Jump to content
Dogomania

Paulix

Members
  • Posts

    851
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paulix

  1. Jak dla mnie ten chłopak to jakaś paranoja, kotki z nim spały, a on czytał o paleniu kotów, ale on i tak lubi zwierzęta! I ta postawa, że boi się wyjść z domu... Niech go napadną, kara będzie adekwatna do czynu.
  2. [quote name='filodendron']Ja w ogóle nie rozumiem, jak można zostawić psa bez nadzoru w miejscu, do którego mają dostęp obcy ludzie czy inne psy - obojętne czy przywiązanego czy nie.[/QUOTE] Ja w ogóle nie rozumiem, że jak się człowiek śpieszy, to szybciej jest zapiąć psa na łańcuch, niż zamknąć bramę, tak samo nie mogę uwierzyć, że listonosz nie zamyka za sobą furtki, jakoś mi się nie klei, że pies w kojcu się miota, a na łańcuchu ucina sobie drzemkę w słoneczku, tak samo jak nie jestem w stanie pojąć, że jak ojciec psa nie lubi, to nie wytrzyma jak będzie w drugim pokoju, i co dziwnego zawsze jak ten ojciec zostaje sam, to ni z tego owego wyskakuje babcia, która zawsze furtkę zamyka, chociaż nie powinna, bo jest otwarta, no bo skoro pies został na łańcuchu, to ktoś się śpieszył i nie zamknął :lol: :diabloti:
  3. Paulix

