Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Hmmm Z jednej strony - im szybciej tym lepiej. Pucek już dość długo zalega w DT. Nie wiem, czy uda się ten transport tak szybko zorganizować. Bo tak w ogóle - rozmawiałam na ten temat z Puckowym DT ( ale rozmowa dotyczyła transportu na początku sierpnia) i zdeklarowali się, że za zwrot kosztów paliwa mogą Pucka zawieźć gdzie trzeba. Z drugiej strony - może lepiej byłoby mieć na początku trochę więcej czasu dla psa. Z trzeciej strony - w wielu publikacjach dotyczących wychowu psów piszą, żeby absolutnie nie brać np. urlopu jak się bierze psa, bo pies ma od początku przyzwyczajać się do nowego domu z jego specyficznym rytmem. Z czwartej strony - pewnie wyjazd na wakacje z Puckiem pomógłby w cementowaniu więzi i pewnie byłoby mu fajnie, tak sobie z wami pojechać.I jeszcze w psim towarzystwie. O rany...pogadaj z TŻ i przemyślcie to na wszystkie strony.
  2. Ma się świetnie! Ośmieliłam się pogłaskać Balbinę na oczach Łucji, która w związku z tym nawyła na mnie z kanapy. Wstać jej się nie chciało, żeby też się przyjść głaskać, tylko wrzeszczała leżąc. Najbardziej rozpuszczona parówa świata!
  3. Kangur ma jeszcze to do siebie, że uszkadza przy pieszczotach. Przyjdzie się przytulić i albo człowiekowi wetknie nos w oczodół tak, że oczy z tyłu głowy wychodzą, albo huknie ryjkiem w szczękę, albo stopę w sandałku pazurem przydepcze. Ona po prostu nie ogarnia całości Kangura.
  4. Kochany Kangur, dzięki obecności Banshee wyraźnie zyskał w oczach Adama, który doszedł do wniosku że "to jednak jest bardzo spokojny pies". Kangur owszem , jest delikatny i uczuciowy, ale ma w sobie coś takiego...jakby mimowolnie destrukcyjnego. Jak Kangur do nas przyjechał po raz pierwszy i został wypuszczony do ogrodu, to w pewnym momencie zaczął biegać jak szalony we wszystkie strony naraz. A minę miał przy tym taką, jakby nie rozumiał zupełnie, co robią jego łapki. I tak ma trochę do dziś - jest jak taki nastolatek, któremu kończyny urosły nagle i w związku z tym się plączą. Kangur ciągle w coś wdeptuje, coś przewraca, coś wylewa, na coś wpada ( lub na kogoś) i o coś się potyka.
  5. Będzie dobrze. Czasem to po prostu widać, bez wątpienia, na pierwszy rzut oka. Chcieli małą piranię z całym dobrodziejstwem inwentarza.
  6. [quote name='majuska']I co Balbinko...Banshee pojechała , więc pańcia będzie tylko raz dziennie dzielić Barfa:shake:[/QUOTE] Oj tak tak...czekają biedactwa na śniadanko - i się nie doczekają!
  7. Nikt nie dzwonił, że mam ją zabierać, jeśli o to pytasz ;)
  8. Skoro pirania bezpieczna, to może zechcecie się pobawić z nami, a przy okazji wspomóc małego qnia? [url]http://www.dogomania.pl/threads/210178-U%C5%BCyj-j%C4%99zyka-wspom%C3%B3%C5%BC-konika!-Bazarek-j%C4%99zykowy-na-ko%C5%84skie-dziecko-do-10-lipca-godz-21[/url]
  9. Mieszczę się jakoś. Parówy dobre są, robią mi kapkę miejsca. Gorzej, jak się Gjalpo przyjdzie przytulić.
  10. [quote name='Soema'] Co jest dobre na zbicie gorączki u psa?[/QUOTE] Ewentualnie ibuprom. Nic z paracetamolem nie dawać, może być szkodliwe. OK, to ja grzecznie wezmę fakturę przy najbliższej bytności u weta.
  11. [quote name='Dzika_Figa']A Ty gdzie? w nogach?[/QUOTE] A ja przy komputerze, nie widać?
  12. Balbina szczęśliwa, że wreszcie przestali ją gryźć po uszach, poszła spać. Wiecie , jak sypia Adam? Na wznak, obejmując każdym ramieniem po jednej parówie... One leżą sobie symetrycznie, noski mają wtulone w szyję Adama i śpią i są takie rozkoszne...Nie wiem czemu wyrzucono mnie z sypialni z aparatem...
  13. Soema, ja w kwestii formalnej. Bo ja mogę wziąć od weta fakturę za piranię - jak kazałaś. Aczkolwiek ja sobie tak umyśliłam, że skoro mówiłam, że piranię biorę na BDT, a Ty mi tu każesz ją fakturować, to niech będzie, a ja i tak to wrzucę w sterylkową skarbonkę. Bezpośrednio się pewnie nie da? Całokształt kosztów weterynaryjnej obsługi piranii wyniósł 85 zł.
