Jump to content
Dogomania

Agmarek

Members
  • Posts

    3854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agmarek

  1. [quote name='Bzikowa'][URL]http://img142.imageshack.us/img142/1912/dscn0779xh8.jpg[/URL] głębokie skupienie na mordce :evil_lol:, super :loveu:[/quote] Powiedziałabym raczej że to nie skupienie, ale pytanie "Co to quwa jest? Co ja mam z tym zrobić???" Tak samo patrzy na moje koty, tylko do tego jeszcze wymachuje ogonem :evil_lol:
  2. Przykro mi Olga :-( Już po 22 :-( Wiem że jest Wam ciężko, ale musisz Olga myśleć ile dobrego wnieśliście w życie Segi i jaki miała wspaniały dom i cudnych opiekunów. Jest Wam za to napewno bardzo wdzięczna :-( Walczyliście o nią do końca :-( Trzymaj się kochana :-(
  3. [quote name='orpha']czego 20 ?? :eviltong:[/quote] Może chodziło o wielbicieli....:evil_lol:
  4. [B]Osho [/B]nie przeginaj :mad: ;) Pominięto ten ważny etap mojego biegania za piłką, ponieważ na szczęście byłam w garażu tylko z Szaną i nie miał kto nam zdjęcia zrobić. Jeśli dałabym jej aparat, to podejrzewam że najnormalniej w świecie by go pożarła :razz: [B]Bela51 [/B]mnie się te teksty też bardziej podobały, ale chciałam żeby wyglądało poważniej. Że niby Szansa trafiła do normalnego domu :cool1: Tak naprawdę to dom wariatów. Dzieci, koty, psy... No i na czele JA w koszulce "pokochaj psa lub kota ze schroniska" :haha: [B]Orpha [/B]szkoda że Ty nie mieszkasz bliżej. Tutaj niektórzy ludzie patrzą na mnie jak na debila (to wiocha. tu się uważa że jak to nie krowa czy kura, to po co to trzymać w domu? niema żadnego porzytku). Gdybyś mieszkała gdzieś niedaleko, to napewno chociaż trochę byś osciągnęła ich uwagę odemnie :turn-l:
  5. Jak mój domowy "koteczek" w zeszłym roku miał zapalenie oskrzeli, to przez tydzień musiałam z nim jeździć do weta na zastrzyki. To był istny horror. Pierwszego dnia w samochodzie było ok, drugiego już siedział mi na głowie, wrzeszczał i wbijał pazury w oczy :shake: Trzeciego dnia warczał na weta, kąsał i niemiłosiernie drapał mi ręce, a piątego inna pani doktor mi się trafiła. Nie znała gagatka, więc czytając dokumentację kazała go puścić. Ok. Puściłam :diabloti: Zdemolował pół gabinetu, pozwalał ampułki z lekami, klawiaturę od kompa i niewiem co jeszcze. Kiedy przewrócił się stojak do kroplówek miarka się przebrała. Pani wet wkroczyła do akcji. Została pogryziona, podrapana, ofukana i co tylko. Najadłam się wstydu co nie miara, a po przyjściu do domu zapytałam męża czyj to kot- mój czy jego. Powiedział że jego, to ja opowiedziałam mu całą sytuację i na zakończenie dodałam że skoro to jego własność, to od dzisiaj sam z nim będzie zap... do weta, bo ja już się więcej tam nie pokażę :angryy: Jak byłam z Szansą 3 tyg temu to trafiła mi się ta sama kobitka co rok temu. Stwierdziła że skądś mnie zna. No nie dziwne. Ja się nie przyznałam skąd. Sama sobie przypomniała :shake: Mi jak wet proponuje dla Klakusia tabletkę, to proszę bardzo. Niech sam mu ją zaaplikuje. Ja nie biorę w tym udziału. A oto Klakuś :mad: Normalnie Belmondo w kociej skórze :mad: [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/9656/dscn0524aj7.jpg[/IMG]
