, którego pamiętam ze schroniska. Jest absolutnie cudna! :loveu: A Jostel poznała od razu - miziały się i przytulały obie tak szczęśliwe ze spotkania, że ciężko było nie ulec wzruszeniu. Andzike, jesteś cudownym domem tymczasowym! Brak mi słów! A czytając tekst na allegro też się wzruszyłam. W ogóle jakoś tak na tym wątku ciągle się wzruszam... Mi się też czasami (choć bardzo rzadko) ukazuje taki komunikat, ale mam wrażenie, że to nie zależy od wątku, tylko od dnia w którym próbuję się na niego dostać. Raz wchodzę normalnie, a innego dnia nie mogę, bo "...nie jestem uprawniona". Może to coś z funkcjonowaniem strony? -
JAGA ze schroniska w Białej Podlaskiej już mieszka z cudowną osobą
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Jaga zachowuje się już jak typowo domowy psiak. W dodatku radosny i rozbrykany. Mam wrażenie, jakby dopiero teraz przechodziła okres szczenięcy - biega, bryka, podszczypuje moje cavisiowe dziewczyny prowokując je do zabawy, aż czasami mają jej dosyć. Młodsza Honisia kiedy jest już zmęczona tymczasową koleżanką, włazi mi na kolana szukając chwili spokoju. Dzisiaj Jagienka, kiedy wyczerpała już limit cierpliwości u cavisiek, wzięła się za misiowatego i spokojnego z racji wieku Giro. Ten też nie przyjął zaproszenia do zabawy, chroniąc się między moimi nogami. W dodatku wczoraj łobuziara wygryzła mi dziurę wielkości pięści w kapie. Ta kapa przetrzymała wszystkie szczeniaki w moim domu, a Jagusiowe ząbki okazały się mocniejsze. Na szczęście żadnych innych zniszczeń nie stwierdzono i mam nadzieję, że tak zostanie. :cool3: Jutro - z okazji pierwszego dnia wiosny - postaram się zrobić nowe zdjęcia mojemu rozrabiającemu szczeniaczkowi -
Bardzo Ci dziękuję Andzike! Właśnie miałam Cię o to poprosić. Pan Marek już kilkakrotnie obiecywał zdjęcia podając co raz to nowe terminy, że już na 100% Niestety do tej pory ich nie przesłał. Wiadomości właściwie ciągle te same - że wszystko jest w porządku. Zaczynam się trochę niepokoić. Ja rozumiem, że nie ma komputera, nie ma aparatu fotograficznego, ale przecież ma znajomych, którzy mogą mu te wynalazki udostępnić. A może mogłabyś wziąć aparat i zrobić kilka zdjęć?
-
Dzisiaj dostałam paczkę z wyprawkami dla gwiazd, które mają się zaprezentować w "Moim psie". Każdy psiak dostanie 2 mięsne puszki, smycz i obrożę, a to wszystko włożone w materiałową torbę sklepu Kakadu. Dla każdego właściciela adoptowanego pieska jest też bon na 10% rabatu na zakupy w tej sieci sklepów. Już nie mogę się doczekać 29 marca, kiedy się ukaże kwietniowy numer miesięcznika.
