Aleksandra Bytom
Members-
Posts
1813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aleksandra Bytom
-
ja prosiłam wiele razy o to żeby mi chociaż pomóc w rozsyłaniu PW,nikt oprócz OliLoli nie chciał,nawet było oburzenie że ktoś kto był na wątku dostał moje PW,wielokrotnie jest tak że ja podobnie jak wszyscy tutaj dostaje Pw z prośbą o pomoc i jeśli nie mogę wspomóc w inny sposób to rozsyłam przynajmniej PW,kupuje na bazarku czasem rzeczy które nawet mi się nie podobają albo nie są w moim rozmiarze ale tu pomagać nikt nie chce bo zrobiła się z tego głupia rozgrywka,ciekawe przez kogo. Jeśli ktoś gra na dwa fronty to w końcu wpadnie i na to czekam i wtedy napisze "a nie mówiłam?" bo jestem pewna swoich racji, bo prowadziłam ten wątek od samego początku i zawsze byłam i jestem szczera i nie mam tu żadnego interesu ale już nigdy nikomu z dogo nie zaufam,tutaj wyszło kto jest okey a kto jest jak chorągiewka na wietrze niestety
-
a ten post to sobie nawet pozwole zacytować,w dniu kiedy dzwoniłaś moje siostra mówiła że jest w dołku z kasą i zapewniałaś ją że nie ma pośpiechu,jak pies zostanie uspany to podliczysz wszystko o podasz kwote do zapłaty i taka milutka byłaś dla niej a potem wchodzisz na wątek i piszesz takiego posta,jeden z lepszych dowodów na twoją dwulicowość, co do tej całej sytuacji z zrzeczeniem to odwróce sytuacje bo kiedy była szansa żeby pozwać Sylwie i wyciągnąć od niej kase to Ty wydzwaniałaś do mnie po kilka razy dziennie i prosiłaś o wysłanie zrzeczenia jak najszybciej,ja prosiłam o to zrzeczenie bo siostra płaci za niego podatek i skoro psa nie miała to chciała iść z tym zrzeczeniem i psa ze swojego nazwiska wymeldować,wiadomo już wtedy było że pies do niej nie wróci chociaż jak sam pan Tomek powiedział w ostatniej rozmowie mogła by go w każdej chwili zabrać bo jest właścicielką. Widzisz los psa jest już przesądzony a ja wywale Ci teraz każde Twoje kłamstwo i nieścisłość na wątku bo zbyt wiele czasu poświęciłam dla tego psa,wątku i na rozmowy z Tobą żebyś potem wykorzystywała wszystko na własną korzyść tak żeby potem wyjść na jedyną dobrą,co do sądu i tego Twojego straszenia to droga wolna,ja swoje deklarowane 20 złotych wysłałam
-
jakaś ty kłamliwa,przez telefon mi to powiedziałaś,w poprzednim poście to napisałam wyraźnie,a może to co mówisz telefonicznie to się nie liczy bo można się tego wyprzeć? przy rozmowach z Tobą to należałaby chyba wszystko nagrywać prawda?? bo skoro ja jestem krnąbrną panienką to może w twoim wieku już coś z pamięcią nie tak co??
