Jump to content
Dogomania

malgos

Members
  • Posts

    560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by malgos

  1. Jeżeli tylko uda nam się jutro skontaktować.... A czarnuszki są najpiękniejsze :)
  2. Będę jutro przed południem w Pszczynie. Mogę dać czarnuszkowi DT, ale mam trzy swoje koty i dwa na DT. Po kwarantannie w ciepłej kotłowni, jeżeli będzie zdrowy, i po szczepieniu, mógłby dołączyć do reszty. Wyadoptowałam prawie sześćdziesiąt kotów, tak, że bez obaw. Mój nr 507 13 13 82
  3. [quote name='Ada-jeje']W Libiazu nie bedzie prywatnego schroniska, tylko miedzygminne. W tej chwili trwaja prace nad projektem. Jako Fundacja zostaniemy poproszeni do wspolpracy.[/QUOTE] Super! Niewiarygodne, że dojrzeli do tego :) Gratulacje! To Wasza sprawka :p
  4. Rudik w ubiegłym tygodniu został wykastrowany, a wczoraj zamieszkał w Swiętochłowicach. Fajny, świadomy domek. Takie najbardziej lubię :p I przy tym znów wielkie dzięki dla IKA&SONIA za allegro. Wróciła natomiast koteczka Bridgite [URL]http://proanimals.org/zwierze/212/bridgite/[/URL] 20.01 zadzwoniłam z pytaniem o sterylizację- okazało się, że nie dość, że właścicielom jeszcze nie udało się jej wysterylizować, to kotka mieszka na zewnątrz, nie jest wpuszczna do mieszkania, bo brudzi i załatwia się poza kuwetą. Uzgodniliśmy, że najlepiej będzie, jeśli wróci do mnie. Podejrzewałam, że przyczyną jest stres, i chyba tak było. Coś było nie tak w tym domu. Na początku cofała się przed ręką, była bardzo spięta, i przez pierwsze trzy dni rzeczywiście nie uznawała kuwety. A potem... już wszystko było dobrze. Wszystko, co trzeba- ląduje w kuwecie :-) Bridgite jest już wysterylizowana, wyluzowana i za chwilkę będzie mogła szukać nowego domu.
  5. [quote name='confused'][URL]http://www.przelom.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=2912&start=0&st=0&sk=t&sd=a[/URL][/QUOTE] Tiaaaa... I w ten sposób zostałam Pracownikiem Fundacji :lol: Facet nawet nie wie jak się myli :lol::lol::lol:
  6. Już był w drodze... dotarł szczęśliwie ;)
  7. [quote name='Iwona77']dziwne bo jak wyszedł jej pierwszy artykuł i pytałam ci się o nią nic mi o tym fakcie nie wspomniałaś, zachowywałaś się tak jakbyś wogóle nigdy w życiu o tej osobie nie słyszała, a może nie chciałaś się wtrącać?[/QUOTE] Nazwisko tej pani wtedy nic mi nie mówiło, ponieważ wcześniej- w rozmowie telefonicznej ze mną nie przedstawiła się. Nie mówiła mi też nic nawet informacja, że miała kiedyś u siebie psa z fundacji. Były i są różne domy i różne psy fundacyjne- nie znam wszystkich, nie dociekałam, a nawet nie interesowałam się tą sprawą. Dopiero kiedy zaczęła być mowa o konkretnym psie- Białasku- skojarzyłam, że chodzi właśnie o tą panią (o Białasku wspominała mi przez telefon). Nie obchodzą mnie żadne spory- kto jest miłośnikiem, a kto "miłośnikiem"- ale na litość boską- wszystko ma swoje granice. Ta pani swoim listem je przekroczyła, i to kilkakrotnie. Niedobrze się robi, gdy czyta się coś takiego jak jej ostatnia twórczość. Wtedy, po rozmowie z nią nabrałam podejrzeń, że zrównoważenie nie jest cechą charakteru tej pani. Teraz jestem tego pewna.
