Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. [quote name='as_ko']Wspólnymi siłami z Matrioszką udało nam się stworzyć rudzielcowi allegro: [URL]http://allegro.pl/item1168019874_misia_sliczna_malutka_ruda_suczka_szuka_domu.html[/URL] :)[/QUOTE] cudne to allegro, aż się poryczałam:-(... a co do ultimatum i znalezionych pod płotem piesków.... mój płot czeka "w rezerwie" ;) ja mam taką metodę - na lawinę wyrzutów odpowiadam (po cierpliwym wysłuchaniu:evil_lol:) - tylko jedno zdanie:"to go (ją) wyrzuć na ulicę, bo ja nie wyrzucę"... no i mam siedem..... tych "krótkiego pobytu" co domek znalazły było też niemało, pewnie kilkanaście...
  2. [quote name='Gonia13']Czekamy, czekamy... Cioteczki zaglądnijcie do Fado w wolnej chwili...[/QUOTE] Gonia zapomniała wkleić link do Fado..... zobaczcie, jakie nieszczęście.... [url]http://www.dogomania.pl/threads/189365-Staruszek-Fado-z-guzami-i-chorym-sercem-%28-pom%C3%B3%C5%BCcie[/url]!
  3. no i jestem też ja... wrzucę go na naszą-klasę, postaram się też allegro może zrobić... no i wpłacę coś, ale na razie jednorazowo - ilość stałych deklaracji oraz czterołapnych podopiecznych w domu.... przekroczyła u mnie granice zdrowego rozsądku....
  4. [quote name='sylwija']Pani z Małe Boże mówiła zresztą, ze ktoś do niej już dzwonił w tej sprawie - z Wrocławia, i że zdjęcia się przydadzą.. I że jak był widziany koło stacji i zajazdu Grzybowego, to warto by tam popytać ludzi. Na stacji zostawiłam plakat - powiedzieli, ze sami przyczepia..[/QUOTE] jak z Wrocławia, to wiem, kto dzwonił cały powiat, województwo chyba (nawet Nowe Miasto nad Pilicą)- obdzwoniła czerda: policja, PIW, hycle, gminni i powiatowi urzędnicy, przytuliska, schroniska, stacje benzynowe, lecznice, jest w kontakcie z panią Biedrzycką.... gdzie ona nie dzwoniła... obiecała nagrodę nawet, wciąż dzwoni, szuka...
  5. [quote name='Marinkaa']Już zrobione :) A co słychać u ślicznych dziewczynek? - nikt o nie nie pyta??? Funiu, mogę prosić o fajne fotki do ogłoszeń?:)[/QUOTE] a jakby było dużo chętnych z tych ogłoszeń:cool3:,to my tu mamy trzecią.... identyczną, no i przesłodką! na zdjęciu - w towarzystwie mojej Pusi (widać łapki tylko;)) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/313/e313e84cc15b2b33med.jpg[/IMG][/URL]
  6. [quote name='asiulek-85']I ja podnosze[/QUOTE] i ja..... oby to coś dało....
  7. [quote name='kami_23']Uroczy dziadzio! Dla chcącego i kochającego nic trudnego!!! Ja noszę na rękach od 4 lat moją babcie jamniczkę 16 letnią, która z 8 kilo ma;)[/QUOTE] ja to wiem.... ale nie wszyscy, niestety.... a ten dwulatek potrafi "dać w kość" psiakowi, był u mnie kiedyś.... wszystkie psy uciekały od niego po chwili "zabawy".... no i jak na razie - odzewu brak....
  8. może rozwiesić jeszcze ogłoszenia, że znaleziono psa - w okolicach tamtego miejsca, gdzie został znaleziony.... może jednak ktoś go szuka - wygląda na zadbanego, no i śliczny jest
  9. [quote name='ogonek2']:-( o jeju jaki on śliczny[/QUOTE] prześliczny ! jak go zobaczylam na allegro - szybko zawiadomilam osobę, która szyka takiego maleńkiego pieska, teraz na wątko doczytałam, ile on ma latek.... nawet, jeśli ona zechce, to chyba jednak nie ten domek - tam jest 2-letni chlopczyk.... i schody....
  10. na allegro wyświetleń 85.... czy pytal ktos może o Ralfa?