-
no i upadła tutaj też Twoja teoria o oszustwie mojej siostry jakoby nie wysłała zgody na eutanazje o czym powiedziałaś mi telefonicznie,czekam na wiadomość jak już będzie po wszystkim,podsumowanie wydatków,wpisze to w pierwszy post,uzupełnie wpłaty,moja mam nadzieje też dojdzie szybciutko i dziękuje rezygnuje z dogo bo nie warto pomagać
-
Ada-jeje jeśli mnie nie ma na dogo to dzwonisz do właścicielki psa,czy twoim zdaniem to co pisałaś tu o mnie jest w porządku?? ja nie jestem niewdzięczna i dużo zrobiłaś i dzięki ale to jak pokierowałaś potem całą sytuacją i to że kombinowałaś za moimi plecami to zwykłe świństwo i doskonale o tym wiesz,metody na pisanie że pies był mój czy w jakimś sensie nasz (mój i mojej rodziny) są naprawde świetne i co drugi czyta po łebkach i myśli że to był mój pies,może jeszcze ja go biłam albo bóg wie co
-
decyzja jest podjęta,pies zostanie uspany jak tylko pan Tomek dostanie zgode i wątek zostanie mam nadzieje zamknięty bo to porazka przede wszystkim moja oczywiście i co do tego nie ma wątpliwości,przed szpitalem spasowałam dla dobra psa i odpuściłam kłótnie ale Ada-jeje nie mogła sobie darować żeby mnie troche obsmarować ja mnie tu nie było,chociaż w razie potrzeby byłam pod telefonem,czy te aktualizacje wpłat były tak niezbędne czy o co chodziło?? że moje wpłata nie wpłyneła? no wybacz,12 grudnia był miesiąc psa w hoteliku,którego dzisiaj mamy 14? to mam 2 dni spóźnienia,przy czym sytuacja psa jest i tak przesądzona i kwota do zapłaty ma zostać podliczona po eutanazji prawda?? tak mówiłaś mojej siostrze,że się nie śpieszy że musisz podliczyć i napiszesz jak pies będzie uspany,a tu o jakichś sądach piszesz. Ja tu nie musze nić ściemniać i kombinować bo nie mam w tym żadnego interesu ale przyznam że jestem zaskoczona tym co przeczytałam
-
widzisz Ada-jeje a ja wyrobiłam sobie zdanie na Twój temat bo w odróżnieniu od innych znam ten temat z wielu stron nie tylko z Twojej i mam w nosie co ty o mnie myślisz,jakby to nie był pies mojej siostry to bym mu nie pomogła,to oczywiste bo pewnie nie wiedziałabym o jego istnieniu więc bzdury piszesz,przez telefon jesteś milutka a tu bzdury wypisujesz,Elka na temat psa i jego uspania bedzie rozmawiać z panem Tomkiem,do mnie nie dzwoń bo nie ja jestem właścicielką psa a tutaj i tak wszystko przekręcisz więc nie widze sensu żebyś traciła pieniądze na takie rozmowy,śmieszne to już wszystko się robi,a wiesz co najbardziej?? nasza ostatnia rozmowa,Elka ma rozładowaną baterie w telefonie a ty do mnie wydzwaniasz co się z moją siostrą dzieje i jakieś pretensje masz o niewiadomo co,no ludzie nikt tu nie ma etaty na dogo a ona nie musi być pod telefonem przez 24h na dobe,podobnie ja,mam prawo chorować i tyle
-
no to panienka sobie poczytała Ada-jeje,napisze ci coś bo rozpieprza mnie zupełnie jak po mnie sobie jeździłaś,mam prawo chorować i być w szpitalu,pisałam o tym że mnie nie będzie,wybacz nie byłam w szpitalu na halluksy ale dlatego że mam ogromne problemy z oddychaniem i cały czas byłam pod telefonem,z zapaleniem krtani nie można wychodzić z domu w taką pogode,kto miał ten wie,tym bardziej że mam podgłośniowe zwężenie krtani które z połączeniem z zapaleniem krtani grożą uduszeniem,zapytaj jakiegokolwiek laryngologa czym to grozi i czy tak jest!! ja nie mam etaty na dogo i mam prawo nie wchodzić tu jeśli nie mam takiej możliwości,co dzieję się na wątku wiedziałam dzięki dobremu duszkowi dogo który jakoś umiał się ze mną skontaktować,pieniądze na Quatro poszły dzisiaj,a co do kasy od mojej siostry to sama napisz co jej powiedziałaś telefonicznie na temat zapłaty co?? świetny przykład jek dwulicową osobą jesteś,co innego przez telefon a co innego na dogo. i wiecie co nigdy już żadnemu psu nie pomogę,porównania z Sylwią nie skomentuje,potem wyłapie wszystkie wpłaty i powpisuje i bardzo za pieniążki dziękuje,tylko przypominam że to są pieniądze na pomoc psu i na konto fundacji a nie moje jakby ktoś znów chciał o to psy na mnie wieszać ps. Quatro zostanie uspany i zgoda siostry na to poszła na adres hoteliku,jeśli nie dojdzie to będzie wysłana jeszcze raz
-
agaga dzięki jest piękny,bardzo ci dziękuje :) wiesz mi nie zależy na tym czy ktoś mnie lubi czy nie,nie po to tutaj zakładałam ten wątek,liczyłam się z tym że zostane obszczekana prędzej czy później,jestem super szczerą osobą od zawsze więc bronie swojego zdania,każdy ma prawo mieć swoje,każdy ma prawo napisać to co ma na wątrobie ale nie powinno mieć to wpływu na sytuacje psa,to jest mój pierwszy wątek więc od bardziej doświadczonych oczekiwałam troche pomocy w poprowadzeniu go,chociażby wysyłaniu tych PW,wysłałam ich naprawde bardzo dużo,oprócz tego działam w realu żeby jakieś fundusze zdobyć,nigdy przez myśl mi nie przeszło żeby odwrócić się od Quatro :mad:;) możemy się sprzeczać,kłócić i obrażać ale na psie mi zależy i prosze o to żeby nic nie odbywało się za moimi plecami,ten pies jest mi bliski i chce wiedzieć o wszystkich krokach podejmowanych w jego sprawie żeby nie było już fochów i niedomówień :)
-
okey to wpisuje do pierwszego postu,tak pytałam Ade-jeje a nie fundacje :) ech byle do przodu,napisałam to co chciałam,napisałam to co myśle i naprawde nie żałuje bo mam prawo patrzeć na to z własnej perspetywy co nie zmienia mojego stosunku do psa,potrafie rozgraniczyć obie te sprawy.Ada to jest stała deklaracja? edycja: pytam bo wtedy była miesięczna czyli stała,jak wpisać ją teraz??