  8. W takim razie zwrócę w najbliższym czasie razem z xero umów adopcyjnych.
  9. Co do p. Gieruli- Szymutko: Ta pani latem ub. roku chciała adoptować ode mnie kociaka. W tym czasie miała u siebie Białaska. Chciała, żeby "ktoś z fundacji", jadąc do niej, zabrał po prostu ode mnie kota i jej przywiózł. Zdecydowanie odmówiłam, wyjaśniając, że nie wyadoptowuję kotów na tych zasadach. Wystarczyła krótka rozmowa telefoniczna, żeby stwierdzić, że nie jest to osoba odpowiedzialna i ... szkoda gadać...:sad: Jak widać- nie myliłam się. Ten list to potwierdza.
  10. [quote name='Ulaa']Czy moglabym jutro przyjechac po moj transporterek niebiesko-szary? Potrzebuje w weekend :)[/QUOTE] Ulaa, podrzucę Ci jutro rano, co dzień ostatnio umieszczam tą pozycję w swoim planie dnia i jakoś ciągle się nie składa :oops: Czeka od dawna, po panleukopenii dwa razy odkażony- bezpieczny. Jest u mnie jeszcze inny transporterek- duży, jasnoszary, prostokątny. Nie wiem czy fundacyjny czy może Twój, Ulaa. Czy ktoś sę do niego przyznaje? Nie pamiętam już kiedy i w jakich okolicznościach do mnie trafił.
  11. Niedorozwój móżdżku może dawać objawy braku koordynacji ruchowej, silne zarobaczenie, uraz, nowotwór mózgu... Nie wiem co jeszcze, powodów oczywiście może być wiele.
  12. [quote name='IKA & SONIA']Malgos pani Lolka to moja koleżanka z pracy, która miała zabrać do siebie na DT kotkę z Sierszy. Po obejrzeniu zwierzaków na stronie Agnieszka stwierdziła, że odnalazła swojego kota :) Dlatego też nie zabrała na Dt kici, ale dała namiary do swojej koleżanki (też kociary) i ta zgodziła się przyjąć kotkę na DT. Swiat jest bardzo mały :)[/QUOTE] Tak, wiem :lol:
  13. [quote name='hanek']mają tam dwa koty - oby się dogadały wszystkie[/QUOTE] Mają tam trzy koty :) Lolek został zidentyfikowany jako zaginiony we wrześniu kot właśnie tych państwa i w czwartek, ku radości całej rodziny, już jako Miluś wrócił do domu. Taki oto happy end :multi: Jak się okazało, gdy się zgubił- błąkał się dwa tygodnie i dotarł z Kościelca aż na drugi koniec osiedla Południe. Będąc u mnie zdążył jeszcze zostać wykastrowany. Chłopaki Wituś i Barbik dzięki allegro (dziękuję IKA) znalazły dom w Krakowie- razem :-) Czekam tylko jeszcze na wieści czy dogadają się z dwoma pieskami. I nowy nabytek. Rudik 13 grudnia po prostu przyszedł do nas (a raczej przybiegł z wielkim płaczem), baaardzo wymarznięty, jeszcze bardziej wygłodzony, i ani w głowie było mu gdziekolwiek iść. Pytałam sąsiadów, ogłaszałam go lokalnie- i nic. Proszę o umieszczenie go na stronce. Rudi jest pięknie umaszczonym, wspaniałym domowym pieszczochem. Wzorowo korzysta z kuwetki, uwielbia się bawić, sam wskakuje na kolana. Bardzo lubi wskakiwać też na ramię i przytulać się. Ma ok. 10 m-cy, został odrobaczony i zaszczepiony. Czeka oczywiście na dotychczasowego lub nowego opiekuna. [IMG]http://images49.fotosik.pl/249/9ff8d0d53345d8d3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/248/a7963c06ed2cf296.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/249/c65aef3dd0b238edmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/249/5753431546f8ffd7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/244/715d85ca10d99644med.jpg[/IMG] Dobrze byłoby, żeby pani, która wzięła na DT kotkę z Sierszy, sprawdziła jak najprędzej jej uszka. Wszystkie koty stamtąd, które zdążyłam poznać, mają w uszach prawdziwe zagłębie świerzbowe. Inne jej zwierzaki mogą zarazić się w bardzo krótkim czasie.