-
JAGA ze schroniska w Białej Podlaskiej już mieszka z cudowną osobą
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że Jaga znajdzie szybko dobry domek, ale to z pewnością nie będzie ten domek o którym pisałam wcześniej. Byliśmy dzisiaj z sunią, bo tatuś miał być w domu. Kiedy weszłam to po jego minie od razu widziałam, że nic z tego nie będzie. I nie chodzi tu tak naprawdę o Jagę. Myślę, że dzieci będą miały pieska najwcześniej, jak już się usamodzielnią i same go sobie kupią bądź adoptują. Poza tym, dzisiaj Jaga była u pana doktora, który zdjął jej szwy. Wreszcie może chodzić nieubrana :cool3: Dzisiaj po ostatnim spacerku nareszcie zmyję z niej resztki schroniskowego zapaszku :multi: Okazało się też, że mam niezłą wagę w rękach. Zważyłam maleńką i... Jaga waży dokładnie 8.35 kg :lol: [quote name='as_ko']Aniu czy Jaga ma już tekst do ogłoszeń?[/QUOTE] Niestety jeszcze nie. :oops: -
Tobi ze schroniska w Białej Podlaskiej.Tobi pojechał do DS
cavani replied to Paja's topic in Już w nowym domu
Jeśli o mnie chodzi, to jak najbardziej jestem za ogłaszaniem Tobisia, bo tak jak powiedział Polek - im więcej możliwości, tym lepiej. Sceptycznie jestem nastawiona do przewożenia go w tej chwili do DT, który byłby w znacznej odległości od Białej Podlaskiej. On naprawdę nie czuje się dobrze. Opuchlizna po pogryzieniu cały czas się utrzymuje. Cały czas jest na antybiotykach. Z pewnością w domowych warunkach szybciej doszedłby do siebie, ale jeśli nie wiązałoby się to z podróżą. A miesięcznik - na którego cudowne działanie tak liczymy - ukaże się za niewiele ponad tydzień. Mam nadzieję, że wtedy Tobi już poczuje się lepiej i będzie mógł od razu śmigać do domu stałego. -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
cavani replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
A jakby mu spróbować zrobić fryzurkę podobną do westa - na chryzantemkę. Męska i elegancka, według mnie pasowałaby do Bezika. -
Siusia :lol: Pan Marek mówi, że ma tak dużo ruchu, że nareszcie trochę schudła :lol: Przy jedzeniu nadal hrabianka wybrzydza. Na spacerkach budzi ogólny podziw i często dorośli i dzieci zatrzymują się, żeby ją pogłaskać. Ci najsympatyczniejsi dostają kontakt do mnie, ale narazie nikt się nie odezwał. Przytulanka z niej straszna. Kiedy się czegoś przestraszy podobno natychmiast ładuje się swojemu opiekunowi na kolana :cool3: Mam obiecane zdjęcia na jutro - podobno już na pewno :roll: Pan Marek umówił się ze swoim kolegą, który ma aparat i będą focić.
-
JAGA ze schroniska w Białej Podlaskiej już mieszka z cudowną osobą
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Liczy się liczy, bo przecież nie powiedział, że wcale nie pozwoli na pieska. Pewnie tak jak wiele osób boi się przyjąć do domu, w którym są dzieci, dorosłego psa po przejściach. Przecież szczeniaczkiem też się maluchy będą cieszyły. Choć ja bym wolała, żeby to była Jaga, bo rodzinka bardzo fajna i ciepła. No i dla mnie najważniejsze - dzieci są bardzo grzeczne i delikatne. Nie zrobią krzywdy maleńkiej suni. -
Biała Podlaska,Lusia już we wspaniałym ds:)
cavani replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Niunia:)']Wtopiła się już w nasz dom... że pewnie zostanie ... narazie nie mówie nic na 100% jak decyzja będzie podjęta to Paulina ją ogłosi:) [/QUOTE] A ja zaglądam co jakiś czas i sprawdzam, czy już ostateczna decyzja podjęta :oops: Miło byłoby zobaczyć ślicznotkę już w innym dziele - tych szczęśliwych psów, które znalazły dom... Na zdjęciach wygląda pięknie! Zachwycający, dumny, szczęśliwy pies! -
[quote name='kinga_kinga7']no właśnie oprócz problemu z finansami jest jeszcze kwestia dt, przecież maluszek nie może dochodzić do siebie w schroniskowych warunkach po zabiegu.Musimy mu znaleźć dt!!!!!!!![/QUOTE] I to jest w tej chwili najpoważniejszy problem - BDT. Maleństwo ma mieć operację najwcześniej za 2 miesiące, ale w czasie szczepień też nie powinien być w schronisku, żeby czegoś nie załapał. Więc Dom Tymczasowy potrzebny jest właściwie od zaraz. Myślcie cioteczki, pytajcie dobrych ludzi! Ja to robię, ale póki co bez skutku :shake: Niektórzy pytają o koszt operacji. Zapytałam o to osobę, która jeździła z nim do Warszawy i opiekuje się Pysiem. Kwota będzie znana dopiero bliżej zabiegu, jak będzie wiadomo ile łapka urośnie, jak będzie wtedy wyglądała. Mój kolega, który ostatnio zasponsorował karmę dla Luiski z naszego schronska (teraz w BDT w Warszawie) powiedział, że jak będzie znany koszt operacji to też się dorzuci. Opiekunka Pysia obiecała, że będzie wchodziła na wątek maluszka i przekazywała na bieżąco informacje o nim.
