Jump to content
Dogomania

Aleksandra Bytom

Members
  • Posts

    1813
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandra Bytom

  1. co do wolontariatu to mi pracownik mówił że jest ale tylko faceci bo podobno jakaś wolontariuszka oskarżyła kierownika o molestowanie i dziewczyn do wolontariatu już nie biorą
  2. psa wydali bez problemu,za darmo,kierownik bardzo miły i potulny,pies przeszczęśliwy,jadą do weta go zaszczepić,nie odzyskaliśmy smyczy i kagańca więc kaganiec mają mu kupić po drodze,smycz siostra ma byle jaką z domku ale na razie mu wystarczy,aha Quatro kuleje
  3. bożżżżżżżżżżżże ile to jest nerwów,jakbym złapała tą Sylwie w swoje ce to bym ją chyba rozszarpała teraz :)
  4. tak :multi: już po niego jadą a potem srrrrrrrrrrrrrruuu do pana Tomka :multi:
  5. tak dzwoniłam,to była literówka,załatwione,Ada-jeje ma wielką moc :)
  6. oczywiście że dzwoniła,ja codziennie dzwoniłam po kilka razy pytać jak się czuje pies i że go dziś odbieramy a teraz dupa,to jest regulamin tego schroniska,odnosze wrażenie że nam go oddadzą ale po kwarantannie za to z rachunkiem http://pk-raciborz.pl/site/schronisko
  7. wątpie,z takim chamem jeszcze nie rozmawiałam o ile można to nazwać rozmową wogóle
  8. bardzo chamski i bardzo nie miły kierownik tak powiedział,nie wyda i koniec!!
  9. dzwoniłam do schroniska i jesteśmy w dupie,kierownik nie zgodził się psa wydać,możemy to zrobić za 14 dni!!!!!!!!!
  10. ROZMAWIAŁAM Z SIOSTRĄ,PIES 100%TOWO BĘDZIE DZIS U PANA TOMKA :) całą noc nie spała i zrobi to co dla psa najlepsze :)
  11. ja wiem ale potrzebowałam z kimś pogadać,widzisz w mojej rodzinie i okolicy jestem "dziwakiem" zapewne jak większość tutaj więc jesteście takimi moimi dobrymi duszami i czuję jakbym was znała bardzo długo,w domu z tym problemem jestem sama a człowiek jak jest sam to mu głupie pomysły przychodzą do głowy i potrzebuje czasem brutalnego przypomnienia po co to wszystko (dzięki Malawasiu za takiego kopa),ta burza mózgów była mi potrzebna
  12. zmykam spać,siostra wyjeżdża o 10 do Raciborza,dla spokoju swojego i mojego uprzedze kuzyna żeby się ze mną kontaktował jakby ona zmieniła zdanie,ja ją przekonam,trzymajcie kciuki za Quatro jutro,to będzie najważniejszy dzień w życiu tego psa,jego wielka szansa,oby mu ją dano i oby ją wykorzystał,teraz już ide spać bo mi plecy pękają od garbienia się przed kompem,Ada wyślij jutro to zrzeczenie się psa,jak tylko dojdzie to odeślemy z fakturką,będzie dobrze dziewczyny :)
  13. Ada-jeje pies będzie jutro u Pana Tomka,ja wiem jak wiele pracy w to włożyłaś,na pewno wszystko pójdzie tak jak ma być,może niepotrzebnie dziele się z wami moimi przemyśleniami ale w domu nie mam z kim o tym pogadać bo mój TZt od początku mówił że mam się w to nie mieszać...
  14. malawasiu oni wtedy myśleli że pies faktycznie jest gdzieś w domu tak jak pisała Sylwia i powiedzieli że jeśli tak jest to niech pies tam już faktycznie zostanie,oni nie wiedzieli wtedy że pies jest w schronie,przecież tu na wątku tez były posty żeby go u tej "rodziny" zostawić po wizycie,nie róbmy z nich potworów,myślisz że świadomie skazali go na taki los?? jesli tak by było to tego wątku też by nie było,pies pojechał po lepszy los i ja im ręczyłam że tak będzie
  15. spokojnie nie zabierze,jak coś będzie nie tak to do mnie zadzwoni i ja przekonam
