Jump to content
Dogomania

Agmarek

Members
  • Posts

    3854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agmarek

  1. [quote name='sleepingbyday']zoske musiałam wyrzucić z podpisu, bo sie pwp nie mieściły... tak, to olkusz, nie wiem, dlaczego... na watkach nie znalazłam info...[/quote] To chyba jednak coś z Olkuszem, bo wczoraj chciałam wejść na ich stronę i była niedostępna.
  2. [quote name='orpha']Szansa to takie zalotne minki strzela , ze masakra :cool3:[/quote] [B]Bonsai...[/B]nie przeginaj :mad: ;) [B]Orpha [/B]żebyś Ty widziała jakie miny robi jak coś zbroi :roll: Jak ją opierniczam, to staram się nie patrzeć w jej stronę, bo wywala się na plecy, popiskuje i patrzy tymi swoimi oczkami tak że serce mięknie. To jest dopiero masakra :roll: No a potem te jej przeprosiny... Pomrukuje, zaczepia mnie łapą, uszy po sobie, magiczne oczy patrzące z uwielbieniem i strachem czy aby nie oberwie...a jak pytam czego chciała, to brzuch do góry i łypie tym swoim wzrokiem. Zapytaj [B]Olge[/B]. Ona napewno zna to spojrzenie pełne uwielbienia i strachu. Może nawet sama ją tego nauczyła :evil_lol: Jeszcze nie widziałam psa który by tak patrzył :shake:
  3. Cieszę się bardzo że już po wszystkim i mam nadzieję że dalej będzie już tylko dobrze. Jak dostałam link do Allegro, to aż się płakać chciało że ludzie potrafią doprowadzić do takiego nieszczęścia :-( Torbę kupujesz - życie ratujesz !!! (535096780) - Aukcje internetowe Allegro W przyszłym tyg będę miała przypływ gotówki, to kupię parę toreb jeśli jeszcze będą :p
  4. Masz tu [B]Bonsai [/B]ogon w górze, bo nie wytrzymam do jutra. Jakieś zdjęcie znalazłam w aparacie, może nie najlepsze, ale ogon w górze jest? Jest! :razz: [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/5416/dscn0765yk7.jpg[/IMG] A tu mój złośliwy kocur. Przyszedł sobie chyba ciśnienie zmierzyć :mad: [IMG]http://img244.imageshack.us/img244/6092/maesy4.jpg[/IMG]
  5. [quote name='bela51']Piękna!!! To futro, te uszy:loveu: Masz szczęście, że tak daleko mieszkacie, bo nie byłaby bezpieczna , nawet za tym wysokim ogrodzeniem :evil_lol:[/quote] Bela mam takiego małego harpagana co broni całego podwórka. Przed nim byś nie umknęła :mad: To futro to wszędzie już jest. Można ją czesać sto razy, a i tak roznosi po całym domu, a ja tylko latam z odkurzaczem :roll: [B]Bonsai [/B]a gdzie Ty tu widzisz ogon?? :-o Na spacerze zawsze miała zwieszony ogon, a teraz albo nim merda, albo biegnie z uniesionym. No...chyba że czai się na kota :razz: Jutro postaram się zaprezentować ten ogoniasty w górze. No nie tak centralnie do góry, ale uniesiony. Żebym miała przytrzymać ręką to zobaczysz :eviltong:
  6. Brawa dla [B]MRU!!![/B] Wygrała Pani darmowy seans jutro o 20 :Rose:
  7. [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/4627/dscn0876bo7.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/4563/dscn0880kj0.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/2383/dscn0881nw7.jpg[/IMG]
  8. Olga a dobrze Ci tak :mad: Nawet nie wiesz jakiego skarba oddałaś :loveu: Nie przejmuj się. Ja też wrzeszczę na Corsa jak chcę żeby przyszedł, bo inaczej nie rozumie. Szansa to grzeczniutka jest. Słucha się w przeciwieństwie do tego małego potwora (i innych domowników). Lubi spać w garażu, ale najlepiej żebym i ja tam była z nią. Coraz częściej wchodzi do nas i już tak nie rozrabia jak zostaje sama. Żarłoczna, przeurocza i coraz bardziej odważna. Aż nie mogę się przyzwyczaić do tego jej podniesionego ogona. Kiedyś zwieszony, teraz jak przebiega koło mnie smaga nim po nogach aż boli. Ciągle liże mojego syna i próbuje bawić się z Corsikiem. Łapą go :mad: Jak się cofniesz, to zobaczysz. Zdjęcia wstawiłam. Później jak będę miała chwilę to wstawię dzisiejsze.
  9. [quote name='mru']ahahaha coś mi sie ubzdurało, że w piątek o 20 będzie Tajemnica Brokeback Mountain :evil_lol:[/quote] O przepraszam bardzo! To na polsacie!!! Jutro o 20 Orpha występuje :evil_lol:
  10. [quote name='bonsai_88'][B]Agamarek[/B] bo on chce, żebyś ty zaczęła dużo jeść z nerwów :evil_lol:... więc kuciak tak tylko dla twojego dobra, żebyś przytyła :diabloti:[/quote] To po co każe mi latać w środku nocy po schodach?? :mad: On wie że ja nerwus, a jak mam nerwa, to nie jem.
  11. Wiesz [B]Arka?[/B] Ja myślę że to rozrzucanie piachu jest jednak złośliwe, bo nie robi siu, ani koopy, a piach rozwala :mad: Dzisiaj np. wystawiłam kuwetę za drzwi żeby żwirek wysypać jak będę z psami szła na spacer, no i słyszę że kot chce wyjść bo na klamkę skacze. No to go wypuściłam. Myślę sobie: nic mu nie będzie jak sobie tyłek przewietrzy. A on za drzwi, zesrał się do kuwety i dobija się już do domu. To szczyt bezczelności z jego strony :angryy: Jak już wyszedł, to mógł iść gdzieś dalej, a on tak na oczach innych kotów które akurat jadły śniadanie :shake: Nie pomyślałam nawet o krytej kuwecie, bo jak pisałam wcześniej ten pan kot latem jest gościem w domu. Przychodzi tylko na jedzenie, więc jak zaczął mi walić w kwiatki, to nie wiedziałam o co chodzi. Dopiero dziewczyny poradziły mi żeby mu piaskownicę do domu przynieść i problemy się skończyły. Wiesz ile się naszukaliśmy tej kuwety?? Nie korzystał z niej przez prawie dwa lata, a jak mrozy przyszły to sobie o niej przypomniał. I jeszcze to ja dla niego jak najlepiej, a on mnie straszy i gryzie złośliwy typ, ale jak głodny, to do rany przyłóż, bo tak jak ktoś chce go pogłaskać, to już łapami wymachuje. No...chyba że to mój TZ. Do niego się łasi jak kanapowiec :razz:
  12. No niech Ci będzie, ale ja myślę że w piątek o 20 na TVN będzie film o Tobie Orpha tylko że w męskim wykonaniu :razz:
  13. No widzisz. Mówiłam że najlepiej łopatologie to wykłada Orpha :evil_lol: Może pracuje na uniwersytecie :razz:
  14. Św. Franciszka odpada. Nigdy nie słuchała takiej muzyki jak Orpha :evil_lol:
  15. Ja mam i tak wiele rozrywek i bez jego pomocy :mad: Najbardziej mnie wkurza jak mnie straszy. Siada sobie gdzieś na szafce (bo na schodach to już nie działa) i nie wiadomo skąd i gdzie skacze. Ja wtedy też skacze. Teraz to mam horror w domu, bo wogule diabeł nie wychodzi na dwór i na każdym kroku muszę się oglądać za siebie :roll: Otwieram drzwi do spiżarni-jest. Zapalam światło w łazience-jest-i to jeszcze zbulwersowany że przerwałam mu drzemkę. W nocy śpię i słyszę-coś chrobocze. Myślę że to Szansa, więc schodzę na dół. Onka śpi, kota niema. Idę na górę, kładę się-znowu coś chrobocze. I tak pięć razy zanim znajdę sprawcę, a kiedy go opierniczam-tnie głupa że to nie on. Przecież sobie smacznie spał :evil_lol: a klocki to pewnie same z pudełka powyskakiwały :mad: I jak ja mam nie ważyć 50 kilo? :angryy:
  16. Czy ktoś ma jakieś wieści o Busi??? Poproś Orphę. Ona jest dobra w tłumaczeniach łopatologicznych :mad: Nikogo lepsiejszego nie znam :evil_lol:
  17. No mnie się też podoba jak idę z psami (jeden wielki, drugi mały), a za nami 4 koty. Sąsiad złośliwiec chyba specjalnie na tą okazję wychodzi z domu żeby popatrzeć na to towarzystwo. Jeszcze lepiej jak spotkamy kogoś obcego, bo wtedy wołam psy, one podbiegają, a ja jednego z nich zapinam na smycz. W oczach ludzia jest najpierw ulga (że zdążyłam), a potem przerażenie/zdziwienie kiedy się okazuje że to ten mały harpagan na smyczy, a nie owczarek. Jak ja to lllubie :megagrin:
  18. Orpha proszę Cię! Chcesz żeby mnie w kaftan zapakowali? :roflt: Aż moje stworzaki głowy popodnosiły zobaczyć co mnie tak śmieszy. To widzę że mój kot był bardziej kulturalny, za to mści się cały czas. Niedawno zresztą pisałam że walił mi w kwiatki :mad: Poza tym kiedy schodzę z góry często nie wiadomo skąd znajduje się pod nogami i owija je ogonem. Gryzie mnie w nocy po stopach i rozsypuje żwirek w kuwecie dla samego rozsypywania :mad: To już chyba wolałabym żeby ten jeden raz naszczał mi na poduszkę :evil_lol:
  19. No to ja stosuję podobne sztuczki, tyle że Szansa do domu pcha się przed Corsikiem (nigdy przedemną). Poza tym jedzą najpierw koty, potem Corso, Szansa i na końcu ja (suńka nie musi o tym wiedzieć) ale jak widzi że pies dostaje swoją michę, to już trzeba uważać pod nogi, bo Szansa zaczyna swój taniec :diabloti: Głaszczę też najpierw psa, potem sunię. I tą samą metodę stosuję ze smakołykami. Najpierw pies, potem ona. Nie wiedziałabym o tym wszystkim gdyby nie dziewczyny z dogo które mi podpowiadają jak one radzą sobie "w stadzie". Dziękuję Wam. Ja miałam wiele okazji żeby oddać Szansę (nie wspomnę już o pogryzionych butach i ubraniach), ale warczenie na psa, bieganie za kotami, rycie dołów, zjadanie odchodów... Jednak jakoś przy pomocy innych ludzi jakoś sobie z tym radzę i nie zamierzam narazie rezygnować. Mam nadzieję że nigdy nie przyjdzie taka chwila, ale tak naprawdę to od nas zależy jaki pies będzie miał charakter i na co może sobie pozwolić. Orpha widzę że muszę się do Ciebie wybrać na szkolenie, bo Twoje psiaki chodzą jak w zegarku :razz:
  20. Hahahaha! No niezłe to Twoje towarzystwo. Dobrze że chociaż na spacer nie musisz ich wynosić :roflt:
  21. [B]Błagam Cię Arka przestań mnie już straszyć! :modla:[/B] Ja już i tak jestem tym wszystkim na maxa zestresowana i codziennie sie modlę żeby cieczki nie dostała, bo chyba oszaleję. Nie chodzę już z psami nawet tam gdzie sąsiedzi chodzą z suką żeby nie wyczuła czegoś co przyspieszy...(wiesz co) :razz: W tej chwili nie jestem w stanie powiedzieć Ci jakie szwy miały kotki, bo już zarosły, ale wtedy wydawało mi się że rozkrojone są w całości. Od ogona po szyję :roll: Lepiej wspomonam kastrację. Mój pies to kanapowiec, więc nie było z nim problemu, a kot po przebudzeniu z narkozy zesr... się na dywan i wlazł na szafę :evil_lol: Stres to dla mnie był okropny, bo przecież miałam go pilnować żeby nie łaził po wyżkach :roll: Teraz to taki leń jest że pająki po nim łażą jak śpi i mu nie przeszkadza, ale wtedy? Kiedyś wylazł oknem dachowym, ale nie wiedział jak wrócić. Darł gębę z tego dachu, to poszłam na taras i kicici, a on dalej się drze, no ale w końcu podszedł do krawędzi, to go za łapę złapałam i pociągnęłam. Odrapał mi wtedy równo facjate, ale i ja nie pozostałam mu dłużna. Ogon przetrzepałam równo :mad: No co ja na to poradzę że taka panikara jestem??? Może wtedy by sam zlazł z tego dachu, ale ja się bałam że spadnie :niewiem:
  22. Niewiem czy tak wolno, ale zaryzykuję naganę od moderatora :razz: Mufel napisała ...Tak, mówił mi,że by ją wzięli ale ja bym chciała wiedzieć czy są to ludzie, którzy wychodzą z psem na spacery a na to pytanie nie umie mi odpowiedzieć. Husky musi się wybiegać, ogródek mu nie wystarczy... ...To jest pies, który wymaga dużo ruchu, trzeba mu poświęcić trochę czasu... ...No, niestety, dalsze przetrzymywanie suki jest raczej niemożliwe. Dzisiaj doszło do takiego starcia między obydwoma paniami,że tylko kłaki latały.Muszę ją oddać. Równolegle z szukaniem właściciela szukam nowego domu. Ludzie, którzy ją wezmą muszą się liczyć z tym,że pies jest jeszcze szczeniakiem i to bardzo żywiołowym szczeniakiem. Trzeba mu poświęcić dużo czasu... ...A suki się pogryzły i moja ONka ma rozwalony kącik oka. :-( ... ...powiedz coś więcej o tych właścicielach. Bo jak się okazuje ogród może być przyczyną trzymania psa na łańcuchu. Czy oni będą mieli czas na spacery? Czy nie boją się,że pies zniszczy im ogród (a zrobi to z pewnością)? Na ile możesz kontrolować, co się dzieje z suką?... ...Teraz szukam dla niej naprawdę dobrego domu. Koniecznie z jeszcze jednym psem, bo ona najszczęśliwsza jest w stadzie... No i ktoś napisał: W sprawie husky ludzie maja dom pod Przasnyszem - pan pracuje a zaona jest w domu caly czas - ma to byc pies kanapowy taki ktory bedzie z pania dzionek caly Nie maja innego psa - wem ze husky woli stado ale jesli ktos jest caly czas to moze nie jest zle ?... I Mufel odpisała: Oj nie! Lara w zaden sposób nie jest psem kanapowym. Wymaga dużo zaangażowania, pracy i cierpliwości. I na 100% będzie kopała dziury w ogródku. Trzeba z nią wychodzić na spacer i trzeba ją układać, bo to chodzący żywioł. I koniecznie potrzebuje towarzystwa psiego, tylko takiego, którego nie zamęczy. A na to pytanie już nie odpowiedziała: Mam pytanie dotyczace medalionu przy obrozy mozesz zrobic jego zdjecie i umiescic na forum? Na Twoje ogłoszenia Tula również. Niewiem. Może ja to źle interpretuję. Napewno Mufel chce dobrze dla Lary, ale tak jak pozostali nie mogę zrozumieć dlaczego Lara, a nie Busia? Bo się gryzą. Czemu więc pisze że Lara potrzebuje psiego towarzystwa? Jakoś Orpha umie zapanować nad swoimi psami i pewnie nie tylko ona. Gdyby Szansa pogryzła Corsika, to wybaczcie mi, ale nie pozostawiłaby mi wyboru. Parę razy próbowała na niego warknąć, ale po moich upomnieniach chyba zrozumiała że tego nie wolno robić. Dlatego jestem zaskoczona szukaniem domu dla starej suki która tak niewiele ma przed sobą i tak wiele za sobą. Nie miałabym sumienia jej oddać. No i to szukanie złotego domu dla Lary :shake: Dla mnie to blef. I jak zwykle przepraszam jeśli kogoś uraziłam.