  14. [quote name='majuska']Ufff...no nareszcie :):multi::multi: Właśnie mówię staremu, że Banshee poszła do nowego domu, a on na to : Na ile ??:evil_lol: Ale jak widać chyba trafiła na swoich :multi: Florentynko czyżby ten Żywiec to wciąż jeden z tych czterech:cool3::eviltong: ?[/QUOTE] Wyobraź sobie, że tak...
  15. Fajne! Ciekawe, jak szybko Pucek da im radę ;)
  16. [quote name='Dzika_Figa']Jeszcze jej nie odwieźli? Myślałam, że wchodzę tu, żeby przeczytać, że zeżarła tylne siedzenie w samochodzie ;)[/QUOTE] Miała atrakcje na tym tylnym siedzeniu - jechała z kotem ( w transporterze), więc pewnie nie miała powodu , żeby jeść tapicerkę ;)
  17. E, teraz się skoncentruję znów na moich kochanych parówkach i ożyłym ( ożytym?), no reaktywowanym wątku Kangura i na pewno będę miała o czym pisać, one już coś wymyślą. A o piranii też się pewnie jeszcze tego i owego dowiemy ;)
  18. Myślę, że pies sam w takiej sytuacji nadaje sygnały, czego mu trzeba. Są psy, które potrzebują zachęty i wsparcia, a są takie, które myślą " zostawcie mnie w spokoju, chcę sobie to wszystko poobserwować zanim zdecyduję co robić". Dobrze powinna zadziałać postawa typu "Jakbyś mnie potrzebował to ja tu jestem" - takie wyczulenie na wszelkie gesty ze strony psa, które mogą prowadzić do zacieśnienia więzów. No i zorganizowanie jakichś atrakcji - fajny spacer czy coś. I może psie towarzystwo? U mnie sprawa jest o tyle prostsza, że nowy pies w domu trafia po prostu "w łapy" moich psów. One natychmiast potrafią odpowiedzieć na pytanie "czy tu jest fajnie i bezpiecznie?".
  19. Załóż, zajrzymy, pomyślimy. Chwilowo piraniom wstęp wzbroniony do naszego domu - muszę dawkować piranie, żeby nie przekroczyć masy krytycznej. Ale w przyszłości - kto to wie?
  20. Jej, Alexandra, fajnie się to wszystko czyta! Ja zakręcona jestem strasznie, bo właśnie wyekspediowałam moją tymczasową piranię do świetnego domu, ale tak się strasznie cieszę, że czekacie na Pucka!
  21. [quote name='Dzika_Figa']a może nową piranię? albo rekina dla odmiany? :diabloti:[/QUOTE] Odczep się, zakało. Przyjedź, dostaniesz kawałek gruntu przy kompoście, zbuduj sobie tam chatkę z glinianych pustaków i hoduj piranie, ok?
  22. [quote name='Becia66']dom idealny w takim razie, wielka ulga dla was, bo nie dość że piranii nie ma , to jeszcze spokój na duszy że fajnie bedzie miała. To może Desperadoska teraz ? :drinking:[/QUOTE] Żywca, bo akurat to mam w lodówce. I należy mi się. [quote name='Soema']Żeby się nie zdziwili, jak to ona ich będzie ponaglała :) dzięki Asia za opiekę nad nią. W życiu by u nas takiego domu nie znalazła..[/QUOTE] Cała przyjemność po mojej stronie. Cieszę się, że mogłam coś zrobić dla małej piranii. Każdy uratowany pies cieszy. Ona jest taka fajna, ma potencjał, w tym domu będzie mogła go rozwinąć, ktoś ją będzie kochał i dbał i w ogóle. Przecież jej się to należy! To się należy każdemu psu! Jednocześnie wyrażam podziękowanie w imieniu moich psów, za podrzucenie im takiej fajnej zabawki. Teraz odsypiają, ale pewnie będą troszkę tęsknić za piranią.
  23. [quote name='Soema']Obgadujemy Cię wirtualnie :grins: czyli to już taki pokręcony, TEN dom? Bo ściągnęłam ją tym razem ze strony, bo chcę żeby to było już to. Stado odetchnie i Twe gacie zapewne też :)[/QUOTE] Obgadujecie??? O żmije niegodziwe!!! Tak, to TEN dom, na pewno! Zakręceni, normalni, nie trzeba im tłumaczyć, że pies je i srywa, wszystko wiedzą. Kombinowali już, że na początku to na tych wycieczkach to pewnie trochę będą ją nosić w plecaku, żeby małych łapek nie przemęczyła :diabloti:
×
×
  • Create New...