  16. andziu masz racje bez wątpienia ale widzisz czasem jest tak że człowiek nie daje rady,ja jestem psiarą z zamiłowania a ona sobie od początku z nim nie radziła i tak najłatwiejszą drogą chciała go sobie podporządkować,w życiu tego nie pochwale bo pamiętam jeszcze jak wyglądały rozmowy kiedy doradzałam szkolenia psa i kastracje,teraz może zmądrzała i żaluje,pies ma przed soba niewyobrażalną szanse i nie można mu jej odmówić ale tez nie wiadomo jak długo będzie mógł zostać w hoteliku u pana Tomka,co zrobimy jak jego czas się tam skończy?
  17. masz racje tak by zrobiła i ona to wszystko wie,ja wierze że go odwiezie,w razie załamania ma dzwonić do mnie,ma mu zabrać jego kocyk i podusie,mówiła że chce troche z nim pobyć,obejrzeć ten hotelik,poznać Pana Tomka,pogadać,da rade,ona już większą tragedie przeżyła,dla mnie niewyobrażalną więc jest silna
  18. Ada i to jest właśnie dla mnie najstraszniejsze i właśnie dlatego boje się że Elka może go zabrać do domu bo ona się tego bardzo boi,że on z mety dostanie igłe i po psie,że nie dadzą mu szansy,pogadałam z nią dziś troche,ustaliłysmy że go odwiezie do tego hoteliku bo jesli problemy z psem po powrocie do domu wrócą albo sie nasilą to zostanie z tym sama,szkoda mi jej bardzo
  19. "chłopackie" to ulubione określenie mojej córci na coś czego nie lubi :) pisałam na Fausta wątku na niebieskim,jak tam jego oddychanie? a może Amf wyczuwa że przez niego się gorzej czuje??
  20. wiesz ja w tym domu wychowałam dziecko i był tam pies dwa razy większy od Quatro ale faktycznie anioł,tylko same powiedzcie,wierzycie w to że ktoś nawet po szkoleniu zdecyduje się go wziąść,ja nawet nie chciałabym być jutro na miejscu Elki bo na pewno będzie płacz,nawet ja teraz mam mokre oczy,w naszej rodzinie pies to coś więcej niż pies,to członek rodziny,nigdy w domu nie było psa z problemami i nigdy żadnego nie oddaliśmy,wszystkie dożywały u nas sędziwego wieku,ostatnia sunia ciężko zachorowała i mimo leczenia padła nam w domku,nawet do weta nie zdążylismy,to co w tej chwili się dzieje jest trudne dla wszystkich,tam pies raju nie miał ale w porównaniu z tym co on będzie czuł jutro to chyba jednak był raj,i temu psu i mojej siostrze jutro pękną serca :(
  21. a ja sobie właśnie coś skrobnełam na wątku Fauścika, psa wyjątkowego na dogo bo jest chory na to samo co ja,ludzia takiego nie znalazłam ale chociaz ten pies wie co ja czuje hehe
  22. porozmawiane,pies jedzie jutro do hoteliku,on dostanie szanse na bycie fajnym pogodnym psem ona ma przez ten czas sie nad sobą i psem zastanowić,to najlepsze wyjście i ona to rozumie :)
  23. malawasiu zagmatwany bo to nie jest pies ze schronu,był przez rok członkiem rodziny,naszą czarną owcą,no był niegrzeczny ale nie takiego losu chcieliśmy dla niego go ratując,to są ogromne emocje,mi na jej miejscu też byłoby ciężko i pewnie też miałabym wątpliwości
  24. masz racje,domek znaleźć dla niego nie będzie łatwo,jeśli do czasu skończenia się szkolenia brat wyprowadzi się z mieszkania to zobaczymy co będzie,nie chce żeby pies po szkoleniu wylądował na lodzie,ja już do niej dzwonie i jej wytłumacze co i jak, bo trzeba ją też zrozumieć,ona ma ogromne wyrzuty sumienia
  25. za wcześnie Ci nasi czworonożni przyjaciele odchodzą [*]
×
×
  • Create New...