-
Posts
7523 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by filodendron
-
[quote name='panbazyl']no rosną :) całe szczęście, bo już inaczej potrzebują opieki [B]a za chwilę nawet nieobecności starych[/B] :) [/QUOTE] To ciesz się tym, że jeszcze masz tę chwilę, bo potem to się nie można doprosić chwili bezinteresownego towarzystwa ;)
-
Ale dzieciaki mają fajną sypialnię :) Z tego się chyba długo nie wyrasta :) Moja nastolatka też od czasu do czasu ma kaprys i zamiast rozłożyć łóżko wyciąga karimatę. Albo może jej się czasem nie chce tego łóżka rozkładać, nie wiem.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
U nas chyba żadne takie "urządzonka" by się nie sprawdziły, bo mój pies lubi chodzić jak robi :) Co najmniej jakby się brzydził swojej kupy i chciał jak najszybciej opuścić miejsce zdarzenia. Mam więc zazwyczaj dwa, trzy kawałki do zebrania i najłatwiej ręką, przez woreczek oczywiście ;) bo z takich "szczypców" to by wypadało przy każdym kolejnym rozwarciu. -
Jakie witaminy i pteparaty na ładną sierść
filodendron replied to MoOnY's topic in Suplementy i witaminy
[quote name='gryf80'] na razie burki na siersc nie dostana nic[/QUOTE] To żółtko daj - naturalna biotyna :) Podobno fajnie na sierść działa mielona suszona pokrzywa (taka z Herbapolu), no ale to też nie tableta. Teraz daję algi, ale zanim zaczęłam opakowanie to właśnie pokrzywę dosypywałam do jedzenia. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
filodendron replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Mnie by się nie chciało dźwigać takiego dużego ustrojstwa :D -
Jakie witaminy i pteparaty na ładną sierść
filodendron replied to MoOnY's topic in Suplementy i witaminy
Ja jestem wierną "fanką" oleju z łososia (wprawdzie mój pies nie linieje, ale kondycja szaty jest super, skóra czysta, zdrowa, nawilżona, zero łupieżu, przesuszeń itp.). Kupuję taki dla psów, w butelkach. Ale dla ludzi są w kapsułkach - np. Omega 3 - pewnie dla psów też by się nadawał. -
No właśnie - oj tam, oj tam - czepiam się :D Sama piłam po cmentarzach, chociaż wcale nie na Ukrainie ;) Dziady, zaduszki, nawskyj wełkydeń - pewnie, że różnorodność jest fajna. Ale żeby robić z tego światowy hit pod tytułem "szkolenie psów"? :D
-
Może i tak, no ale zabrzmiało jak zabrzmiało ;) : [quote name='Maciej Trojanowicz'] [B]Parki, lasy i jeziora powinny być dla psów[/B], a karać powinno się zachowania agresywne i właścicieli, którzy w takich sytuacjach nie potrafią zapanować nad psem... [/QUOTE] Parki są na spokojne spacery - nie tylko z psem - także z narzeczonym, mężem, dzieckiem, przyjacielem itp. Karać powinno się każdą niechcianą interakcję, która narusza czyjąś prywatność w takim miejscu. Jak dochodzi do zachowania agresywnego, to jest już musztarda po obiedzie, niezależnie od reakcji właściciela - jest agresja, mleko się wylało - to wszystkim szkodzi na różny sposób. Chodzi o to, żeby do agresywnych zachowań w ogóle nie dochodziło.
-
[quote name='panbazyl']hehehe :) a mnie właśnie tym ujął [/QUOTE] ;) No i nie uważasz, że gość ma lekkie problemy psychologiczne? ;) Jak przejął się tym, że wg amerykańskiego prawa nie wolno mu się spotykać z 16-latką? "O ja cie" ;) - ja mam w domu prawie - 16-latkę :D Pomijając fakt, że takie macho to pogoniłabym z domu wszelkimi możliwymi środkami, to - zakładając, że nie udałoby mi się - za publikowanie takich kawałków na cały świat w życiu bym mu wigilii nie przygotowała :D Książka o szkoleniu psów, która zawiera rozdział pt. "Notka o różnicach dotyczących płci" :D I te różnice, po przyjeździe do tych Stanów, tak gościem telepnęły, że nawet nie wie, jak ją napisać - czy używać "he" czy "she", więc jeden rozdział pisze tak, a drugi śmiak :D
-
Od lizania to nie. Musiałaby najeść się liści czy łodyg. Tak mi się przypomniało, bo Panbazyl wiele razy pisała, że ma psy wszystkożerne a nawet samowypasające się ;)
-
A nie dałoby mu się zostawić takiego pogryzionego posłania do dalszego gryzienia jednocześnie dając nowe legowisko? Przy próbach gryzienia nowego "przekierować" go na stare. Mój pies ma jeden kocyk do gryzienia - on się przy tym rozluźnia, relaksuje. Kocyk wygląda już jak ser szwajcarski - kiedyś był właśnie tymczasowym legowiskiem (po zjedzeniu pierwszego, eleganckiego, z wzorkiem w psie łapki :)) ale zostawiliśmy mu go przy wymianie na nowe. I tego nowego już nie zniszczył.
