-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marako
-
I jak Nico? Już w domku? Ostatnia wiadomość o nim sprzed ponad tygodnia, że Pani ma się skontaktować z hotelikiem. I dalej cisza...
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Kochane słodziaki. Ucho Tazzia na łóżku cudne (ale dlaczego tylko ucho i pychol?) -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nikaragua']Spytam przy okazji: [B]marako[/B] umawiamy się jakoś na odbiór szaliczków z bazarku?[/QUOTE] Tak. Nie bardzo wiem tylko, kiedy będę dysponowała autem, żeby podjechać do Ciebie do pracy. W środę na pewno tak, jutro raczej nie, a we wtorek nie wiem jeszcze. U nas w domu żałoba - Honda nie może się pozbierać, taka smutna po wyjeździe Otisia. Jak na nią patrzymy też smutek ogarnia. -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Też myślę, że coś jej się pokręciło z wiekiem. No ale stary pies ma inny wygląd niż młody, więc dziwne (z tymi 13 latami np.) -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
No i nie muszę czekać do jutra, żeby dzwonić i pytać o Otiego. Dostałam maila i początek zacytuję: "wieczór i noc w 0 dobie - płacze za Wami. Próbuje znaleźć sposób jak pobiec za Waszym autem. Szybko wskazuje nam gdzie ogrodzenie jest zrobione nie do końca właściwie. Musimy go zabrać do domu gdzie nie jest szczęśliwy i sprawdza czy okna można otworzyć. Zdecydowaliśmy, że nie bierzemy go na górę do sypialni wiec jak poszliśmy zaczął bardzo skomleć. Wróciłem do niego i do 24 siedzieliśmy sobie i go uspakajałem. W końcu zasnął. Oczywiście kiedy się ruszyłem obudził się ale gdy poszedłem na górę był już spokojny" A już dziś Oti miał wiele atrakcji - wyjazd do domu, w którym mieszka 6-letnie dziecko i koty i tu zacytuję: "Od 8.00 już szaleństwo i zabawa. Piłka w ruchu. Poznaje koty, nie lubią go a on próbuje się z nimi bawić. Jedziemy do sklepu i kupujemy spanie, kocyk, zabawki piszczące i smycze. Jest też piłka." No i po powrocie do domu pod Ślężą spacer w kilka osób, a po nim drugi (i znów zacytuję) "Po południu poszliśmy już tylko we dwóch na spacer a raczej bieg bo chciałem żeby trochę się zmęczył. Piłkę już rozwaliliśmy gdy się szamotaliśmy a jak wrócił po spacerze to położył mi się przy nogach i odpoczywa. Je ładnie i wygląda na to że odzyskuje spokój" No i chyba wszyscy się zgodzą, że Oti znalazł świetny dom, prawda? -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Hmm, co się stało, że tak zamilkła? -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Dziś nie będę się odzywać, ale jak nie zadzwonią do jutra, sama to zrobię i wypytam, jak się docierają ze sobą w te pierwsze dni, czy nie było niespodzianek. Mówiłam im, że u mnie przez długi czas znaczył w domu i było to trudne do wytrzymania, ale że już od 1,5 miesiąca jest idealnie, wytrzymuje pod naszą nieobecność i w nocy bez kłopotu. Powiedzieli, że to na pewno reakcja na zmianę w jego życiu. Więc jak jakąś niespodziankę zrobi tego typu, to może przyjmą to ze zrozumieniem. Do Jogi też zamierzam zatelefonować jutro, gdyby nie było wiadomości. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Tyle biedaków siedzi jeszcze i cierpi, ale choć jeden znowu wygrał swój los na loterii. I tylu ludziom sprawiło to radość!!! Dzięki wszystkim za wsparcie, a Elza22 Tobie za to, że go wypatrzyłaś i zabrałaś stamtąd, bo dalej by tam tkwił, taki wesoły i energiczny pies w takiej ponurej klatce i brudzie. A szczerze mówiąc jak tak sikał i sikał po mieszkaniu, to byłam już załamana, że nigdy się to nie skończy i miałam go chwilami dosyć. A teraz tęsknię za tym świrkiem. I oje dziewczyny też jakieś smętne teraz. A wieczorem przygotowałam 4 miski z żarełkiem i musiałam przekładać. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']WSPANIALE!!!!!! cudowne wieści i szczęścia Otiśku!!!!! Bo rozumiem, że został już???[/QUOTE] Został i nawet nie wiem, czy pół godziny będzie tęsknił. Chyba, że za Hondą, bo nie za mną. Pan ma takie podejście, taki zapał i tyle frajdy ma z zajmowania się psem, że naprawdę Oti wygrał los na loterii. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Dopóki Grace nie stanie na nogi, nie jestem w stanie nic wziąć. Zwłaszcza, że czerwiec jest miesiącem spędzanym głównie w pracy, nawet po kilkanaście godzin, więc jak już to niech cierpią na tym tylko moje dziewczyny. -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
marako replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Ten mały ze Starogardu bardzo podobny do Jogi. Nie wiem, kto to Bubol, ale jak mówicie że mix Jogi i Bubola to wierzę. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Domek jest po prostu nadzwyczajny! To, jak i Pan i Pani zwracają się do psa, jak nawiązują kontakt - rewelacja. Dom z dala od drogi, szczelnie ogrodzony duży teren. Z widokiem na Ślężę. Wszystkie największe potrzeby Otiego, czyli sporo biegania (Państwo prawie codziennie są na Ślęży, czasem pieszo, czasem na rowerach), dużo zabaw połączonych też z atrakcyjnym wysiłkiem umysłowym, psy w sąsiedztwie, gotowane zdrowe jedzenie, ogromna sympatia właścicieli. Na pewno będziemy się czasem widywać (i nasze psy też - byłam tam z Hondą i Państwo widzieli, jak bardzo Oti i Honda się lubią i świetnie bawią, a też jakimi są zazdrośnikami). Mam jakieś szalone szczęście do dobrych domów dla tymczasowiczów, domów dopasowanych do temperamentu i charakteru psa. -
2 cziłałki z Kielc w pokerowym DT.OBIE W SUPER DOMKACH.
