-
Posts
2033 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by cavani
-
Jeśli dom okaże się niegodny tej cudnej suni, to ja mam dla niej bardzo dobry - nie damy Sabie zginąć. Moja koleżanka z pracy buduje się i za moją namową weźmie pieska z naszego schroniska - dużego i łagodnego. Niestety dopiero latem. Saba wpadła jej w oko i cały czas dopytywała się, czy jeszcze jest do adopcji. Jeśli nowi opiekunowie Saby zadbają o nią należycie, to koleżance znajdę innego czworonoga. Będzie miała regularne wizyty poadopcyjne - już ją ostrzegłam :evil_lol:
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
cavani replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie... Czekamy na wieści. Trudne decyzje przed Tobą... -
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
[quote name='arabiansaneta']Nie może mieć samych zalet, bo to byłoby nudne!Na podwórzu z kurzym pomiotem tylko wyświniłaby się ta jego śliczna, biala sierść![/QUOTE] I tego się trzymajmy :cool3: A śliczny to on jest. :loveu: Zabrałam się dzisiaj za dalsze podwórkowe porządki. Całe stado biegało szczęśliwe, a Łatek załatwił co trzeba, trochę pocałował się z Xenią, trochę poganiał Jagę, a potem położył się na trawie i czekał, kiedy w końcu pójdziemy do domu. Wyglądał jak biały, puszysty obłoczek. Obrazek na zdjęcie do kalendarza. Niestety aparatu oczywiście nie miałam. -
Joki - czarny pudelek średni znalazł najwspanialszy dom !!!
cavani replied to joanna83's topic in Już w nowym domu
Ja też tu zaglądam niecierpliwie. Dr Garncarz to świetny specjalista. Nikt się staruszkowymi oczkami lepiej nie zajmie. -
Aż za wesoło - moje stado stara się, żebym się nie nudziła. U Łatka jeszcze hormony buzują, a u mnie jak u jednej suczki kończy się cieczka, to u drugiej się dzisiaj zaczęła. Już się cieszyłam, że pieski znowu będą razem, a tu znów izolacja :shake: Poza tym łaciaty łobuziak upolował dzisiaj jedyną, wycackaną kurę mojej mamy :mad:. Takie to słodkie, spokojne, miziaste, że wydaje się, że muchy nie skrzywdzi, a tu takie instynkty myśliwskie w nim drzemią... [quote name='wasabi81']Dziwie sie ze jeszcze nikt nie dzwonil w sprawie Latka:roll:[/QUOTE] Też się dziwię. Wydawało się, że po takie cudo zaraz ktoś chętny się zgłosi, a tu cisza absolutna - nawet jednego telefonu nie było!
-
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
No i mamy jedną i mam nadzieję ostatnią - rysę na charakterze mojego ślicznego tymczasowicza. Otórz Łatek dzisiaj zapolował na kurę. To był moment, jak złapał ją w paszczę i zaczął biec. Rozdarłam się tak, że chyba cała okolica mnie słyszała. Wypuścił, ale niestety na tyle ją poturbował, że trzeba było skrócić jej cierpienia. Łaciaty morderca drobiu nie może zamieszkać tam, gdzie jego potencjalne ofiary. Szukamy mu domu wyłącznie w mieście. -
A Alvaro podobno już coraz bardziej domaga się wyjścia na wolność. Tyle czasu już cierpliwie spędził w tym schroniskowym szpitaliku i chyba uznał, że wystarczy :cool3: Niestety jeszcze trochę musi chłopak pocierpieć, zanim wszystkimi czterema łapkami będzie mu wolno nadrobić czas unieruchomienia...
