-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
O ja cie.... jaka kąpiel błotna :D Nam się tak kiedyś pies ukąpał na Kubalonce, u podnóżna Baraniej Góry. Mieliśmy zaplanowany nocleg w schronisku na Przysłopie - a tu taka skorupa na psie, że tylko dłutkiem obtłukiwać. Płukaliśmy go w źródłach Wisły, żeby na w ogóle do schroniska wpuścili :D
-
Panbazyl, zawsze stałaś na stanowisku, że nie miesza się gotowanego z surowym, bo to prowadzi do problemów ;) a teraz dajesz psu ryż z marchwią a na kolację surowiznę - może to po tym, a nie po poduszce?
-
[quote name='evel'] Czy może istnieć powiązanie między dietą a popuszczaniem moczu?[/QUOTE] Czy z popuszczaniem to nie wiem, ale mój na gotowanym sika więcej/częściej. Widocznie z gotowanym wchłania więcej wody niż z barfem. Szczególnie zaraz po przestawieniu wręcz zdarza się, że domaga się dodatkowego spaceru. Po paru dniach ilość spacerów się unormowała, ale nadal sika więcej - tak sobie stanie i sika, co na barfie mu się raczej nie zdarza - widać, że ma bardziej wypełniony pęcherz.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='darunia-puma']czy ludzie mogą trochę pomyśleć skoro ja mam 3 na smyczach to znaczy że albo ja albo psy nie chcemy kontaktu z innymi[/QUOTE] To nie wiesz, co to znaczy, gdy prowadzisz psy na smyczy? Dla większości beztroskich spacerowiczów z luźno puszczonymi pieskami to znaczy, że jesteś frajer, który przestrzega przepisów, których nikt nie egzekwuje. W wersji bardziej wygadanego dyskutanta jesteś także niedoukiem, który nie wie, że spuszczanie psa ze smyczy jest niezbędne dla jego prawidłowego rozwoju. Jesteś kandydatem do resocjalu - trzeba Cię nawrócić dla dobra Twoich psów! :p -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='drzalka']Ciepło się zrobiło, to właściciele zaczynają częściej wychodzić na spacery ze swoimi zakiszonymi, i nabuzowanymi psami po zimie ;) Będzie hardcore, powodzenia wszystkim ;) :p[/QUOTE] A i owszem. Dziś tak ciepło, że ludzie w krótkich rękawkach pomykają. I od razu liczba psów na "spacerniaku" się podwoiła - normalnie, jak grzyby po deszczu wyrosły - pojawiły się znikąd :) Co ludzie z nimi robią zimą? Tylko pod klatkę i już? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Roszpunka'] Nawiązując do pytania filodendron[/QUOTE] A ja o nic nie pytałam :D Tak sobie tylko marzę wieczorową porą, że uda mi się kiedyś odbyć jakiś spacer bez ani jednego podbiegacza. To byłoby miłe tak dla zasady, bo nie twierdzę, że wszystkie podbiegacze są złe. Nie, jest wiele sympatycznych psów, w zasadzie większość. Z drugiej strony jednak rozumiem osoby, których pies chciałby takiego sympatycznego podbiegacza zjeść na drugie śniadanie nie pytając o intencje. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja bym tylko chciała być pytana o zdanie - czy chcę, czy nie chcę, żeby jakiś cudzy, obcy pies do mnie podchodził. Tylko tyle. Wydaje się niewiele, a jest praktycznie nie do wyegzekwowania - i to w środku dużego miasta, w którym teoretycznie jest obowiązek prowadzenia psa na smyczy. Naprawdę nie lubię gdy podchodzą do mnie obce psy. I nie lubię patrzeć, jak mój pies kurczowo przykleja ogon do odbytu, bo jakiś przyjazny, bezproblemowy i kochany pieseczek pakuje mu ryj w te okolice bez żadnego pardonu. Czasem czuję się niewidzialna - dla niektórych psiarzy jest tylko mój pies, a ja jestem jakimś niepotrzebnym do niego dodatkiem. Zawsze wtedy chciałabym mieć amstafa, mimo że nie przepadam za ttb. Ich właściciele nie mają takich dylematów. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='FLY']Tak,ale niektórym przeszkadza praktycznie WSZYSTKO i mam wrażenie że czuli by się komfortowo na spacerach dopiero jeśli wszystkie inne psy wraz z właścicielami zniknęłyby z ich otoczenia.[/QUOTE] Mnie WSZYSTKO nie przeszkadza - zdecydowanie nie. Przeszkadzają mi natomiast podbiegające psy tak jakby z definicji. Uważam, że wypada zapytać, a prawie nikt tego nie robi. Nie lubię, jak do mnie podbiegają duże psy - i chodzi o mnie, nie o mojego psa (niestety w oczach psiarzy sam fakt, że idę z psem to jakby odgórne potwierdzenie na to, że jesteśmy jakoś tam "skoligaceni", jesteśmy "swoi ludzie" - a ja przecież nie znam człowieka ani jego psa). Jak pies jest odwoływalny albo mnie olewa, to niech robi co chce. Jak jest na smyczy - to też niech robi co chce - może wisieć na tej smyczy i rzęzić jak glebogryzarka, jeśli taka wola jego właściciela - mój nie zareaguje. Po prostu chciałabym być zapytana ZANIM dojdzie do interakcji między mną a cudzym psem albo między psami, a nie dyskutować o goopotach z kimś kompletnie nieokrzesanym kiedy już jest po fakcie. Również dlatego, że mój pies miał już dwukrotnie kontuzję stawów, jest mały, i podbiegające i skaczące po nim duże psy są realnym zagrożeniem dla jego zdrowia. Z przykrością stwierdzam, że w takich nieokrzesanych zachowaniach - w moim rejonie - przodują właściciele labradorów i goldenów tkwiąc w przekonaniu, że ich spore, masywne psy, chętne do fizycznego kontaktu z innym psem, są całkowicie nieszkodliwe (z przykrością, bo lubię obie rasy - to naprawdę miłe psy, ale też nie stroniące od zabaw "kontaktowych", które przy znacznej różnicy wagowej są zwyczajnie męczące albo wręcz zagrażające dla małego psa). -
[quote name='evel']Piękna cena jak za seminarium teoretyczne ;)[/QUOTE] No nie? I na dodatek to seminarium na pewno nie potrwa tyle, co przeczytanie tego wątku od początku do końca ;) No, tyle że tu obiadu nie podadzą ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Zasadniczo to ja nie bardzo rozumiem, skąd bierze się u niektórych to oczekiwanie, że woreczki GDZIEŚ powinny być i że KTOŚ, czyli miasto, czyli my wszyscy, niekoniecznie upsieni, powinni o to zadbać. Mój pies, moja sprawa. Szczepień, nawet tych obowiazkowych, też nikt nie funduje. Obroży i smyczy, na ogół również obowiązkowych - też nie. Więc dlaczego akurat woreczki? -
[quote name='Helga&Ares']Wybiera się ktoś na seminarium o naturalnym zywieniu psów i kotów? [url]http://www.psiawachta.pl/seminaria-i-kursy/naturalne-%C5%BCywienie-ps%C3%B3w-i-kot%C3%B3w[/url][/QUOTE] A to jest ten Larsen i te seminaria, na podstawie których w necie funkcjonuje artykuł stanowiący, że u psa wątroba się "włącza" i "wyłącza"? I że pies trawi mięso przez 24 godziny?
-
[quote name='Sybel']Ja jakiś czas temu dostałam ofertę od koleżanki, ze jakbym chciała powiększyć stadko szczurów, to ona chętnie z nami zamieszka, bo też chce być tak rozpieszczana :)[/QUOTE] Moja mama miała koleżankę o religijnych poglądach typu "fusion" ;) Ona zawsze mówiła, że w następnym wcieleniu może być psem, byleby psem mojej mamy ;)
-
[quote name='evel']Daj znać jak tam u Was sytuacja. My "wróciliśmy" i chyba (odpukać!) jest OK ;) [/QUOTE] Pisałam kiedyś, że u nas, przed barfem, dietka z gotowanego ryżu, kurczaka i marchewki zawsze do strzału leczyła wszelkie problemy gastryczne. Teraz, na barfie zadziałało tak samo. Jak już zaczęłam podawać, poszłam za ciosem i to gotowane zaczęłam urozmaicać - rybki, różne warzywka, płatki owsiane. Plus normalne suplementy bafowe - olej, algi, żółtka. Szczerze mówiąc - pies świetnie to przyswaja, je z apetytem, kup mało, gazów zero - tylko ten zapach z pyska, który już zaczyna się pojawiać...
