-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Obecny DT potwierdza. Pucek zdążył u swoich ex właścicieli zapomnieć, co to jest czesanie, ale sobie przypomniał i jest grzeczny.
-
Banshee pojechała dziś z nami odwiedzić Łucję na wygnaniu ( jakoś nie lubię jej zostawiać w domu na dłużej ;) ) i razem poszliśmy na długi spacer. Wnioski ze spaceru: Banshee nie tylko ślicznie chodzi na smyczy, ale także bez smyczy. Pilnuje się człowieka, przybiega wołana - no cud miód. Zainteresowanie innymi psami - umiarkowane - to znaczy podejdzie, przywita się, jest chętna do zabaw, ale nie zapomina, że ma się pilnować i nie zgubić swoich ludzi. Nie reaguje w zasadzie na mijanych ludzi ani na rowerzystów - żadnych prób pogoni, żadnego strachu. Z paroma osobami próbowała się przywitać - z reguły byli to ludzie , którzy w jakiś tam sposób do niej zagadali czy zwrócili na nią uwagę. Obskoczyła z entuzjazmem dziecko w wózku spacerowym - na szczęście dziecko było dzielne i się nie przestraszyło, a matka dziecka też normalna i nie miała pretensji. W samochodzie - rewelacja, pies śpi, psa nie ma.
-
A człowiek kota? Na tyle uległ urokowi Klary, że wybaczył ciągnięcie swojego pupila za ogon?
-
Alexandro - Kamilka91 już się odezwała w sprawie wizyty ;) A ja polecam Ulkę12 jako źródło informacji o Pucku - przeszli razem przez piekło, w sprawie Pucka to bardzo kompetentna osoba.
-
O, jak miło Cię tu widzieć! Baby - strzelajcie, bo ja się już wyprztykałam ze wszystkich perfidnych pytań!
-
Zrobiłam fotę piaskownicy, ale Adam zabrał mi ją razem z aparatem - poszedł fotografować mumie na spotkaniu z okazji iluś tam lecia matury. Usiłuję wrzucić filmik na youtube ( bez piachu, ale za to z walkami psów), ale to jeszcze potrwa ( nie wiem czemu tyle trwa, ale się ślimaczy). Stado wymiziam zaraz, a małą cholerę jak się obudzi - na razie śpi, więc staram się nie oddychać i nie stukać za głośno w klawiaturę.
-
Banshee została dziś odrobaczona ponownie ( a wraz z nią pozostałe stodwadzieściaileś kilo psów). Czyli we wtorek - środę jedziemy się szczepić. Wieczorem wstawię zdjęcie dzisiejszych dokonań - psina wczoraj interesowała się miską z piachem stojącą przed domem ( mieszałam piach z ziemią do kwiatów i coś tam zostało w misce). Zainteresowanie dziś zaowocowało - uwaga- przyniesieniem miski z piaskiem do domu i zrobieniem sobie piaskownicy na legowisku Gjalpa. Przy zamiataniu okazało się, że piachu było całkiem sporo - ze dwa kilo jak nic. Jakim cudem to maleństwo to przywlokło?
-
Nie mogę Was pozbawić tej uciechy. Taka mała historyjka: we wtorek, jak wieźliśmy Banshee małej się zdarzył paw w samochodzie. W sumie jadła dość krótko przed wyjazdem, więc po prostu rzygnęło jej się kurczakiem na tylne siedzenie. W środę Adam wyjechał służbowo, po drodze zmienił samochód, swój zostawił pod firmą. Dziś wrócił i znów zmienił - ze służbowego na swój. Dzwoni do mnie , że już jedzie do domu i zaraz będzie i że w samochodzie potwornie śmierdzi padliną... Pytam " a sprzątnąłeś tego pawia?" "O kur..., zapomniałem o nim..."
-
Czystość zachowana - Banshee nadal dziewica ;). A poważne rzecz ujmując - wychodzimy za potrzebą. W nocy zostało nalane, ale przyznaję, że chciałam się wyspać i nie mieć odgryzionych uszu, więc się zamknęłam w sypialni a biedny szczeniaczek został za drzwiami. Banshee super reaguje na wołanie - naprawdę! Jak się gdzieś wypuści w ogród i ją zawołam, to pędzi i mało łap nie pogubi. Próbuje się powstrzymywać od szczypania przy kontakcie z człowiekiem, ale póki co to silniejsze od niej. Pracujemy nad tematem. A, i zaczyna stróżować z całym stadem - drze mordę, a głos ma coraz poważniejszy.
-
To prawda, że ona próbuje być jak Gjalpo. Jest przekomiczna, jak się go uczepia i gdzieś za nim lezie z wyrazem pyska w stylu "my psy idziemy" wyglądają jak planeta ze sztucznym satelitą ( Banshee zapiernicza wokół Gjalpa, który posuwa się majestatycznie i dostojnie). Poza tym bidula okropnie się stara być grzeczna, tylko jakoś jej nie wychodzi :)
-
"Słitaśne sceniacki" - Gucio i Maja już w domach stałych :)
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
Szkoda, że międzyludzkie tarcia odbywają się kosztem psa... Nika, czy jest jakaś szansa, żeby się dowiedzieć jak trafiła Maja? -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
Jaki piękny parówek!