Aleksandra Bytom
Members-
Posts
1813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aleksandra Bytom
-
ja pamiętam ale wiesz jeśli chce mi oddać kase którą w końcu sama osobiście wydałam żeby ratować psa z sytuacji do której w końcu ona z premedytacją doprowadziła to dla mnie okey,ja bym ta kase i tak dostała z powrotem tyle że przez sąd i troche bym musiała na nia poczekać,a że się boi to dobrze,pamiętam niepewność w której nas trzymała i kręcenie do ostatniej minuty,ten tupet przez telefon i fochy,oskarżanie wszystkich tylko w sobie winy nie widziała
-
hej kochane chyba powinnyście wiedzieć że Sylwia wysłała dziś do mojej siostry esa i przeprosiła za całą sytuację z psem,zaproponowała że wspomoże finansowo psa,umówiłyśmy się że zwróci koszty poniesione na wyciągnięcie psa ze schroniska i dowóz go do hoteliku,no i oczywiście wizyte za weta (szczepienia w to nie wliczyłam bo to zawaliła moja siostra i za to ponosze koszt ja i tylko ja) i kaganiec który trzeba było kupić,ma też odzyskać smycz i kolczatke psa ze schroniska bo podobno to w schronie pies miał,oby to się udało bo on miał naprawde fajną i droga nową smycz,poprzednia zjadł,poprosiłam żeby te rzeczy odesłała pocztą do mojej siostry,Sylwia ma się zastanowić co do propozycji żeby poniosła częściowo koszty pobytu psa w hoteliku,mam nadzieje że faktycznie żałuje tego co się z psem stało i weźmnie za to choćby taką odpowiedzialność...
-
zaznazcam sobie galerie Pauliny i ze smutkiem zawiadamiam że w moim inkubatorze dalej cisza,może one na zime zasypiają co??? :)
-
maluch już w hoteliku u pana Tomka,ma ocieplany domek w osobnym boksie,ma tam kocyk,dostał jeszcze tez swój osobisty kocyk z domku i ręcznik,troszke płakał,Elka rozmawiała z p.Tomkiem przez tel i mu opowiadała o zachowaniu psa i powiedział że jest do uratowania więc jestem dobrej myśli,pan Tomek obiecał nad nim intensywnie pracować :)
-
Ada-jeje oby ten projekt wszedł w życie :) Quatro zrobił kupke u weta po szczepieniu na wścieklizne ale wet był bardzo miły i się nie gniewał,myśle że pies jest już na miejscu w hoteliku,siostra ma tam z nim troche posiedziec żeby się nie bał za bardzo,mówiła że dużo dzisiaj od niego buziaków dostała :)
-
tu jest link do zwierząt jakie tam są ale na pewno było tam jeszcze rano więcej psów bo rano były 3 strony a teraz są dwie i na bank było wyraźne zdjęcie jakiegoś bullowatego a teraz juz go nie widze,zobaczcie na godzine aktualizacji,chyba ich Ada porządnie nastraszyła,sam fakt że pies został wydany bez opłat świadczy że tam coś jest chyba nie halo... http://sioz.pl/Animals.aspx?BID=4&IDG=1&pageIndex=1&pageSize=60
-
Aktualizacja,pies jest jeszcze u weta,jest zaszczepiony,ma kulawizne łapy,prawdopodobnie zwichnięcie stawu barkowego,być może przy łapaniu na chwytak,dostał zastrzyk i tabletki,jest bardzo wystraszony i daje się badać,pan Tomek nie może czekać ale jest w hoteliku jego mama i żona więc nie trzeba się śpieszyć,on będzie do siostry dzwonić,w każdym razie pies oprócz tej biednej łapki jest zdrowy i na niego czekają w hoteliku,fakture za weta kazałam na fundacje wystawić,nie wiem czy dobrze
-
być może ale on nie kuleje bardzo choć widać że łapka go boli,on jest taki niezaradny bardzo,kierownik mówił że on w schronisku z budy wogóle nie wychodził,teraz jest bardzo wesoły a zaraz będzie w dobrych rękach a co bedzie dalej zależy juz tylko od niego,na pewno będzie potrzebował wiele czasu na dojście do siebie ale w rękach fachowca będa z niego psy :) ja w to wierze że będzie dobrze i bedzie się dało go naprawić :)