-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Dla przykładu podaję mojego kota który przewrócił się z głodu na dywanik w łazience czym chciał zapewne doprowadzić mnie do zawału jak wejdę i zapalę światło :razz: Prawie mu się to udało :diabloti: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='malagos']Moje koty śpia pietrowo [/quote] Nie kłam Malagos! Pewnie ten na dole to eunuch i zimą wykorzystujecie go do bujania tego kota na górze, a latem musi go wachlować :evil_lol: Widać że kociątko z wyczerpania się przewróciło, a w oczach ma pytajniki "czy mogę przestać już bujać? czy ta bestia na górze już spi?" ;) -
Nie chcę być złośliwa [B]Kosu32[/B], ale serdecznie temu panu życzę starości w mękach psychicznych i nie tylko. Ja do tej pory zawsze miałam kundle. Bardzo mądre i wierne kundle, ale kiedy ostatni odszedł mój mąż powiedział "rasowy!". No dobra. Niech będzie rasowy. Sznaucer. Głupi jest jak but :roll: Szczeka na wszystko (i wszystkich), niepodatny na jakąkolwiek wiedzę i do tego gryzoń. Ale co mam zrobić? Kocham głąba, a on kocha nas i niech tak już zostanie :evil_lol: Mój TZ uważa że jemu się tak poprzekręcało po chorobie kleszczowej, ale to nie prawda. Zawsze był rąbnięty, a jednocześnie kochany. Kiedyś dziabnął mojego TZ-a, bo bawił się z synem i mały krzyczał "ratunku", no to pies przyszedł na pomoc :evil_lol:
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
Agmarek replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[B]Pani Hanno, prosze mi wybaczyc ale nie chcialabym byc pani pacjentka:angryy: No chyba ze po moim trupie............... Zapraszam serdecznie........gratisowo![/B][/quote] Zgadzam się z Tobą [B]Dusje[/B], ale dlaczego gratisowo? Niech chociaż wpłaci pare złotych na konto fundacji pomagającej zwierzętom :diabloti: Nie bądź głupia. Za naukę anatomi też trzeba zapłacić :evil_lol: -
[quote name='kosu32']Dziękujemy za zaproszenie :cool3: Zdzwonimy się jakoś na spokojnie bo jak na razie to nie wiem co i jak.[/quote] No jak chcesz. A ja tu już transparent powitalny przygotowałam :razz:
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Ładny zadbany piecho, sierść błyszcząca... Napewno ktoś za nim tęskni i go szuka. Przyznać się! Czyj to pies?! -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Ech dziewczyny. Wy to macie pomysły :evil_lol: Normalny wachlarz bym mu kupiła, piwo i kapcie w ostateczności mógłby mi donosić :razz: z psami rano wychodzić, obiady gotować... Oj przydałby mi się taki eunuch :roll: -
Wczoraj tp odcięło mnie od internetu :mad: Caały dzień bez dogomani :-( [B]Arka[/B] Olga mówiła że Szansa miała cieczkę jakoś tak na początku jak do niej trafiła. Tak przełom sierpnia/września. Czy to ma jakieś znaczenie? [B]Kosu32 [/B]o jakiego ludzika Ci chodzi? :roll: [B]Olga [/B]Ty powinnaś wiersze pisać jak tak rymujesz :evil_lol: Wczoraj szukałam tych kaszaków w celu ponownego zdezynfekowania (wedle wskazówek Arki), ale zagoiły się jak na psie :evil_lol: nawet śladu niema. No i nie zdezynfekowałam. Dzisiaj Szansa sama na podwórku trochę pobyła. Już się tak nie boi, ale zdziwieni byliśmy jak zaczęła szczekać. Na samochód :roll: Okazało się że tajemnica kryje się pod samochodem. Kotka ją drażniła. Zastanawialiśmy się czy Szansa szczeka w celach towarzyskich, czy konsumpcyjnych :evil_lol:
-
Niewiem czy ja to przeżyje :-(
-
Ekg to napewno będzie robione, a i krew by się przydała, bo od kiedy u nas jest to nie było żadnych badań (wcześniejszych nie znam). To pewnie ja bardziej odwlekam tą sterylkę jak wet, bo on to gotowy nawet i dzisiaj, tylko ja nie bardzo. Zawsze jakaś wymówka..bo zimno, bo mokro... Jak na wiosnę będzie cieplej to będzie mogła z nami wychodzić, a tak to będzie tęsknić sama w domu (tak to sobie tłumaczę) Pewnie jak wet będzie sterylizował Szansę, to będzie wisiał na telefonie i na bierząco informował mnie jakich narzędzi używa, ale mimo to...nie jestem gotowa psychicznie :oops: może dlatego że przeżyłam dwie cesarki i operację. Wiem co to znaczy poród... Najchętniej wogule bym jej nie sterylizowała żeby oszczędzić jej (i sobie) stresu, ale chyba to ropomacicze bardziej mnie przeraża jak sterylka. Nie rozmawialiśmy jeszcze tak konkretnie o tym zabiegu, ale chyba już czas...:-(
-
[quote name='ARKA'];) no ma dziewczyna tendencje do kaszakow jak widac, nic nie robic juz, nie grzebac:evil_lol:. Jesli dobrze nie wycisnelas to moze sie zebrac tam ponownie. Obserwuj to miejsce ale bez przesady. Najlepiej zlewac rany itp woda utleniona poprostu., doslownie dobrze przemyc.;)[/quote] Dziękuję Ci [B]Arka[/B], bo już byłam gotowa budzić weta :modla: Umówiliśmy się na luty/marzec na sterylkę i przy okazji ma wyciąć Szansie te kaszaki. Szczególnie ten na grzbiecie bo już się odnowił :shake: Zwrócę mu uwagę i na te pod łopatkami. Niewiem jak ja przeżyję jej sterylkę. Chyba wet będzie przez cały zabieg siedział na telefonie i informował mnie na bierząco jakich narzędzi używa :evil_lol:
-
Boziu. Ile tych maluszków tam jest?! :-( [B]Kosu32 [/B]potem zapraszam do mnie na kawkę ;)
-
Ja mam jeszcze takie jedno pytanie. Dzisiaj jak drapałam Szansę za łopatką natrafiłam na taką dziwną kulkę. Odgarnęłam sierśc i okazało się że jest tam czarna kropka. Pomyślałam że to pozostałość po kleszczu, więc wzięłam to w palce i chciałam zdrapać. Poszła z tego biała kasza, a gulka zniknęła. Wycisnęłam do końca i przemyłam spirytem. Czy muszę z tym lecieć do weta, czy poczekać co będzie dalej? Przy wyciskaniu nie panikowała, to znaczy że nie bolało. Jednak martwię się żeby nie dostała jakiegoś zakażenia. Z drugiej strony natrafiłam na takie samo "coś" tylko że to samo wylazło i uschło. Te kaszaki mają takie jakby kanaliki i nawet po wyciśnięciu ta rureczka zostaje co znaczy że pewnie od nowa będzie się tworzyć. Niewiem nawet co to jest kaszak, ale wyglądało to tak jak te na grzbiecie co wet jej wyciskała, tyle że wtedy widziałam że ją boli. Poza tym dostała wtedy antybiotyk. Co zrobić??
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewatonieja']nowy domownik? :crazyeye: :diabloti:[/quote] No coś mi się tu obiło na Szansowym wątku że koledzy Oldze sprawili prezent w postaci pięknego owczarka niemieckiego. Pytała komu, komu, bo musi zabrać do domu :razz: więc pytam jak Tolcia przyjęła nowego domownika. Mam nadzieję że go nie zagryzła :eviltong: -
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
Agmarek replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Olgunia jak Tolcia przyjęła nowego domownika? Czyżby :mad: ??? :evil_lol: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='zofia&sasza']A może mój Sasinek Cię powachluje? Ogonem? Eunuchem on ci jest już od roku, a i wachlować ma czym jako collie? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Tylko nie wiem, co koty na to... Dzięki Zofia&Sasza za propozycję, ale ja też mam ogon do wachlowania. Niestety tylko jeden, bo Corsik niema ogonesia. A szkoda. Chętnie bym męża namówiła na wachlowanie, bo więcej dzieci raczej nie chciałabym, ale on się chyba raczej nie zgodzi :roll: -
[quote name='rita60']Ten z lewej przyda sie pod natrysk:cool3::loveu:[/quote] Oj taak. Żeby sobie lewą nogę złamać przy wychodzeniu :evil_lol:
-
[B]Olga [/B]ja już jednego gryzonia mam (zdjęcie wyżej) :mad: Teraz łazi za mną krok w krok, kaja się i przeprasza chyba za tego klapka, bo wywala się do góry brzuchem cwaniara :razz: Jak ją głasnę, to mruczy że niby zadowolona, a jak nie, to dalej łazi ze spuszczonymi uszami i kładzie się pod nogi. To chyba Twoja szkoła :evil_lol: Nie pytaj komu, tylko zabieraj do domu. Może się właściciel znajdzie. Ciekawe co Tola na niego powie oprócz "Hauhauhauuuu..." [B]Kosu 32 [/B]dowodu zbrodni już się pozbyłam, bo jakby mąż zobaczył że ma dwa prawe klapki, to...:mad: Ciekawe czy na bazarze oprócz eunucha znajdę dwa lewe kapcie. Przydałyby się do pary ;)
-
Ostatnia ofiara Szansy. Po prawej pierwowzór :mad: Teraz mój TZ ma dwa prawe klapki :razz: Poprzedni co poszedł w ruch też był lewy :evil_lol: [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/3789/dscn0850qa6.jpg[/IMG]
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='orpha']hehe no zdziwiłabym sie jakby psy i koty były w jego wykonaniu :eviltong: To moze popros meza zeby Ci na targu eunucha jakiego nabyl i wynegocuj z kotami kawałek miejsca na lezance :evil_lol:[/quote] Jak to? No przecież eunuch miałbym być dla mnie, a nie dla kotów :crazyeye: A swoją drogą to kocury w ramach wdzięczności mogłyby się wziąść za wachlowanie. Chyba muszę je trochę podszkolić :mad: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Erazm']Hihi, Agamarek widze, ze u Ciebie tez nizle wialo, bo daszek z hustawki zniknal:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wiać wiało. I to jak! Codziennie musiałam tym leniom śnieg strzepywać z legowiska, a i taras zamiatać, bo po śniegu przecież nie będą łazić, tylko siadać na parapecie trzeba i drzeć mordy aż pani wyjdzie i pozamiata :mad: Daszka nigdy nie było, bo okno zasłaniał. Orpha no mój antywachlarz nie jest eunuchem, bo poza pięcioma kotami i dwoma psami (rodzice nieznani) mam dwóch synów w męża wykonaniu :evil_lol: :roflt: -
Łódź - Sega ma problemy ze zdroweim,szuka nowego domu z ogrodem!!
Agmarek replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Olga co z Segą??? Dlaczego nie powiedziałaś mi że Szansa tak głośno chrapie? :mad: Niewiem co gorsze: ona czy mój mąż :razz: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='orpha']rozpusta to by była jakby kazdy mial swoja lezanke i eunucha z wachlarzem a tak to jest sredni komfort :eviltong:[/quote] No pewnie :razz: I co jeszcze? :evil_lol: Nawet ja nie mam takich wygód. Mój TZ:mad: nie chce mnie wachlować :mad: Dobrze że mam chociaż swoją leżankę, chociaż to też nie tak do końca, bo muszę wpuścić TZ-a, jego kota i swojego psa :shake: