Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. filodendron

    Barf

    A ja myślałam, że obciążeniem dla stawów jest nadwaga - obojętne jakiego pochodzenia, hmm... ;)
  2. No tak, mam taki plan na emeryturę - własne kurki, pieczenie chleba i te rzeczy. Na razie się nie da, przynajmniej nie wszystko, ale etykiety czytam. Szynkę kupuję rzadko, bo bardzo droga - ale za to nie śmierdzi plastikiem. Taniej wychodzi upieczenie schabu z suszoną śliwką w środku - tak, wiem, ta świnia była karmiona jak "świnia", ale zawsze to coś zważywszy, że nie mogę trzymać świni na balkonie. Przy całym zrozumieniu faktu, że tkwimy uwięzieni w marketingowej pajęczynie - są jednak pewne normy, te dotyczące etykiet też. No i to przekonanie, że jak ktoś produkuje na rynek lokalny, to jest to na ogół lepsze niż to produkowane na rynek światowy. I jeśli ktoś się w czymś specjalizuje, to jest w tym lepszy niż ten, który wszystkie wrony za ogony. Nie mogę się uwolnić od wyobrażenia, że w korporacyjnych produkcjach trwa wymiana "dóbr" - półproduktów, resztek, odpadów - w taki sposób, aby korporacja wyszła na tym jak najlepiej. Gdybym miała karmić karmą, to z tych powodów wolałabym, żeby była konkretnie - niemiecka, szwajcarska, kanadyjska. A nie jak oliwa z oliwek w sklepie albo miód - z krajów UE. Albo i gorzej - Chiny i te sprawy.
  3. [quote name='Vectra'] Generalnie powiem Ci tak , takiej szynki jak byłam dzieckiem , teraz nie ma :evil_lol: ;) Mówię o wczesnych latach 80.[/QUOTE] No, a ile trzeba było za nią postać? :) Żarcie jest nie tyle podlejsze w ogólności, co absolutnie powszechnie (u nas) - nikt nie przymiera głodem, nikt nie organizuje swojego życia pod kątem zdobywania żywności. I owszem, to musi się odbić na jakości, bo wolny rynek. A za dobre - owszem - trzeba zapłacić. Najlepiej zrobić tę szynkę samemu ;) Życie jest sztuką wyboru - karmy też :) Im coś powszechniejsze i bardziej "globalne", tym na ogół gorszej jakości. Jak to się ma do karmy produkowanej na masową, światową wręcz skalę, przez korporację Mars? Ja znam tylko jedną zasadę w miarę zdrowego żywienia - jedzenie powinno pamiętać, skąd pochodzi.
  4. [quote name='PaulinaBemol'] Pewnie by dotarło jakby mu pies kawał dupy wygryzł tylko wtedy moja by była wina.[/QUOTE] Ano byłaby Twoja :) Dobrze, że pies uznał zawianego pana za zabawnego - niektórzy mają z tym problem. Lepiej nie szukać dziury w całym ;)
  5. [quote name='Vectra'] Nie porównujmy mięs , mrożonek ... z lat X wstecz , nasze psy mogą pomarzyć teraz , by zjeść taką jakość. [/QUOTE] No coś Ty - a słynne reganowskie kurczaki? :D Czemu ludziom zawsze się wydaje, że kiedyś było lepiej niż teraz? I czemu ta średnia życia wciąż rośnie? ;)
  6. A mój dziadek przeżył 27 lat na Syberii :D Poważnie :) To są dwa różne zagadnienia - skład karmy i osobnicze możliwości danego organizmu.
  7. [quote name='Vectra']no właśnie , kto pamięta jakie były karmy dla zwierząt , właśnie 16 lat temu ? [/QUOTE] Pedigree? :D Nie wiem. Jakieś szesnaście lat temu, nie - mniej trochę, odszedł pies mojej mamy w wieku 17 lat. Żywiony prawie wyłącznie, a w ostatnich latach absolutnie wyłącznie kurczakowymi skrzydełkami gotowanym z włoszczyzną z mrożonki. Nie miał zdiagnozowanej żadnej śmiertelnej choroby i umarł we śnie - ot, szczęśliwiec. Dobrych genów nie skiepści się tak łatwo nawet mało racjonalnym żywieniem i odwrotnie - złych nie naprawi nawet najlepszą karmą. Ale to nie zwalnia od obowiązku czytania składów ;)