-
To chyba trza pod psa podpasować. Mój papki warzywnej nie zje i już. Nie zje też jajka/żołtka, kefiru, jogurtu itp. Więc u nas wybór jest pomiędzy "wcale" albo "po troszku codziennie". Druga opcja wydaje mi się bezpieczniejsza. Chwilowo jednak lecimy jeszcze na gotowanym. Chwilowo - jeszcze przez parę dni co najmniej.
-
Tam jest więcej takich zabawnych kawałków - na przykład roczny karnet na basen :D No i ten hipotetyczny york, poza tym, że jest strzyżony, jest także trymowany - liczone oddzielnie :D
-
E no, super ten barometr. Super pomysł :)
-
Ha! Też jestem po plastyku (w Bielsku-Białej) - teoretycznie mieliśmy nosić szkolne berety i tarcze, ale nikt tego nie przestrzegał. A w podstawówce fartuszki faktycznie były upiorne.
-
Nie ma mundurków. Za to gdzieniegdzie jest ograniczenie liczby kolczyków - nie więcej niż trzy w jednym uchu :)
-
Eee, nie liczyłabym na to. Dalej katują Krzyżakami.
-
[quote name='panbazyl']Ruben to Ruben i juz - w szkole jest Rubenem. Nawet sie dowiedzialam, ze jest moda na fryzurę a'la Ruben....[/QUOTE] Poczekaj aż przerobią w szkole "Panny z Wilka" :) W najlepszym wypadku zaczną na niego mówić Wiktor :) Dzieci zawsze coś wymyślą. Ja miałam na córkę dwa typy - Zocha albo Hanka. A gdyby był syn, to byłby Stasiek.
-
[quote name='panbazyl'] Na drugie ma Dariusz co całościowo znaczy "Oto syn dzierżawiący dobra".[/QUOTE] Chiba raczej "dzierżący" a nie "dzierżawiący" ;) Czego mu oczywiście życzę ;) Niech dzierży dużo i dzielnie :) Nomen omen, jak mówią. Moje młode to Zofia - no zobaczymy, jak z tym nomen omen będzie ;)
-
[quote name='daguerrotype'] Ruben - w życiu nie słyszałam takiego imienia, ale pięknie brzmi![/QUOTE] To biblijne imię i podobno oznacza "To syn" - pierworodny :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='sacred PIRANHA']mojemu psu dzis rano zdarzyło się kucnąć na srodku trawnika tuż między blokami, poczekałam wiec az skonczy, zaczełam sprzatac na co pani przechodząca obok "o matko! ja pani ręki nigdy nie podam!" chyba nigdy nie rozumiem logiki takiego człowieka...woli łazic miedzy gownami niz zeby ludzie je sprzatali?[/QUOTE] Powinna sobie poczytać statystyki - podobno 70% mężczyzn i 36% kobiet nie myje rąk po wyjściu z toalety, a woreczków chyba na ręce nie zakładają... -
[quote name='Patsi']Ciekawe, że nie potępia się innych drogich hobby.[/QUOTE] Na przykład myślistwa :) Za taki sztucer to nie tylko byłoby co do garnka włożyć ale i na wyprawkę do szkoły dla trójki dzieci by starczyło :)
-
Goopi ten artykuł :) Co to kogo obchodzi na co i ile kto inny wydaje pieniędzy? Polacy uwielbiają sobie zaglądać do portfeli. Wychowanie dziecka jest znacznie bardziej kosztowne - to dopiero byłby wóz! ;)