-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Soko'] Ciekawe, czy kiedyś będzie tak dobrze, że na tym moim ulubionym wątku zapanuje grobowa cisza.. :D[/QUOTE] Jak zaczną wlepiać wysokie mandaty za każde spuszczenie każdego psa ze smyczy, to może wtedy trochę ucichnie. Bo że ludzie się zmienią sami z siebie, to nadmierny optymizm ;) -
Ja się tam nie znam, ale też mam oprogramowanie bez płytek - i przy problemach pan mąż dzwonił do polskiego przedstawiciela producenta i oni problemy rozwiazywali. Z tym że u mnie nigdy nie stało się tak, żeby zapadła całkowita ciemność :)
-
[quote name='A&L']A można wiedzieć po co farbować psa?[/QUOTE] Dla fanu :) Z białym to możesz poszaleć :)
-
[quote name='evel']A dziękuję, dobrze. Podaję probiotyk z prebiotykiem właśnie (w jednej kapsule to jest) i gotowane żarcie (na razie malutkie porcje rozbabranego makaronu z ociupiną masła, jeszcze - tfu tfu - nie opuścił gwałtownie psiego żołądka, jutro dam też ugotowane mięsko w małej ilości) i zobaczymy co dalej.[/QUOTE] Osobiście to mnie bardziej przekonuje niż surowizna w leczeniu biegunki. A czemu makaron sprawdza się lepiej u barfującego psa niż ryż?
-
A czemu pytasz - chcesz łączyć surowe z gotowanym? O stratach wynikających z obróbki termicznej można poczytać tutaj: [url]http://www.e-dietetyka.pl/podstawy-zywienia/156-zmiany-zachodzce-w-produktach-podczas-procesow-kulinarnych-.html[/url] (najpierw omówione jest mleko, potem mięso) Nakarm tego psa i już :) Ja to bym mu tylko normalne mięso ze sklepu kupiła, a nie aspol.
-
[quote name='evel']Ogólnie sucz je mało mięsa - mięsa. Lwia część jej diety to właśnie mięsne kości, niezbyt obrośnięte mięchem zresztą. Ale to nie wygląda na zatrucie typowo pokarmowe właśnie, zresztą co, nagle po 4 miesiącach żołądek stwierdził "no way, bitch"? :cool3: No nic, po wizycie u weta dam znać co i jak. Dziwna sprawa.[/QUOTE] A jak wygląda zatrucie typowo pokarmowe? Tego się raczej na oko nie odróżni od wirusa? Może jednak czymś się struła? *** Na chłopski rozum mięso powinno być całkiem dobrze trawione przez psa. No bo jak nie mięso, to co? Szczerze mówiąc, jeśli sposobem na utrzymanie "ładnych" kup w barfie miałoby być po prostu zagęszczanie ich kośćmi, to taka idea trochę jest, bo ja wiem? Lekko naciągana?
-
[quote name='evel']No to wykrakałam - chyba jednak nas wet czeka :roll:[/QUOTE] To niedobrze. Nic się nie poprawia? Ja to się przyznam bez bicia, że leczenie biegunek barfem jakoś zupełnie do mnie nie przemawia - for me to czarna magia ;)
-
Jest fatalnie. Po każdym spacerze myję psa aż po podwozie - ale samą wodą.
-
Oj, dziewczyny, co to się dzieje z tymi psiakami? Może jakiś wirus jednak krąży? I u nas był jakiś dziwny incydent po szyi indyczej - jedna rzadka kupa i przelewanie w jelitkach. Na szczęście unormowało się w przeciągu jednego dnia bez szczególnych działań, poza włączeniem kisielu z lnu, ale trochę mnie to niepokoi, bo to już drugi raz taka akcja.
-
Betty_labrador, Twoja zmiana avataru całkowicie zaburzyła mi rzeczywistość :D W pierwszej chwili pomyślałam, że ktoś nowy na wątku barfowym :D Nie wiedziałam o tej coli i aptekarzu - ciekawe. Nas (w sensie moje pokolenie) to colą straszono - że przeżera gwoździe i takie tam. Jakieś ziarenko prawdy może być w tym ukryte, bo ponoć cola ma niższe ph niż ocet.
-
Co sądzicie o nazywaniu psów imionami ludzkimi?
filodendron replied to Navarette's topic in Wszystko o psach
A Filusia (vel Fafika) już ktoś przypomniał? Tego od profesora Filutka z "Przekroju" :) -
Sprawdziłam w dwóch zielnikach i faktycznie jest rozbieżność. W jednym jagoda jest potraktowana bardzo ogólnie i równie ogólnie opisana jako roślina przeciwbiegunkowa. W drugim stoi, że suszona i gotowana oraz w postaci nalewki ze świeżych owoców ma działanie przeciwbiegunkowe, surowa - lekko rozwalniające. Natomiast poza owocami silne działanie przeciwbiegunkowe ma odwar z liści. I a'propos różnych rozmów o ph kwasu żołądkowego - piszą tu, że jagoda jest zasadotwórcza.
-
Jagody? Z tego co pamiętam z zielników jedynie suszone jagody i napar z nich lub nalewka działał zapierająco. Natomiast świeże czy mrożone - raczej odwrotnie - są bardzo zdrowe na układ pokarmowy, ale lekko rozluźniają i mają działanie odrobaczające (i żeby takie miały, to musi to z psa/człowieka wyjść możliwie szybko drugą stroną ;))
-
Ektoplazma :D :D Ładnie tam u Ciebie. Lubię takie skrzynie.
