-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
[quote name='olgaj']Pamietaj tylko ze o jedna beda wieczne bitwy, w ktorych przegranym bedzie amstaff potwor o twarzy mordercy:eviltong: Wiec ciotka, jak juz sie do nas wybierzesz, wez 2 kostki. Moga byc dwie duze, Toska da rade :evil_lol:[/quote] Nie byłaś taka wymagająca jak jechałam po Szansę :roll: Dwie duże kostki? Ja dla Kubusia, a nie dla tego małego obgryzacza, a Ty mi tutaj piszesz że "Tośka da rade". To znaczy co? Że mam wziąć dwie dla Tośki i jedną dla Kubusia? Oj koleżanko! Tylko patrzeć jak Kubuś stanie z walizką w drzwiach :mad: Podrzuć go do mnie poleconym. Tutaj przynajmniej będzie mógł spokojnie zjeść swojego gnatka :evil_lol:
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Słysząc o zdolnościach Toli, to nawet żebyś mnie Olga prosiła, to bym nie weszła do Twojego domu :razz: Chyba że w specjalnym kombinezonie ochronnym :diabloti: Czym ja bym potem Szansunie głaskała jakby mi ten potwór ręce poobgryzał? :crazyeye: Co najwyżej mogę Ci aparatu użyczyć :evil_lol: A gdzie ta koleżanka (blondynka?) co mi tak fotki trzaskała? Też się Toleńki boi? ;) -
*FPR- ZwP* piękny owczarek niemiecki w potrzebie.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Tak mi to akurat z tym rozwieszaniem przyszło do głowy, bo kiedyś zagubił się mój piecho, a ja nie miałam dostępu do internetu, więc rozwieszałam ogłoszenia. Jakieś dzieci znalazły go pod sklepem i rozpoznały na zdjęciu, więc przyniosły psiaka pod wskazany adres. No właśnie. Kto tam chętny do rozwieszania ogłoszeń? [B]Olga [/B]Ty podobno masz masę czasu :evil_lol: -
Staruszka Busia oddana z adopcji-już za TM.Zegnaj sunieczko.
Agmarek replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Red ja też mam taką nadzieję :-( -
Ty [B]Bonsai [/B]nie na egzamin i imprezkę, tylko na łąkę z psem fotki popstrykać! Oj tak dziewczyny. Wiosna idzie. Wczoraj wlazłam w to co wiosna odsłoniła, a ja nie zauważyłam. Aż sobie nogawkę od spodni wysmarowałam. Najśmieszniejsze jest to że ja kiedyś z Szansą chodziłam na pole co by potem ktoś nie wlazł w niespodziankę, ale jak zauważyłam że sąsiedzi ze swoim wielkim psem łażą pod moim domem, to ja zaczęłam łazić pod ich i teraz wszyscy mamy niespodzianki na butach, bo nie wiadomo czy to glina czy g...:evil_lol:
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Olga to Ty powinnaś się cieszyć że pierwsze miejsce zajmuje Iwonka, a nie Ty, bo i tak mogło być :evil_lol: No i właśnie...gdzie te fotki? :mad: Miały być! Czy ja mam osobiście wpaść do Ciebie w roli fotografa? :evil_lol: -
O Matko! Dziewczyny. Dziękujemy za życzenia :kiss_2: [B]Kosu[/B] ale się rozszalałaś :roll: Swoją drogą to te 3 tańczące laleczki, to zupełnie jak ja po tym szampanie wczorajszym z psami na spacerze :eviltong: Poznaję po butach że zaszalałam :oops: Ech...ja to mam wrażenie że znamy się z Szansunią od 100 lat. Tak jakoś dobrze się rozumiemy...Tylko że małpa majtek nie daje sobie założyć na d...:mad: Sorki [B]Olga[/B], ale jak Kubuś na mnie skoczył na powitanie, to miałam wrażenie że zderzyłam się conajmniej z autobusem :oops: Stąd te 60 kg żywego ślepego szczęścia mi się wzięło i aż mnie cofnęło do tyłu z rozpędu :p Przeproś Kubusia i powiedz że jak wpadnę do Łodzi to mu wieeelką kość na przeprosiny przywiozę :evil_lol:
-
[B]Proszę o pomoc[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pilne-owczarek-niemiecki-ostrow-wlkp-131012/#post11744709[/URL] Dzięki Bela że chcociaż Ty o nas pamiętasz. Reszta nas olała :mad:
-
*FPR- ZwP* piękny owczarek niemiecki w potrzebie.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