marako replied to Poker's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']A potem sio do domków, bo kolejka do Pokerowego raju przejściowego dłuuuuuuuuuuga ;)[/QUOTE] Jak z Poker opadnie adrenalina, to zapewne będzie musiała zaznać trochę spokoju przed nowymi wyzwaniami. I tak podziwiam, bo niezły z Niej długodystansowiec. Tyle dni nerwówki i strachu o życie Malutkiej. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Wizyta planowana - zmiana opatrunku, ogląd, jak się mają rany pooperacyjne. Ale, że z pracy wróciłam dopiero przed 21:00, to tak pędem musiałam jechać, żeby zdążyć. No i musiałam jednak założyć kołnierz, bo wygryzła dziurę w bandażu i dostała się do rany podczas naszej nieobecności, czego nigdy nie robiła odkąd pamiętam, a wielokrotnie miała na łapach bandaże. Do Państwa jedziemy dziś po pracy. I jak wszystko, co wiem się potwierdzi zostanie tam od razu. Kontakt mailowy i telefoniczny mamy z Państwem stały i jestem w zasadzie przekonana na 99,99%, że to dla Otiego będzie świetny dom, bo z długimi spacerami i atrakcjami, dobrze ogrodzony, i z dala od cywilizacji (to szczekacz). W dodatku gotowane specjalnie dla psa dobrze przemyślane jedzonko. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Jadę jutro, dziś 13 godzin w pracy było jednak bez przerw na pojechanie gdziekolwiek, straszny pęd. A o 21:00, jak tylko wróciłam z pracy, natychmiast musiałam jechać z Grace do Wrocławia do weterynarza. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Co tam przegięło. Jak masz czas się bawić w to, to sama radość. Jak będę na emeryturze, to też warzywniaczek wzbogacę o to co u Ciebie, bo pychota z ogródka własnego, ale teraz to tylko szczypiorek, por i seler no i muszę rzodkiewkę, koperek i sałatę do tego dodać. Papryka i kapustne mi się nie udają, a i ogórki zarastają chwastem jak głupie i zaniechałam. Za to mam sporo borówek amerykańskich, porzeczki, agrest, poziomki, winogrona i maliny. Grusze, śliwy, czereśnię i jabłonki. Ale ziemia - sam piach i sporo trzeba w nią włożyć, a nie mam czasu, więc plony poza borówkami takie sobie. -
Nakręcę film jutro (dziś wracam o 22:00 do domu!) o ile nie zacznie już korzystać z którejś łapy, jak będzie mniej bolała. Dziś o tym pomyślałam, ale jak zwykle pośpiech do pracy i nie chciało mi się wracać po aparat. A wygląda to efektownie, bo lewe łapy ma odwiedzione na bok dość daleko i dokładnie widać, jak pracuje ciałem i prawymi łapami. W końcu rower też jeździ na 2 kołach i się nie przewraca, o ile jedzie dostatecznie szybko.
