-
Posts
560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by malgos
-
[quote name='IKA & SONIA']Malgos czy Hefi może być ogłaszana w najbliższym Przełomie?[/quote] Może najlepiej byłoby dać znów "kotki różnej maści". Piątka od Megi też mogłaby już powoli sposobić się do wyjśćia, Holy, Hefi, Mini- mini, Lisa i cztery z Trzebińskiej- całe to towarzystwo może iść na mój nr tel.
-
Witam nową kotoopiekunkę :multi: Fotki będą, będą, tylko póki co nie wyrabiam czasowo. Kilka już mam od mamucik i Ani (z DT) ale jeszcze coś cyknę, bo kotki chwilowo sa u mnie- mamucik wyjechała wczoraj, a ich Pani dopiero dzisiaj wróciła. Nie podobają mi się ich uszka, ale ogólnie są zdrowe.
-
Chyba lepiej będzie ją usunąć, dzięki ;)
-
OK, jeżeli tylko czas mi na to pozwoli. Megi nie jest do adopcji. Będzie raczej do wypuszczenia jeśli nic się nie zmieni po sterylce.
-
[quote name='hanek']Malgos, jak jest ze stanem zdrowia Twoich maluchów? Czy czarne dalej są kociokatarowe a kociaczki Pini cierpią na biegunkę? Pytam, bo w aukcji zbiorowej Kasia napisała, że wszystkie są zdrowe, a ja miałam info, że chorują i takie jest na naszej stronie. Nie możemy dezinformować ludzi.[/quote] Hanek, miałaś dobre info. W ubiegłym tygodniu dzieci Pini- Holy i Hefi, jak i sama Pinia były leczone na biegunkę, ostatnie zastrzyki wzięły w sobotę. Dzieci Megi mają koci katar- to również prawda. Mają dobre warunki i dobrze jedzą, więc jakoś sobie z nim radzą, dostając jak na razie tylko lydium na podniesienie odporności, na tym etapie antybiotyk mógłby u takich maluchów przynieść więcej szkód niz korzyści. Oczka im raczej nie ropieją, ale część z nich trochę pocharkuje, a wszystkie mają nadżerki na językach, które świadczą o zarażeniu wirusem kk. Koci katar ma również Megi- kicha na żółto, ale z tym nic więcej nie mogę na razie zrobić oprócz podnoszenia jej odporności przez dodawanie beta-glukanu do jedzenia, ponieważ po prostu nie da się złapać. Z nowości- Mini-Mini wczoraj zaczęła biegunkować i od wczoraj jest na antybiotyku, a Makrelka dzisiaj podeszła pod nogę od krzesła i ma trochę zgnieciony ogonek. Na dzień dzisiejszy zupełnie zdrowe są Holy, Hefi i Pinia, ale któż wie co będzie jutro i czy to info dalej będzie aktualne. Stale coś się dzieje, ale nie piszę o wszystkim żeby Was nie zanudzać. Hmmm, nie przypominam sobie, żebym komuś kiedykolwiek mówiła, że wszystkie są zdrowe.
-
[quote name='IKA & SONIA']Mam numer tel do tej osoby i zgodę na DT dla kociaka. Prześle go do Malgos i może akurat.[/quote] Co prawda trochę "pękam w szwach" ;) ale nie jest jeszcze najgorzej. Niech może te, które już u mnie są- zostaną. Natomiast tak cenną deklarację DT warto chyba trzymać "na zapas" i wykorzystać w najbliższej pilnej potrzebie.