-
Napisał Ada-jeje ja od siebie dorzucam 15 zl. miesiecznie, dopoki pies bedzie na hotelu. Napisał ania z poznania Ja dam 50 na hotel dla Quatro. ponawiam dziewczyny pytanie o te deklaracje,czy to jest aktualne?? zrozumcie ja jutro ide do szpitala i nie będe mogła przez około 2 tygodnie wejść na wątek i aktualizować
-
fioneczko bo nie po to zwierzałam się na wątku obcym ludziom z problemów w moim domu i prosiłam o dyskrecje żeby teraz ktoś mi to wywalał jako jakiś zarzut w stosunku do mnie,wydawało mi się że mogę tu niektórym osobom ufać i się przejechałam,ja to odbieram bardzo osobiście i nie widze gdzie w tej przepychance jest pies,nawet w całej aferze nie uchylałam się od mojej deklaracji,nie godzę się jednak na to żeby obarczać mnie całą winą i odpowiedzialnością za psa,ja jestem młoda ale zawsze postępuje tak żeby być w porządku więc tego samego oczekiwałam w stosunku do mnie,czy to tak wiele?? i w moim odczuciu mam prwao być zła i mam prawo mieć do niektórych żal bo fakty można przedstawiać jak komu wygodnie,ja ucze się na błędach i wyciągam wnioski,wam też zdarzały się wpadki adopcyjne i chyba większości na dogo,nie myli się ten co nic nie robi,nikt nie lubi publicznego ataku grupy na jedną osobę ale ja zamierzam siedzieć cicho,pomogę jak tylko będe mogła ale tylko na miare swoich możliwości
-
wiesz andziea ja mogę zapytać o to samo bo myślałam że pomagamy RAZEM a nie że wymaga się ode mnie samodzielnego działania,pisałam że jeśli ktoś nie może pomóc finansowo to może chociaż ktoś zrobi banerek albo pomoże mi z pw,prosiłam tez Ade-jeje o zrzeczenia się psa na fundacje bo obawiałam się o legalność zbierania na niego kasy?? co w tym złego? dostałam odpowiedź w stylu że zrzeczenie sie psa zależy od ilości zebranych przeze mnie deklaracji,i przestańcie mi w końcu wypominać mi na każdym kroku moją rodzine!! to pisze ja Aleksandra Bytom a nie ciągłe tłumaczenie się z faktów na które nie miałam wpływu,pomoc super ale trafia mnie że za moimi plecami planowałaś Ado-jeje interwencje w domu moich rodziców,czy zdajesz sobie sprawe na co mnie mogłaś narazić?? pewnie wiesz ale to ci zwisało,ja lubie grać w otwarte karty, psu oczywiście pomogę tak jak pisałam 20zł ode mnie i 100zł od mojej siostry miesięcznie stałej deklaracji ale siostra jako właścicielka psa będzie dzwonić do hoteliku i dowiadywać się co u psa dopóki nie będzie zrzeczenia bo nie można być właścicielem psa i jednocześnie nim nie być,ja nie jestem w stanie jej tego wytłumaczyć więc Ado masz jej numer i może jej to wytłumacz i dogadaj się bez pośredników bo ja z pośredniczenia się wypisuje z odpowiedzialności nie
-