-
[quote name='ajeczka']U nas głodówka, a potem kości.[/QUOTE] Oj, to taka troszkę ostra jazda - te kości po biegunce? *** U nas na barfie nie było biegunki sensu stricte (luźne stolce, albo pojedyncze, nagłe przyparcie do muru się zdarzyło, ale nie biegunka - że dużo i rzadko). Przed barfem owszem - i wtedy faktycznie rozgotowany ryż, jeśli nastąpiła poprawa to rozgotowany ryż plus równie rozgotowana marchew. Jeśli nadal się poprawiało, to do tego ryżu i marchwi dodawało się kurczaka. Ale czy to się sprawdzi u psa na barfie, to nie wiem.
-
Mi wet nawet schematy obrazkowe pokazywał, bo miałam opory :) Chodziło oczywiście o chore ucho (ech, te pudlowe uszy...) i o oczyszczenie kanału przed zakropleniem lekarstwa. Bo do zdrowych uszu niczego nie wkładam.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Soko']Cockermaniaczka to możesz kupić czarne prześcieradło czy obrus zafarbować i od dziś chodzić cały czas tak by się przyzwyczaił :D[/QUOTE] Oj, to się dziewczyna naszyje :D - czarne nie wystarczy. Jeszcze szary (klaryski, szarytki), biały (dominikanki), brązowy (karmelitanki) - przypuszczam, że od czasu do czasu wszystkie te kolorki kręcą się wokół JG ;) -
Ciągle nie rozumiem, o co chodzi z odrobaczaniem ludzi razem z psami? Na mój gust to się mija z celem. Ludzie mają swoje robale, psy swoje. Możemy się zarazić tasiemcem psim, ale do tego trzeba by zjeść pchłę, bo ona jest żywicielem pośrednim. Jeśli chodzi o glisty, to możemy zachorować na toksokarozę, ale na to zwykłe odrobaczanie nie pomoże - to się chyba leczy antybiotykami i to dość długo. Chyba tylko lamblie mają i u psa, i ludzi ten sam cykl rozwojowy - ale tego też nie leczy się zwykłymi tabletkami odrobaczającymi. Chyba?
-
Mi wet tłumaczył, że psu nie można uszkodzić błony bębenkowej patyczkiem, bo psi kanał słuchowy ma kształt litery L - zagina się mniej więcej pod kątem prostym i nie ma możliwości dotrzeć do błony patyczkiem. Natomiast w zdrowym uchu nie należy grzebać z innych powodów - patyczkiem zamiast usunąć woskowinę, można ją upchnąć głębiej, można doprowadzić też do mikrourazów naskórka, które z kolei mogą się czymś zainfekować itd.
-
[quote name='panbazyl'] A najgorsze w tym jest to, że takie "skarby" maja życie wewnętrzne.... blleeee czyli robale - zapewne sa w tych pozostalościach jakies przetrwalniki. fuj na sama myśl. A potem się dzieci bawią na trawnikach...[/QUOTE] No właśnie to jest błędne koło. Ludzie tak bezmyślnie pakują w swoje psy tablety co trzy miesiące ale jakoś nie widzą związku z tym, co w trawie. Dzieci, psy, woda w kałużach, piłka czy inny aport na trawie... Błee. Przestałam rzucać piłkę gdy tylko śnieg zaczął schodzić, ale co to daje, jak pies chodzi i niucha.
-
Ale błoto to tam - pikuś - kłopotliwe ale nie ma w nim nic obrzydliwego. Mnie chodziło o stopniałe psie kupy - z paru tygodni. Co roku przy roztopach jest po prostu koszmarnie.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Cockermaniaczka'] I chyba nie ma negro problemu w samej postaci zakonnicy tylko ten ich habit mu nie pasi:shake::roll:[/QUOTE] No na pewno o habit chodzi :D Nie sądzę, żeby zakonnica różniła się od "normalnie" ubranej kobiety czymkolwiek poza habitem, a jeśli tak, to może masz psa wykrywającego siostry skrytki :D -
[quote name='panbazyl'] U nas wieje i jest pogoda barowa. [/QUOTE] Fajne określenie - chyba sobie piwo otworzę :D Przynajmniej masz tam u siebie czysto. A w mieście jest w tej chwili nie do wytrzymania - zeszła cała ta zmarzlina napakowana psimi kupami z paru tygodni i jest taki gnój, że nie wiadomo jak chodzić. Coś obrzydliwego. Po każdym spacerze myję psa aż po podwozie. W piątek był światowy dzień kota. Z tej okazji jutro w schronisku w Lublinie jest dzień otwarty. Schronisko to trzecia opcja - tam, przypuszczam, nie pytają o firanki i woliery ;)
-
Masz wagę łazienkową - taką dokładną? Jeśli tak, to zważ psa i pozwól mu jeść ten 1%. Po tygodniu sprawdzisz, czy schudł. Może po prostu wiosna idzie, ciepło się zrobiło, zapotrzebowanie na energię spadło, może ma jakiś "zapasik". Może to minie. Mój jak ma takie "zawiechy" to nie dostaje śniadania - pierwszy posiłek ok. 14 po długim, męczącym spacerze (nie tak od razu) - wtedy wchodzi najlepiej.
-
[quote name='sachma']ale patrząc na jego zachciewajki powinnam go karmić non stop czekoladowymi drażami, michałkami, jajecznicą na boczku i lodami o.O a przecież nie o to chodzi...[/QUOTE] No nie, pewnie że nie. Ale to ktoś musiał psa nauczyć jeść takie rzeczy :razz: Mój nie ruszyłby żadnej z nich - no może próbowałby wybrać boczek z jajecznicy :D