Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. Kciuki bardzo potrzebne, choć wciąż nie wiem, co mnie czeka... Na razie strażacy zajęci montowaniem czujników, nie znaleźli jeszcze czasu, żeby przywieźć sierotkę. Odpowiedź - jamnik czy kaukaz jeszcze do końca nie jest pewna, ale z opisu to ok. 25 kg średniak. Chyba pojadę tam go zobaczyć, zanim nasza straż znajdzie czas. Tylko muszę zapytać o dokładny adres. W piątek Tachi miał wizytę u nefrologa we Wrocławiu. Niestety potwierdziła się wstępna diagnoza mojej wet - dysplazja nerek. Oczywiście Renal, suplementy i leki. Kastracja w tej przychodni, pod specjalistyczną opieką i po specjalnym przygotowaniu. Czekamy jeszcze na wyniki badań dodatkowych. A sam pacjent....no cóż, raczej nie zdaje sobie sprawy ze swojej poważnej choroby - jest radosny i bardzo, bardzo kochany, przytulasek mały. Każdy, kto go pozna, pyta czy do adopcji.... pytanie staje się nieaktualne, kiedy informuję o chorobie nerek. A Tachiś urodzony jest 24.09.2024, młodziutki.
  2. To jest biały jeleń (albo daniel), który samotnie żyje tu w okolicznych lasach. Ma całkiem spore poroże i czasem przechodzi przez lokalną drogę z jednego lasu do drugiego. Niedawno jadąc samochodem zobaczyłam go idącego poboczem, jak usłyszał samochód - wszedł spokojnie do lasu. Widok naprawdę robi wrażenie. A Atos i Mały już w swoich domkach - to z ich domków fotki, zdjęcia akurat tych dwóch często dostaję Jutro strażacy przywiozą mi psa uśpionego Sedalinem ( bo podobno agresywny). Biedakowi umarł pan, został sam i nie daje do siebie podejść, sąsiedzi dokarmiający go twierdzą, że to agresywny pies, źle traktowany przez pana... trochę się boję, ale przecież trzeba dać szansę sierocie - może on tylko ze strachu nie daje do siebie podejść, albo broni swojego terenu.... Mam nadzieję, że sobie poradzę, liczę na Wasze dobre myśli
  3. Dość dawno to było, gdy szkieletek nazwany Wikarym trafił do mnie spod mazurowickiego kościoła.... tak teraz żyje sobie w kocim królestwie mój kochany Atosek I jeszcze Mały w wersji świątecznej oraz lokalna atrakcja w naszych lasach - miałam to szczęście zobaczyć go na żywo, szedł sobie poboczem, zszedł spokojnie do lasu, bez paniki...
  4. pasują, nawet lekko luźne w biodrach, ale prześliczne! Kocham stokrotki Dziękuję!!!
  5. Przesyłka dzisiaj dotarła - dziękuję!
  6. A ja potwierdzam, że paczuszka dotarła. Dziękuję!
  7. Pojechał, bardzo sympatyczny pan ( z polecenia) po niego przyjechał, pieskowi od razu się spodobał, zaiskrzyło chyba "od pierwszego wejrzenia" . I choć problem z młodziakiem straszny miałam, to i tak piszę ze łzami w oczach....bo on bardzo się do pana cieszył i z radością wsiadł do auta...a zza szyby tak na mnie patrzył, gdy odjeżdżał.... ja się naprawdę już do tego nie nadaję! I chyba nigdy nie "przywyknę"
  8. Niestety tak. Środek nocy - nie potrafiłam odmówić pomocy, no to mam "za swoje". Słucha tylko mężczyzn i mam z nim problemy w dzień spokój, całe noce szczeka... Nikt, jeden pan przyjechał, z terenu naszego powiatu, ale to nie jego pies
  9. Na tym wątku rozpoczęła się dogo-historia malutkiego staruszka, więc i tutaj chcę napisać, że cudowny, kochany ślepcio Miluś po 6,5 roku u mnie w ostatni dzień 2025 roku podreptał za Tęczowy Most. Pomimo całkowitej ślepoty znakomicie sobie radził, znalazł tu miłość i psich przyjaciół... serce pęka i trudno uwierzyć, że nie będzie 7 rocznicy Dziękuję tym Wspaniałym Osobom, które pomogły mu trafić do mojego domu... trudno pisać przez łzy
  10. Młodziutki owczarek przywieziony z drogi wczoraj przed północą. Umaszczenie podobne do Niusi(*) ale on młody, właściciel jak na razie się nie znalazł....mam nadzieję, że jednak ktoś go szuka
  11. Teraz do tych krawatów ciuszki jakieś dokupić by trzeba było
  12. Jest "różowy" wątek Bonusa i moje dwa poprzednie "różowe" posty też.
  13. Jestem <3 I choć Bonusek już za TM, to pamięć o nim i ten wątek wciąż żyje
  14. Maurycy - odkrywca oby wkrótce odkrył, że człowiek daje nie tylko dobre jedzonko...
  15. szkoda by było. Nr 6 za 20 złotych poproszę
  16. Kajtuś (*) i Miluś (*) znów razem.... Po śmierci Kajtusia Miluś długo był taki zagubiony mimo, iż Tineczka przejęła rolę "opiekunki"... ona wciąż szuka Milusia tam, gdzie zwykle leżał...serce pęka od ponad miesiąca widać było, że Miluś powoli gaśnie... a tak trudno się pozbierać
  17. Drugi z bohaterów - Miluś (*) ....też odpoczywa.....już jest razem ze swoim przyjacielem Kajtusiem (*)
  18. Dobre wieści od jednego z bohaterów tego wątku - cudny Czaruś ( teraz Maks) odpoczywa i odsypia nieprzespaną sylwestrową noc ( wiadomo, petardy....a może imprezował? ;))
  19. Miluś nie ma już biegunki, dzisiaj znów dostał leki i kroplówkę....jutro znów mamy być w gabinecie, bo stan Milusia jest bardzo poważny...
  20. Miluś nie ma już biegunki, dzisiaj znów dostał leki i kroplówkę....jutro znów mamy być w gabinecie, bo stan Milusia jest bardzo poważny...
  21. Piszę raz jeszcze, ponieważ po edycji dwa posty są "różowe", więc pewnie widzę je tylko ja jako autor ( podobnie, jak z wątkiem Bonuska, choć to przecież ostatni, nie pierwszy post) *************************** Milusiek się rozchorował, miał wczoraj straszną biegunkę, w gabinecie "przyozdobił" mnie od rękawów po dół spodni Ciuchy już wyprane, a Milusiek po zastrzykach i kroplówce wyraźnie lepiej się czuje. Osłuchowo słabiutkie serduszko a ostatni wynik (sprzed ok. 2 tygodni): anemia, nerki, tarczyca Miluś dużo śpi, coraz mniej waży (wczoraj 6,6kg), widać, że jest słaby, łapki mu się rozjeżdżają, dostał dywanik ( który wczoraj niestety nadawał się tylko do wymiany ) wg książeczki zdrowia i "wyceny" zamojskiego weta MIluś ma już 23 lata, a wkrótce minie 7 lat, od dnia, kiedy do mnie przyjechał
×
×
  • Create New...