-
Posts
851 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Paulix
-
Martens zostawisz psu gryzak jak Cię ugryzie? Ja jak najbardziej pracowałam z moim psem na wymianę, bo mój ojciec uczył go dokładnie tego samego. Ale w momencie kiedy pies mnie ugryzie, czyli przekroczy barierę dawania sygnałów ostrzegawczych (oczywiście nie mówię tutaj o sytuacji kiedy ktoś robi dokładnie to samo co brat w tym temacie) ja bym gryzak mojemu psu zabrała, z racji gdyż w mojej ocenie jest to zachowanie niedopuszczalne i zostawienie gryzaka jak dla mnie jest nagrodą, bo pies swój cel osiągnął. Rękawice były przenośnią, ale pies duży nie jest i można sobie na to pozwolić.
-
[quote name='bonsai_88']Wiecie, czytając wasze posty czasami mi się wszystkiego odechciewa.... Uwierzcie, że matki wrzeszczących dzieci nie słuchają tego jak piania anielskiego - sama przerabiałam to ładnych parę razy. Zazwyczaj spokojny ton kochającej mamusi pochodzi z czystej rezygnacji albo... nerwów. Łatwiej jest się wtedy modlić o cierpliwość do jakże ukochanego dziecięcia ;). Moje dziecko właśnie takimi wrzaskami reagowało kiedyś na jakiekolwiek zainteresowanie obcych ludzi [oczywiście wszyscy mieli głęboko moje proźby o zostawienie dziecka w spokoju], a na badania [i późniejsze leczenie] jeździć musiałam. Co przy tym przeżyłam [z instynktem morderczym do wszystkich "babć" w promieniu 20 metrów łącznie] to moje. Nie posiadałam samochodu i nie stać było mnie na taksówki... Rozumiem, że wy na moim miejscu zamęczalibyście siebie i dziecko paroma godzinami spacerów [w czasie których dziecko by się wściekało, bo obcy na nie patrzą] zamiast dużo krótszej jazdy autobusem [wściekanie się bez zmian - obcy i tak są]? Narzekacie na matki z małymi dziećmi, że nie myślą... Najpierw czasami pomyślcie sami.[/QUOTE] Ale są takie sytuacje, w których dzieci się zabiera - kiedy biją, kopią, wyzywają czy inaczej działają na szkodę autobusu - nie zareagowałabyś kiedy twoje dziecko podeszłoby do obcego psa, mimo, że ktoś Ci powiedział, że ten pies może ugryźć? Albo nie zareagowałabyś, gdyby twoje dziecko kopało w czyjeś siedzenie? Hmm?
-
To jest mały pies, w pierwszym poście napisałaś: [QUOTE]wprawdzie jego ataki nie są szkodliwe ale mam obawy bo przecierz nie każdy wie że ten pies nie potrafi mocno ugryżć[/QUOTE] Weź skórzane rękawice w takim wypadku, złap psa za obrożę, i pewnie zabierz gryzak, inaczej cały czas uczysz go, że warczenie jest najlepszą metodą.
-
[quote name='Pies Pustyni']Sprobowala zabrac? A jak sie nie uda to co, cofamy sie do poczatku procesu?[/QUOTE] Wtedy powiedziałabym NIE, poczekałabym, aż pies się uspokoi, uspokojenie nagrodziła smaczkiem. Powtórzyłabym kilka razy i spróbowała jeszcze raz.
-
Po pierwsze: ja użyłabym smaczka, żeby odwrócić uwagę od gryzaka i wtedy zabrałabym mu ten gryzak - dała smaczek. Po kilku powtórzeniach nie pokazywała psu smaczka, a spróbowała zabrać gryzak. Czy jak pies Cię ugryzł, zabrałaś mu gryzak? Ćwicz rzadziej, nie cały dzień. W pierwszy dzień nie wprowadza się koleżanki i nie skupia na pokazaniu jej osiągnięć, tylko na psie, na pewno obecność obcej osoby dobrze na psa nie wpływa. Czy jak pies warczał na koleżankę zabrałaś mu gryzak?