-
[quote name='jostel5']A ja mam wiadomości z dt Soni...! Sunieczka jest w swoim dt bardzo kochana i rozpieszczana...Do tego stopnia,że -tak na 99%- dt stanie się pewnie wkrótce ds.:)[/QUOTE] Bardzo na to liczyłam :multi::multi::multi: Myślę, że jak zaczną dzwonić ludzie w sprawie adopcji, to z tych 99% zrobi się szybciutko 100% bo żal im się będzie rozstać z takim grzecznym pieskiem :lol:
-
Cały czas szuka bliskości. Najpierw chodził krok w krok za moim pieskiem. [CENTER][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/5058/pysio7.jpg[/IMG][/CENTER] A kiedy zrobił się senny - za mną. Wędrowałam po kuchni przygotowując kolację, a on dreptał cały czas za mną. Jak tylko zatrzymałam się na chwilę, układał mi się na kapciu i momentalnie zasypiał. [CENTER][IMG]http://img683.imageshack.us/img683/4668/pysio9.jpg[/IMG][/CENTER] Kiedy przemieściłam się w inne miejsce, ten dreptał za mną, znowu układał mordkę na miękkim kapciu i znowu zasypiał. Najważniejsze, żeby być przy kimś blisko.
-
Jestem i już wstawiam zdjęcia. Maluszek nocował u mnie przed wyjazdem na konsultacje doWarszawy, więc zrobiłam kilka zdjęć. Pierwsze dla porównania - jaki jest maleńki. Przy małych przecież cavalierach, prezentuje się jak okruszek. [CENTER][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/5716/pysio1.jpg[/IMG][/CENTER] Maluszkiem zaraz zaopiekował się mój Giro, więc Pysio uznał go za zastępczą mamusię i uparcie poszukiwał na jego brzuchu cycka :cool3: [CENTER][IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5222/pysio2.jpg[/IMG][/CENTER] Jest bardzo odważnym, przebojowym szczeniaczkiem. Niczego się nie boi i wszystkiego jest ciekawy. Po trawniku poruszał się zadziwiająco szybko na tych swoich trzech zdrowych łapinkach. Na chorej tylko się wspiera. [CENTER][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/9467/pysio11.jpg[/IMG][/CENTER] Tutaj widać, jak stawia chorą łapkę - wygląda jak przełamana, ale w rzeczywistości to budowa tej łapinki zmusza go do takiego jej stawiania.