-
A ja słodką, czerwoną paprykę czasem daję. Myślicie, że nie należy?
-
U mnie nie ma problemu, bo pies wymaga regularnego rozczesywania i jest przyzwyczajony do spryskiwania odżywkami czy preparatami odkołtuniającymi i spokojnego stania w trakcie - dopiero Wasze posty uświadomiły mi, że faktycznie z nieprzyzwyczajonym psem może być taki kłopot :) Człowiek czasem nie wie, co ma :)
-
Filodendrony :razz: i fikusy są trujące, więc jak się ma wszystkożerne zwierzaki to trzeba uważać. No i jak się ma uczulenie na lateks to też niezdrowe takie kwiatki. Czytałam trochę Czarka Millana, ale mnie to zupełnie nie pasuje. Nie pasują mi takie nawiedzone gadki o języku energii :D No i jak kupuję książkę o szkoleniu psów, to spodziewam się teorii na temat szkolenia psów, a nie biografii ze szczegółami dotyczącymi problemów z agresją (własną), przekraczaniem granicy i tym, że musiał się biedak ożenić z Amerykanką, żeby zrozumieć, że kobieta to też człowiek i ma swoje prawa :D :D
-
[quote name='Maciej Trojanowicz'] Parki, lasy i jeziora powinny być dla psów, a karać powinno się zachowania agresywne i właścicieli, którzy w takich sytuacjach nie potrafią zapanować nad psem... [/QUOTE] Bez przesady. Parki są dla ludzi. Lasy dla zwierzyny. Jeziora dla jednych i drugich. Pies ma być pod pełną kontrolą właściciela i nie podbiegać do obcych ludzi i obcych psów. Jakimi środkami właściciel to osiągnie - jego sprawa, ale nie ma tak, że pies do mnie podbiega, a ja uważam to za jego prawo i normę. Co innego wydzielony i oznaczony wybieg dla psów - tam wchodzą ci, którzy chcą. [quote name='AnkaMac'] Jednak ataki na mnie nie ustały, zniszczono mi drzwi, synowie sąsiadek, nadużywający alkoholu i narkotyków, specjalnie kopią w moje drzwi i drażnią moje psiaki, przez co te agresywnie i wrzaskliwie o tym fakcie informują cały świat. [/QUOTE] Nie da się jakiejś kamerki dyskretnie zainstalować?
-
Jak zawsze teoria sobie, praktyka sobie a między nimi przepaść. W bajce dla grzecznych dzieci wszyscy świadomie i od początku wychowują swoje psy i swoje dzieci, nie ponoszą w tej satysfakcjonującej pracy żadnych porażek, ani ich psy, ani ich dzieci nie mają ADHD, dyspraksji czy innych zaburzeń neurologicznych ani też problemów z agresją. Od urodzenia są empatyczne, współczujące, wyrozumiałe, nie mają napadów złości, nie przechodzą etapów negacji, nie podważają autorytetu przewodników/rodziców. Jest cudnie i wszyscy piszą mądre posty na forum. A w praktyce czasem coś się pieprzy i jak pies jest agresywny, stwarza realne zagrożenie dla dzieci/ludzi, to się go usypia lub szuka mu innego opiekuna (to drugie jest etycznie wątpliwe - wobec tego opiekuna). Dla większości rodziców dziecko jest najważniejsze i jeśli nie może przy psie postawić "policjanta" na 24 h na dobę, to wybiera opcję, w której nie ma zagrożenia dla dziecka. I nie trzeba być do tego "paniusią". Wystarczy mieć więcej pecha niż inni - wehikułu czasu póki co nie ma w stałej sprzedaży.
-
Ponieważ od paru dni gotuję psu jedzenie, to przy okazji testuję te warzywa instant firmy Lunderland, o których kiedyś rozmawialiśmy. I wiecie, to na wyjazdy może być jednak super wyjście. W domu, na co dzień, oczywiście zupełnie się nie opłaca, ale jakby tak jechać gdzieś, gdzie dostęp do kuchni/lodówki jest utrudniony to wtedy, to byłaby bardzo wygodna rzecz - wystarczy kubek/miska, trochę gorącej wody i porcja gotowa.
-
[quote name='a_niusia'] nie ma 100% skutecznej szczepionki na babeszjoze, co wcale mnie nie odwodzi od tego, zeby szczepic.[/QUOTE] No, mnie jednak odwodzi - tak jak pisze Gryf, zmniejszanie objawów choroby to nie leczenie tylko maskowanie problemu. Poza tym szczepionki nie są bez wpływu na organizm - a raz na pół roku, to często. W dodatku Novibac Piro jest skierowany tylko przeciwko jednemu szczepowi babesia canis (nie wiem, jak pirodog).
-
[quote name='a_niusia']ja szczepie psy pirodogiem.[/QUOTE] A on jest już w PL zarejestrowany? Bo długi czas nie był. Jest skuteczniejszy od Nobivac Piro?
-
A coś drgnęło w sprawie szczepień p/babeszjozie? Bo to, co wprowadzili na polski rynek - Nobivac Piro - to mnie jakoś nie przekonuje - szczepienie działa tylko 6 miesięcy i zasadniczo nie chroni przed zachorowaniem tylko zmniejsza objawy kliniczne choroby, gdy już pies zachoruje..
-
Wybierając obrożę, szczególnie jeśli ktoś ma małe dzieci, bierzcie też pod uwagę, że mogą dzieciaki uczulać - tak na wszelki wypadek piszę, bo czasem coś się zaczyna dziać, a nie kojarzy się tego z obrożą.
-
[quote name='Helga&Ares']czy ktoś z Was się zastanawiał czy pies dostaje w takich proporcjach papu jak powinien? [/QUOTE] No, ja się czasem zastanawiam :) Bo jednak barf wydaje się być sposobem żywienia obfitującym w fosfor bardziej niż inne diety (w suchych chrupach jest to wyliczone, w tradycyjnym domowym nie daje się tyle mięsa - źródła fosforu, nie daje się kości, więc gospodarka wapniem też zapewne jest inna).
-
Częste pranie na pewno trochę ogranicza działanie kropli - w końcu zmywa się warstwę ochronną łoju a działanie spot-onów polega na tym, że rozprowadzają się w warstwie lipidowej skóry. Działanie obroży jest chyba podobne - substancja czynna tez musi się rozprowadzić po sierści i skórze, więc całkiem prawdopodobne, że częste kąpiele również w tym wypadku zmniejszają skuteczność. Ja staram się dopasować kąpiele do kropli, ale przy cotygodniowym praniu to prawie niemożliwe. Na pewno warto, oprócz kropli, mieć też repelent w sprayu (choćby taki dla ludzi) i psikać nim psa przed spacerem w kleszczowych okolicach.
-
[quote name='Ania&Zefir']Chyba zrobię tak, że po prostu zmniejsze ilość mięsa, zwiększe warzyw i zobaczymy jak to będzie. Nie ma się chyba nad czym już zastanawiać. :) W każdym razie dzięki za odpowiedzi. :)[/QUOTE] A tak z ciekawości - na podstawie jakiego parametru wet postawił diagnozę o "przebiałczeniu"? Coś z mocznikiem wyszło nie tak, z nerkami? Gdyby się okazało, że pies ma nadwyżkę fosforu w pożywieniu to samo ograniczenie mięsa chyba nie pomoże. Trzeba też ograniczyć kości. Zajrzyj na barfny świat. Tam polecają mączkę ze skorupek jajek - zawiera węglan wapnia, który ponoć wiąże nadmiar fosforu w organizmie - trzeba by to gdzieś zweryfikować.
-
Co sądzicie o nazywaniu psów imionami ludzkimi?
filodendron replied to Navarette's topic in Wszystko o psach
[quote name='Izura']Wiesz jak sąsiadki starsze patrzą na mnie jak wracam ze szkoły i radośnie wołam "Brooowaaaar!";)?[/QUOTE] A młodsze nie patrzą? :D Tak powinno się wołać tylko w piątki późnym popołudniem. Od poniedziałku proponuję Bawarkę ;)