  11. [quote name='papatkiole']bardzo dobrze napisałaś i naparwdę bardzo delikatnie, chyba bym tak nie potrafił ;) Dodałbym tylko ze ludzie adoptujący Czarliego robili to "świadomie", wiedzieli ile pies ma lat, wiedzieli że ma lęk separacyjny, takze może asia00 wytłumaczy mi/nam jako znawczyni ludzi, dlaczego państwo oddali Czarliego?[/QUOTE] ten moj Charlie to też była świadoma adopcja - państwo chcieli starszego pieska ze schroniska - wiec im "załatwiłam" z transportem do domu włącznie, a tu taka przykra niespodzianka.... minęły 3 miesiące i okazało się, że pies nie może u państwa mieszkać.....:-( moje pieski są wzięte "z ulicy", błąkające się, porzucone, jeden pobity, skopany, z wybitym zębem....nie wiedziałam o nich nic biorąc każdego po kolei - biorąc nie dlatego, że chciałam je mieć, ale dlatego, że NIKT inny nie chciał im pomóc.... byłam w lecznicy, kiedy pan przywiózł Czarliego - ten pies bardzo "płakał" po odejściu pana - i nie był to lęk separacyjny - bo on nie został sam - byłam przy nim ja, był doktor i jeszcze jedna osoba - wszyscy próbowaliśmy osłodzić Czarliemu ból rozstania..... ale on chciał tego właśnie SWOJEGO człowieka, który wyszedł i zostawil go - jemu nie chodziło o towarzystwo - on tęsknił za swoim kochanym panem! pan zrobił na mnie naprawdę sympatyczne wrażenie, to miły człowiek, może jako mężczyzna nie chciał okazać uczuć żegnając Czarliego, jednak trudno mi zrozumieć, bardzo trudno.... może więc rzeczywiście OLA00 jakoś mi/nam to wytłumaczy?
  12. ależ Kasieńko, to jest "śladowa ilość" - to jest raz dziennie i najwyżej 2 grube plasterki kiełbasy, parówki itp. - czyli tylko 3 - 4 połóweczki, w jednej z nich..... tableta ! a jak obok takie same kawałeczki dostają inni - łakomczuch szybko łyka i nie zauważa :) w każdym razie ostatnio tak się udaje, a Charliś po prostu nie ma aperytu, nawet wczoraj znów mu dałam gotowane mięsko z ryżem (w nim Cardiac:)) też nie bardzo je.... troszkę tylko.... te upały chyba tak mu dają w kość
  13. Charlie nie chce jeść Cardiaca.... dzisiaj dałam mu rozmoczony - zgodnie z radą pani weterynarz- troszkę zjadł, ale mało, za to Vetmedin ostatnio łyka razem z kiełbaską, w której tabletka ukryta - może czuje, że mu pomagają te leki -dotąd zawsze potrafił znaleźć i wypluć tabletkę - zjadając wędlinkę, łobuziak jeden ;) ciągle za mną chodzi i leży zawsze tam, gdzie ja jestem... wczoraj mnie "opuścił", więc przerażona szukam.... znalazlam - prawie 15 minut stał tuż przy wentylatorze - ależ mu pięknie fruwały jego długaśne kudełki :) bardzo go męczą te upały.... mnie też !
