-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
Misia - rudo-biała, śliczna, malutka sunia szuka domu! Ma dom
mari23 replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']wczoraj tylko my dwie byłyśmy u Misi?? no co to, cioteczki... czemu nie odwiedzacie naszej Misi??[/QUOTE] wcale nie tylko dwie - ja jestem codziennie, ale co będę pisać.... jak już wszystkie domki zawiodą - mój "w rezerwie" czeka - u mnie piesków dużo, sunia tylko jedna - stara i chora, łagodniutka, jak owieczka i strachliwa biedulka, nikomu krzywdy nie zrobi (ale parę suniek bezdomnych już tu "czasowo" mieszkało, w tym zadziorne;) ) -
właśnie wysłałam wątek pewnej cioteczce - to nie tylko złote serce, ale do tego bystra i bardzo zaradna dziewczyna - może uda się jakąś pomoc znaleźć...
-
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinkaa']W niedzielę mamy zaplanowaną sesję zdjęciową i pogoda nie ma wyjścia...musi dopisać ! To już raczej pewne...Maja ma 1 cieczkę[/QUOTE] ojej, już cieczka???:crazyeye: ależ nam panny dorośleją szybciutko!;) wpłynęła Twoja wplata - 200 złotych, w tym 50 na obróżki, 150 będzie na hotelik :loveu::loveu: jutro rano przelewam dla funi : 384,- hotelowanie do 25 sierpnia + 50 zł na obróżki + 10 zł na dojazd = 444,- Razem przelew -
[quote name='lika1771']Nie mozna tego darowac draniowi-----------dobrocin na pierwsza[/QUOTE] właśnie!!!! nie darujemy, nie ujdzie mu na sucho!
-
sterylka u doktora Guta tak "po kosztach" bylaby za ok. 200zł - co Wy na to? potem miałaby szansę na domek - w tym tygodniu jadę na wizytę przedadopcyjną, mam wprawdzie Misię i inne w tym hotelu, ale Tiara najpilniej chyba potrzebuje człowieka - ale sterylizacja to warunek dla suni proszę o szybką decyzję, żeby domek nie "uciekł"
-
Ostatnie chwile mojej ukochanej Ciapulki...22.08.2009..[*]
mari23 replied to gonia66's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-(:-(:-( i ja zaglądam do Ciapulinki, a obok....przyczłapał Charliś...:loveu: 26 lipca minęła 9 rocznica śmierci mojej ukochanej Majeczki.... Goniu, ten ból nie mija tak szybko, a tęsknota nawet jakby większa... często stojąc w miejscu, gdzie jest pochowana mam taką wielką chęć odkopać i przytulic ją....a to już 9 lat bez niej....:-( -
[quote name='nuka13']Jeśli czyta ten wątek ktoś z województwa dolnośląskiego, to też proszę o pomoc. Do Wrocławia mogę Ją wieźć choćby w przyszły weekend ( 50 km od Wrocławia mieszkają moi rodzice).[/QUOTE] w którą stronę 50 km ? ja mam do Wroclawia 45 km w kierunku Legnicy o Soni dowiedziałam się szukając tymczasów dla naszych dobrocińskich staruszków, myślałam o pomocy w postaci DT - tak na krótko, ale ja mam przygarniętych 7 psów (większość to stare, chore biedactwa) i starego kota bez łapki - miałabym miejsce na dużym wybiegu, oddałam wczoraj psiaka do adopcji i jest tam teraz tylko jeden młody, ale alergik na sterydach znów - to raczej nie są warunki dla chorej Soni - ani w domu, ani z Łatkiem na podwórku mam zarezerwowany płatny DT 30 km od Wrocławia - wprawdzie potrzebuję dla dobrocińskich, ale widzę, że Sonia pilniejsza - podeśle link dziewczynie a Wam namiary na nią
-
