-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
[quote name='aanka']A ktoraż to fundacja z kimś takim wspołpracuje...:diabloti::shake::angryy:[/QUOTE] jest nas więcej takich, co chcieliby bardzo się dowiedzieć, cóż to za fundacja
-
[quote name='zuziaM']Ten watek jakos umiera ...... Dostalam dzisiaj informacje, ze ponoc w Dobrocinie jest jakas [B]suczka, ktora miala zapalenie ucha srodkowego i po tym zaatakowalo jej blednik[/B]. Ponoc nie utrzymuje rownowagi [B]i wygryza sobie wielka dziure na boku[/B].... Czy jest tam taka sunia ???? Jej potrzebna jest pomoc. Zabranie do kliniki ..... Mam u siebie sunie tez po takim zapaleniu i na przywracanie rownowagi podawalam jej przez miesiac [B]MEMOTROPIL[/B] ( po 1/3 tabl. 2 x dziennie ). Sunia wazy 14 kg. Polecam, bo naprawde jest skuteczny. I drugie pytanie, bo tez dostalam informacje, ze jest w \Dobrocinie ponoc [B]mix nowofunlanda[/B]. Moze na dogo jest jakas fundacja, ktora moglaby pomoc ?????? Dostalam jego zdjecia ... jest w oplakanym stanie ....[/QUOTE] w opłakanym stanie to tam jest wszystko, za wyjątkiem tego S.............. jak nasz wymiar sprawiedliwości będzie nadal tak funkcjonował - pozostanie nam chyba.... samosąd.... może i nas kara ominie.... wybaczcie, to z bezsilnej rozpaczy takie myśli mnie nachodzą....
-
[quote name='ekostraż_wrocław']1. Przepraszam za zwłokę, ale mamy piekło (ptaki mają sezon lęgowy i większość znalezionych małych trafia do nas). 2. Mam już zdjęcia z kontroli, dziś wieczorem je wrzucę. 3. Mam miłą wiadomość dla wszystkich, którzy twierdzili, że nic nie da to, co robimy. Prokurator Rejonowy w Dzierżoniowie w dniu 24 czerwca 2010 r. umorzył śledztwo przeciwko Burmistrzowi Pieszyc o porzucenie zwierząt i przekroczenie uprawnień. Zawiadomił nas jedynie o tym. Oczywiście my się tego spodziewaliśmy, bo bardziej liczymy na cd. Wczoraj wystąpiliśmy do niego o doręczenie pod rygorem zażalenia na czynności, które ograniczają prawa pokrzywdzonego postanowienia o umorzeniu wraz z uzasadnieniem. Po zapoznaniu się z nim, prawdopodobnie będziemy się zażalać na nie. Naszym celem jest tutaj prywatny akt oskarżenia.[/QUOTE] my również (Stowarzyszenie Help Animals) otrzymaliśmy zawiadomienie - o odmowie wszczęcia postępowania, bez uzasadnienia, a po paru dniach przyszło uzasadnienie - że toczy się postępowanie na inny wniosek i stąd nie będą wszczynać drugiego - na nasz wniosek (to tak w skrócie streszczenie tegoż uzasadnienia) powolność organów ścigania - to jedno, ale to "drugie", co napisała giselle - to horror jakiś chyba:-(:-(:-(:-(:-(, naprawdę opadają ręce... aż słów brak:angryy:
-