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
cavani replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja miałam wczoraj gościa w postaci pani Mirki pracującej w schronisku. Pani Mirka zawsze bardzo się martwi, jak to te pieski schroniskowe w Domach Tymczasowych są traktowane. Bo to jeszcze nie jest przecież ich własny dom. Jakiś taki dziwny wynalazek te DT. :cool3: Myślała, że ja moich tymczasowiczów to na podwórku trzymam i nie mogła wyjść z zachwytu, jak to one mają teraz dobrze i jakie z nich przytulne kanapowce się zrobiły. Pokazałam więc jej co się stało w innym - warszawskim Domu Tymczasowym - ze smutną, zabiedzoną Sarą. Pani Mirka tylko kręciła głową i chyba bardzo się wzruszyła jak zobaczyła, jaki piękny sznaucerek się z suczynki zrobił. "Jak oni to zrobili?" - pytała. A jak już doszłyśmy do zdjęć Sary wyłożonej kołami do góry w ślicznej pościeli, to aż krzyknęła z zachwytu, zdziwienia. :lol: Efekt był tym bardziej powalający, że chwilę wcześniej przeglądałyśmy stare schroniskowe zdjęcia i na jednym z nich pani Mirka pokazała mi Sarenkę jeszcze na łańcuchu, wśród innych bud - skuloną, z pochyloną pokornie głową, sterczącą sierścią. Widziałam jej zdjęcia łańcuchowe, ale to było jakieś szczególnie przygnębiające i szczerze mówiąc, nie poznałam jej na nim. A w kojcu to podobno coraz rzadziej można ją było zobaczyć - całymi dniami siedziała w budzie, bo pozostałe koleżanki nie oszczędzały spokojnego, pokornego osiołka i stawały się coraz bardziej napastliwe :shake: Wiem, że to zabrzmi patetycznie, ale chyba uratowałyście jej życie kochane Jostel i Andzike i to dosłownie... -
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Domki chyba zajęte innymi sprawami, ale nam się jak zwykle nie spieszy. Łaciaty słodziak będzie siedział u mnie dotąd, dopóki nie znajdzie go domek najlepszy na świecie. Bo jak ktoś mądry kiedyś powiedział "Na dobre rzeczy warto poczekać". Dzisiaj byliśmy na zdjęcie szwów. Kolejka była dłuuuga, więc sobie poczekaliśmy. W tym czasie wszyscy zdążyli zauważyć urodę pieska i się pozachwycać. Łatek wykorzystywał zainteresowanie podbiegając do każdego i nadstawiając zadek do smyrania. A morda jak zwykle mu się śmiała. :lol: Zważyłam go też. Dzisiaj ma 10.40 kg. I myślę, że waga do 11 kg jest idealna dla niego i taką postaram się utrzymać. Potem pojechaliśmy do arabiansanety. Majka od razu wystartowała z wyrazami sympatii do przystojniaka. Jak dotąd, żadna suczynka nie może mu się oprzeć. No cóż, z "tym czymś" to się po prostu trzeba urodzić :loveu: A zdjęcia przy zgrabnych nóżkach zrobię ;) Myślisz, że on na zdjęciach wygląda na większego niż jest? -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
cavani replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bo we trzy wyglądają imponująco i budzą respekt. Można Ci pozazdrościć takiej obstawy. :cool3: Poznanie Twojego stada było dla mnie przyjemnością. Tylko na wizytę trochę głupio się ubrałam i nie wymiziałam tyle, ile bym chciała. Na następny raz się poprawię (jeśli jeszcze oczywiście mnie zaprosisz) ;) -
Biała Podlaska Obiś-Obserwator tak długo już czeka na dom..
cavani replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
W pierwszym poście jest napisane, że 5-6 lat. -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
cavani replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='jostel5']Mam trzy suczydła.Każda waży ponad 40 kg,więc jak by nie liczył,mam w domu ponad 120 kilogramów żywej i czasem bardzo awanturnej psiny...;) Jedna z nich w moim avatarku-to Szora.:) Jest jeszcze on-ka,Nikita i -najmłodsza,też wyżlica-Tajga. I wszystkie "z przeszłością".Cała trójka-bardzo domowa,bardzo łóżkowa ,no i wydaje im się,że są też nakolankowe...;) Ponieważ Jostel5 jakiś czas temu obiecała pokazać Wam swoje "nakolankowe" 120 kg szczęścia, poprosiła mnie o zrobienie kilku zdjęć. Skoro Andzike twierdzi, że Sara się nie pogniewa, to proszę bardzo. Usiłowałam zrobić jakieś przyzwoite zdjęcie całej trójki, ale towarzystwo bardzo okazało się ruchliwe i wyszło tylko takie Szora - najstarsza psina, która początkowo udawała groźną, ale potem sama to przód to tył nadstawiała do głaskania. Nikita - onkowata sunia, którą trudną przeszłość dopiero poznałam. Wielki ukłon dla Jostel za to co zrobiła dla tego psa. Dzisiaj to przyjazne cudo, tuli się do rąk i zagląda ufnie w oczy. I najmłodsza Tajga. Absolutnie wspaniała - zawojowała mnie od początku! Jest tak cudownie łagodna, że nie sposób jej się oprzeć. Jostel, gdyby Ci kiedyś Tajga zginęła, to nie szukaj jej u mnie :cool3: -
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Chociaż na zdjęcie szwów jedziemy dopiero w poniedziałek, to zdecydowałam wczoraj o wcześniejszym uwolnieniu bidulka od sztywniastego, twardego kołnierza. Chwilę polizał miejsce po ranie, sprawdził, co mu zrobili, ale chyba wiele nie zrozumiał. :cool3: Cieszył się jak dziecko ze swobody, a morda jeszcze bardziej mu się teraz śmieje: [IMG]http://img825.imageshack.us/img825/1606/angiro171.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/41/angiro174.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/1037/angiro163.jpg[/IMG] A tu łaciate cudo w całej okazałości. [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/5826/angiro168.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/421/angiro169.jpg[/IMG] Jutro jedziemy na zdjęcie szwów, a później odwiedzimy arabiansanetę - w końcu zacznie chłopak prowadzić jakieś życie towarzyskie :lol: -
Bielutki szczeniaczek - przepiękna, kochana DOTKA już w domu stałym!