-
JAGA ze schroniska w Białej Podlaskiej już mieszka z cudowną osobą
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
No więc byliśmy wczoraj z wizytą u rodzinki, która chce mieć pieska. Kiedy weszliśmy, dzieci - według wcześniejszych instrukcji stały grzecznie w przedpokoju i nie zaczepiały zestresowanego gościa, chociaż widać było, że oczy im się śmieją do pieska. Jaga pochodziła chwilkę, powąchała kąty, choć trzymała się cały czas blisko mnie. Jednak nie trwało to długo, bo kiedy dzieci zaczęły ją głaskać, zaczęły się takie przytulanki i pieszczoty, że aż miło było popatrzeć :lol: [CENTER][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/8330/jaga9.jpg[/IMG][/CENTER] 5-letni Łukasz śmiał się w głos, kiedy Jaga robiła wszystko, żeby wycałować go po twarzy [CENTER][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/8061/jaga6.jpg[/IMG][/CENTER] A 7-letnia Julcia, która już bardzo długo prosi rodziców o pieska, nie odstępowała suni na krok. Nie chciała ciasteczek, czekoladek, prezentu, tylko najważniejszy był piesek, z którym obchodziła się jak z drogocennym skarbem. [CENTER][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/5925/jaga10.jpg[/IMG][/CENTER] W końcu zmęczona Jaga, położyła Julci główkę na kolanach i zasnęła. A Julcia siedziała tak, żeby nie obudzić pieska, dopóki nie zaczęłam się zbierać do wyjścia. [CENTER][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/1608/jaga14.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/9836/jaga13.jpg[/IMG][/CENTER] Mamie Ani też się Jaga bardzo podobała - że jest taka delikatna i że ma taki sympatyczny pyszczek. I wszystko byłoby pięknie, tylko jest poważna przeszkoda w postaci taty, który woli adoptować szczeniaczka. Taty nie było, więc nie poznał Jagi. Umówiłam się z nimi tak, że mają tydzień na podjęcie decyzji, bo za tydzień maleństwo będzie już całkowicie gotowe do adopcji. Warunek jest taki, że tata musi też chcieć, żeby to właśnie Jaga u nich zamieszkała. Jeśli nie będzie chciał, a zgodzi się tylko pod presją rodziny, to sunia trafi do innego domku. Jeśli będzie taka potrzeba, wybierzemy się jeszcze raz w odwiedzinki do wspaniałej rodzinki, kiedy będzie też tatuś, żeby łatwiej było mu zdecydować, co dalej. Nie wiem, jaka będzie ostateczna decyzja ich i moja, dlatego myślę, że trzeba zacząć Jagę już ogłaszać. -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
cavani replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sara prezentuje się bosko zrobiona na sznaucera - nie mogę się na nią napatrzeć! A zdjęcia piękne - niemal czuję nosem te wiosenne zapachy... Ech, chyba trzeba i moje stado zabrać na taki spacerek poza miastem. Jostel, ja wierzę mocno, że teraz to już będzie tylko dobrze! -
Tobi ze schroniska w Białej Podlaskiej.Tobi pojechał do DS
cavani replied to Paja's topic in Już w nowym domu
Paju, numer konta prześlę Ci wieczorkiem na maila. Znowu nie mogę do Ciebie wysłać żadnego PW :cool3: -
Z Negrą nie jest lepiej, ale też nie jest gorzej. Dostała wczoraj kroplówkę, zastrzyki, miała robione badania krwi. Nadal się nie podnosi, ale kiedy ktoś do niej wchodzi, stuka delikatnie ogonkiem w podłogę. Bardzo mocno przeżywa to co się dzieje z sunią dziewczynka, która wypatrzyła Negrę wśród innych psów i pokochała od pierwszego wejrzenia. To ona ją karmiła (początkowo z ręki), chodziła na spacery, dopieszczała, zaczęła uczyć pierwszych komend. Pani boi się teraz i o Negrę i o córcię. Umówiłyśmy się tak, że teraz to ona zadzwoni, jak coś się zmieni w stanie suni - niezależnie od tego w którą stronę nastąpią te zmiany. Jeśli Negra z tego wyjdzie - a mocno wierzę, że tak - założę suni wątek i namówię panią, żeby pisała nam na bieząco co u nich słychać. Proszę wszystkich o wysyłanie pozytywnej energii pod Siemiatycze. A kto ma jakieś bliższe układy ze Świętym Franciszkiem, to niech przypomina Patronowi Zwierząt, że Negra potrzebuje pomocy!
-
[quote name='Paja']Cavani o uszy mi sie obiło,ze zajmujesz sie z inna wolontariuszka strona schroniska..Widze,ze nad Jaga juz pojawiło sie do pilnej adopcji..Uważam ,ze wszystkie psy które mamy na domach tymczasowych powinny sie pojawic na 1 stronie z ta sama adopcja bo domy tymczasowe nie beda wiecznie trzymac ,,naszych,, psiaków.I uważam rózniez,ze na stronie powienien z odpowiednia adnotacja pojawic sie róznież Bezio,Ja go ogłaszam,ale tam tez powienien istniec jako pies do adopcji do odpowiedzialnego domu to też zwiekszy jego szanse na adopcje :)[/QUOTE] Tak, Paju - mam aktualizować stronkę. To, że przy Jadze pojawił się napis "Do pilnej adopcji", to było niecelowe. Uczę się dopiero obsługi stronki i coś gdzieś kliknęłam nie tam gdzie trzeba i nie wiedziałam jak to zmienić. Wczoraj zgodził się udzielić mi korepetycji kierownik Marek. Muszę przyznać, że dobry i cierpliwy z niego nauczyciel. Pokazał mi wszystko co i jak w dodatku na moim własnym komputerze, na którym będę pracowała. Mam nadzieję, że teraz będzie mi to szło sprawniej i bez wpadek. Jeśli chodzi o Bezia, to też uważam, że trzeba go jak najszybciej umieścić na stronce schroniska. Napisz mi proszę krótki tekst o nim, a ja jeszcze tego samego dnia wstawię go na stronkę. [quote name='jostel5']Przez chwilę człowiek cieszy się,że psiaki poszły do adopcji,że coś się udało,a niedługo potem-rozpacz i żal...Ja się chyba do tego nie nadaję...!!!:placz::placz::placz:[/QUOTE] Jolu, jak to powiedział ostatnio nieoceniony Muzzy: "Jeśli nie my, to kto?" Takimi bidami chcą zajmować się tylko osoby wrażliwe... [quote name='aniawawa']Nie pisałam do tej pory w tym wątku ale go czytam i trzymam kciuki żeby momo wszystko się dobrze skończyło.[/QUOTE] Witaj! Cieszę się, że na wątek bialskich psiaków przybyła kolejna osoba z cavisiowego świata!
-
Tobi ze schroniska w Białej Podlaskiej.Tobi pojechał do DS
cavani replied to Paja's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paja']Aniu czy jak zrobie Ci przelew kupisz mu jakies gryzaki naturalne?[/QUOTE] Oczywiście, że tak! -
JAGA ze schroniska w Białej Podlaskiej już mieszka z cudowną osobą
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Jagula jest tak grzeczna i czyściutka w domu, że szkoda by jej było do budy. Może podeślę Ci na PW inne sunie z naszego schroniska, które spełniały by wymagania pani? A tymczasem Jaga odżywa. Codziennie dzień rozpoczyna od porannej gimnastyki, która polega na kilkudziesięciu dziwnych wygibaso - przeciąganiach. [CENTER][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/7422/jaga3.jpg[/IMG][/CENTER] Potem ponawia codzienne próby zdjęcia swojego ubranka, wycierając się o wszystko. Granatowy kombinezonik dorobił się już przez brzydkiej dziury z boku. Na szczęście niedługo zostanie od niego uwolniona. [CENTER][IMG]http://img864.imageshack.us/img864/5065/jaga4.jpg[/IMG] [/CENTER] A to dowód na to, że mój kolejny tymczasowicz nie korzysta z mięciutkich mebli, chociaż ma na to pozwolenie. Taka jestem grzeczna, kiedy moje opiekunka siedzi przy komputerze. [CENTER][IMG]http://img546.imageshack.us/img546/203/jaga5j.jpg[/IMG][/CENTER] Dzisiaj miałam telefon od rodziny, która szuka małego, łagodnego pieska. Powiedziałam, że właśnie szukam domu dla małej łagodnej suni. Idziemy dzisiaj wieczorkiem z Jagą na wizytę. W domu jest dwoje dzieci - 5 i 7 lat. Zobaczymy, jak na siebie zareagują. Mama wie, że ma dopilnować, żeby dzieci nie biegły od drzwi z przytulankami, bo to jest sunia, która ostatnio wiele przeszła i musi się oswoić z nowym otoczeniem. Trzymajcie kciuki.