[B]Olga [/B]czy rozwiesiłyście mu ogłoszenia? Bo nie doczytałam. Ja to bym powiesiła przy szkole, cmentarzu, kościele i oczywiście w pobliżu miejsca Twojej firmy. Nie chce mi się wierzyć że ktoś wyrzucił psa w kagańcu i kolczatce ot tak na ulicę :shake: Byćmoże właściciele szukają psa, ale nie mają dostępu do netu, a tak to może jakieś dziecko rozpozna, albo sąsiadka... Niewiem. Tak tylko podpowiadam. -
Ej! Przegapiłam, bo już po północy :placz: Minęły dwa miesiące jak Szansa mieszka z nami. Tak krótko? Myślałam że to już więcej czasu :crazyeye: Nic straconego. Zaraz otworzę sobie szampana i wypiję go sama w rocznicę :evil_lol: Szansa dzisiaj już zaświętowała. Znowu pożarła kapcia mojemu TZ-owi, a mój starszy syn powiedział: to twoja wina, bo mama ci mówiła żebyś kapcie chował! Mądre dziecko :evil_lol: Przeczytałam swój pierwszy post i aż mi się śmiać chce. Nawet nie wiedziałam że potrafię być tak skromna i kulturalna :razz:
-
[B]Kosu [/B]zawinęłam mamuśce ten śpiwór co Ci mówiłam. Trochę oponowała, ale zrobiłam "psie oczy" i uległa :evil_lol: Mam jeszcze parę ręczników i stary koc co pamięta czasy kiedy mój tata jeszcze żył (11 lat niema go z nami). Też trochę protestowała, ale tłumaczyłam że tata by pewnie tego chciał, a i tak nikt tego koca nie używa. Z westchnieniem kiwnęła głową. Rozumiem że w niedzielę jedziecie? Ja dopiero po 13 mogę się wyrwać. Będziesz jeszcze w schronie żeby się ze mną spotkać przed bramą? Zadzwoniłabym do Ciebie że już jestem.
-
[quote name='bonsai_88']Nie wcześniej niż w niedzielę :roll:[/quote] Po sobocie, nie wcześniej jak w niedzielę... Co to ma znaczyć?! My chcemy zdjęcia! :mad: Bonsai poczekaj aż Smokowi zaczną wychodzić czwórki i piątki. To dopiero zaszalejecie :p Mój wył w niebogłosy :roll: No chyba że już je ma. To nie zaszalejecie :diabloti:
-
A to Szansunia i jej dwóch oprawców. Jeden ciągle obdziera ją z sierści (czyt.głaszcze) a drugi nastawia się do lizania :evil_lol: [IMG]http://img300.imageshack.us/img300/5539/dscn0904sp6.jpg[/IMG]
-
No faktycznie [B]Bonsai[/B]. Birma podobna do Medy. Norrrmalnie jak dwie krople wody! :turn-l: Oj nie przejmuj się. Jak ja pojechałam po Szansę, to najpierw przywitało mnie 60 kg amstafa i gdybym nie wiedziała wcześniej że takowy stworzak mieszka z Olgą, to chyba bym zawału dostała, bo choć było już ciemno, to ni w ząb nie pasował mi on na owczarka:roll:, ale też spełniał wszystkie warunki. Skoczył na mnie i jednym liźnięciem zmył makijaż który przygotowywałam w domu bardzo starannie żeby zrobić dobre wrażenie na Oldze. Dobrze że nie padało, bo jeszcze by wyszło że w brudnej kurtce przyjechałam :diabloti: [B]Bela [/B]z tego co mi się wydaje, to białe cudo to Simba-syn Mustafy i nie należy już do Elzy. [B]Orpha [/B]dzięki za pocieszenie, bo już myślałam że Oneczka przestała mnie kochać :oops:
-
REKS odszedł...Biega za Tęczowym Mostem
Agmarek replied to BajkaB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak mi przykro :-( :-( :-( -
[quote name='bonsai_88']Tak, wbrew pozorom jestem nieśmiała... ktoś zaprzeczy :diabloti:?[/quote] [B]JA! :diabloti:[/B]
-
Aha. No i jeszcze mam pytanie do właścicieli Onek niesterylizowanych. Moja Szansa od kiedy ma cieczkę taka trochę dziwna się zrobiła. Śpi całymi dniami w swoim posłaniu i nie chce się bawić ze mną na spacerze. Mam nadzieję że to efekt cieczki i nie wejdzie jej to w nawyk, bo tęskno mi już za tym bieganiem. Swoją drogą że u nas kopią wodę i zablokowali mnie z dwóch stron. Ludzie łażą, koparki jeżdżą i niema spokoju. Idziemy na szybkie siku i do domu. Ona taka wyciszona jest i spokojna :niewiem: Czy to tak się dzieje przez cieczkę, czy poprostu przestała mnie lubić? Dzisiaj spróbuję zapakować ją w majtki, bo jak chodzi po garażu, to wszędzie krew. Mop nie stygnie.