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_ogonek_']mari, Fiona to młoda sunieczka. Jest bardzo kochana. Kolejny fajny astek jaki do nas trafił. Mam do ciebie pytanie, czy ona potrafi zostawać sama? Było to sprawdzane?[/QUOTE] trudno powiedzieć - ona była w tej rodzinie krótko, z drugim psem i gromadką dzieci - pokochali ją, myślę, że raczej sama nie byla, ona nawet spała z tą dziewczynką, która ją znalazła i zabrała do domu, a pan, który zabierał sunię to naprawdę miał niełatwe zadanie - dziewczynka bardzo płakała, on jej nawet dał 10 złotych, żeby sobie coś słodkiego kupiła i już nie płakała -
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='MyrkurDagur']Wspaniale - dziękuję! Będę oczekiwać na wieści.[/QUOTE] napisane, mamnadzieję, że jej sie uda, Brzeg Dolny to dość duże miasto... a ja weszłam tu, aby zapytać "uciechowianki" o przywiezioną wczoraj białą amstafkę ze Środy Śląskiej - żal nam jej bardzo - ona została wyrzucona z samochodu przy drodze, przygarnęła ją rodzina z 7 dzieci - to znaczy przyprowadziła do domu, karmiła ją i spała z nią nawet w łóżku - dziewczynka... sunia jest cudowna, łagodna do ludzi i zwierząt (mają tam swojego psa), niestety nie mogła zostać w tej rodzinie, pomimo, że dziewczynka bardzo płakała - sunia pojechała do Was, pan (nie lubie słowa "hycel") to naprawde wspaniały, wrażliwy człowiek -
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='MyrkurDagur'][CENTER]Przepraszam za offa... [/CENTER] [CENTER]Poszukuję osób z [B]Brzegu Dolnego[/B] lub okolic, które w jakikolwiek sposób mogłyby pomóc w ustaleniu miejsca zamieszkania ludzi - "bohaterów" programu TVP "Celownik" z 9.08., którzy na swoim podwórku trzymają psa, [U]na krótkim łańcuch, przytwierdzonym do czegoś, co chyba ma spełniać rolę budy[/U]... Pani z oławskiego TOZu chce pojechać do tych ludzi, ale potrzebuje na nich namiary, a najprawdopodobniej redakcja "Celownika" nie udzieli jej żadnych informacji. [B]Jeśli ktokolwiek może pomóc - proszę o PW.[/B] Ten pies ma naprawdę ciężkie warunki, spójrzcie sami... - odcinek z 9.08 [URL]http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik[/URL] (odcinek nie dotyczy samego psa, ale jest on wiele razy pokazywany...)[/CENTER] [/QUOTE] mam znajomą w Brzegu Dolnym - zaraz do niej napiszę, może pomoże -
Kaja i Maja w swoich DS:) DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA WSPARCIE :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinkaa']Funiu, prześlę pieniążki na obróżki, czy 50 złotych wystarczy?[/QUOTE] a ja jutro zrobię przelew za hotelowanie i 10 zł na transport, a za szczepienia niech lecznica wystawi fakturę, jak dotychczas- zapłacę im przelewem w związku z koniecznością natychmiastowego zabrania z hotelu kilku staruszków bez deklaracji i opłacenia ich dotychczasowego pobytu mamy poważny problem finansowy w stowarzyszeniu (finanse to nic - psów mamy dużo pod opieką) dlatego bardzo prosimy o pomoc w postaci deklaracji na sunieczki -
[quote name='GoskaGoska']znaczy raczej szukamy im innego miejsca, do kiedy mają czas?[/QUOTE] one dopiero trafiły do hotelu - pan zapłacił za 2 tygodnie, nie wiem, czy jeszcze dopłaci, no i jak zachowa sie właściciel hotelu, kiedy kasa nie wpłynie - myślę, że na ulicę ich nie wyrzuci, jednak stan psychiczny tych psów jest naprawdę niepokojący i dlatego powinny jak najszybciej znaleźć dom, choćby tymczasowy tylko
-
Misia - rudo-biała, śliczna, malutka sunia szuka domu! Ma dom
mari23 replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
dodałam Misię na naszą-klasę [URL]http://nk.pl/profile/25521947/gallery/album/2/222[/URL] -
Dzielny dziadzio Fado.. biega za TM ['] :( pozostał dług..