    Krycie

    [quote name='AnAn']Myślę że ze szczeniakami u nas w domu przez kilka miesięcy nie będzie problemu. Wiem że rodzice nie powinni się za to breać, nikt nie powinien się brać, bo Lunia nawet nie ma metryki, jest w typie cockera...[/QUOTE] Nóż się w kieszeni otwiera, jak się czyta takie posty :angryy: Rodzice są be, ja ich przekonuje, ale nie wychodzi, no ale skoro już ma być pokryta, to ja dopilnuje, żeby była, bo szczeniaczki takie fajne. Sama chcesz kryć, pierwsze zdanie o tym świadczy. Ile masz lat? Odłóż kieszonkowe, i idź do weterynarza na zastrzyk, i już masz sposób, jak suczki nie kryć. Zastanawiałaś się co będzie, jak twoja suka umrze przy porodzie? Będzie miał kto wychowywać szczeniaki przez kilka tygodni na mleko po kilkadziesiąt złoty puszka, twoi rodzice dostaną taki urlop, czy ty rzucisz szkołę? Co będzie jak poród wypadnie w tygodniu, twoi rodzice też będą siedzieć i dopilnują, żeby nic się nie stało? Twoi rodzice mają kilka tysięcy w kieszeni na ewentualne problemy? Co powiesz przyszłym właścicielom, jak oddasz im psa, który po kilku miesiącach będzie agresywny lub schorowany? Że nie wiedziałaś? Że musiałaś?:mad:
  4. [quote name='mordecai']Rozumiem, że pod sklepem też nie nie można przywiązać psa na 5-10 minut.[/QUOTE] Sama podałaś ten przykład :-)
  5. Ależ ja napisałam, że spokój przewodnika i jego pozytywne nastawienie udzieli się psu :razz: Jednak podchodzi się do tego tak, jakby Milan miał dar, którego nikt inny nie posiadł, i swoją energią mógłby stada psów przenosić :evil_lol: Zaczyna się robić z tego coś w stylu wyższości samego Milana nad jego metodami.
  6. Szczerze mówiąc zawsze myślałam, że nikt w Dr. Dolittle nie wierzy... może się pomyliłam? Kluczowy argument jaki się pojawia, to mowa ciała, wewnętrzna energia, jakieś czarne praktyki? :evil_lol: Skoro działa na psy swoim tajnym kodem, to po co mu dławik? :razz: To jest chyba klucz do tego kodu :diabloti: Ja rozumiem, że to oczywiste, że spokój się psu udzieli, ale nie wykraczajmy za pewne granice, bo spokój nie jest metodą, a o metody właśnie jest cały spór... :roll: Było powiedziane wielokrotnie, że to nie jest ten poziom doświadczenia... Jednakże wszyscy, którzy oglądają jego program natychmiast odczytują jego tajne ruchy ciała i energię :eviltong: Te wypowiedzi specjalistów, to jest ten właśnie poziom doświadczenia... Oni nie stosują takich praktyk, bo gdyby stosowali, to nie krytykowali by Milana. Czyżby oni wszyscy nigdy nie mieli okazji pracy z psem lękliwym czy agresywnym?
  7. wypełnione ;)
  8. [quote name='panbazyl']z tą taniością to trochę nie tak. Nie jest to tania karma. Dostępność - zgadza się. Ja mrożonek mięsno-kostnych nie kupię w każdym miesnym ani Josery też nie.... Moze to i lepiej.[/QUOTE] Nie jest to karma najtańsza, ale jej cena nie jest wygórowana, w porównaniu do karm wysokiej jakości. A jeżeli przeciętny Kowalski ma pojechać do zoologicznego po lepszą, to woli kupić w spożywczaku gorszą...
  9. [url]http://www.gadu-gadu.pl/5560547642284903387/szok-powiesil-psy-na-drzewie1[/url] :angryy: [QUOTE]Dokonały żywota niespełna 30 metrów od ogrodzenia schroniska.[/QUOTE] :shake:
  10. [quote name='panbazyl']szkoda tylko ze jakość szwankuje....[/QUOTE] Marketing to nie wszystko, gdyby w telewizji leciały reklamy Royala to wątpię, że wszystkie psy byłyby nim karmione :D Pedigree trafia po prostu w serca wszystkich: tani i dostępny za rogiem w spożywczym...
  11. Pierwszym psem w mojej rodzinie był mieszaniec sznaucera miniaturowego, miałam wtedy siedem lat. Rok później dołączyła jeszcze suczka. W psami głównie zajmowali się rodzice, więc dla mnie pozostawała sama przyjemność :evil_lol: Zawsze interesowałam się psami, rasami, i innymi tego typu rzeczami, a potem zainteresowałam się szkoleniem. Potem były kursy posłuszeństwa, agility, aż dotarłam do frisbee i moje szkoleniowo - psie życie pochłonęło mnie bez reszty :eviltong: Ilość pieniędzy jaką wydaje na moje psy sprawia, że nauczyłam się oszczędzać (no może nie w kwestii psiej), a na trzeciego psa pracuję już sama. Dzięki psim sportom moje życie stało się na pewno ciekawsze, kondycja mi się poprawiła, i wreszcie znalazłam sobie jakiś "talent" :lol: Poza tym jeszcze szczury, które nauczyły mnie sprzątać lepiej niż moja mama (nie mieszkały w klatce), teraz jest jeden, i na nich próbowałam elementów szkoleniowych, więc mogę się pochwalić, że nawet mój szczur umie robić obrociki :cool3:
  12. A z jakiej hodowli jest twoja sunia? :-)
  13. U nas jest jeszcze gorzej, bo psy właścicieli mają, i owszem, ale płotu już nie :angryy: I podwórkiem dla psa jest cała wieś :mad: Psy gonią rowerzystów, szczekają, rzucają się na wszystko, właściciele mówią, że psy nie są ich, a SM, że nie ma sprzętu, żeby łapać psy agresywne :mad: I oczywiście wszyscy informują, że do schroniska odwozić ich nie mogą, bo nie mają podpisanej umowy z miastem... :shake:
  14. Tak naprawdę ciężko jest z psem normalnie przejść po osiedlu czy obrzeżach... Ja kiedyś czekając na przystanku szłam psem do pobliskich krzaczków, normalnie go spuszczałam i wyglądałam, czy autobus nie jedzie. Teraz już nie ma szans, bo wszędzie szkło, zgniłe resztki, śmieci... Wśród tego wszystkiego kupy to naprawdę nie jest ogromny problem.... O lasach już nie wspominając.. Ja idąc lasem napotykam rzeczy, o jakich by mi się nie śniło, części samochodowe, opony, fragmenty mebli, ubrania... I ja często idę naprawdę daleko, tak, że nie raz dziki i sarny spotykam i wszędzie śmieci i śmieci... Czasem się zastanawiam, czy dla tych ludzi nie taniej byłoby zapłacić kilka złotych za wywóz...
  15. [quote name='Krakow11']Swoją drogą gdyby było więcej koszy, wszędzie, na osiedlach szczególnie, to by trochę się zmniejszył ten problem. Ale dla chcącego nic trudnego oczywiście.[/QUOTE] Niekoniecznie, bywa, że jak idę do kosza na psie kupy w popularnym parku, to również muszę patrzeć, żeby w kupę nie wdepnąć, identycznie, ja z petami, tyle, że z kupami jeszcze gorzej, bo trzeba się schylić i pozbierać, o wzięciu torebek nie wspominając...
  16. Mnie najbardziej drażni to, że takie pety i butelki leżą metr od kosza ... Masz PW.
  17. Evel, jeżeli chodzi o mój post z petami - ja jak najbardziej sprzątam, aczkolwiek drażni mnie, że toczą się batalie o kupy, a o takie pety już nikt nie walczy, chociaż to bardzo powszechny problem :/
  18. [quote name='bordercollie']Oczywiście masz rację zgadzam się z tobą:)[/QUOTE] :hmmmm: Ale z którą tobą? Z tym, że nie masz psa też?
  19. Paulix

    agresja małego psa

    Martens, rozumiem, o co Ci chodzi. Jeżeli pies ją ugryzł niech idzie do rodziców i pokaże ślad. Pies jest mały, ale krzywdę zrobi każdy. Ja staram się pracować z psem, jeżeli ten pies reaguje normalnie. To znaczy, jeżeli pies warczy kiedy obok niego usiądę to jest to normalny sygnał dawany przez psa. Ale jeżeli kiedy siadam obok psa, on rzuca się i mnie gryzie (tak pisała autorka) to odciągam psa, zabieram gryzak i wychodzę, dając psu czas na uspokojenie. Nie używam tego jako metody dominacji - ja nie chcę pokazać psu, że ja mam siłę i zabieram mu gryzak. To jest obrona z mojej strony, a gryzaka nie zostawiam, bo chce, żeby pies wiedział, że agresja nie jest sposobem na dojście do celu. Natomiast kiedy pies się uspokoi zaczynam od nowa, ustalam taką odległość, żeby pies nie warczał, i próbuję robić to na wymianę. W przypadku kiedy pies daje jasne sygnały, nie wkładam psu ręki do pyska i nie wyciągam jedzenia - ale kiedy siadam na podłodze jakiś kawałek od niego, i pies mnie atakuje to niestety pewne granice trzeba wyznaczyć.
  20. Paulix