[quote name='giselle4']nie mari...Florek to tak na przylepke moze ktos zauwazy.. wiekszym psem jest bernardyn Maksio takiego wielkiego psa dawno nie było. sredniak Aziz poszedł na izolatke Ralf na jego miejsce a miejsce RalfA ma benek:crazyeye:[/QUOTE] benek? oj, chyba Zuzlikową musimy na pomoc wołać....:cool3: [url]http://allegro.pl/item1158155231_ralf_wspanialy_stroz_i_ozdoba_posesji_czeka.html[/url] Zrobiłam Ralfowi wyróżnione allegro (proszę o wyrozumiałość, :oops:jestem początkująca w tej "branży", dotąd tylko cegiełki kupowałam:p) Grażynko, sprawdź, czy dobrze podałam nr telefonu (Twój, oczywiście:cool3:) no i może jakieś "obserwacje" czyli nowe zalety Ralfa? chętnie zmienię coś w opisie, dodam.... "Reklama dźwignią handlu";)
-
[quote name='Ania i Kajber']CZARLI to faktycznie "gaduliński" pies. Niestety to go zgubiło- wycie w mieszkaniu przeszkadzało sąsiadom, dlatego CZARLI stracił dom. :-(.[/QUOTE] myślę, że nie dlatego - po prostu okazało się, że to mnóstwo obowiązków, a pies starszy, a więc i choroby, leczenie w perspektywie - i pretekst się znalazł.... przypadkiem słyszałam go w dniu przyjazdu do Obornik - został sam na chwilę w pomieszczeniu obok - nie takie to było głośne i straszne, żeby sie go pozbywać, zwłaszcza, że pan dość "spokojnie", obojętnie raczej pożegnał Czarliego, to ja płakałam nad nim.... też mam w domu taki "zwrot z adopcji" (Charlie - staruszek... imię "pechowe"?), on jest cichutki, spokojny, milczek, posłuszny.... a i tak go oddali, mieszkają 10 km dalej i nawet o niego nie pytają..... ech, szkoda słów.... to nie wina Czarliego, że dom stracił ! może i stwarza problemy, ale z jakiego powodu? czyja to "zasługa"? człowieka przecież! mam znajomą, która dla zwierzaków zrobi wszystko, aby pomóc, ale dla ludzi.... nic! zaczynam ją rozumieć....
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
cudne fotki!!!!!!!! chłopaki prześliczne i słodkie ! Budyń - szczęściarz !!!!!! jak mi smutno - wchodzę na ten wątek.... czyli często tu zaglądam... a dzisiaj w pracy....pokazałam fotki i filmiki z Budyniem dziewczynie, która razem ze mną po niego na tę wieś pojechała, wspominałyśmy "upychanie" go w samochodzie, parówkowe przynęty i moje zdecydowane "na rączki" i "do wozu"...:evil_lol: ależ Wiktoria była zaskoczona metamorfozą Budynia! no i Kazik zrobił furorę - zachwycały się i jednym, i drugim wszystkie ! wesołe igraszki Budynia z Kazikiem rozbawiły i wzruszały jednocześnie... Agatko - moje koleżanki z pracy podziwiają Cię (mówiłam, co łobuz wyprawiał)... i serdecznie pozdrawiają całą rodzinę oraz psiaki!!! -
Misia - rudo-biała, śliczna, malutka sunia szuka domu! Ma dom
mari23 replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Misia potrafi juz sępic koło blatu ,ggdzie kroi sie chlebek:lol:[/QUOTE] super - wiadomość!:multi: to znaczy, że wyzdrowieje nam i fizycznie, i psychicznie.... funiu, pobyt u Ciebie czyni cuda!:loveu: a czy ty aby chcesz ją oddać?:cool3: bo wiesz.... ja tak oddawałam.... siedem.....:evil_lol: -
*LENA* juz w swoim Domu u Krakowianki.fr :) DZIĘKUJEMY!!!