cavani replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
TŻ - super nianiek :lol: Zazdroszczę odwagi. Ja jak do tej pory nigdy się nie zdecydowałam, choć to podobno nic trudnego. Zawsze mi się wydaje, że coś zrobię nie tak jak trzeba i więcej z tego będzie kłopotu niż pożytku :oops: -
Bielutki szczeniaczek - przepiękna, kochana DOTKA już w domu stałym!
cavani replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Jaki słodki okruszek :loveu: A co do tych zacieków, to jeśli nie jest to tylko zapalenie spojówek, to trzeba by jeszcze sprawdzić, czy nie są one spowodowane niedrożnością kanalików łzowych. To bardzo prościutki zabieg. Mój piesek to ma. Te zacieki przez całe jego życie są takim defektem na urodzie. Ciągle trzeba to osuszać i czyścić a i tak ma takie zaciemnienia pod oczkami od ciągłej wilgoci. Podobno u szczeniaczka można je udrożnić odpowiedniki masażami. Mi niestety nikt tego w odpowiednim momencie nie powiedział. -
BP Szarutka .... odeszła za TM[**]
cavani replied to kinga_kinga7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli to ta sunia, to pani ze schroniska cieszyła się, że jak jeden ze szczeniaczków uciekł, to pobiegł w przeciwną stronę niż stoi Szarutka. Była pewna, że jakby podbiegł do niej, to by go zagryzła. Myślę więc, że to nie może też być dom z małymi zwierzętami. Jeśli już, to z psami jej wielkości. Mieliśmy ostatnio w schronisku zwrot z adopcji dużej suni - Negry. Łagodne, kochane stworzenie, ale jak znalazła się w domu z małym jamnikiem, to podobno polowała na niego jak dziki zwierz. Mieli nadzieję, że to minie z czasem, ale było coraz niebezpieczniej dla jamniczka. Widocznie w niektórych dużych psiakach budzi się silny instynkt łowiecki jak widzą maliznę. A Szarutka (w schronisku Hera) jest rzeczywiście bardzo przyjazna do ludzi. Jak mnie zobaczyła, to merdała radośnie ogonkiem i bardzo prosiła, żeby do niej podejść. Zero lęku czy niepewności. -
BP Szarutka .... odeszła za TM[**]
cavani replied to kinga_kinga7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak byłam w poniedziałek w schronisku to pytałam o Szarutkę. Niestety pracownik powiedział, że oni inaczej nazywają psiaki niż są na stronie schroniska i on nie wie, która to. Kierownika wtedy nie było. Pochodziłam między psiakami i wyszło mi na to, że taka podobna do Szarutki ze zdjęć jest sunia, którą nazywają Hera. Stoi zaraz za budynkiem administracji na łańcuchu. Czy to może być ona? -
JAGA ze schroniska w Białej Podlaskiej już mieszka z cudowną osobą
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Jaga nauczyła się aportować piłeczkę! Dzisiaj po raz pierwszy zaprezentowała nową umiejętność. Kilka dni temu jeszcze nie wiedziała, do czego piłeczka służy, a dziś już aportuje. Sprawia jej to wielką frajdę! Pędzi za nią na tych swoich cienkich nóżkach, łapie w pysk i śmiga radośnie po podwórku - zatacza kółka, robi ósemki między drzewkami, aż w końcu rzuca mi pod nogi, a morda jej się śmieje. I może tak ganiać, dopóki mnie ręka od rzucania nie zaboli. :lol: Z tego smutasa którego przywiozłam niedawno ze schroniska nie ma już śladu. Zniknął - mam nadzieję - bezpowrotnie! Mam w domu baaardzo radosnego, zwariowanego, szczęśliwego, nieco już wyrośniętego szczeniaka :lol: Marzę dla niej o domku, który będzie umiał wykorzystać jej energię i nie będzie jej tłamsić. Nie dla niej surowe wychowanie i żelazna konsekwencja. Ona sama w naturalny sposób stara się przypodobać człowiekowi. To grzeczny, kochany pies, który powinien cieszyć się życiem i przeżywać je mega radośnie. -
Niestety w sprawie Luizki całkowita cisza :shake: Oprócz tego jednego telefonu od pani, która więcej się nie odezwała - nikt się nie zainteresował. Jakiś ogólny zastój teraz chyba jest w adopcjach. Czy to dlatego, że święta się zbliżają i wszyscy zajęci. Wydaje się, że wiosna to idealna pora na przygarnięcie czworonożnego towarzysza...