    agresja małego psa

    Martens, to, że wyskoczyłam z tymi rękawicami, może i faktycznie było dość przesadzone - w moich oczach jednak powstał inny obraz - dziecka, jak piszesz, które nauczone przez brata będzie gryzione przez psa, który będzie atakował gdy tylko ktoś przejdzie trzy metry od niego - ja bym na takie zachowanie nie pozwoliła. I tutaj zastosowałabym obronę konieczną - nie oznacza to, że nie stosowałabym metody pozytywnej, bo ona stanowi podstawę wyjścia z problemu. Co do tego dziecka: nie mam pojęcia ile autorka tego tematu ma lat, bo wielu dorosłych widziałam piszczących w ten sposób...
  21. A moją estetykę poruszyło dzisiaj coś innego - wokół przystanku nie można dać kroku, żeby nie wdepnąć w pety i paczki po petach, wszędzie pety i pety, a ustawa weszła, że palić w miejscach publicznych nie należy :angryy: A kosz stoi, razem z popielniczką... I w tym kierunku mogliby zrobić ruszenie społeczne :razz:
  22. Paulix

    agresja małego psa

    Martens, nie wyłapuj kawałków, bo ja wcześniej pisałam, żeby pracowała z psem na wymianę, a ten komentarz był do ugryzienia.
  23. Paulix

    agresja małego psa

    [quote name='Martens']Jaja sobie robisz? Ty byś swojemu psu zabrała, to sobie zabieraj, ale nie pisz takich rzeczy na wątku który zakłada dziecko w sprawie psa z problemem agresji wobec drugiego dziecka. Uważasz, że mops jest taki mały, że nie da rady ugryźć 8-latka?! Nawet nie w momencie zabierania tego gryzaka, tylko później, kiedy i tak już nielubiany dzieciak nawet niechcący się zbliży? I zabrałaś kiedyś gryzak psu, który cię ugryzł, że jesteś taka przekonana, że to poprawi sytuację, a nie pogorszy?[/QUOTE] Tak zabrałam, gdybym nie zabrała, to bym nie napisała. Zabrałam psu, i się oddaliłam, bo dla mnie to było przekroczenie pewnych norm. Poza tym pracowałam z psem na wymianę.
  24. Paulix

    agresja małego psa

    [quote name='Martens']Przede wszystkim nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby pies mnie ugryzł kiedy biorę zabawkę. Od pierwszych problemów do pogryzienia jest bardzo długa droga, kiedy można spokojnie zaradzić temu bez używania przemocy. Jeśli doprowadziłabym do aż takiej sytuacji, tak, zostawiłabym gryzak, bo moment kiedy pies już nad czymś stoi i warczy to nie pora na przepychanki. Do czego niby ma doprowadzić zabranie gryzaka? Do tego, że pies zacznie sam go oddawać, przestanie warczeć? Nie - do tego, że pies przy następnej takiej sytuacji zareaguje jeszcze agresywniej, bo już wie, że idziesz po to, żeby zabrać mu zdobycz, ma jeszcze bardziej negatywne skojarzenia z sytuacją. I się nakręca. Owszem, to co proponujesz czasami działa, tylko że rozwiazania siłowe maskują jedynie problem pilnowania i lubią działać tylko na właściciela - pomyśl za to co ten pies zrobi później, gdy do tej jego zabawki/żarcia zbliży się później dziecko czy obca osoba do której pies nie ma takiego respektu? Pewnie już nawet nie będzie marnował czasu na warczenie. I Ty proponujesz takie rozwiązanie dziecku. Gratuluję odpowiedzialności. Kiedy doradza się komuś przez internet, szczególnie w kwestii żywych stworzeń, a jeszcze szczególniej gdy jest to problem agresji, trzeba najpierw trochę pomyśleć, bo dzięki Twojej genialnej radzie ktoś może zostać pogryziony. To co proponujesz jest łatwe, kiedy masz do czynienia z psem mniejszym i słabszym. A Ty, zostawisz gryzak rottweilerowi, kiedy Cię ugryzie? :diabloti:[/QUOTE] Po pierwsze kombinowałabym tak, żeby mnie nie ugryzł :diabloti: Po drugie: ja nie napisałam, że to jest metoda, ja napisałam że w przypadku kiedy pies sam atakuje, nie w momencie kiedy ten atak jest wymuszony, to dla mnie jest to przekroczenie pewnej granicy. Natomiast kiedy pies reaguje normalnie, normalnie próbowałabym wymiany, CS'ów itp.
×
×
  • Create New...