  6. A to moja Szansunia i jej kula smakula. Najpierw ja musiałam za nią trochę polatać żeby suńka zorientowała się o co chodzi. Tutaj jeszcze nieświadoma co to jest i do czego służy [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/1912/dscn0779xh8.jpg[/IMG] ale tu już coraz bardziej zorientowana :razz: [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/7322/dscn0782zo9.jpg[/IMG] I bardziej [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/2792/dscn0783xe5.jpg[/IMG] Aż się smakołyki skończyły :placz: [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/4373/dscn0784tq8.jpg[/IMG] Zaraz coś wykombinujemy, bo grzechocze tą piłką po całym garażu :mad:
  7. [B]Orpha Osho[/B] Dziękuję Wam bardzo. Podsumowaliście mnie odpowiednio :mad: ;)
  8. Oldze chyba komp nawalił, bo tak już by się chyba odezwała :sad: Może w Łodzi kable pozamarzały :razz:
  9. [quote name='sleepingbyday'] na karku to ty masz dwudziestkę :razz:[/quote] O matko! To ja mam całe 10 kilo więcej i jeszcze parę deko :placz:
  10. [quote name='orpha']hehe Ty to masz zmysł do interesów :evil_lol: mowie ze nie mozesz otworzyc ale on cos przez polsen bredzi w jezyku chyba staroelfickim :mad: , oczy ma zamkniete , pochrapuje , na pytania odp. w jakims narzeczu , ale na moje kopniecie w kostke i wykrzyczane "spisz" padła odp. "nie film ogladam" , ciekawe qwa ktory ? jak tv 10 min.temu wylaczyłam :crazyeye:[/quote] To i tak nieźle, bo mój tv gra prawie do rana. Kiedy próbuję go wyłączyć, to słyszę żebym tego nie robiła, bo on ogląda. Taak. Chyba tym trzecim okiem, bo śpi odwrócony twarzą do ściany :mad: Ja też już mogę prawie spokojnie iść spać. Zwierzyniec nakarmiony, koty śpią w budzie na dworzu i chyba im ciepło, bo wyciągnęłam jednego na próbę. Był ciepły. Zostalam ofukana przez resztę towarzystwa, to oddałam kota i poszłam do domu. A tutaj Szansunia śpi z nosem utkwionym w mojej bluzce i pomrukuje zadowolona. Mam nadzieję że nie śni o zderzaku hondy :razz: Orpha Niya nadal na dworzu? Jak Ty możesz spać spokojnie jak ona biedna tam na balkonie marznie? Bez serca jesteś :evil_lol:
  11. No pięknie, pięknie [B]Osho. [/B] Dziękuję Ci bardzo ;) Teraz wyglądam jak normalny człowiek :p
  12. Orpha Ta stronka którą polecała Vectra "jak podać kotu tabletkę"... [url=http://megcodziennik.blox.pl/2008/09/Jak-dac-kotu-tabletke.html]Jak dać kotu tabletkę[/url] Ja mam nieodparte wrażenie że to Twój blog :evil_lol:
  13. Noo.. Tylko do waszego parku to muszę sobie oprzyżądowanie skompletować :evil_lol: Glanów niemam. I martensów :oops: Zanim bym do Was dojechała, to Szansa zdemolowałaby mi samochód, a Corsik byłby wykończony od dziamania na przechodniów. Nie wspomnę o tym jak ja bym wyglądała :crazyeye: Musiałabyś już na parkingu podać mi cosik na uspokojenie :cool1: Jak wracaliśmy z Szansą z Łodzi to grzecznie siedziała koło mnie, ale ostatnio jak jechałyśmy do weta, to podarła mi cały pokrowiec na fotele. Demolka totalna, ale może na wiosnę wpadnę do Was i zrobimy wspólnie porządek w parku :mad:
  14. [quote name='Vectra']a znacie to ? :evil_lol: Jak dać kotu tabletkę Vectra Ty chyba naprawdę chcesz żeby było o jedną dogomaniaczkę mniej :evil_lol: Już dawno nie miałam łez w oczach i przerażonego wzroku męża na sobie. Już myślałam że zadzwoni po pogotowie jak to czytałam :haha: POLECAM!!!