mari23 replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nareszcie udało mi się zrobić przelew dla Fado, niewiele, ale mam strasznie dużo stałych deklaracji... -
[quote name='xmartix']Marii i masz jakieś wieści? ja też polecałam dr Bieżyńskiego[/QUOTE] Czarli jest stałym już pacjentem kliniki na Grunwaldzkim, miał robione "pełne" badania krwi, wyniki bardzo dobre wyszły, można go spokojnie kastrować - pani Aneta sie zastanawia, ale jesli to dla zdrowia psa - zdecyduje się oczywiście Czarli bierze teraz antybiotyk, rany powoli się goją, ale głębiej pod tą duża raną ma bliznę po poprzedniej - pewnie po schronisku w domu się łapa zagoiła, a po stracie domu - powstała na wierzchu druga - najlepiej byłoby to zgrubienie w całości wyciąć, usunąć i wtedy powinno zagoić się to definitywnie. Czarli jeszcze sam nie został w domu - wszędzie jeździ z państwem,uwielbiam jazdę samochodem. no i jest "nowy" - sierść ma puszystą, delikatną, taką "przesypującą się pomiędzy palcami" :multi: w salonie piękności go wykąpano (woda czarna była), wyczesano, dostał jakieś przeciwłupieżowe kosmetyki, bo straszny miał łupież - no i kolejna wizyta w salonie w tym tygodniu - ależ piękny nasz chlopak teraz!!!:cool3: a z kotem.... no cóż, kocisko się boi, Czarli biegnie w jego kierunku - starcie wczorajsze zakończyło się podrapanym nosem Czarliego, ale krzywdy to on raczej robić kotu nie zamierza, to bardziej z ciekawości chyba do niego biegnie, ale kot o tym nie wie....:shake:
-
[quote name='xmartix']z tego co wiem, Leda już nie jest w ciąży... też mi się nie podoba że nikt jej nie przypilnował a co do jej sterylki - to jest pod opieką For Animal, która to fundacja tak na marginesie już nie płaci za te psy, a ze sterylką Ledy czekano aż fundacja zapłaci.. ale nagle pojawiła się ciąża.. z tegoc o wiem Leda będzie wysterylizowana na koszt hoteliku.. a Ślepek, ma ode mnie ogłoszenia, Maja nie ma, bo pierwwszy raz ją widze[/QUOTE] wysyłam Ci zdjęcia na maila - Maja jest chyba bardzo chora... mamy DT we Wrocławiu dla staruszka, ale płatny - za małego 150 złotych, Maja jest średnia raczej, więc pewnie troszkę więcej- to i tak niedużo, no i dom, nie hotel - dla chorego stauszka to duża różnica
-
może dziewczyny, które się nią zajmowały wyjechały na wakacje - bo chyba niewiele nas tu jest, ja tam czasem tylko bywam u "moich" dwóch psiaczków (wkrótce je stamtąd zabieram), Tiarę zobaczyłam i chciałabym jej pomóc, a także pomóc tym, którzy jej losem się zajmują - ale czy ktoś robi jej ogłoszenia? ja troche wydrukowałam i rozwiesiłam u nas, ale niestety chętnych brak... trzeba by ją wysterylizować - ale do tego potrzebne byłyby jednorazowe deklaracje.... a kto płaci za jej pobyt w Obornikach?
-
co u niej - to widać na zdjęciach w poście 399 ona wciąż się boi, razem z drugą sunią chowają się w najodleglejsze zakamarki ogrodu - tylko DT i stały kontakt z człowiekiem może jej pomóc - żal mi jej bardzo, też zapadła mi w serce, choć ją dopiero trzeci raz w hotelu widzialam - te oczy.... wciąż widzę...
-
[quote name='GoskaGoska']narazie podniosé ile gdzies za 2 biedaki kosy by trzeba bylo?[/QUOTE] dwa psy i to duże - nawet ze zniżką dla dogomanii to i tak niemała kwota (nie wiem, czy ten hotel chce z dogo jeszcze współpracować) ale najgorsze jest to ich wycofanie, depresja straszna - siedzą w kącie tak smutne, że serce się kraje - one człowieka potrzebują najbardziej !
-
Misia - rudo-biała, śliczna, malutka sunia szuka domu! Ma dom
mari23 replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']Misia na pewno się stanie bardziej otwarta na człowieka, tylko musi mieć na to trochę czasu... Moja sunia jak do mnie przyjechała, to tylko ja mogłam koło niej chodzić, głaskać - a i tak się początkowo kuliła jak do niej podchodziłam, albo robiła się sztywna jak posąg i w ściane się wtapiała. Pół roku trwało aż zaakceptowała moją mamę i mojego TZ na tyle, żeby mogli do niej swobodnie podchodzić i głaskać i żeby się przy tym nie stresowała - nie mówiąc o wyprowadzaniu na spacer - nawet jak byłam mocno chora i miałam 39 stopni gorączki, to musiałam wyleźć z łóżka, ubrać się ciepło i na spacer zasuwać, bo z nikim innym nie mogła wyjść bo mega panikowała... Niestety takie wycofane psiaki potrzebują dużo, dużo czasu i cierpliwości ze stronu opiekuna, a to efekty daje - jestem tego świetnym przykładem z moją suńką. I mimo, że mam ją już prawie 2 lata, to nie ufam jej jeśli chodzi o kontakt z dzieckiem - nigdy bym jej samej nie zostawiła, nawet jak siedzę z nią w pokoju, przychodzi siostrzeniec (ok 3 lata) i tylko obok niej przechodzi, to ona już ma takie oczy, jakby nie wiadomo co jej chciał zrobić i jestem pewna, że w chwili gdy poczułaby się niepewnie, to mogłaby kąsnać - nie mocno, ale ząbkami by pokłapała. Dlatego Misia będzie musiała iść do takiego domku, w którym będą cierpliwi i odpowiedzialni ludzie, którzy stworzą jej takie warunki życiowe, w których będzie się czuła bezpiecznie.[/QUOTE] jakbym czytała o mojej Pusi (mała, ruda, skrzywdzona bardzo) mam ją ponad 6 lat, nie jest już tak przerażona,jak na początku ( sikała pod siebie ze strachu, jak się do niej schylał człowiek) ale brana na ręce wciąż robi się "sztywna, jak kołek", wciąż wielu rzeczy i ludzi się boi, choć nikt nigdy nawet na nią głosu nie podniósł w moim domu, wylewna nie jest -jednak widać, że się cieszy na mój widok - w grudniu będzie 7 lat, jak ja przygarnęłam - bitą i kopaną na ulicy (ciężarną w dodatku) takie skrzywdzone pieski nie potrafią chyba cieszyć się "szaloną radością".... choć moj Misiek...(też mały, rudy ;)) Misia potrzebuje czasu, żeby w pełni odzyskać "radość życia", uwierzyć, że już nikt jej nie skrzywdzi a dla pani z Nowego Sącza mam.... (od środy) ślicznego, młodziutkiego i bardzo wesołego pieseczka - zrobi wszystko dla kontaktu z człowiekiem, uwielbia dzieci - wczoraj "ściągnął" z sąsiedztwa całą ich gromadkę swoim radosnym poszczekiwaniem - gdyby nie odległość, serio bym taka adopcję rozważała