mari23 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia']Pewnie, że jest za co :) Ja też się bardzo cieszę. Nie wiem co pomaga Lence, nie spodziewałam się prawdę mówiąc, ale oby tak dalej.[/QUOTE] a ja się spodziewałam, wiedziałam o jej leczeniu, ale po ostatniej "nagonce" na doktora Guta nie chciałam się wtrącać, czekałam, aż on sam o tym napisze -
ten stary cwaniak zjada szyneczki, paróweczki, paszteciki....i wypluwa ukryte w nich tableteczki! spodobała mu się zabawa w "przechytrzyć staruszka" i objada się smakołykami, Royalem gardząc potem, tłuścioszek się zrobił, ostatnio po prostu wrzucam mu tabletkę do gardła, jak tego nauczył mnie wet, ale on nie pozwala nic przy sobie zrobić - tak samo, jak przy czesaniu - próbuje ugryźć, dobrze, że nie bardzo ma czym, żal mi go, ale lę przed tym, co się może stać, jak tabletki nie polknie zmusza mnie do "robienia krzywdy" kochanemu Charliemu
-
[quote name='Ingrid44']Widocznie Pani nie byla przywiazana do Psiaka jak sie nam wydawalo. :( Nie mozna go tam zostawic ,tym bardziej ze moze miec fajny domek. Zupelnie zdziczeje siedzac sam . Jak zdecydujecie sie na wykradzenie Misia to pousowam wszystkie swoje posty zeby nie bylo podejrzen.[/QUOTE] naiwna -myślałam, że pani placze nad psem, a ona tylko na sobą, bo majątku chcą ją pozbawić.... niestety nie odważę się na porwanie Misia, ale bardzo sie o niego martwię, sąsiadka mówiła, że po nocach tam wciąż kręcą się jacyś obcy mlodzi ludzie - pewnie oglądają opuszczony dom - łatwy łup - choć nic tam wartościowego nie ma przecież - tacy czasem potrafią otruć szczekającego stróża - tego się boję ! Nie tak dawno pani z sąsiedniej ulicy wróciwszy z pracy zastała na progu domu martwych przyjaciół - psa i kota..... co się stało - nikt do dziś nie wie
-
wczoraj kupiłam Charliemu Vetmedin i Cardiac RC... próbkę Cardiaca wcześniej Charlie zjadł ze smakiem, a teraz jakoś niezbyt chętnie zjada swoją porcję, jednak nie to jest najgorsze, a podawanie Vetmedinu.... dla takich, jak Charlie ten lek powinien być w zastrzykach....
-
Misia - rudo-biała, śliczna, malutka sunia szuka domu! Ma dom
mari23 replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Z tymi domkami to nie tak łatwo... Matrioszko oszukujesz trochę Twój nie jest taki całkiem rudy:evil_lol:[/QUOTE] całkiem rudy nie, ale całkiem śliczny ! z domkami naprawdę teraz trudno, zastój się zrobił, bo wakacje.... nie tylko zastój w adopcjach, ale i bezdomnych przybyło... -
[quote name='Ingrid44']Jedyne wyjscie to wykrasc psa. Przeciac siatke i zabrac. Policja nie bedzie sie tym interesowac bo maja wazniejsze sprawy na glowie. Zawiezc odrazu do kogos z dala i po wszystkim.Pies jest rasowy to moze byc ukradziony. Malo to takich przypadkow? Szkoda ze jestem tak daleko . Nie cierpie takich glupich i pazernych ludzi.[/QUOTE] post 181 - Misio miałby dom.... ale jak to zrobić? gdyby tylko pani Elżbieta chciała - bierze psa, jej jest przecież - po mężu - i przekazuje go do adopcji.... ale ona była tu już 2 razy i ani razu nie zadzwoniła do mnie, że jedzie, choć obiecała.... od sąsiadek wiem, że była, ale nie przywitała się nawet z psem....
-
[URL="http://img13.imageshack.us/i/dscf5698c.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/7701/dscf5698c.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] jaki szczęśliwy! i ja też..... wielu długich lat szczęścia, Cykorku kochany....choć to już nie Cykorek, a Śmieszek :)
-
[quote name='lika1771']Nie wiem co powiedziec,myslałam ze Pani zalezy na psiuni.Przeciez wystarczyło wejsc i zabrac Misia to tylko chwilka, przykre co robic................[/QUOTE] ależ ja ją tylko o to właśnie prosiłam - wydzwaniałam, ona się wykręcała, obiecała, że zadzwoni, jak będzie jechać..... nie wiem, co teraz będzie z Misiem..... biedak został zupełnie sam - ma człowieka pół godziny na dobę, wygląda brzydko, schudł chyba...:-(
-
[quote name='ilon_n']a żona to niby kto? bo pani Elżbieta o ile dobrze pamiętam jest chyba konkubiną .. a Misio byłby też dzielony na pół? komu sąd go wstępnie przyznał?[/QUOTE] żona to właśnie pani Elżbieta, tak więc sąd dał pół jej, a pół siostrze zmarłego, jednak siostra chce żonę całkowicie "wydziedziczyć" o psie pewnie mowy nie było, bo i cóż to dla nich za wartość - ot, stróż całodobowy.... i tylko tyle.... pani Elżbiecie już na nim nie zależy - nawet do niego nie podeszła ani o niego nie pytała.... ja to czułam - póki tu była, dzwoniła do mnie, a jak wyjechała - to już ja wydzwaniałam a ona rozmawiała ze mną szukając kolejnych wykrętów, jak nie pomóc Misiowi siostra chce to wszystko sprzedać - nie chcą tam zamieszkać - podobno się boją, może podświadomie czują się winni śmierci brata - całkiem słusznie, bo od śmierci matki próbowali go stamtąd wyrzucić i odebrać dom, aż człowiekowi serce nie wytrzymało.... a jak się kreują na dobrych i miłych.....ale wyłazi z nich jad straszliwy - miałam raz tylko okazję do rozmowy z nimi - zawziętość na twarzy siostry i agresja szwagra.... przerażające:-( najlepiej dla Misia byłoby, gdyby kupił to jakiś dobry człowiek i zamieszkał tam - miałby pies swojego kochającego ludzia.... niestety, w perspektywie jest długi proces sądowy, bo żadna ze stron nie odpuści - dom i duża działka - to niemałe pieniądze, a co tam pies....:-(
-
Misia - rudo-biała, śliczna, malutka sunia szuka domu! Ma dom
mari23 replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
[quote name='matrioszka2']Ja też mam rudzielca ... mieleckiego i jest super.... szczekaczem, doskonałym 10-kilowym stróżem.;)[/QUOTE] prześliczny jest ten twój pies, cudo! a drugiego takiego szczekacza, jak mój Misiek :diabloti:(ok.7kg) nie ma chyba na całym Dolnym Śląsku:evil_lol:.... co mnie podkusiło przygarniać tego rudzielca....:shake:;) po tym, co przeszedł (znalazlam go skopanego, pobitego), nic dziwnego, że taki nerwowy, ale po dwóch latach pobytu u mnie i tak jest dużo lepiej:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/307/e84e0052cb90cfc2med.jpg[/IMG][/URL] tu Misia nie widać, jest za lewą nogą mojego TZ.... oni kolację jedzą wszyscy:evil_lol: jaśniejszy to 6-letni Kiler (ma padaczkę a jego imię to największy dowcip moich dzieci:evil_lol:) , z tyłu jego mamusia- Pusia - starusia z rudych to jeszcze Łatka brak na zdjęciu - on taki prawie collie... czarny ślepek to Charlie - link do jego wątku wkleiłam wyżej gdzieś... jest jeszcze Hektor i Mały, ale oni z ONków obaj a kot.... ma tylko 3 łapki - nie wiem, dlaczego - taki był znaleziony przez straż miejską ja wciąż myślę o Misi - jeśli nie znajdzie domku lepszego, niż mój "wielodzietny", będę miała pięć długowłosych rudziaszków....... ale te zdjęcia z małą Mają:loveu:..... oj, może Misia ma już domek?:cool3: -
