-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Sunia wciąż w lecznicy - smutna bardzo, schudła, ale jest poprawa w gojeniu rany pooperacyjnej. Znajoma, która ją pod tym lasem znalazła i chciała przygarnąć wciąż o nią pyta... szkoda, że ta jej labradorka taka małpa niedobra, dom byłby wspaniały dla Czarnuszki... znów nam "objazd" zrobili, ale i tak pojadę dziś zobaczyć, co u suni :loveu: -
Oj, Charliś to nie tylko nie "głup" ale i nie cichutki,potulny baranek, jak myślałam. Pieski już sobie "ustawił", na mnie przyszła kolej:razz: Wczoraj go wykąpałam - ciężko było, ale jakoś poszło:cool3: ależ ten łobuz potrafi pokazać ząbki:shake: a raczej ich resztki:evil_lol: minę ma przy tym niezbyt miłą i warczy okropnie łypiąc ślepawymi oczkami... ale tylko tyle... wszystko dobrze się skończyło, piesio śliczny -puszysty i pachnący (z kąpielą czekałam, aż się bardziej zadomowi, jednak razem z Łatkiem zrobili sobie "poranną toaletę" na ogrodowym kompostowniku, więc obaj wylądowali w łazience:lol: )
-
Dzięki, ja się trzymam, gorzej z moimi maluszkami - straszliwie się boją... Za to Charlie nie boi się burzy - albo taki odważny, albo w swej starości nie widzi piorunów i nie słyszy grzmotów:evil_lol:
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
mari23 replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Tak się cieszę z dobrych wieści!:multi::multi::multi: Oby nasz Łatuś jak najszybciej widział... widział domek i swojego człowieka! Tych, co tak skutecznie piją zdrowie psiaków zachęcam do dalszych owocnych wysiłków:evil_lol: -
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
mari23 replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też odwiedzam słodziutkiego Promysia!:loveu: dzielny i wspaniały piesio! dzielna i wspaniała kikou !!!:loveu: -
"na bieżąco" wklejam::evil_lol: Kajtuś właśnie mnie dziś odwiedził wracając ze spacerku ze swoja Pańcią i dziewczynkami - ależ naszczekal straszliwie na moje psiaki, jakie to maleństwo zadziorne, nawet mój Misiek mu nie dorówna:lol::evil_lol::lol: Jest bardzo grzeczny i posłuszny (dopóki nie widzi innych piesków:evil_lol:), wszyscy domownicy (a to spora rodzina) bardzo go lubią, choć nie czarny - jednak ich ukochanego Mopsika przypomina - psinka naprawdę wspaniale trafiła:multi: raz nawet pozwolili mu spać z nimi w łóżku:lol: ale jak nie pozwolą - grzeczniutko idzie do siebie... przesłodki!
-
Dziękuję za przelew ! Pieniążki dotarły jeszcze 23.07. ale mnie (całą miejscowość) na 3 dni od świata (czytaj - prądu) odcięło... Po Legnicy i Prochowicach jesteśmy chyba najbardziej poszkodowaną miejscowością (tak słyszałam w radiu, ale widoki naprawdę są tu straszne:-() Rozmroziły sie wszystkie zapasy w zamrażarce, trzeba było smażyć i gotować natychmiast, więc pieski miały tyle jedzenia, że Charli po raz pierwszy ZOSTAWIŁ COŚ W MISCE :evil_lol: Mam nadzieję, że to nie tyle z przejedzenia, ile z poczucia bezpieczeństwa - pewności, że nikt mu tu jedzonka nie odbierze... A jaki on pieszczoch sę zrobił! I już nawet dopomina się o "swoje" :cool3:
-
pies z wypalonymi oczami! zdj. str. 5. Potrzebne wsparcie! Feluś ma dom.
mari23 replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę z dobrych wieści o Felusiu, dorzucę też coś dla niego, choć ostatnio mam sporo wydatków, bo zabrałam się za "odjajczanie" moich domowników (mąż zdecydowanie odmówił :evil_lol::evil_lol::evil_lol:), jeszcze mi tylko do zabiegu Łatek został:lol: Dziękuję Wam, :loveu:kochane dziewczyny, :loveu:że przywracacie mi wiarę w człowieka i chęć do życia :loveu: bo jak sobie czasem poczytam wątki, to tydzien płaczę i żyć mi się odechciewa... Jak to dobrze, ze jesteście !!!:loveu: -
"odcięłó" mnie i wszystkich tutaj od świata czyli prądu na 3 dni, nasza miejscowość jest jedną z najbardziej poszkodowanych w okolicach Legnicy :-( Domek Kajtusia nie ucierpial:lol: Mam nadzieję, że tak, jak w bajce: "żyli długo i szczęśliwie" to właściwy tytuł fotki, na której Weronika z mężem i piesiem ślicznie wyszli. A w domu - cała rodzina szczęśliwa :multi:wszyscy już go polubili, :cool3: ponieważ to moi dawni sąsiedzi, a obecnie - sąsiedzi mojej córki - będę tam zaglądać i odwiedzać maluszka czasem, choć myślę, że o jego przyszłość martwić się nie trzeba :lol:
-
Dzwonili, są po "rozmowie przedadopcyjnej":cool3: , wszystko OK,:lol: zaraz wyjeżdżają po maluszka, obiecali wstąpić w drodze powrotnej i pokazać piesia - jak tylko otworzą sklepy - lecę po jakiś prezencik dla niego!:Dog_run: z radością poczekam do ich powrotu....