-
[B]Kosu [/B]dlaczego nie wzięłaś mnie ze sobą jak jechałaś do Elzy? :placz: Psem poszczuje jak przyjedziesz do mnie :mad: [B]Bonsai. [/B]Ty nieśmiała?! :turn-l: Myślałby kto! Hahaha... No i sama niewiem jak można dać psa pod opiekę takiemu piratowi drogowemu jak Ty :roll: Mi Ela pomogła ułożyć Szansę. W pewnym sensie oczywiście, bo z kapciami walczymy do dziś. Zawsze mogę zadzwonić i zapytać o radę. Moje pytania nigdy nie pozostają bez odpowiedzi. Jak trzeba to :mad:, a jak trzeba to :glaszcze: no i zawsze pocieszy. Tak wczoraj mnie pocieszyła. Powiedziała że Szansa będzie gryzła te kapcie, bo od początku zareagowałam nie tak jak powinnam. Super perspektywa :roll: ale przynajmniej podtrzymuje mnie na duchu. Nikt tak nie rozumie psów i ludzi jak Ela. Bonsai grunt to dogadać się z osobą niezależnie od wieku. Tak trzymać!
-
*FPR- ZwP* piękny owczarek niemiecki w potrzebie.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
[quote name='olgaj']Problem z okiełznaniem tego potwora na sam widok weta dostaje wscieku :diabloti: Potrzebne posiłki i wsparcie, sama nie dam rady z tym koniem.:roll:[/quote] To weź Olga Tolę przywiąż mu do ogona. Już ona zapędzi go tam gdzie trzeba :mad: :evil_lol: -
Staruszka Busia oddana z adopcji-już za TM.Zegnaj sunieczko.
Agmarek replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='enia']Busia teraz czuje sie jak staruszka oddana do przytułku bo stała się zbędna:-( Mufel oby twoje dzieci nigdy tak nie postąpiły:shake:swoją drogą super przyklad dla nastolatków:shake:[/quote] Dlaczego? Ja tam z całego serca życzę jej samotnej i pełnej psychicznych cierpień starości. -
REKS odszedł...Biega za Tęczowym Mostem
Agmarek replied to BajkaB's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
BajkaB jak Reksio się miewa? -
[B]Kosu [/B]dzisiaj wpadnę do mamy trochę pobuszować. Napewno coś z szafy wytargam :razz: a i u siebie zrobię porządek. Odezwę się do Ciebie. [B]Bela [/B]nie chodzi mi o to że miałabym mówić do Ciebie per Pani, tylko o to jakie czasem teksty do Ciebie piszę. Gdyby moja mama to zobaczyła...:mad: No ja powiem Ci że kiedy urodził się mój pierwszy syn też tak chorował. Lekarz kazał nam się pozbyć z domu psa (13 lat). Po długich przemyśleniach postanowiliśmy...zmienić lekarza :roll: Pies odszedł pół roku później, a syn dalej chorował. Ma astmę. Teraz w domu mam dwóch synów, dwa psy i kota. Dzieci dalej chorują jak to astmatycy, ale starszy już z tego wyrasta. Niema duszności przy infekcji. Co do psa, to nie chcę tu podważać decyzji właścicieli Janki, ale skoro dzidzia uczulona na psa, to faktycznie-po co zostawili sobie szczeniaka? No ale niema tego złego co by na dobre nie wyszło. Janka ma teraz wspaniały dom i cudowną właścicielkę. Widzę że spotkałaś na swej drodze ElzeMilicz. Zazdroszczę Ci. To wspaniała osoba która wiele dla nas zrobiła. Oddałabym wiele żeby móc przegadać z nią dzień cały :lol: