-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
No i znalazła się kupa. Na legowisku Florence :angryy: ! W każdym razie robale były. Więc teraz czekamy 10 dni, odrobaczamy całe stado , a potem jeszcze chwilkę trzeba odczekać przed szczepieniem. Banshee dziś spała z nami, wstała ok. 4 i zaczęła dokuczać psom. Biedne parówy - matrony, zdenerwowane zakopywały się w kołdrę i kłapały na smarkacza. nawet Kangur nie chciał się bawić o tej porze. W dodatku trzeba było latać w te i wewte, żeby Gjalpowi otwierać balkon - nie może zostać otwarty na stałe, bo Banshee się swobodnie mieści między prętami barierki, więc się boimy, że spadnie.
-
"Słitaśne sceniacki" - Gucio i Maja już w domach stałych :)
Florentynka replied to Andzike's topic in Już w nowym domu
No cóż...czasem ma się dość tego wszystkiego i przeklina się chwilę, w której odkryło się dogo, prawda, Andzike? No ale oczywiście melduję się u szczeniaczków - bo dobrą stroną odkrycia przeklętego dogo jest to, że można się tym wszystkim z kimś dzielić. W te i wewte. -
Tekst do ogłoszeń: [I]Banshee jest młodziutką, około 3- miesięczną psią dziewczynką. Wyrośnie prawdopodobnie na średniej wielkości psa. Suczka jest wesoła, bardzo kontaktowa, ciekawska i inteligentna. Błyskawicznie odnajduje się w nowych sytuacjach, jest rezolutna i odważna. Energiczny, wesoły i przebojowy szczeniak może w przyszłości być suczką o silnym charakterze, wymagającą konsekwencji i stanowczości ze strony właściciela. Jej otwartość i inteligencja sugerują, że łatwo będzie się uczyć nowych rzeczy. Suczka uwielbia zabawy z innymi psami. W tej chwili przebywa w domu z kotami i niespecjalnie się nimi interesuje - może zamieszkać z kotem. Dobrze toleruje jazdę samochodem. Trening czystości w trakcie - zdarzają się jeszcze małe wpadki, ale sunia już zaczyna kojarzyć, że za potrzebą należy wychodzić. Psinka jest po odrobaczeniu, a w najbliższym czasie przejdzie konieczne szczepienia. [/I]Oczywiście można poprawiać, korygować, zmieniać, dopisywać i wyrzucać co trzeba[I]. [/I]Jednocześnie donoszę, że do czasu, aż Banshee znajdzie DS będę paradowała w worze pokutnym, bo nie opłaca mi się ubierać w nic innego. Moje śliczne, nowe, jedwabne, modne worowate gacie zostały dziś ( a miałam je na sobie pierwszy raz!!!!) rozdarte szczeniaczym zębem. Próżność ukarana :( .
-
Dawać ten adres. Najwyżej blondyna pojedzie ze mną na przedadopcyjną.
-
nic...żadnych telefonów, zero zainteresowania. A Pucek kocha ludzi w swoim DT, jest zapatrzony i zakochany. Rozstanie będzie dla niego trudne, im dłużej to trwa tym gorzej, czemu nikt nie chce takiego fajnego Pucka?
-
Banshee zarządziła dziś budzenie o 5.30, wyszła na siusiu i wróciła spać. Mądra sunia. Wszyscy chodzimy za nią i czekamy na kupę, a ona nas trzyma w napięciu. Może zrobiła gdzieś dyskretnie i nie dowiemy się, czy robale były... Nie chciała barfa z buraczkiem tartym - widocznie nie lubi buraczków. Rybę zjadła chętnie.
-
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']Penisy mogą jeść ;) Tylko jak to było? Wprowadziłam [B]zakaz memłania penisów na poduszce[/B] :diabloti:[/QUOTE] Cudne...chyba zrobię sobie makatkę z takim hasłem. -
Blondi zginęła tragicznie w Warszawie !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obłęd!!! One się tak będą nawzajem nakręcać, jedna skończy, druga zacznie... -
Neska -przed Swietami mam najlepszy domek,dziekuje wszystkim
Florentynka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
O rany...wyrazy współczucia... -
Barfa luuubi - dostaje mięsko mielone, twarożek i troszkę wsadu warzywnego + kaszkę mleczno ryżową. Wcina aż miło. A poza tym chce kraść buty, napastuje nogi od mebli i szkodniczy straszliwie! Kabelek wisiał ze stołu ( moja wina) i został tak po prostu odcięty w połowie... Jaka będzie duża to się okaże - trzeba poobserwować troszkę w jakim tempie przybiera na wadze. Ja ją tak na oko oceniam na około 20 kg docelowo - ale mogę się mylić. A foty nowe zaraz wrzucę.
-
Biedny, biedny Gacek. Taki blady jest na tych zdjęciach. Nie, wcale nie myślę że to sentymentalne. Człowiek, jak idzie do szpitala to wie po co i dlaczego idzie, a i tak mu źle w obcym otoczeniu. A co dopiero taki biedny psinka - starowinka, który zupełnie nie rozumie co się dzieje. Wcale się nie dziwię, że przeżyliście to, że nie możecie być z nim w takiej chwili i wesprzeć go swoją obecnością. Dobrze, że już w domu i dobrze, że się pozbierał. Bardzo dzielna nornica.
-
Cześć, Wapiszonie! Miło Cię tu widzieć. Dzika_Figa się ucieszy. Kangur, Beciu sypia na psiej kanapie w hallu lub w naszej sypialni - zależnie od tego, czy Gjalpon w łóżku czy na balkonie. Kangur czuje się całkowicie bezpieczny i nie ma potrzeby pilnowania Pani Matki - wie, że i tak mu nie ucieknie. Teraz konkrety: - byliśmy u weterynarza. Psina ma raczej bliżej 3 niż 2 m-cy. Temperatura prawidłowa, waga - 6, 20. Dostała lek na robale. Jeśli robali nie będzie - za tydzień możemy się szczepić. Jeśli będą- no to trzeba będzie odrobaczenie powtórzyć i dopiero potem się szczepić. Soemo, czy może być tak, że faktura będzie jedna na wszystko? Znaczy nie przy każdej wizycie, tylko jakoś sumarycznie?
-
[quote name='Florentynka']Noc - spoko. W ramionach Pani Matki Banshee pospała do 6. [B]Więcej filmików nie będzie - kabelek łączący komórkę z komputerem został zjedzony.[/B] Napiszę coś do ogłoszeń, ale troszkę później i zrobię jakieś ( no postaram się) słodziutkie foty. [/QUOTE] że zacytuję się sama, domagając się wyrazów współczucia...