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
mari23 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Franca81']Zupełnie jakby inny pies... zmiana na plus oczywiście ;)[/QUOTE] oczywiście, że na plus ! Ogromny PLUS !!!!:multi: już nie przypomina wystraszonego dzikuska z lasu... -
Ostatnie chwile mojej ukochanej Ciapulki...22.08.2009..[*]
mari23 replied to gonia66's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='danka4u1'] Byłam u Ciebie, Maleńka.... i ja byłam....ale w dzień ;) podziwiam Waszą wytrzymałość, ja po 22.00 jestem ledwie żywa, ale za to wstaję o 5.00, zanim pójdę do pracy - muszę "obrządzić" siedem psiaków... 22.08. rocznica Ciapulinki:-(, a 26.07. - ósma rocznica mojej Majusi:-( -
Misia - rudo-biała, śliczna, malutka sunia szuka domu! Ma dom
mari23 replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Wcale nie powiedziałam,że nie jest najukochańszy:evil_lol:[/QUOTE] no dobra, cofam jedno:mad:..........:evil_lol: -
Misia - rudo-biała, śliczna, malutka sunia szuka domu! Ma dom
mari23 replied to as_ko's topic in Już w nowym domu
[quote name='MaDi']Jak dużo trzeba podawać tego preparatu i przez jaki okres, aby dał odpowiednie efekty? Od razu jak rude to menda,że niby się rozpieści, nic bardziej mylnego rudasy mają swoje diabelskie charakterki od urodzenia tylko z czasem bardziej je ujawniają wiem co gadam mam taką bestię w domu.:evil_lol:[/QUOTE] ja mam "rude bestie" aż cztery, w tym trzy malutkie, a Majkę - identyczną, jak Misia już 8 lat opłakuję... co to za brzydkie określenia rudzielców????:mad::mad::mad::evil_lol: to najcudowniejsze i najukochańsze psiaki !!!!;) -
sprawa Misia wyglada coraz gorzej, a ja jestem bezsilna... pani Misia była, ale ani do mnie nie zadzwoniła, ani na psa nawet nie spojrzała będąc po drugiej stronie ulicy u sąsiadek.... one go dotąd dokarmiały nocą, ale się boją tych ludzi, żeby ich o kradzież nie posądzili, bo tacy oni są.... Misiek wygląda gorzej, szczeka bardziej, dziczeje pewnie z samotności - raz dziennie około pół godziny ma gości, którzy sprawdzają, czy pilnuje "majątku", jak odjadą - pies wyje, a potem leży przy bramie (już się i do nich przywiązał - nikogo przecież nie ma)... policja ma ich dość - ciągle zgłaszają jakieś kradzieże, jak tam nikt nie wchodzi, bo i nie ma czego ukraść (Misia wyłączając) nie mam możliwości sprawdzić, ile on ma wody i jedzenia, choć zamknięcie nędzne, to jednak jest, a sforsowanie go to przestępstwo przecież w poniedziałek będę zgłaszać to w gminie i prosić o interwencję z policją - nie będzie łatwo to załatwić - pani ma mnie już pewnie dość w dwóch innych sprawach :shake: ( w jednej z nich zaraz jadę) a co do sądu - zdecydował, że pół dla żony, pół dla siostry zmarłego.... siostrze mało, chce całość sprzedać, więc złożyła jakieś odwołanie czy nową sprawę - nie wiem, ale to się będzie ciągnęło pewnie długo - bo najlepiej, żeby to sprzedali jakimś dobrym ludziom - z Misiem razem oczywiście, bo on tam najwięcej wart w tym ich "majątku"
-
[quote name='giselle4']a to staruszek Florek [URL="http://gis4.wrzuta.pl/obraz/powieksz/3kxH2jlYQWt"][IMG]http://gis4.wrzuta.pl/sr/d/3kxH2jlYQWt/001_1589[/IMG][/URL][/QUOTE] to są większe psy od Ralfa?????;) piękny ten staruszek, jakie ma smutne oczy....:-( a niech tych ludzi...................... tiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii.... i........................:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: a znajomy pan, który szukał owczarka (dwa posty wyżej) już sam znalazł.... niestety szukamy dalej domku Ralfowi