-
Hanek, Ika-:modla: Mała Mi ze stronki znalazła domek w Luszowicach :-)
-
Kendrusia odeszła dziś w nocy [*] [IMG]http://images48.fotosik.pl/146/64e2b7204a98beb9.jpg[/IMG]
-
Makrelka- trafiła do mnie jeko trzytygodniowe maleństwo, Pinia przyjęła ją jako kolejne dziecko :) [IMG]http://images44.fotosik.pl/146/fe38d78217343053med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/146/43e4052499b2f999med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/141/2b906996c2406782.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/146/02d4ab5e4200741dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/141/4c29a558d9f4ed76med.jpg[/IMG]
-
I kolejne kotki, które do mnie trafiły: Brykiecik- czarny kocurek, znaleziony w Chrzanowie, błąkał się głodny i wystraszony. Poszukiwania właściciela nie przyniosły rezultatu. Jest zdrowy, odrobaczony. Bardzo towarzyski i wesoły. Brykiecik ma zapewnioną darmową kastrację. [IMG]http://images40.fotosik.pl/141/72181dca7e30a13cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/146/31accad9c540570dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/145/0ea8a7e27c997d4emed.jpg[/IMG]
-
Bridgite znalazła świetny domek w Babicach :multi: a jutro do domku w Oświęcimiu wybiera się Mufcia :) Czy ktoś mógłby dać DT na TYDZIEŃ czterem małym kotkom? To kotki piwniczne, wyłapane na Trzebińskiej w Chrzanowie, są trochę dzikawe, pani ma je u siebie już dwa tygodnie, wyjeżdża na tydzień, po jej powrocie oczywiście wracają do niej. Pani podjęła się też sterylizacji matki we własnym zakresie. Może ktoś mógłby pomóc? Koteczka Kendra- córcia rudej mamy z Libiąża- jest w Arce (na mój koszt). Wczoraj przy próbie podania leku w strzykawce do pyszczka niestety zachłysnęła się i zaczęła gorzej oddychać, zawiozłam ją późnym wieczorem do Krk, gdzie stwierdzono początek obrzęku płuc. Ma szanse z tego wyjść, ale niestety rokowania nie są najlepsze :-(
-
A pamiętacie Sisi? To fotki Sisi- teraz Poli sprzed kilku dni: [IMG]http://images39.fotosik.pl/135/7c015b9a52d4f624.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/139/bc7b790a61c42abdmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/140/ecbba6d2b1ab694b.jpg[/IMG] A oto co pisze o niej nowa pani (Diablo to drugi kotek-kolega Poli): Z przyjemnością donoszę, że Polcia rozwija umiejętności owijania wokół ogonka wszelakich dużych, robi to z wdziękiem i bez widocznego wysiłku... Dla obcych jest nadal kotem "widmo", który wyłania się dopiero po opustoszeniu domu z intruzów....minusem jest fakt, że wielu nie ma pojęcia o jej nadzwyczajnej urodzie.... Na początku bała się mężczyzn, teraz ugniata teścia, a teść jest w siódmym niebie i mówi o Poli "mój kot", a w tajemnicy przed światem szepcze jej do ucha czule i rozpuszcza szynką wprost z kanapek. Natomiast kontakty kocie obfitują w szaleńcze galopy;) Diablo uczy młodą kradziejstwa kanapek i podwędzania ciasta ze stołu a młoda uczy Diabla kopania w doniczkach. Co do sterylizacji, przeszła ją raczej nieźle, bez powikłań, obecnie jest zdrowym, zaszczepionym, żarłocznym kocim pieszczochem. Dołączam kilka fotek, które nijak nie oddają jej urody...
-
:multi:To jest ten kociak:multi: I nie kocurek tylko kotka. Znów nie sprwadziłam naocznie, uwierzyłam "znawcom" :oops: Dołączyła do kompletu, kotka ją poznała :-) [IMG]http://images40.fotosik.pl/132/dfa9ff13d13dcfc7med.jpg[/IMG]
-
[quote name='Ada-jeje']Rozmawialam dzisiaj z p. Danusia z Metkowa o tej rudej kotce z skaleczona szyjka, powiedziala ze takie cos moze powstac po obrozy przeciwpchelnej, jezeli pada deszcz i jest mokro to koty sa bardzo wrazliwe i dochodzi do odparzen. :-([/quote] Tak, ostatnio było mokro, to prawda. Ale że aż tak? Wierzyć się nie chce. Jeszcze kilka dni i skóra na szyi i karku zupełnie by się "rozeszła" :-( Cóż za wspaniałe obroże :shake:
-
[quote name='hanek']A kopalnia jest daleko od noclegowni? Bo ta kicia z fotek Dominiki jest bardzo podobna do zaginionego kocurka, może to to samo zwierzątko, tylko komuś się płcie pomyliły? Malgos, czy rudą kociczkę mamusię już można wrzucać na stronę?[/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :roll: Tak, zbyt wiele tu zbiegów okoliczności, i maluchy jakby identyczne. Jutro z Dominiką sprawdzimy u źródła :p Koteczka jeszcze karmi i chciałabym, żeby małe korzystały z tej stołówki póki mogą- przeżyłam zbyt wiele biegunek u małych kociaków przy nagłej zmianie jedzenia po odebraniu od matki czy w związku ze stresem związanym ze zmianą otoczenia- może uda się tym razem tego uniknąć. Na razie obecność i pokarm mamuśki są im potrzebne, choćby do lepszej aklimatyzacji u mnie. Później czeka ją jeszcze sterylka.
-
Wygłaskam ;) Co do ran kociczki- być może była to obroża. Byż może zbyt mocno zaciśnięta, być może nikt wcześniej nie zauważył. Nie posądzam nikogo o złą wolę, panowie naprawdę opiekowali się i kociakami i mamą. Już samo to, że ją przygarnęli, że mają jeszcze przygarnięte trzy inne koty, z tego dwie kotki, o których sterylizacje sami zadbali- bardzo wiele o nich mówi. Zabrałyśmy je, bo jednak w DT maluchy będą bardziej bezpieczne, a i mama wymaga teraz opieki. Może też kiedyś znajdzie dom- jest śliczna.