  8. [quote name='LadyS']No owszem, nie mówię, że nie - cały czas nie rozumiecie, o co chodzi ;) Mimo, że jakiemuś psu pasuje Pedigree to ja nie mogę powiedzieć, że moim zdaniem to świetna karma, bo pasuje jakiemuś psu ;)[/QUOTE] Ja rozumiem ;) W bliskiej rodzinie jest kotka - już szesnasty rok na marketówce bez szczególnych problemów. Gratuluję genów i nic nie doradzam, bo jak dobrze jest, to "nie trza psuć". Ale to się fajnie mówi, jak kot/pies jest już wiekowy i można spojrzeć wstecz, a nie wtedy, gdy się planuje następnych pięć lat do przodu. (Oczywiście życie i tak czymś zaskoczy ;) tfu, tfu, odpukać w niemalowane.)
  9. [quote name='panbazyl'] Będziesz na wystawie? jak tak, to znajdź mnie. [/QUOTE] Nieśmiało planowałam być, ale bez większych nadziei, bo niestety lub przeciwnie - "stety" rodzinkowe, skądinąd przyjemne, plany wchodzą w paradę. Zawsze jakoś tak wychodzi, gdy się zaczyna majówkowa pogoda.
  10. [quote name='LadyS']No tak, tylko trzeba też pamiętać, że obecnie jest więcej kotów polujących na pożywienie niż psów ;) [/QUOTE] Tak, oczywiście. Ogólnie z dietą kotów, które polują (a jest ich sporo) nie ma kłopotu - same sobie radzą. Miałam na myśli koty niewychodzące, które karmione są barfem a nie suplementowaną karmą. To jest wyzwanie :) Z psem dużo łatwiej :) *** A co do roślinek - a'propos dalszej rozmowy - to ja barfując bardzo chętnie korzystam z kiełków czy leśnych owoców. Z małym pieskiem można poszaleć - kiełki lucerny, słonecznika, maliny, jagody itp. - to jest finansowo do objęcia. Z dużym psem jest na pewno trudniej. Jeśli gotuję, a zdarza mi się (bo lubię), to łyżka płatków owsianych, trochę ryżu, czy świeżutko ugotowany ziemniak też jest moim zdaniem cennym składnikiem posiłku. Ale to jest zawsze dodatek do białek pochodzenia zwierzęcego, a nie główny składnik posiłku, jak w RC.
  11. [quote name='LadyS']Trzeba tez wiedzieć, że pies to nie wilk. Nie widziałam, żeby w BARFie były podawane zboża? Za to są podawane warzywa i owoce, których w dobrych karmach nie brak.[/QUOTE] Nie głupio jest się np. przyjrzeć barfującym kociarzom - oni mają wyzwanie, bo muszą w diecie odtworzyć właściwie całe zjadane przez kota zwierzątko - w całości (tę myszkę z ziarenkami w środku). Psy nie są aż tak wymagające i barf jest łatwiejszy, niemniej - jak porozmawiać z myśliwymi - to to rzekome ucztowanie wilków począwszy od żołądka z zawartością - jest dość dyskusyjne. Jeśli teren jest bogaty w potencjalne ofiary i polowanie nie nastręcza wyjątkowych trudności, to - podobno - zaczynają od szynki :)
  12. [quote name='magdabroy']No i mnie to zawsze zastanawiało to moczenie chleba w oliwie i zjadanie. Ale jak miałam moczyć chleb/bagietkę w tej sklepowej oliwie, to mi odbierało apetyt :( [/QUOTE] Tzn. nawet taka sklepowa, ale z tych droższych i koniecznie extra vergin, nie jest zła do tego celu - choć ja wolę sos z tej oliwy, np. taki, który robi się po zalaniu mozarelli, pomidorów i bazylii oliwą z oliwek zmieszaną z solą, pieprzem i czosnkiem. Mniammmm. Dziś akurat mam w planie mozarellę z porami marynowanymi w oliwie. Ale to i tak nie jest i nigdy nie będzie to samo, co rodzima oliwa z własnej plantacji ;)
  13. filodendron

    Barf

    [quote name='ajeczka']Rudy dostaje nieoczyszczone żwacze raz w tygodniu. Rozmrażam je na lodówce, bo wtedy nie czuję aromatu. Pies to uwielbia, a ja mam nadzieję, że kiedyś przestanie przychodzić żeby mi podziękować (chuchnięcie w twarz).[/QUOTE] O, to u nas zupełnie nie było tego problemu. Nawet byłam zaskoczona, bo śmierdzi to - jak dla mnie - obrzydliwie i na granicy torsji, i na początku się przeraziłam, że pies mi będzie tak "naperfumowany" chodził. Ale jak zje, to ten zapaszek ulatnia się bezpowrotnie. Natomiast powalające "dziękczynne chuchnięcie" mamy po rybce :)
  14. [quote name='Alicja'] Co do zdania jakie ktoś tam napisał , ze pies nie jest kurą .... otóż warto troszkę zagłębić sie w temat i wiedzieć że wilki , i inne psowate oprócz misa jedzą też rośliny , a zjadając np kuropatwę , mają w menu także zboża :grins: to tak na marginesie.[/QUOTE] To RC chyba oddaje zawartość strusiego żołądka - tylko ze zminimalizowaną ilością samego strusia ;) Ale - jeśli ktoś ma takie życzenie - może karmić psa i karmami wegetariańskimi. Też są na rynku i mają się dobrze.
  15. Bardzo się podoba, po prostu uszka i pyszczek mają "image" bardziej sznupkowy niż pudlowy, ale to przecież kreatywne jest i nie ma obowiązku strzyc pudla na sznupka ani odwrotnie. To jest właśnie fajne, że można sobie psiaka "wyrzeźbić" jak się chce :)
  16. Na pierwszy rzut oka kukurydzę, kukurydzę i kukurydzę zastąpiono kukurydzą, ryżem i pszenicą. Jak pies ma problem z pszenicą lub ryżem, to lepiej kukurydza, kukurydza i kukurydza. A jak nie ma problemu, to zamiast części kukurydzy może zjeść ryż i pszenicę. Zawartość tłuszczu ta sama, białka różna o dwa punkty procentowe na korzyść kukurydzy. Druga ma więcej tauryny - nie wiem, jakie to ma znaczenie u psa (a nie kota).
  17. [quote name='Balbina&F']dla ludzi karmiących royalem. Byłam dzisiaj w sklepie i kupiłam Frankowi paczkę RC mini adult. Pani polecała mi tę wersję, rzeczywiście jest lepsza?[URL]http://www.krakvet.pl/royal-canin-adult-small-dental-digest-p-12965.html[/URL] :)[/QUOTE] Lepsza od której wersji? Jeśli od tej, którą podawała Gayka, to raczej nie - jak dodasz ryż, kukurydzę (dwa pierwsze miejsca) do mąki pszennej, glutenu pszennego i pulpy z cykorii to trzecie miejsce mięsa w składzie jest nieco dyskusyjne.
  18. [quote name='panbazyl']ja mam luksus z oliwą - co roku robię wymianę paczek - ja koleżance do Hiszpanii jabłka, selery, pietruszkę, smalec, chrzan a ona mi oliwę z okolic Toledo z gór z miasteczka Navahermosa - mają tam takie zrzeszenie producentów lokalnej oliwy. [/QUOTE] O matko, ale Ci zazdroszczę! Oliwa to dla mnie podstawa kucharzenia - mniej lub bardziej proste sałatki podawane ze świeżym pieczywem właśnie w celu maczania go w sosie na bazie oliwy. Cukinia lekko przesmażona na oliwie. Oliwa w makaronie al dente. Jami jami :)
  19. filodendron

    Jogurt

    Twój wybór :) Jak zaczniesz dosmaczać, pies nie będzie chciał jeść niedosmaczonego, więc wchodzisz w układ, w którym pies - zwłaszcza szczeniak wymagający odpowiednich ilości jedzenia - przytrzyma Cię na dłużej. Ale - z drugiej strony - dobry jogurt nie jest zły, a wręcz przeciwnie ;) Najlepiej naturalny, bez cukru.
  20. [quote name='panbazyl']ja tam znawcą nie jestem. W Hiszpanii takim popularnym a dobrym winek jest Rijocha.[/QUOTE] No tak, tylko czy to w PL będzie takie samo? ;) Ostatnio próbowałam kupić jakąś naprawdę dobrą oliwę z oliwek. I nie znalazłam żadnej, która pochodziłaby z jakiegoś konkretnego regionu Grecji, Hiszpanii czy cokolwiek - są niby extra vergin, pierwsze tłoczenie, na zimno, ale wszystko "kraje UE".
  21. [COLOR=#000000][QUOTE] Od kiedy z nami jest to prawie ciągle jest ze mną nigdy nie zostaje sam.[/QUOTE][/COLOR] Tak trochę obok właściwego pytania, ale może troszkę, pod kontrolą, popracujcie sobie nad tym zostawaniem samemu, bo w końcu zdarzy się sytuacja, że piesek będzie musiał zostać sam choć na chwilę i wtedy zacznie się dramat.
  22. Nic się nie zmieniło w składzie RC Mobility - nadal 5 składników pochodzących ze zbóż, w tym dwa na pierwszym i drugim miejscu składu, plus pulpa buraczana, plus włókno roślinne czyli szósty i siódmy składnik roślinny. I brak danych o dawce chondroityny i glukozaminy.
  23. [quote name='panbazyl']wbrew pozorom w Makro można coś znaleźć[/QUOTE] To daj namiary - nie ma to jak opinia kogoś, kto tam, na miejscu, pił hiszpańskie wino :)
  24. Rzeczywiście, to na krakvecie, a nie tutaj, pytałaś, czy Hills jest lepszy od RC, przepraszam - z powodu tego wątku mylą mi się dwa fora. Czy ktoś ma pod ręką link do oficjalnej strony RC ale po angielsku, nie RC Polska, ze składami karm? Chciałam sobie sprawdzić obecne RC Mobility support, który miałam jakieś dwa lata temu - tak z ciekawości ;)
  25. Ale u nas chyba niełatwo o odpowiednie wino w hiszpańskiej cenie ;)
×
×
  • Create New...