-
To moja wina, że nikt nie zadzwonił, jeden z moich piesków miał dziś operację i siedzę przy nim, nie zajrzałam tu, dopiero teraz. Oczywiście, że powinni zadzwonić, podam im ten drugi numer telefonu i mam nadzieję, że wszystko szczęśliwie się zakończy. A jesli chodzi o "tymczasy" to moje przygarnięte psy były tylko :evil_lol:tymczasowo, teraz nawet czasem ktoś jest chętny, ale... nie oddam!
-
Zagłodzony PODHALAN, taki wierny, a tak skrzywdzony... Ma dom
mari23 replied to demi's topic in Już w nowym domu
Byłam tu, choć nie pisalam, teraz nie mogę się oprzeć - tak bardzo się cieszę:multi::multi::multi: Historie ze szczęśliwym zakończeniem przywracają mi chęć do życia... A dobro, jakiego doswiadczył od Was ten biedak niech do Was powróci stokrotnie!!!:Rose: ...zdjęcia Hekusia z "moim" kochanym Czuczkiem przecudne!:loveu::loveu::loveu: -
Za pobranie w przychodni nic nie chcieli, a za badania w laboratorium zapłaciłam 52 zł (nawet fakturę mi dali, a Charliemu na wyniku dodali do imienia moje nazwisko :lol::evil_lol: )
-
:lol:[quote name='Koperek']No co? Niezauważalny, niewielki i niekiedy zapomniany, a jednak przepięknie pachnący i spróbuj zjeść bez niego młode ziemnaczki:cool3:[/quote :lol: uwielbiam ziemniaczki z koperkiem:lol::evil_lol: Weronika chyba boi się dzwonić do nieznajomej o takim imieniu, więc ja dzwoniłam na podany numer, ale "abonent ma wyłączony aparat lub jest poza zasięgiem":shake: Weronika z mężem mogą (i chcą !) być w schronisku jutro rano - około 9 - 10, po południu nie mogą - czekają teraz na wiadomość ode mnie - czy jechać...
-
Charlie dziękuje za trzymanie kciuków! Wyniki bardzo dobre!:multi::multi::multi: Lekarz obejrzał i tak stwierdził, dla konsultacji chciałam jeszcze Wam pokazać, ale... Zeskanowałam i wysłałam na pocztę kikou, bo nie potrafię ich tu "wkleić":shake: Co do chudości Charlisia, to lekarz mówi, że być może przeszedł kiedyś zapalenie jelit i ma teraz słabe kosmki, źle wchłania... to możliwe, bo ta jego kupka jakby nie do końca jakaś przetrawiona wygląda... Po jego zachowaniu (zjada wszystko, nic nie zostawi, a broni nawet pustej miski) można przypuszczać, że w schronisku nie zawsze dopchał się do jedzenia... może dlatego taki chudy... ...no i przytył troszeczkę u mnie - już żeberka nie sterczą przez skórę, w końcu je 3-4 razy dziennie specjalnie dla niego gotowane potrawy:lol: ale i tak chudzinka z niego jeszcze :shake:
-
Właśnie podałam Weronice nr telefonu - mówiła, że zadzwoni i się umówi. Pytała, jak pani ma na imię, powiedziałam, że Koperek :evil_lol: Jeszcze się nie cieszę, żeby nie zapeszyć... trzymajmy kciuki, żeby trudy dojazdu ich nie zniechęcily:lol:
-
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Dziś też byłam odwiedzić sunieczkę - jest bardzo słaba, na spacer poszła ze mną tylko po to, żeby siusiu zrobić i z powrotem do boksu wróciła (pomimo, że chora, to czyściutka bardzo, w boksie potrzeb nie załatwi). Mizernie wygląda, ale merda ogonkiem, jak się ją głaszcze:loveu: Ma dietę ścisłą i kroplówki, mówią, że wyjdzie z tego. Wczoraj to omal zawału nie dostałam - zobaczyłam pusty boks, otwarte drzwi i jakiegoś obcego faceta przy tym boksie, suni ani śladu... te sekundy, zanim dojrzałam ją spacerującą z panią doktor po trawniku...:shake: -
ofiara wakacji... wierniejsza niż pies... MA DOM
mari23 replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Sunia czuje się już trochę lepiej, ale słaba jeszcze bardzo. Na szczęście nie spełniły się obawy i pesymistyczne przewidywania :multi: A domek chyba będzie czekał, bo to pani, która już jednego pieska przygarnęła z tej lecznicy (oni tam już niemało piesków i kotków "udomowili" i ja też nie pierwsze biedactwo do nich zawiozłam ) -
ślepy Puko w hoteliku u leny szuka domu...Puko ma dom
mari23 replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
Zaglądam tu często do Pukusia... szkoda, że wciąż nie ma domku...:-( Próbowałam szukać, ale.... oj, w takiej sytuacji poznaje się prawdziwą "twarz" człowieka, którego niby dobrze się zna...:shake: