Jestem tu "nowa" i nie do końca zorientowana, jednak pieskom (nie tylko rudym ) pomagam od dawna, kilku bezdomnym znalazłam dom, kilka sama przygarnęłam - mam wyjątkową słabość do małych, rudych piesków, codziennie przytulam 3 malutkie i 1 większy rudy pyszczek... (moje małe schronisko:))
Depi jest tak cudny, że pokochałam go "od pierwszego wejrzenia", nie mogę pojąć, jak ktoś mógł tak cudne stworzenie wyrzucić, jak takie prześliczne psiątko może mieszkać w schronisku - płacząc nad swym smutnym losem... serce mi pęka ! :-(
Mam nadzieję, że szybko znajdzie dom u dobrych ludzi, gdyby jednak nie...
do Rzeszowa mam bardzo daleko, ale jeśli dla dobra pieska będzie to konieczne - pojadę po niego!