Witam na Fifkowym wątku!
Pamiętam tego pieska ze schroniska. Nie tyle z wyglądu, co ze szczekania - bo jestem przekonana, że nikt nie wydaje z siebie takich dźwięków jak Fifek:cool3:
Dlatego, z sympatii dla starowinki przeczytałam 120 stron jego perypetii turystyczno-zdrowotnych :mdleje: i jestem baaardzo szczęśliwa, że się chłopakowi tak powiodło. Wielki szacunek dla Was wszystkich!