  23. Niewiele wiem o husky, ale Ty Orpha coś chyba na ten temat możesz powiedzieć :razz: W końcu zdaje się sama masz w bloku dwie sztuki. Mój znajomy ma takiego budrysa i siedzi on w kojcu, bo faktycznie kopie rabatki, ale kiedy wraca z pracy, to jedzie z nim nad rzekę i pies może się wybiegać. Kiedyś cosik tam przeskrobał, to koleś spuścił mu lanie. Następnego dnia piecho ściągnął i oczywiście pożarł jego świeżo wyprany i jeszcze mokry sweterek :diabloti: Mściwa bestyjka :diabloti: Orpha obfocę Twoje nogi jak mój Corsik będzie je kąsał :eviltong:
  24. Pewnie masz rację Tula. Może to ja przesadzam. Fajnie że chce dla swoich podopiecznych jak najlepiej, ale byli tam też państwo którzy chcieli się zaopiekować Larą, a Mufel się nie zgodziła, mimo że pan pracuje,a pani jest cały czas w domu. Nie, bo to nie jest pies kanapowy i nie bo to nie jest pies na łańcuch. Nawet nie chciała z nimi rozmawiać z tego co zrozumiałam. Skoro tak bardzo kocha swoje zwierzaki, to czemu chce oddać Busię? Czy ona nie powinna być ważniejsza?? Ja to odbieram jako zwykłe wymówki. Kiedyś chciałam zaadoptować psa z nużycą. Był w DT i tam zostałam skierowana przez kierowniczkę schroniska. Pani wyszła do mnie i rozmawiała ze mną przez płot. Powiedziałam że jestem świadoma i chcę tego psa do bloków, że siedzę w domu i mogę poświęcić mu dużo czasu. Stwierdziła żebym przyjechała jutro, bo ona teraz to się spieszy (mimo że była uprzedzona o mojej wizycie), a jutro? No cóż... Nie wpuściła ani mnie, ani kierowniczki schronu. Wiem że była z tego niezła afera, ale mi się nie chciało już tam stać i słuchać. Zawinęłam się do domu. Niewiem dlaczego, ale Mufel właśnie z taką osobą mi się kojarzy. Gdzieś już wcześniej pisałam że mam przygłupiego psa, ale jest z nami 4 lata i nie oddałabym go za żadne skarby. Dlaczego więc Mufel szuka domu dla Busi? Czy to nie ona powinna mieć prawo pierwszeństwa? Przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale takie są moje spostrzeżenia.
  25. Widziałam [B]Kosu32. [/B]Widziałam :-( Codziennie tam zaglądam :-( [B]Orpha [/B]no wiesz? Jak mogłaś zrobić zimowe porządki? Nie mogłaś poczekać do wiosny??? :lmaa: Och Ty to tak zawsze wszystko odwrotnie? Wszyscy robią wiosenne porządki, a Ty jedna musiałąś zrobić zimowe :mdleje: Następnym razem proszę Cię wstrzymaj się :mad: ;)
×
×
  • Create New...