-
Posts
2783 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marako
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Na tatuaż był sprawdzany? (żeby coś dojrzeć często trzeba wyszorować ucho porządnie i nawet wtedy nie zawsze dobrze widać).- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='ania0112']teraz u małejwaszki nudy!!! ;) Zostały jej 3 psy "rezydenty" i 1 tymczas - Furcia... zwykły normalny dom :) [/QUOTE] No to mi wyjaśniłaś, bo przeoczyłam moment, kiedy Zgredek został nominowany na rezydenta. Jakoś go miałam za "wiecznego tymczasa". Co do ilości i jakości to też się łapię ostatnio w stanie posiadania małejwaszki (imię zapożyczyłam).- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
A co to za budowla zabytkowa? Na spacerku wyglądaj na zmęczonych/ przegrzanych. A w domku słodziaki, minkę Fix strzelił świetną z tym szarpakiem (bo chyba to jego zabawka a nie jakiś poszarpany ciuszek pańci?) -
W tym szczególnie ciemnym lesie to rzeczywiście jak wilczysko z Czerwonego Kapturka wygląda.
-
Jednak dobre foty czarnych są o wiele trudniejsze do wykonania. Lays ma wyraziste kolory, kontrasty - super foty mu zrobiłaś.
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
marako replied to Pink's topic in Już w nowym domu
Ale który ma 186? (bo chyba nie na spółkę, hehe) Obaj zdają? -
Haha, niedawno patrzyła, jak ssał cyca, a została jego żonusią, ciekawe czy mu pamiętała jak pampersa w zębach nosił?
-
No, życzę dobrze któremuś biedakowi, może ten facet się zdecyduje na jakiegoś. Oreo ma opis bardzo wymagający od domku. Czy rzeczywiście aż tak jest, że z nim tak ostrożnie trzeba? No i mi Bruner chodzi po głowie odkąd Kaja mi go pokazała, bo jej nie chcieli go wyadoptować do małych dzieci. Ale na tych fotach trudno dopatrzeć się, że to będzie piękny pies. On by wymagał 2-3 miesięcy w dt i wtedy znalazłby dom migiem. Mój mąż absolutnie teraz protestuje, żebym brała kogokolwiek (nagrabiłam sobie wyjazdami), zresztą w lipcu nie będziemy mieli ogrodzenia, więc nie mogę i tak. Muszę powoli zdemontować stare bale i zamocować nowe słupki, bo już nam połowa bali spróchniała i zaczyna się wszystko walić. Jednocześnie po kawałku będę rozpinać na tym starą siatkę, kurcze ekipa zrobiłaby to w 2 dni, ale za jaką kasę! Oczywiście wszystko to, jak mi się uda opanować sztukę robienia betonu.
-
Grace już nieźle, ale od tej wszechobecnej wilgoci poodparzała sobie opuszki sąsiednie w tej łapie, w której jest rana i teraz to już mam 3 ranki do gojenia, ale ta główna rana już się zasklepia dzięki Aqua gel-owi, ładnie się dziura zabudowała. Tajga zaczęła kuleć i w ogóle jakoś chodzić jak połamana. Tak miała dotychczas po jakimś dłuuugim spacerze, po okresie z krótkimi tylko spacerami, ale po 1 dniu wracała do formy. A teraz po niedzielnym spacerze z tz-em jeszcze dziś chodzi jak pokręcona, ma kłopoty z podnoszeniem się. Ona jest o wiele za gruba, a nie umiem jej odchudzić. Je tyle co nic (Joga jadła więcej, a Oti to już dopiero, tak ze cztery razy tyle, co Tajga, a przecież Tajga to wielki pies jest). Daję jej Husse light, wersję dla seniorów. Od jakiegoś czasu dostaje arthrosan na stawy. Wyniki krwi ma dobre, wątroba OK.