-
Śliczna kitka:loveu: Byłam dziś w noclegowni u kotków z zamiarem odrobaczenia mamy maluchów. Okazało się, że, niestety, tego kocurka już nie ma :-( [IMG]http://images37.fotosik.pl/132/5d43c40ab3400f40med.jpg[/IMG] Małe coraz dalej odchodziły od legowiska, chodziły po ogrodzie, ten odszedł za daleko i zginął. Chyba przytrafiło mu się coś złego :-( Mamuśce podobno w piątek założono obrożę przeciwpchelną. Czy od obroży może zwierzak tak wyglądać? [IMG]http://images39.fotosik.pl/132/ef1ef4bd0fd5fa35.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/136/cfc3f2c0e4697f99med.jpg[/IMG] Zabrałyśmy całe towarzystwo do siebie. [IMG]http://images49.fotosik.pl/136/14a6571669ff65fcmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/132/8dee93117ab0c369med.jpg[/IMG]
-
No i jeszcze się do czegoś przyznam :roll: Młody kocurek złapany w Sierszy- brat Pumki- dzikus, ukrywał się za wersalką lub za meblami, my nie niepokoiliśmy go, dawaliśmy mu czas na przystosowanie się do nowych warunków... Po trzech tygodniach ujawnił się... i wtedy przyglądnęliśny mu sie bliżej- "kocurek" był w wysokiej ciąży :crazyeye: Uwierzyłam na słowo państwu, którzy "go" wczesniej karmili, i którzy "go" złapali, "pachniało" też kocurem w pokoju, pózniej dopiero skojarzyłam, że zapach pochodził od innego kocura, który był razem z "nim" złapany, a za kilka dni wypuszczony. Nie przyszło mi nawet do głowy, żeby starać sie naocznie sprawdzać jego płeć... a tu taki numer. Rada rodziny (moje córki) nieodwołalnie zdecydowała przyjąć te kotki i wychować je, a matkę pózniej wysterylizować i jeżeli nie będzie postępów w oswajaniu (do tej pory nie da do siebie podejść)- wypuścić. I tak mamy w domu pięć nowych bestii- cztery takie: [IMG]http://images50.fotosik.pl/127/5675637aa280f6a0med.jpg[/IMG] i jedną taką :-): [IMG]http://images40.fotosik.pl/123/a7531d8c425625a9med.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images47.fotosik.pl/127/2f23a5997d2829e9med.jpg[/IMG] Mamuśka jest malutka i bardzo miziasta [IMG]http://images50.fotosik.pl/127/7cae6b5ccd1071camed.jpg[/IMG] Za kilka dni zaglądnę do nich z pastą odrobaczającą. Maluchy jeszcze nie jedzą same.
-
Odwiedziłyśmy ostatnio kotki w noclegowni w Libiążu z zamiarem obfocenia ich w celach domkowo-poszukiwawczych. Są tam cztery maluchy- trzy koteczki tricolorki i bury kocurek, z rudą mamuśką. Niestety bidulki wyglądały tak: [IMG]http://images48.fotosik.pl/127/d294ffbd8ebe7557med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/127/a5d01e6559b07f31med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/127/01639cadc465cbe3med.jpg[/IMG] Zawiozłam im dicortineff i trochę RC dla najmniejszych kociąt. Po trzech dniach przemywania i kropienia oczek- a mają tam opiekuna- kociarza, który się nimi zajmuje- wyglądały już o wiele lepiej [IMG]http://images40.fotosik.pl/123/1a2b3e2390aebc6f.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/127/0b24cf57581b842bmed.jpg[/IMG]
-
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
malgos replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
... i Lucuś- trochę mu się wyrosło [IMG]http://images37.fotosik.pl/123/012abcc2a28374ee.jpg[/IMG] Szaleństwa z Wiolcią [IMG]http://images38.fotosik.pl/123/0058ebf73484d9a3med.jpg[/IMG] i Lucek w ostatnim dniu pobytu w DT: [IMG]http://images47.fotosik.pl/127/936056ec26dda95amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/123/e251743fb3257378med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/123/2c3a5782f52f1341med.jpg[/IMG] -
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
malgos replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Trochę fotek :-) Wiolcia jeszcze u mnie: [IMG]http://images39.fotosik.pl/123/70694f1f633d2218.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/127/45f23bc39439e29b.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/127/54688fc37446f085.jpg[/IMG] ...a tu juz w nowym domku: [IMG]http://images49.fotosik.pl/127/550f88adf6cb5509med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/127/6475de253a82a561.jpg[/IMG] -
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
malgos replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Być może, jeszcze dopytam, mówiła o stronce. -
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
malgos replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='IKA & SONIA']:crazyeye: to skąd pani dowiedziała się o Lucusiu? Czyżby ze stronki Pro Animals?[/quote] Tak, ze stronki.