-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
Pies zjada parujące stolce tylko nie nasze :(
filodendron replied to kasiulkama's topic in Koprofagia
I w dodatku jego autorka jest zbanowana ;) -
Wiele psów na początku ma opory przed jedzeniem surowego, bo to coś całkiem nowego i wymaga gryzienia, więc moim zdaniem warto próbować. Tyle że zasadniczo u nas nie powinno się podawać surowych podrobów wieprzowych (ze względu na to, że w PL wieprzowina nie jest badana pod kątem wirusa Aujeszky'ego - nieszkodliwego dla ludzi, ale śmiertelnego dla psów) Co do papek warzywnych to robi się takie mixy, z których nic się nie da wybrać ;) - po prostu gładka papka z warzyw i podrobów. Niektóre psy lubią z jajkiem albo jogurtem.
-
No proszę, nawet weci nie wiedzą :/ Nie mogę czytać dalej tamtego wątku, "dązenie do ideału kosztem zdrowia psów", bo jak próbuję tam wejść to mi się otwiera wieeelkaaa tablica ostrzegawcza z napisem "[LEFT][COLOR=#000000][FONT=Helvetica]Witryna [url]www.dogomania.pl[/url] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Helvetica]zawiera treści z witryny [/FONT][/COLOR]www.stoppseudohodowcom.org[COLOR=#000000][FONT=Helvetica], która jest znana jako źródło złośliwego oprogramowania. Otwarcie tej witryny grozi zainfekowaniem komputera wirusem." Tobie też?[/FONT][/COLOR][/LEFT]
-
Ja wprawdzie nie u staruszka, ale u psa dość młodego stosuję właśnie Arthroflex. Zrobiłam odstępstwo na rzecz Dolfosu arthro Ha i Arthrovetu ale za każdym razem po jednym opakowaniu wracałam do Arthroflexu i już raczej nie będę kombinować.
-
Osobiście niezbyt ortodoksyjnie podchodzę do żywienia i karmię różnie, ale - mniej więcej ;) - staram się trzymać zasady, że albo surowe (i wtedy bez wypełniaczy typu ryż, makaron, płatki owsiane) albo gotowane (tu w naszym przypadku opcji jest więcej, ale to tak na krótko tylko). Czasem daję gotowane mięso z niewielką ilością surowych warzyw (cukry proste), ale nigdy nie mieszam surowego mięsa z gotowanymi wypełniaczami (ryżem, makaronem itp - cukry złożone). Suchej karmy nie używałam już od bardzo dawna, ale wtedy, gdy używałam też nigdy nie mieszałam z surowym jedzeniem w jednym posiłku. Odstęp między surowym a suchą karmą minimum 8 godzin. Surowe mięso trawi się znacznie szybciej niż węglowodanowe wypełniacze czy sucha karma. To szybkie trawienie zapobiega rozwojowi ewentualnych szkodliwych drobnoustrojów, które - zatrzymane w przewodzie pokarmowym przez suchą karmę lub wypełniacze - potencjalnie mogą namnożyć się do chorobotwórczego poziomu.
-
Nie znam się na hodowli. Nigdy nie myślałam o tym w tych kategoriach. Czy to są kosztowne i/lub problematyczne badania?
-
A co ze szczepieniem p/herpeswirusowi ciężarnych suk? Stosują to ludzie? I to jest raz na całe życie, czy przy każdej ciąży?
-
Dzięki za wyjaśnienia. Brzmi groźnie. Aż dziwne, że tak mało się słyszy o konieczności takich badań. (Dogo chyba przechodzi jakąś kolejną metamorfozę? Jakieś takie zmiany w górnych paskach i okno odpowiedzi inne.)
-
A nie trzeba by jakichś badań zrobić tak na wszelki wielki wypadek?
-
[quote name='kejciku']Niestety na wybiegu nie ma żadnego regulaminu. Ale artykuł 77 dot odpowiedzialności za zwierze stanowi wyraźnie, że właściciel musi panować nad psem. Czy ma to odniesienie tylko do ewentualnego pogryzienia?[/QUOTE] Obawiam się, że na wybiegu dla psów, na którym z definicji puszcza się je luzem, może się to do tego sprowadzać. Nie wystawia się mandatów za próbę kopulowania psa z psem. Cywilny pozew - owszem oznacza wejście w szczegóły - ale zaryzykujesz tysiąc złotych, żeby przekonać się komu sąd przyzna rację? Spróbuj może pana postraszyć, że jeśli psy będą napastować Twoją sukę, to je potraktujesz gazem pieprzowym. Ewentualnie skrzyknąć się z innymi psiarzami i zrobić panu małą awanturkę - jeśli to taki typ to pewnie nie jesteś z tym problemem osamotniona. Ostatecznie zawsze możesz powiedzieć, że Twoja suka ma świerzb - może pan ochłonie w swoim poczuciu wolności i nienaruszalności. Ale tu jest spore ryzyko, że inni psiarze to właśnie Ciebie wyproszą z wybiegu, a nie tego pana. Może to mało popularna postawa, ale ja bym na początek próbowała pogadać jak z człowiekiem ;) - powiedzieć, że suka się boi albo ze ma chore stawy i taka "aktywność fizyczna" nie jest dla niej wskazana. Jeśli to się zdarzyło raz, to jest szansa, że gość miał zły dzień.
-
Jeżeli na wybiegu można spuścić psa ze smyczy "na legalu" to chyba faktycznie straż nie ma podstawy prawnej do wypisania mandatu (chyba żeby doszło do pogryzienia). W zasadzie taki wybieg powinien mieć regulamin określający zasady, na jakich można z niego korzystać. Jeśli go nie ma, to sprawa sprowadza się do tzw. kultury osobistej czy raczej jej braku w tym wypadku.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
filodendron replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='PaulinaBemol']wysiadam z samochodu w stroju roboczym (bluza i bojówki męskie wojskowe:P ) wypuszczam psa z tylnej kanapy. i słysze za sobą komentarz " o blondynka z yorkiem " od pana spod sklepu :lol: ja to mam koloryt miejscowy :P[/QUOTE] Tego psa z avatara? :D Dowcipne :) -
[quote name='dorka1403']ale czemu nie ten dział...dziewczyna sie pyta o przepisy to nie mozna jej podac?...dziwne...[/QUOTE] Pewnie, że można :) Tak tylko sygnalizuję, że zwolennicy karmienia surowizną "spotykają" się na ogół na wątkach barfowych - jest sporo osób, które nie gotują i dużo fajnych przepisów na niegotowanie ;)
-
[quote name='dorka1403']tak czytam i czytam..po co wy mięso gotujecie? pozbywacie się w ten sposob cennych sładnikow jakie zawiera mięso...ja ogólnie jesli robię gotowane to ryż biały lub dziki gotuję normalnie do miękkości...na tarce n drobnych oczkach ścieram marchewl, jabłko, seler, pietruchę, buraka (co masz pod ręką)...i polewam to olejem z pestek winogron, oliwą z oliwek, olejem lnianym lub słonecznikowym (który masz w domu)...mięso NIE GOTUJĘ! jeśli mam pierś to kroję na kawałki, jeżelli mam udko czy inne części do obieram z kości a kość nieugotowaną możesz dać na podwieczorek :) na pewno z chęcią schrupie...często jeśli nie mam czasu a mam porcję rosołową czy podudzia poprostu wypuszczam sunie na podwórko i rzucam jej udo (ale się wtedy cieszy) i sprawa z posiłkiem załatwiona :D moja Sasza jest na bricie...a gotowane robię tak z 3 razy w tygodniu...jesli mam czas.[/QUOTE] To nie ten dział :) Zapraszamy do wątków barfowych :)
-
Panbazyl, mogłabyś w wolnej chwili coś rozjaśnić laikowi w sprawie tych "psich wener"? Sorry, że tak odbiegam w inne klimaty, ale podczytawszy wątek w dziale hodowlanym ("dążenie do ideału kosztem...") tak mnie to jakoś zainteresowało. Jakie to choroby i czemu zapobiega ich wykluczenie? Czy to ryzyko dla ciąży, dla szczeniaków? (Tylko jeśli masz czas.)
-
Nie jestem prawnikiem, zreferowałam tylko jego opinię. Sądzę, że jest tak, jak piszesz - zależy od okoliczności. Jeśli bramka jest zamknięta na klucz, to nie ma o czym rozmawiać - ktoś sforsował ogrodzenie. Jeśli nie jest, no to wchodzimy w szczegóły - po co wszedł, czy miał powód, czy uzasadniony, czy był w pełni władz umysłowych, czy nie w pełni? Celowo, czy nie celowo? Drażnił? A może nie? A jak drażnił, to czy są świadkowie, że drażnił? Ot właśnie - okoliczności.
-
To kwestia percepcji i/lub antropomorfizacji (że się nie zapiera nogami, nie krzyczy, tętno jej nie podskakuje?) Dla jasności - jem mięso - ale staram się nie dorabiać do tego filozofii ;)
-
Każde zwierzę odczuwa ból i strach przed śmiercią. Co tu można poddawać gradacji? Nawet krewetkę w akwarium trudno złapać, bo się boi i ucieka.
-
[quote name='panbazyl'] [url]http://i40.tinypic.com/fjdksy.jpg[/url][/QUOTE] Bardzo mi się to zdjęcie podoba. Jeszcze tylko w photoshopie wyczyścić ten błękitny drugi plan i byłby dowód na to, że ziemia jest okrągła :)
-
Takie jest u nas prawo. Kiedyś rozmawiałam na ten temat z prawnikiem - żeby być całkiem "czystym", oprócz tabliczek ostrzegających wszystkie bramy, bramki wejściowe muszą być zamknięte w sposób, który wymaga jakiegoś sforsowania (coś więcej niż naciśnięcie klamki) - klucz, kłódka itp. Do obowiązków właściciela należy takie zabezpieczenie terenu, żeby nie tylko pies nie wydostał się na zewnątrz, ale i żeby ktoś z zewnątrz nie mógł się dostać do psa bez sforsowania ogrodzenia. W tym wypadku można podyskutować - turystka była dorosła, poczytalna, jak mniemam - nie była analfabetką - a mimo to podeszła do psa. Gdyby to jednak był człowiek umysłowo niepełnosprawny, to nie byłoby o czym dyskutować. To się może nie podobać, ale należy liczyć się z tym, że jeśli ktoś ma dobrego prawnika, to właśnie taki może być finał podobnej sprawy.
-
Nie chwytam tych pytań o to, czy pies jest agresywny czy nie jest. Nieprowokowany zaatakował 12-latkę - na ulicy, na obcym dla siebie terenie. Podobno matka z dziewczynką schroniły się w busie a pies próbował tam za nimi wtargnąć. [url]http://www.kurierlubelski.pl/artykul/530427,czerniejow-pies-pogryzl-12-latke-zdjecia,id,t.html[/url]
-
E no, jak ślub to już jest jedna osoba do wypiękniania w domu ;) Gratulacje :)
-
Jaki cudny ogonek :D A czemu wystawy dopiero w 2013? Nie było szans w tym roku? Lenny tak w lutym całkiem już sobie fajnie wyglądał. (Sorry, jeśli głupio pytam - nie znam się na wystawach.)
-
Chyba nie można postawić znaku równości pomiędzy instynktem obronnym a agresją lub skłonnością do niej. To drugie bardziej kojarzy mi się z samowolną decyzją psa - nie lubię jak mnie sędzia maca i już - nieważne, co na to mój przewodnik. Choć - zasadniczo - jak ktoś chce mieć ochronę posesji to zazwyczaj polecam monitoring. Wolałabym też, żeby sporty typowo obronne były zarezerwowane dla służb mundurowych albo przynajmniej żeby ich szkolenie/uprawianie odbywało się wyłącznie pod okiem fachowców bardzo restrykcyjnie kontrolowanych. Bo to, co widzi się na "dzikich" i "póldzikich" placach treningowych woła o pomstę do nieba. Gdyby w PL istniało coś takiego jak "prawo jazdy" na psa, to bardziej skłonna byłabym dostrzegać różne subtelności - ale niestety nie ma.
-
No bo dzisiaj takie czasy, że na co, po co komu pies agresywny? Czy choćby z tendencją do agresji? Nikt nie mieszka na odludziu, gdzie wokół puste hektary i watahy wilków, przed którymi broni nas wierny towarzysz-pies. Niedźwiedzie nie dziesiatkują stad krów i walki psów też są nielegalne. Nie ma potrzeb, żeby utrwalać takie cechy.