-
Dziś zadzwoniła Pani od Jogi. Jogusia już ma się lepiej. Już chętnie spaceruje, a nawet sama weszła dziś na półpiętro (do windy jeszcze się boi). Podchodzi do ręki po smakołyk. Nie ma już takiego smutnego pyszczka. Rodzinka Jogi jest już spokojna i dobrej myśli, bo w ciągu tych trzech dni widzą ogromny postęp i już kamień spadł z serca, Smutno było patrzeć na taką nieszczęśliwą Jogusię. Mi oczywiście też już humor się poprawił, teraz czekam już na następny telefon, za parę dni, jak Pani obiecała. A Grace porusza się na 2 łapach, trudno sobie to wybrazić, ale tak jest. Tylko czasem nieco się przez moment podpiera jedną z tych chorych łap, a przez cały czas porusza się szybkimi skokami na dwóch prawych, utrzymując równowagę (jak ten szaleniec Oti nie wpada na nią, bo jak raz wpadł, to się biedna przewróciła i nie mogła wstać). Kosztuje ją to wiele wysiłku, dyszy okropnie jak przebiegnie kikanaście metrów, ale jak je wyprowadziłam dziś, to popędziła do sąsiada na wyżerkę (ponad 40 metrów) jednym ciągiem, bez podpierania się trzecią łapą. Jak dobiegłam do niej, to już zażerała kość.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Ja posadziłam w tym roku ponad 20 krzaków, różnych - malinowe, koktailowe, żółte, bawole oko itp., - moja koleżanka przynosi do pracy, żeby każdy napikował sobie ile chce, bo ona wysiewa. Ale namęczyłam się strasznie, bo nawet podpory musiałam przytargać z lasu, żeby przyoszczędzić, takie są drogie. No a patyka nie wbijesz, bo się połamie, więc musiałam je wkopywać na prawie 40 cm każdy. Horror. A teraz zaraza mi zje, bo nie mam jak opryskać. Dobry pomysł z tymi workami, bo można przed jakimś oberwaniem chmury, czy wichurą zabezpieczyć, przenieść. -
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Te pomidory nie będą w gruncie, tylko już tak docelowo w tych workach? Bardzo bujne mają liście, moje bardzo mizernie wyglądają przy Twoich. Ale sadziłam je tydzień temu dopiero. To może moje jeszcze się poprawią, jak ich jakaś zaraza nie zje (wciąż pada i nie mogę kropić przeciw grzybom). -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Lubię takie urozmaicone nasadzenia, jak u Ciebie. Jak rozrośnie się to w każdą stronę, to będzie fajna mieszanka kolorów, kształtów i pokrojów. Co do włókniny, to wolę za 4-5 lat rwać pazurami, niż tak jak teraz mam bez włókniny rwać na okrągło, a i tak gdzie nie spojrzę, to mam całe obszary potwornie zarośnięte, wszędzie pełno badziewia. Kupiłam więc włókninę, tylko nie mam czasu pozakładać, bo to wymaga porządnego wyplewienia w tych miejscach.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Wolałabym to rozłożyć na 2 razy, bo wizytę mogłabym zrobić nie jeżdżąc do siebie po psa, ale bezpośrednio po pracy, nawet jutro, bo mam 3-godzinną lukę w pracy (o ile oni są w domu wtedy). Wtedy mam 40 km, a nie dodatkowo 30 + 30 i może udałoby mi się zdążyć. A oni wtedy sami przyjechaliby po Otiego w weekendzie lub nawet w piątek, bo są Wrocławiu prawie codziennie i do nas to już rzut beretem mają. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Ci ludzie są lekarzami. Jak mają dyżur jednocześnie i długo ich nie ma w domu, sąsiedzi mający klucze przychodzą do psa albo wręcz zostaje on u nich. Tak robili z poprzednim psem. W miarę kolejnych rozmów jestem coraz bardziej przekonana, że to dobry dom dla Otiego. Ta buda dla psa i śmierć pod kołami już rozpracowane na wylot. Ze śmierci wyciągnęli wnioski. Mimo, że lubią dawać psu wolność, to jednak będą uważniejsi przy następnym i będą dmuchać na zimne. A buda - nie była dotychczas używana, to i nie będzie, bo nie wyobrażam obie, żeby Oti chciał zamieszkać gdzieś indziej, niż przy ludziach, a oni psu właśnie chcą dać wybór miejsca, w którym chce być. Zależy im na Otim, właśnie on ich zauroczył, jest podobny do tego, który zginął. Tamten był zalękniony, kulił się, jak facet chciał mu rzucać patyk. Nie umiał się bawić, bał się wchodzić do samochodu. Wszystkiego uczyli go malutkimi kroczkami. Dużo mi pan opowiedział o tamtym psie, sposób, w jaki go opisywał był naprawdę ciepły i widać było serdeczne podejście do zwierzaka. Ale osobista rozmowa z ludźmi zawsze daje najlepszy obraz, więc chyba się wybiorę. -
Zaniedbany Sznaucer pojechał do DS;-) Marako Dziękuje za Wszystko!!!
marako replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
Może ktoś zna kogoś z okolic Sobótki do przeprowadzenie wizyty pa w miejscowości Biała, gm. Marcinowice, blisko Sobótki, w miarę blisko Świdnicy. Jak nie znajdę nikogo, to czy mogę tę wizytę przeprowadzić sama? (może ktoś byłby chętny podjechać ze mną?) To od Wrocławia nie jest jakoś strasznie daleko, ok. 40 km. Dziś mieliśmy głośną burzę. Otiś rozpaczliwie próbował się ukryć w różnych miejscach, m.in. w szafie. Biedaczysko, nie wiedziałam, że taki cykor z niego. -
Będę dzwonić, ale już nie dziś. Siedzieliśmy w gabinecie podczas wybudzania Grace, podczas kroplówki, dopiero wróciliśmy. ostala dość duzo narkozy, miała robione obie łapy, strasznie jest biedna. Nawet nie miałam siły na telefon z pytaniem o Jogę. Za to jutro może w końcu doczekam się optymistycznych wiadomości (jak sami nie zadzwonią, ja to zrobię). W końcu to już 3 pełne doby minęły, jutro będą 4. Musi być postęp