Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. [quote name='Dzika_Figa']No to masz [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1681369904[/url][/QUOTE] No to dziękuję i w nos całuję, ach jakie piękne allegro. Zaszczepiliśmy się na wirusowki. I ważymy 8 kilo.
  2. [quote name='Becia66']jak można było wydać majuske bez wizyty przedadopcyjnej ? no i fot z nowego domku nie mamy.[/QUOTE] Wpadnij na poadopcyjną i możesz zrobić foty przy okazji.
  3. No bo kto to widział, żeby psa w truskawkowym szamponie kąpać! Szampon dla psa powinien być o zapachu ryby, padliny, albo czegoś innego z tej kategorii. Nelka i tak szlachetnie postąpiła, że tylko piach i wodę wykorzystała, żeby z siebie usunąć te truskawki. Mniej idealny pies znalazłby sobie coś do wytarzania.
  4. Mam nadzieję. Majuska pewnie za jakiś czas napisze jakie tam ma warunki i tak dalej. Jak coś będzie nie tak - to zbierzemy ekipę i wpadniemy odbić Majuskę.
  5. Zmniejszyłam zdjęcia. I tak sobie myślę - oczywiście, że Puckowi będzie brakowało ogrodu i swobody. Ale dla Pucka to człowiek jest najważniejszy. Jeśli będzie się czuł kochany i potrzebny to zaadaptuje się do każdych warunków.
  6. [quote name='Becia66']a ten Pan z Krakowa ?[/QUOTE] Ano z Krakowa.
  7. Szlag trafił, widocznie nie ustawiłam w imageshacku jak powinnam, już zmniejszam, dzięki Beciu!
  8. [quote name='Anette']Decyzja podjęta. Klarissa idzie do szkoły :) Pilnie potrzebne kredki, plecaczek, fartuszek i juniorki :)[/QUOTE] Juniorki są wpisane do rejestru zabytków, absolutnie nie wolno w nich chodzić! Poważnie, mała idzie na szkolenie?
  9. Jak pogonił, znaczy że dobrze się czuje! Dobrze, że wracają w niedzielę. Oby Caruso wrócił zdrowy i silny jak qń!
  10. [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/1681/p6150048.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/1395/p6150043n.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/3416/p6150044.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5761/p6150047q.jpg[/IMG]
  11. Oj nie. Ja kiedyś miałam jeden, a potem się dorobiłam drugiego numeru, co go nikt nie zna i pomyślałam, że będzie dla psich potrzeb. Na ten ogólnodostępny to nie lubię, jak mi coś nieznanego dzwoni, bo to przeważnie jest jakaś zaraza co mnie chce ubezpieczyć od nagłego zgonu, albo przypomnieć mi o racie kredytu.
  12. [quote name='majuska']Tylko czemu dopiero w niedzielę:mad::mad:[/QUOTE] Bo gdzieś wyjeżdża i wraca w niedzielę. Zobaczymy, do niedzieli kupa czasu, jak na razie cieszę się, bo to dowód, że tekst nie do końca odstrasza.;)
  13. [quote name='majuska']Czyżby to z mojego ogłoszenia??[/QUOTE] Z Twojego, z Twojego! Bo na ten telefon dzwonił, a nie na ten dla banków, co był podany w poprzedniej porcji ogłoszeń.
  14. No właśnie. I już się jeden pan umówił i w niedzielę ma przyjechać piranię oglądać, o!
  15. Balbina objawiła dziś nowy ( lub raczej nieznany nam do tej pory) aspekt osobowości. Bo ogólnie Balbina jest duszą niezależną, jakas tam komitywa z drugą parówą jest, a resztę stada potrafi opierniczyć, z jedzenia okraść i ustawiać aż miło. Ale dziś okazało się, że to co w stadzie to jedno, a na zewnątrz stado tworzy zwarty front i już. Balbina okazała się być niesłychanie lojalna wobec stada. Dorota przywiozła dziś ze sobą Inkę. Inka jest taka trochę histeryczka i za innymi psami nie przepada, więc się od nich opędzała. Psy stwierdziły, że nie to nie - ale Banshee lubi wyzwania. Inka na nią warczy - Banshee szczeka i podskakuje. Inka znów warczy i na to pojawia się ciocia Balbina. Włazi na stół ogrodowy i stamtąd upycha Ince ile wlezie " na naszego szczeniora będziesz warczeć, przybłędo jedna?". Chodziła potem krok w krok za szczeniaczkiem - najczulsza opiekunka po prostu - i tylko spode łba łypała na Inkę " no odważ się coś powiedzieć dziecku, to ze mną będziesz miła do czynienia..." Wzruszająca była. Co oczywiście nie przeszkodziło jej w spuszczeniu manta szczeniakowi, jak tylko Inka pojechała. To kolejna cecha Balbiny, która przypomina mi Matyldę. Och, one są tak naprawdę całkiem inne, ale od czasu do czasu w Balbinie pojawia się przebłysk czegoś Matyldowatego - ta lojalność w stosunku do stada, darcie mordy w oczekiwaniu na posiłek, parówia komitywa...wzrusza mnie to, chociaż oczywiście tak naprawdę jest bez znaczenia - kochamy ją, bo jest Balbiną, a nie dlatego, że czasem przypomina kogoś innego.
  16. [quote name='Andzike']Tekst cudny, ale faktycznie, jesli ktoś po nim zadzwoni to będzie na 100% "TO" :D[/QUOTE] I na to liczę. W nosie mam telefony - niewypały od amatorów pluszaków. Siostraaaaa, allegro mi z tym zrobisz? Ja bym pojechała tym , a oprócz tego zrobiła tradycyjną kampanię, znaczy z grzeczniejszym tekstem.
  17. Wymyśliłam taki nieortodoksyjny tekst do ogłoszeń. Co Wy na to? Wyglądam jak pluszowa zabawka. Ale nie jestem pluszową zabawką. Jestem straszną piranią, z pyszczkiem pełnym ostrych jak szpilki zębów. Mogę obgryzać nogi od mebli i kraść buty. Chcesz sprawdzić? Jak z Tobą zamieszkam, to będę Cię gryźć po uszach, szczypać w kostki i ciągnąć za sznurowadła Twoich butów. Będę urządzać szalone galopy po Twoim mieszkaniu i będę chciała na spacer 8 razy dziennie, a pewnie i tak w nocy zrobię kałużę na podłodze. Bo tak robią szczeniaki. Jestem szczeniakiem. Mam 3 miesiące. Ktoś mnie wyrzucił na ulicę. Szukam domu. Za jakiś miesiąc zacznę zmieniać zęby na stałe. Może pogryzę Twój dywan i „przeczytam” gazetę, zanim zdążysz do niej zajrzeć. A potem dorosnę. I jeśli potrafisz mnie wychować będę najgrzeczniejszym i najmądrzejszym psem na świecie. Bo jestem bardzo inteligentna i szybko się uczę. I będę Cię bardzo kochać – jak tylko pies potrafi. I będziemy razem przez całe życie. I usiądziemy sobie kiedyś razem, Ty – mój człowiek i ja – Twój mądry, dobrze wychowany pies. Poklepiesz mnie po łbie i uśmiechniesz się na wspomnienie obgryzionej nogi od stołu. I pomyślisz, że warto było poświęcić ten stół, buty i gazetę. Bo masz psa – a to jest naprawdę bezcenne!
  18. [quote name='Dzika_Figa']Raz mnie lubisz, raz nieznosisz, a ja zawsze jak zakładam kocie majty, myślę o Tobie. Nie bez odrobiny wyrzutów sumienia ;)[/QUOTE] I jak Cię znam równiez nie bez odrobiny złośliwej satysfakcji, nieprawdaż?
  19. Spoko - odkąd mam piranię chodzę po domu w dziurawych koszulkach i starych gaciach. Ponieważ pirania robi się coraz sprytniejsza, niedługo będziemy przebierać się "za ludzi" w garażu. Może ja po prostu nic nie wiem o szczeniakach? Może to tak ma być? Mój ostatni szczeniak to był Jego Wysokość, ale on się inaczej zachowywał, bardziej majestatycznie. Pirania zapiernicza jak na przyspieszonym filmie i posiada zdolność multiplikowania się. Staram się ją temperować - łapię za kark i trzymam przy podłodze - a ona się wtedy tak drze, tak strasznie się drze! Jest szczytowo bezczelna. Dziś ciocia Balbina chciała zobaczyć co gówniarz ma w misce - gówniarz ugryzł ją w nos, napyskował, nawarczał, miski nie oddał. Potem sobie przypomniałam taki uspokajacz - pacyfikator dla psów, w postaci butelki plastikowej po jogurcie napełnionej chrupkami. To poszłam grzebać w worze z surowcami wtórnymi, żeby znaleźć taką butelkę, a Banshee poszła ze mną i szybciutko ukradła kawał kaczki, co się tam rozmrażał dla niej na kolację.
  20. I to jest ogromny, ogromny sukces!!! Wydawało się przecież, że to życie wisi na włosku, a tu 3 miesiące! Bardzo dzielny dziadek - no i Wy też!
  21. Ja tam myślę, że Majusce można ufać - mówi że rasowe, to rasowe. Kto jak kto, ale Majuska powinna być dobrze poinformowana po kim ten miot, nie?
  22. Bije, bije...;) Andzike zajmuje się demoralizacją psów - uczy je wylegiwania się na kanapach i barłożenia w łóżku. I jak już są zdemoralizowane do szpiku kości i rozpuszczone jak dziadowski bicz to oddaje je - tylko i wyłącznie ludziom zdolnym pokochać skrajnie rozpuszczonego psa.
  23. [quote name='Kolczasty'] PS. To tak na podstawie zdjęć, bo osobiście nie znam:cool3:[/QUOTE] Mhm...a zdjęcia skąd masz?
  24. Chwalimy: pięknie opanowaliśmy komendę "siad"! Skarżymy: ośmieliłam się zadzwonić do Pani Matki, żeby spytać co słychać u wygnanej Łucji. Banshee wykorzystała fakt, że miałam jedną rękę zajętą telefonem i ukradła mi kapeć. Jak go odebrałam - mściwie wydarła mi dziurę w gaciach. No i fajnie sobie pogadałam z matką : - puszczaj gnojku! Oddawaj! Nie wolno! Gdzie leziesz! Stul pysk!
×
×
  • Create New...