  15. [quote name='orpha']czaszka ponizej pasa ?:crazyeye: to jakas dziwna pewnie jestem bo moja czaszka jest zdecydowanie powyzej pasa ba nawet powyzje klatki piersiowej aaa Ola Grzes mowi zebys o jego skarpetkach nie zapomniała :evil_lol:[/quote] Ech Orpha. To wychodzi na to że obie jesteśmy jednak pokręcone, bo mało że się rozumiemy, to jeszcze mamy czaszki powyżej klatki piersiowej :evil_lol:
  16. Ja jej zaraz chyba tyłek czymś posypię :mad: Muszę małpie jednej zostawić swoją koszulkę którą nosiłam cały dzień, bo taki mróz że mąż sobie samochód do garażu wstawił (w drugim stoi mój). Boję się żeby mu zderzaka nie oberwała :shake: Jesssuuu! To byłby mój (i jej) koniec. Niech te mrozy się już skończą, bo ja zawału dostanę. Tu Szansa z samochodem, a na dworzu 4 koty w budzie :smhair2:
  17. Robi się ciekawie :razz: Posty przeskakują :razz:
  18. JEZU! Orpha! :crazyeye: To niech ona już sobie lepiej czapki wyciąga. Swoją drogą że w garażu niema takich atrakcji. Ewentualnie stół, albo krzesło, bo jakby mi laptopa ściągnęła... :mad:
  19. To powiedz mi jeszcze jak Szansę oduczyć znoszenia do swojego łóżka rzeczy które nie należą do niej, bo dziś przytargała sobie czapkę mojego ślubnego. Na szczęście nic jej nie zrobiła poza obślinieniem. :crazyeye: Pierwszy raz jej się to zdażyło. Do tej pory zawsze coś było pogryzione. Może nie zdążyła? :onfire:
  20. Mój kocur jak położe na nim nogę, to gryzie w dużego palca :angryy:, a psa to można przykryć w całości kołdrą. Jemu to nie przeszkadza :razz: [B]Czy ktoś ma jeszcze jakiś sposób na tą diablicę żeby mi łachów nie targała po chałpie??? POMOC PILNIE POTRZEBNA!!! [/B]
  21. No nieźle, nieźle. A Ty Orpha komu służysz za podusię? :diabloti: Ja chyba przechwaliłam Szansę, bo dzisiaj machnęła czapkę mojemu mężowi. Dobrze że ja ją pierwsza zauważyłam. Już niewiem jak sobie z tym radzić :shake: Wszyscy byli w domu oprócz mnie (do tej pory broiła jak została sama). Na szczęście nie pogryzła jej, a tylko ośliniła. Zaprałam zanim ślubny zauważył, bo dzisiejszą noc pewnie obie spędziłybyśmy na -20 :mad:
  22. [quote name='sleepingbyday']co ty. u mnie psy schodzą na psy :cool1:[/quote] U mnie niestety nie :diabloti: Każdy robi co chce dopuki się nie wkurzę. Wtedy chodzą jak zegareczki :mad:
  23. [quote name='orpha']no bo ja taki dziwak jestem :eviltong: , zwierzęta dręcze , psy zamykam na balkonie a koty na czarnych mszach konsumuje :evil_lol: Agmarek a ja to jestem pełna uznania dla Ciebie , ze jestes w stanie zrobic cokolwiek na podstawie moich instrukcji , ja jestem bardzo kiepskim tłumaczem , cos wiem , ale przekaz wychodzi mi marnie :/[/quote] Orpha. Chyba trochę przesadzasz. Puki co pytałam Cię dwa razy i za każdym razem zrozumiałam co do mnie piszesz. A może my obie jesteśmy tak pokręcone że się rozumiemy :razz:
  24. [quote name='sleepingbyday']Agmarek, nie ja, nie ja. Ping jest w trzciance, w siedzibie PISdZ....[/quote] Ech... a ja bym sobie dała rękę uciąć że to Ty :eviltong:
  25. Piękny piecho. Mam nadzieję że szybko znajdzie domek. I jaka cudowna przemiana :crazyeye: Założę się że to [B]Sleepingbyday [/B]tak go rozpuściła :mad: :razz:
×
×
  • Create New...