-
Nie ma złotej metody, nie da się nic zrobić w jeden dzień. Po prostu musisz się z psem wymieniać aż nauczy się, że nie chcesz mu nic zabrać. Mogłabyś dokładnie opisać co robiłaś przez ten jeden dzień i ile razy próbowałaś?
-
[quote name='olka12']Dzięki bratu tłumaczyłam że nie wolno i obiecał poprawę lecz obawiam się powturki bo ma ospe i zostanie z psem . W jaki sposób mogę go oduczyć tej agresji?[/QUOTE] Brata oduczyć? Jak oduczyć psa było już wielokrotnie wyżej napisane.
-
[quote name='Lottie']JEśli chodzi o bc to ja zrobiłam błąd że nie wzięłam pod uwagę rodziny. Oni sobie nie radzą z psem. W ogóle ich nie słucha albo prawie w ogóle. Przy bc trzeba być bardzo konsekwentnym. Jedno odpuszczenie i nakarmienie psa przy stole albo wpuszczenie na łóżko i walczy się z tym potem do końca życia. A że moja rodzinka jest mało obeznana w psich sprawach to pies im na głowę włazi, bardzo łatwo go pobudzają i nie mogą sobie z nim poradzić jeśli jest za mocno rozbawiony. Myślę że z collie nie byłoby takiego problemu. Co do bc z lini work to w PL jest ich jak na lekarstwo, praktycznie większość hodowli bazuje na psach z lini show, ale to nie znaczy że te psy są kanapowcami. Biorą udział w zawodach i pracują przy owcach. Ponieważ większość hodowli mimo że ma psy z lini show to dobierają pary hodowlane w taki sposób aby zachować w szczeniętach popędy i predyspozycje do spotu i pasterstwa. Ale fakt faktem że i takie hodowle są, gdzie najważniejsze jest kątowanie głowy i inne duperele. Mój pies jest z lini show ale mimo że ma 4 miesiące, to już widzę po nim że ma duże predyspozycję do frisbee i być może pasteż też byłby z niego dobry , gdybym w nim umocniała te wszystkie borderowe przyczajki i inne cechy pasterskie. No i do psów o obniżonej aktywności nie należy. Powiedziałabym wręcz że jak na swój wiek, to ma wydolność dorosłego on-ka albo laba - a ma dopiero 4 miesiące. Jeśli chodzi o mało ofutrzone bc to hodowla NNL teraz ma miot który będzie krókowłosy raczej i kilka następnych też planują po krótkowłosych psach. Ale jednak to nie długość szaty wyznacza czy pies jest mneij czy bardziej workowy... jest dużo psów z lini work które są długwłose i większość psów któe dały początek rasie też były długosłowe (faktem jednak jest że niektóre współczesne bc trochę przypominają szkockie kolaki jeśli chodzi o futro, natomiast we wzorcu jest napisane że bc ma szatę krótkowłosą, albo "umiarkowanie długą").[/QUOTE] Prawda jest taka, że bardzo dużo borderów, które dzisiaj zdobywają puchary na wystawach to nie są czyste bordery, to są psy z linii australijskich, gdzie moim zdaniem bordery kojarzono głównie z samoyedami dla uzyskania szaty i budowy. W NNL z tego co wiem są jeszcze wolne szczeniaki, na miejsce w miocie, który będzie teraz już bym nie liczyła. Co do hodowli w Polsce: typowo użytkowych psów jest jak na lekarstwo, ale sporo hodowli bazuje na rodowodach angielskich, albo mieszankach i już tam bym się szybciej doszukiwała fajnych psów do sportów. Poza tym prawda jest taka, że sporo zależy od wychowania psa, zresztą tych linii nie kojarzono z rasami typu kanapowce, aczkolwiek dla mnie to nie jest "to". Oczywiście długość szaty nie jest wyznacznikiem - ale znajdź mi psa, którego przyjmowano jako bordera, który miał aż taką ilość sierści - nie znajdziesz, o innych szczegółach nie wspominając.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jeżeli TŻ nie ingeruje zbytnio w wychowanie psa, to ja bym się nie przejmowała aż tak bardzo i nie kierowałabym się tym przy wyborze rasy.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='evel']No właśnie sama nie wiem. Nie chcę brać do domu kuli futra bez charakteru i bez popędów, bo mnie takie coś nie kręci ;) Nie chcę collie rough, a TŻ nie chce smooth i weź tu się zdecyduj :roll: Paulix, mam wrażenie, że w ogóle się nie rozumiemy. W tym momencie bardziej się boję (oprócz relacji Zu z nowym psem) także tego, jak sobie poradzi z psem mój TŻ. Nie wiem, czy da sobie radę z wilczakiem na dzień dzisiejszy. Nie wiem, czy nie powinnam wziąć na początek jakiegoś bardziej nastawionego na człowieka psa. Poza tym, napisałam właśnie, że i tak ogólnie dużo rzeczy robimy z Zu, więc nie widzę problemu, żeby to samo albo nawet więcej robić z drugim psem. Nie chcę bordera z linii typowo wystawowych, bo uważam, że dzieje się z nimi coś podobnego co z collie rough czy aussie, powoli zaczynają hodować na futro i ładny pyszczek, zapominając o charakterze. Może się mylę, nie wiem. Czas pokaże. Jeśli w ogóle rozważałabym BC, to raczej małego, zwinnego, o lekkiej budowie i mało ofutrzonego. Jeszcze nie wiem czy takiego znajdę ;)[/QUOTE] Jeżeli TŻ nie da sobie rady z wilczakiem, to i z borderem może być problem, bo inteligencja nie tylko w jedną stronę idzie :-D W końcu to będzie pies twojego TŻ czy wspólny? Jeżeli wspólny, to ty przejmiesz wychowanie psa ;) Z border collie dzieje się to samo co z innymi rasami: powstały mieszanki, u borderów nawet laik jest w stanie to zobaczyć.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Czy QT ma jakąś stronę? Szukając w internecie znalazłam i owszem identyfikatory, ale do bydła... Albo gdzie przynajmniej można wzory obejrzeć?
-
Hodowli jest mnóstwo i mnóstwo ma strony w internecie - proponuje wejść na forum yorków, tam zapewne będzie jakiś spis hodowli i przejrzeć psy, poprzednie mioty i zapowiedzi aktualnych. Najlepiej będzie jednak jak wybierzesz się na wystawę psów, popytasz właścicieli, zapewne znajdziesz sporo hodowców, będziesz mogła porozmawiać i ocenić psy na żywo. Możesz też sprawdzić na stronie związku ogłoszenia o sprzedaży szczeniąt. Co do tych szczeniąt: myślę, że jeżeli hodowca jest nastawiony na wystawy to warunkiem kupna psa zapewne będzie jego wystawianie i takich właścicieli będą poszukiwać, ale rozmnażania nikt Ci nie może narzucić, jak bym nie wspominała, że psa nie będę rozmnażać. Jest mnóstwo psów z rodowodami, wystarczy wpisać choćby w wyszukiwarce hodowle yorków i województwo. Przy wybieraniu szczeniaka zwracałabym uwagę przede wszystkim na poprzednie mioty, jeśli takie były, bo to daje dość duży obraz przyszłego psa. Jeszcze taki temat jest: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/50097-Z-jakich-hodowli-s%C4%85-wasze-pieski"]http://www.dogomania.pl/threads/50097-Z-jakich-hodowli-s%C4%85-wasze-pieski[/URL]
-
[quote name='evel']Zastanawiam się właśnie, czy mój TŻ jest gotowy na wilczaka, bo jednak bądź co bądź kolejnym psem będziemy się opiekować już wspólnie. Zu jest trochę jak mini BC jeśli chodzi o aktywność ;), z tego co czytam, (zarejestrowałam się nawet na forum BC :oops:), no i na pewno łatwiej byłoby jej zaakceptować psa podobnego do niej charakterem - z borderami ganiała dwie godziny i wcale nie miała dosyć, wilczak został oburczany i obkłapany :roll: Sama nie wiem... Ze szkoleniem BC nie byłoby problemu, bo skoro z Zu robimy sobie różne rzeczy, od posłuszeństwa, przez frisbee, czasem nam się zdarza agility, to z drugim psem też nie powinno być problemu, żeby mu zapewnić odpowiednią aktywność.[/QUOTE] Co do tego wilczaka: jak szczeniak będzie mały to pewnie dostosuje się do Zu i znajdą wspólny język, o to bym się nie martwiła. I prawda jest taka, że pies sporo weźmie od stada czyli od Zu. Co do border collie: ja jestem zdania, że jak się kupuje jakąś rasę, która ma specjalne predyspozycje czy wymagania to trzeba mieć chęci, żeby je wykorzystać. Jeżeli chcecie trenować cokolwiek to border jak najbardziej, ale jeżeli macie to robić pod bordera to sensu nie widzę i lepiej wybrać inną rasę. Natomiast co do samych borderów: border a border robi dużą różnicę, i wśród borderów znajdziecie z pewnością psy, które będą mniej aktywne, co nie oznacza, że ruchu nie potrzebują. Takie psy znajdziecie na pewno w hodowlach typowo "wystawowych" i różnią się znacznie od tych hodowanych pod kątem użytkowym.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nic nie wymyślimy, do póki nie wytłumaczysz bratu czego ma nie robić.
-
[quote name='Chantell']gdzie w necie znajdę fajne polarki żeby zrobić szarpaczki? ;) i nie za drogie...[/QUOTE] Na allegro - ale ja bym nie kupowała w necie - w zwykłym sklepie z materiałami możesz zobaczyć na żywo kolor i grubość, poza tym w internecie kupować musisz z tego co wiem na metry, ja jak idę do sklepu to proszę o 5 cm z każdego koloru :D I nie wychodzi drogo, jeden szarpak z dobrej jakości materiału kosztuje ok. 2 zł.
-
Ja póki co piszę do pana od tej: [URL]http://allegro.pl/h7-klatka-torba-transportowa-dla-psa-kota-klatki-i1392853481.html[/URL] , bo mi się kieszonka na górze spodobała :D Póki co pan chyba poszedł mierzyć :D
-
Ja mam plastikową i nic się nie dzieje... Za nic nie wymienię na metalową :D Głośne to, psu będzie zimno jak ewentualnie kocyk się przemieści, do tego nie wygląda zbyt estetycznie. Jak dla mnie nic nie pęka, bo pies w klatce nie skacze, bynajmniej u nas przez 1,5 roku nie dzieje się nic... Tfu, tfu... :-) A co do tej materiałowej: mógłby mi ktoś coś podpowiedzieć w sprawie tej klatki, chciałabym żeby kieszonek było trochę, ale przede wszystkim żeby była lekka i miała mocny stelaż... Po zdjęciu ciężko ocenić, a wolałabym przez internet, bo i większy wybór i nie warto przepłacać... I jeszcze takie pytanko: kupował ktoś albo przynajmniej patrzył na ceny klatek materiałowych na wystawach? Dużo droższe?
-
Okropne dzieci w miejscach publicznych same powinny nosić kaganiec :mad: Wielokrotnie jak jeżdżę transportem publicznym podchodzi do mnie jakaś inteligentna mamuśka, bo jej dziecko koniecznie musi pogłaskać mojego psa :angryy: Jak tylko powiem nie, to od razu zaczyna się gadka w stylu: dziecku pani nie pozwoli, dziecku? Wielokrotnie mówię, że mój pies może ugryźć i żeby zabrała łapy tego dziecka :razz: Oczywiście w większości przypadków dziecko wpada w histerię, a mamusia do niego: "spokojnie, spokojnie, ta pani jest taka i taka i taka..." :roll: Tyle razy tłumaczę że dzieciom nie można pozwolić na podchodzenie do obcych psów i pewnego dnia któryś ją ugryzie, ale gadać sobie mogę... :shake: Inną sytuacje miałam, kiedyś jechałam tramwajem ze znajomym, obok nas cyganka z trójką dzieci... Dzieci pluły, darły mordę, na nas od ku** i chu** w pewnym momencie zwróciłam tej szanownej pani uwagę, że tak się zachowywać nie należy. Oczywiście pani w ojczystym języku wytłumaczyła dzieciom jak się zachowywać należy... Co mówiła domyślić się nie trudno, bo darły się potem dwa razy głośniej... Miałam wrażenie, że gdyby nie fakt, że obok mnie siedział znajomy to mogłaby się na mnie rzucić :mad: I broń tu mniejszości narodowych... :shake: [B]Merrick[/B] tego narodu chyba nie da się zrozumieć... Z jednej strony wszyscy walczą o czyste chodniki, a z drugiej strony jak bierzesz torebkę na kupy to oczy mają na wierzchu... Ja wielokrotnie się nasłuchałam, jaka to ja jestem zła i niedobra, bo ja psa męczę i go głodzę, bo normalny pies tak chętnie nic nie robi, jacy to oni są specjaliści w dziedzinie wychowania psów - kanapowców... Szczególnie śmieszne jest to, że jak idę na osiedlu do kiosku po