-
To Sajan biedny, że i narkoza i nowe otoczenie - wszystko razem. No ale lepiej jak będzie ktoś czuwał nad nim jak będzie w kołnierzu. Bo do kojca w kołnierzu też dziwnie jakoś (do budy mógłby się nie zmieścić). Trzymam za PA. I za całą resztę, haszczaka, kastrację i sama nie wiem już za co, bo i za sunię AnkiG, za przybłąkanego ON-ka Ani i moją Grace, a doszła też i Tajga do kompletu.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
No, ja też, od początku trzymam, tylko się nie ujawniałam. -
2 cziłałki z Kielc w pokerowym DT.OBIE W SUPER DOMKACH.
marako replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Poker, trzymaj się dzielnie, do soboty zwłaszcza. Jak trzeba to i popłacz - to przynosi ulgę; lepsze płakanie z żalu i tęsknoty, niż z bezsilności. Pchełki są urocze, na pewno Wasz dom opustoszeje po ich oddaniu. Ale wyprowadziłaś je na prostą w najlepszym stylu, dając z siebie wszystko. Teraz są szczęśliwe, będą nadal i uszczęśliwią jeszcze parę osób, a szansę na wylegiwanie się na pokerowych podusiach dostaną kolejne cudaki. -
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
To będzie większa różnica między przed a po, jak do 22 zarosną. O ile sama ich nie będziesz ruszała. -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Ja karmę teraz zamawiam od Husse, na miejscu odbieram, nie kupuję już w necie. A foresto na 3-4 miesiące bym już teraz tylko wykorzystała, bo do 3 lipca dziewczyny są zabezpieczone. To może się już nie opłaca inwestować w obroże, aż trzy duże w dodatku i to od razu do zapłaty wszystko.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
marako replied to Saththa's topic in Foto Blogi
A my tak czekaliśmy cierpliwie na tego 8... Kto przełożył? Wy, czy fryzjer? -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
marako replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
A u nas w hurtowniach nawet brak foresto, mój wet żałuje, że nie kupił wiosną większej ilości, bo wszyscy pytają, a nie można dostać. My już w tym sezonie będziemy kropić, skoro już wydaliśmy (4 razy) na krople majątek. Ale w następnym sezonie foresto, jak się nie pogorszy... Kiltixa nie mogłam znieść - zapachu i wyglądu.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Wiele dobrych wieści o Jogusi: - przezwyciężyła strach przed windą i sama wchodzi już do niej i wychodzi - na powitanie (rano po przebudzeniu Państwa, po przyjściu z pracy itp.) piszczy, macha ogonkiem, cieszy się całą sobą - sypia w pokoju z Państwem, na dywanie (na początku zakładali, że pies nie ma tm mieć wstępu, ale córka ich namówiła, żeby pozwolili i nie żałują, choć do łóżka nie pozwalają nadal) - nawet zaszczekała kilka razy, jak jakiegoś psa szczekającego usłyszała przez okno - grzecznie zostaje sama, jak Państwo są w pracy, nie niszczy niczego, zachowuje czystość - sama przychodzi i dopomina się o głaskanie - świetnie sępi o jedzonko przy stole Trochę boi się hałasów (przejeżdżających aut, krzyczących dzieci), mężczyzn, do każdej nowej rzeczy musi się przekonać. Ale Pani jest nią zachwycona, mówi, że nie wyobrażała sobie, że to będzie taka przemiła i grzeczna sunia. Jak córka ich odwiedzi, to porobi zdjęcia i mi we Wrocławiu przekaże lub prześle.
-
Od Jogi nic, będę dziś dzwonić jednak. Grace lepiej, ale jest już zmęczona antybiotykiem, kołnierzem, brakiem spacerów (leje i leje, buciki mimo worków foliowych nie są wodoodporne na długo, a i nam się nie chce w deszcz łazić). No i muszę mieć ją na oku mimo kołnierza. Ostatni opatrunek zdjęła stając łapą na łapie, tak aż się zsunął. Widziałam te jej próby zsuwania go, karciłam, ale uparciuch z niej i korzysta, jak nikt nie patrzy.