  14. http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=826594
  15. [quote name='Aimez_moi']Marcel.....:) masz nowych wielbicieli....:):)[/QUOTE] jakich nowych? Marcel, Argo i Major to nasze pupilki też, prawda, Marinka? :cool3:
  16. [quote name='OLA00']Nie dziwcie się że nie ma chętnych do zabrania Czarliego.Jak przeczytają te fale krytyk na każdego kto próbuje zabrać psa do siebie a nie wyjdzie mu, to następni nawet mając dobre chęci dadzą sobie spokój.Może,, ciotki dobre rady ''zamiast osądzać, zabierzcie Czarliego do siebie-chyba dodatkowy pies dla takich miłośników zwierząt jak przedstawiacie się na dogo nie zrobi wam różnicy.Bo tu jak widać wszyscy Czarliego kochają, szkoda tylko że na odległość!!![/QUOTE] mam psów przygarniętych 7.... czy uważasz, że kreuję się na miłośnika psów i nie chcę go wziąć? Mój Charlie ma 15 lat, jest ślepy, chory na serce i stawy, pozostałe psy też są chore i starsze - jeden ma padaczkę, drugi od 2 lat jest leczony na alergię (bezskutecznie), jeden - znaleziony pobity jest strasznie nerwowy i hałaśliwy, dwoje staruszków ma problemy z trzymaniem moczu (są w domu), a jedyny młody i zdrowy to ostatnio przygarnięty Mały - szukam dla niego domu, aby mógł zrobić miejsce takiemu, którego nikt nie zechce... większość na dogo ma podobnie - może nieco mniej, niż ja, ale za to w bloku, w mieszkaniu.... jeśli ktoś nie ma psa i oddaje jedynego posiadanego..... no cóż, trudno podziwiać taką decyzję, zwłaszcza, że cierpi żywe stworzenie - pies, który czuje, kocha, zdążył przywiązać się do ludzi -czy zawiódł ich oczekiwania? być może.... ... mam u siebie psa oddanego po 3 miesiącach i widziałam, jak cierpiał, choć nie trafił z powrotem do schroniska, a do domu, w którym starałam się wynagrodzić mu tęsknotę, w czerwcu minął rok, jak jest u mnie i choć kłopotów mam z nim niemało - nigdy nie oddałabym ani jego, ani żadnego z tych biedaków...psy kochają i cierpią - bardziej, niż ludzie.... czy myślisz, że z nudów codziennie sprzątam, myję, gotuję staruszkom ryż z mięsem, czeszę, kapię, leczę.... a pracuję jeszcze, no i mam rodzinę przecież -to też obowiązki..... naprawdę mi ciężko, koszty też niemałe - więc nie obrażaj mnie broniąc decyzji o oddaniu Czarliego.... z pewnością były ku temu powody, tego jestem pewna, ale czy te powody były aż tak wielkie, jak cierpienie tego psa? nie krytykuję decyzji - każdy ma prawo do własnych - nie osądzam i nie potępiam, ale nie potrafię zrozumieć takiego postępowania, podobnie jak złośliwości wobec osób, które tak wiele robią ratując skrzywdzone zwierzaki (na dogo jestem raczej nowa i najmniej ze wszystkich "zasłużona" - jeśli można to tak określić) wiele osób - wolontariuszy - bywa codziennie w schroniskach) mamy też liczne tzw. deklaracje czyli stałe miesięczne wpłaty na psy utrzymywane w hotelach, ich leczenie, zabiegi czy sterylizację - to niemałe kwoty, ale.... niewielu to obchodzi poza dogomanią, bo niestety "to tylko pies" przecież dla niektórych jest.... nasza dyskusja na wątku to nie fala krytyki - to wspólne szukanie prawdziwych przyczyn zwrotu z adopcji i sposobów zapobiegania na przyszłość takim "powtórkom", chcemy uniknąć niepotrzebnego cierpienia i tak już skrzywdzonego psa, zaoszczędzić mu dalszych stresów - niestety czasem zamiast pomocy otrzymujemy ciosy.... ktoś oddaje jedynego posiadanego psa i czuje się usprawiedliwiony, bo ja - "ciotka dobra rada, podająca się za miłośniczkę zwierząt' nie wzięłam go jako ósmego.... mam tylko nadzieję, że wszystkich porzucających stare psy spotka taki właśnie los na ich starość, a przyjdzie ona na każdego ! a jeśli moją przydługą wypowiedzią obraziłam kogoś - przepraszam, nie to miałam na celu, a jedynie obronę "miłośników zwierząt" i wytłumaczenie czegoś, co widocznie trudne jest... godz.18.42 trochę mi przeszło, przyznaję - wściekłam się - może dlatego, że szczepienia przeciwko wściekliźnie mają tylko moje psy...;)
  17. [quote name='funia']Tak MAri to pomyłka .Lekarz pomylił fundację i stąd ta faktura .Uznaj ja za niebyłą .Mialam zadzwonic i zapomniałam .[/QUOTE] nie ma sprawy - dla takiego psa, jak Marcel to i my możemy się do pomocy przyłączyć :)
  18. [quote name='Donka5']Chce swojego człowieka.Chce być z nim.Chce być głaskany,miziany i żeby wreszcie ktoś wysłuchał ,to co ma do "powiedzenia" :-)[/QUOTE] jakże chciałabym móc być tym człowiekiem..... wciąż pytam dobrych ludzi - ale dobrzy ludzie, których znam - mają już psy, a inni - nie mają i nie chcą mieć na naszej-klasie też cisza - były zachwyty, współczucie.... ale co mu po tym....:-(
  19. nasze stowarzyszenie - Help Animals otrzymało wczoraj fakturę z lecznicy na kwotę 80 złotych za czyszczenie zębów Marcela. Ponieważ zajmuję się sprawami księgowymi - chciałabym uzgodnić tę sprawę - dotąd Marcel nie był pod naszą opieką - czy to się zmieniło, a ja o tym nie wiem? zajrzałam do 1 postu tego wątku i dlatego pytam, czy to nie pomyłka...
  20. Stowarzyszenie Help Animals dziękuje za wpłaty: 20 zł na lipiec od Energy:loveu: 100 zl przekazała Marinka :loveu:od: :loveu:Bico - 40 zł :loveu:Energy - 20 zł :loveu:Anett - 20 zł :loveu:Marinka 20 zł Proszę autorkę wątku czyli Marinkę o umieszczenie podziękowań w 1 poście - tak chyba być powinno, żeby był porządek:cool3: dotąd zaplacono: 500,- czerda (hotel) 274,98 - przelew do lecznicy 552,00przelew do hoteliku dnia 16.07. ( w tym rachunek na 15 zł) wpłynęły faktury - rachunki: (do zapłaty) hotelik 384,-zł (25.07. - 25.08.) hotelik 15,-zł dopłata do wirusówek (zapłacono) lecznica 61,-zł za leczenie lecznica 60,-zł szczepienia
  21. [quote name='matrioszka2']Masz rację, mnie się tylko tak marzyło ...Ona tak powarkuje, bo ma za sobą traumę po- schroniskową, gdzie psy ją atakowały i nie dały dojść do miski (widać po niej). To co, trzeba ogłaszać ? Mari, mam nadzieję, że się nie obrazisz;) i mamy Cię "w zanadrzu" ?:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] oczywiście, że się nie obrażę, dobro Misi najważniejsze!:loveu::loveu::loveu: Jeśli nie znajdzie się dla niej domek - mój poczeka " w zanadrzu" - bo ja nie dlatego, żeby więcej piesków uzbierać, ale, żeby pomóc tej cudnej sunieczce - gdyby miała taki najprawdziwszy domek, gdzie byłaby "jedynaczką" - to przecież dla niej lepiej Nie jestem "maniakalną kolekcjonerką rudych piesków", choć patrząc na moje stadko może ktoś tak pomyśleć:evil_lol:
  22. [quote name='matrioszka2']Czyli już wiadomo, że przyszły domek bez piesków. Nie puszczaj, nie, ona mi już poszła w długą ...tylko w ogrodzie, ale strachu się najadłam, że czmychnie pod ogrodzeniem.[/QUOTE] Trudno będzie o domek bez piesków....wciąż myślę o adopcji Misi, jesli lepszego domu nie znajdzie, ale.... u mnie jest 7 (w tym sunia tylko jedna - mała, ruda Pusia:))- ale wszystkie przyjazne, łagodne, żyją w pełnej symbiozie, także 4 kochane rudzielce !
  23. [quote name='kizimizi']Ach to zdis ten targ!!!! :([/QUOTE] u nas też dzisiaj targ.... jak popatrzylam na zabiegany tłum ludzi z nosami w straganach, jakby skarbów tam szukali.... mam nadzieję, że w Białobrzegach ludzie zauważą plakaty, że może ktoś widział Astiego...
  24. [quote name='agata51']No i gdzie ten domek [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_2_126.gif[/IMG][/QUOTE] no właśnie! gdzieeeeeeeeeeee ?????????????????????????????
  25. [quote name='_ogonek_']Kurczę, mam nadzieję że jednak będzie ok... Szkoda że te domki przepadły...[/QUOTE] prawdziwe, dobre domki NIGDY nie przepadają - dążą do celu upragnionego, czyli do adopcji wybranego psiaka ! to z pewnością nie były dobre dla suniek domki, skoro nie zadały sobie trudu skontaktowania się - lepiej, że przepadły przed, niż po adopcji...
×
×
  • Create New...