-
[quote name='jostel5']Jest "Mój pies"!!!!:) Nasze GWIAZDY bardzo reprezentacyjne! :) No,dzwońcie ,ludziska!!!;) Takie psiaki to szczęście w domu i wielka miłość na czterech łapach! [/QUOTE] Nikt nie dzwoni. Ale to przecież pierwszy dzień dopiero... Na szczęście dwie gwiazdy z tej piątki (Betty i Sonia) już mają kochające domki. Teraz trzeba jeszcze tę trójkę pozostałych wyprawić do dobrych ludzi. [quote name='jostel5']Domek Soni już o tym wie...:) Pozdrawiamy,domku i dziękujemy za Sonieczkę i Wasze serducha!:Rose:[/QUOTE]Szczęściara Sonia. Wspaniale trafiła! Ostatnio pytała o nią pani z salonu, który przygotowywał nasze psiaki do sesji fotograficznej. Bardzo zapadła jej w pamięć "...ta czarna podpalana sunia, co się tak do wszystkich tuliła." Bardzo się ucieszyła, że ma już swoją rodzinę. [quote name='jostel5']A wracając do Negry,nad której powrotem do schronu wciąż bardzo boleję...:bigcry: Suczydło nie jest agresywne wobec ludzi,co potwierdziła jej 20-dniowa Pani... Negra po prostu nie zaakceptowała jamnika-rezydenta....Fakt faktem,że jamnior też darł na nią od początku japę...[/QUOTE] Pani dzwoniła dzisiaj. Martwi się o Negrę. Będzie ze mną w kontakcie. Myślę, że musimy szukać suni domu bez innych zwierzaków. Nie możemy ryzykować powtórnego zwrotu z adopcji. Trzeba teraz zasypać internet ogłoszeniami, bo powrót na łańcuch, po zaznaniu swobody i regularnych spacerów może spowodować, że bardzo szybko znowu zamknie się w sobie. Jostel, stworzysz znowu taki piękny tekst ogłoszenia, jak tylko Ty to potrafisz?
-
Cocker spaniel JOKI z Białej Podlaskiej - szczęśliwy w nowym domu
cavani replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Zajrzałam na ten wątek. Okazało się, że pojawiła się na nim Agnieszka cz do której o mały włos nie trafił nasz Joki! Zaczęła pojawiać się na innych wątkach jako Sabinka (tu też się zresztą na chwilę pojawiła po tym nickiem). Zobaczcie co się okazało: [url]http://www.dogomania.pl/threads/202059-Joki-starszy-pudelek-z-sercem-m%C5%82odzieniaszka-%29/page7[/url] Zamieszczam to ku przestrodze dla innych. Jazzgotko kochana, jak ja się cieszę że mój ukochany tymczasowicz jest u Ciebie - bezpieczny i kochany! Zapraszam też na wątki moich obecnych tymczasowiczów: Jaga: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203864-Filigranowa-JAGA-ze-schroniska-w-Bia%C5%82ej-Podlaskiej-ju%C5%BC-w-BDT.-Teraz-szuka-DS[/url]. Łatek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/204965-Cudny-%C5%81atek-z-Bia%C5%82ej-Podlaskiej-szuka-domu.-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82oszeniach[/url]. Mam nadzieję, że trafią tak wspaniale jak cockerek Jokuś.