chwileczkę andzia czy ja odwołałam to co pisałam?? czy mówiłam że psu nie pomogę?? po co kopiujesz moje posty?? ja je pamiętam,to że mój brat psa nie wyprowadza to nie znaczy że nie był wyprowadzany wogóle,wyprowadzał go mój tata,sytuacja z kaloryferem była jednorazowa,przyjechali do rodziców goście z niemiec,ludzie po 70tce bojący się psów,pies został zamknięty w pokoju ale on potrafi otwierać drzwi i co chwile atakował tych ludzi i ciągle szczekał i dlatego brat przywiązał go do kaloryfera i nie pochwalam tego tylko żałuje każdej rzeczy którą wam napisałam a która jest teraz wykorzystana przeciwko mnie i wisi mi już kogo rozczarowałam,mam prawo do własnego zdania,ja sobie mogę być czarną owcą,wysyłałam pw była tam też prośba o pomoc w rozsyłaniu tego pw,czy ktoś to doczytał?? huuurrra macie kolejny watek żeby po kimś pojeździć,coś się dzieje,ciekawe czy wy nie macie pomyłki w adopcji na sumieniu?? bo coś mi się wydaje że jednak tak,ja w dalszym ciągu deklaruje 20 zł na hotel bo mam też inne deklaracje i nie mogę z nich zrezygnować,moja siostra będzie płacić 100zł miesięcznie i zrobiłaby to bez tej całej afery i ustawiania mnie pod to co ktoś sobie wymyślił,tak jak pisałam jak wróce ze szpitala skompletuje fanty na bazarek dla psa a wam i nikomu z dogo już nigdy nie zaufam i nigdy juz nie pomogę żadnemu psu,mogę dokładać do hoteliku ale w taką sytuacje się wplątać nie dam
-
moje posty są roszczeniowe? a czytałaś post Ady-jeje? on nie jest roszczeniowy?? może napisany ładnie i składnie ale roszczeniowy jednak jest,ja wiem że wy tu trzymiecie jedna z drugą i spoko ale idiotki z siebie nie dam zrobić i wcisnąć sobie odpowiedzialności za psa,wszystko co Ada napisała robiłabym z własnej woli w kwocie na którą mnie stać ale wkurza mnie zrzucanie całkowitej odpowiedzialności na mnie,knucie za moimi plecami i sugerowanie że pies jest mój,pomagać to ja mogę i chce z własnej woli czy nikt nie czuje tej różnicy??
-
dziewczynom jestem bardzo wdzięczna,chodzi mi o postawe Ady-jeje bo przegadałam z nią pewnie kilka godzin i o takim obrocie sprawy nie było mowy a ton baaaaardzo się zmienił i nie uwierze juz na słowo w nic bo nikt mi nie wciśnie że to był mój pies pisząc wy,was,wam itp,czy jakby to był pies sąsiadki to było by tak samo?? taka sama odpowiedzialność?? paranoja :shake:
-
słuchaj mi poszła na ręke że nie musze płacić całości??????????? mi konkretnie?? bo ja już chyba czytać nie umiem??? a wydaje ci się że to jest mój pies żebym ponosiła pełne koszty?? ja chciałam się dokładać z własnej woli ale nikt mi nie wmówi że mam taki obowiązek i nie ma prawa mnie do czegokolwiek zmuszać,czy to jest jasne??? to jest moja dobra wola i nigdy się od tego nie uchylałam i nie pisz mi że mam nie pisać,póki co nie jestem zbamowana i mogę pisać to co chce i to co mysle bo sama ten wątek założyłam żeby psu pomóc a nie być może dożywotnio go utrzymywać w hotelu i to jeszcze wiedząc że fundacja od początku knuła za moimi plecami jednocześnie klepiąc mnie po ramieniu,to jest świństwo i fałsz a fałszu nie znosze,jak znajdziesz się w takiej sytuacji to zrozumiesz,jednak PW KTÓRE DOSTAŁAM NA TEMAT FUNDACJI BYŁY PRAWDZIWE,Ada-jeje napisz konkretnie kwote jaką mam płacić a ja się do tego odniose ale nie myśl że pełną odpowiedzialność za psa zrzucisz na mnie bo na pewno na to nie pozwole