bilet i zostawiam psa kilka metrów dalej i pies czeka spokojnie, to jest wow... Taki posłuszny, na pewno sam z siebie taki zdolny. Natomiast jak zostawiam psa i staję przed nim to już jest wariatka co psa męczy... I zrozum tu ludzi... :evil_lol: Do mnie na początku marca powinien trafić border collie w typie mocno pracującym... Wystarczy wybrać się na wystawę i posłuchać co mówią hodowcy i wystawcy tej cudownie "pracującej" rasy, kiedy na ring wchodzi coś innego niż puchata, wesoło kicająca kulka, która w przypadku psów w większości tylko czeka, żeby capnąć psa przed sobą wokół słychać głośne komentarze co to w ogóle jest :cool3:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Paulix replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jeszcze mi się przypomniał zabójczy komentarz dziecka, spotkanego jesienią w parku: idziemy na smyczy, alejką, przed nami idzie mama z córką (na oko kilka lat). Dziecko podchodzi do pieska, głaszcze. Mój pies to mix w typie sznaucera min. pieprz i sól. W końcu dziewczynka na odchodne mówi: ja też mam takiego yorka, tylko mój to się jeszcze aż tak nie ubrudził! :D -
Pewność siebie myślę, że przyjdzie z czasem. Sam lęk do ludzi już jest powodem jej niepewności i trudno wymagać od psa z lękami, żeby był pewny siebie. Najpierw zajęłabym się lękiem przed ludźmi, już taka praca to praca nad pewnością.
-
Zaczęłabym od brata - do póki on nie przestanie prowokować psa, to nic się nie zmieni i twoja praca pójdzie na marne - niestety to będzie trudne - bardzo często jest tak, że do póki pies samego prowokatora nie ugryzie będzie to tylko śmieszna zabawa. Każdy pies ugryzie, nawet mops, wielkość nie ma tu nic do rzeczy. Natomiast co do samego zachowania. Czy warczy już jak podajesz mu te kurze łapki do pyska, to znaczy jak już je złapie? Ja w takiej sytuacji zabrałabym gryzak i spróbowała jeszcze raz, aż do czasu kiedy pies nauczy się, że warczeniem gryzaków nie zdobędzie. Ewentualnie podchodziłabym do psa i spokojne zachowania nagradzała innym przysmakiem, tak, żeby wyrobić w psu skojarzenie, że pan nie tylko zabiera, ale daje. I jak najczęściej bym zabierała gryzaki potem, za spokojne zachowanie nagradzała innymi przysmakami, i oddawała gryzaki z powrotem.
-
[quote name='Pies Pustyni'][B]LucynaCaffe[/B] ja bym Ci radzil poszukac porad u profesjonalisty, to pewnie za trzy lata i Ty i pies juz dawno nie bedziecie pamietac, ze taki problem w ogole istnial.[/QUOTE] To zależy co rozumiesz przez problem - mój pies z lękliwością poradził sobie znacznie szybciej, niż te trzy lata - po pierwszym roku intensywnej pracy już był opanowany - natomiast te trzy lata to była nauka pracy z psem, nauka motywacji, praca nad wszystkimi szczegółami, tak że mogę powiedzieć, że mam teraz fajnego, chętnie współpracującego psa :-)
-
[quote name='yamayka']Paulix, tu płakać trzeba, nie śmiać się. ;)[/QUOTE] Ja tam nie widzę powodu do płaczu - psu się nie dzieje większa krzywda, a właściciel jest szczęśliwy i wierzy w siły swojego psa ;) Ale efekty podobne, jak u większości psów na starych metodach dominacji.