  14. Dziękuję za dodanie burków na stronkę. Polly, tak jak było zaplanowane, 03.12 dołaczyła do Języczek w nowym domu. Z tego, co przekazała mi nowa opiekunka, koteczki odnosiły się do siebie początkowo bardzo nieufnie- ofukiwały się, ale z każdym dniem ich relacje poprawiają się. Podjęliśmy też rodzinną decyzję- Jerry zostaje u nas na stałe. Zbyt dużo razem przeżyliśmy żeby się rozstać. Jerry bardzo ciężko przeszedł panleukopenię- był o krok od TM. Burasek Wituś w ubiegły czwarek został wykastrowany.
  15. Ale dziewczyna ma super drapaczek! Polly dołączy do niej w czwartek. Oby wszystko dobrze się ułożyło... Najnowsze fotki Hefi (z kociaków z noclegowni w Libiążu): [IMG]http://images36.fotosik.pl/120/29b2faf2210d465f.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/233/ad513d4529ba0532.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/230/7bf5790027986138.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/229/bc2eba29017d02ccmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/233/9e16541f74025877.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://images50.fotosik.pl/232/4d564bff024a71famed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/228/da0b84cd82cc3a16.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/87/79c4ac3054a2c5a9.jpg[/IMG] W czwartek zostały wysterylizowane koteczki Polly i Tri.
  17. [IMG]http://images38.fotosik.pl/228/3fbfd1143b98eb8f.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/228/638aad161e016bb7.jpg[/IMG] Barbik jest drobnym, jasnoburym, przemiłym kocurkiem. (A imię- Barbie nadały mu dzieci z Rospontowej- przekonane, że jeśli taki drobny- to musi to być koteczka) Mieszkaniem obu kociaków zanim znalazły się u mnie była piwnica w jednym ze starych bloków na osiedlu. [IMG]http://images49.fotosik.pl/232/cd27f79b44fa75camed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/232/b0fcfe054bd1d319med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/232/3fb79e4d1683931bmed.jpg[/IMG]
  18. Wituś i Barbik to potomstwo koteczki z potarganym bokiem z Rospontowej- starsze rodzeństwo maluchów, które w liczbie czterech trafiły w połowie września do lecznicy (jednemu niestety nie udało się przeżyć, a trzy pozostałe znalazły już domy). Te dwa kocurki są dziećmi tej samej kotki, z poprzedniego- wiosennego miotu. Trafiły do mnie przed wybuchem panleukopenii, gdy inne zaczęły wymiotować- te zostały odizolowane i udało im się nie zachorować. Po kwarantannie zostały zaszczepione, po czym, już bezpieczne, wróciły do mnie. Teraz mają ok.5 m-cy. Wituś jest milusińskim i przymilnym, śmiałym kotkiem o troszkę dłuższym, "puchatym" futerku. [IMG]http://images47.fotosik.pl/232/cdeeab8be01925a7.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/119/f055df7ac7d4ee20.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/228/182ee2a56bdde891.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/231/93305b0f11bc889e.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/144/2dfed106c0b11f24.jpg[/IMG]
  19. Bardzo proszę o dodanie na stronkę do szukających domu trzech burasków, które są u mnie. Lolek- ok. roczny kocurek. Został znaleziony na os. Młodości w Chrzanowie wygłodzony, zziębnięty i mokry, a poszukiwania dotychczasowego właściciela nie przyniosły rezultatu. Lolek to bardzo miły i spokojny kocurek o manierach kotka domowego. Jest bardzo kontaktowy, lubi sam wskakiwać na kolana, głośno przy tym mrucząc i dopominając się o głaskanie. Jest zaszczepiony. [IMG]http://images50.fotosik.pl/232/104660cf2dbb8840med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/227/d42a05cf8b1adbffmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/232/31d67446471c0a1a.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/228/09fcd23cfa155604.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/144/b2af407ea434c021.jpg[/IMG]
  20. Tak, mam- same dobre wieści. Pani jest zdecydowana na obie koteczki. W sobotę poznała i Języczek, i Polly. Języczek ma się przeprowadzić do nowego domu w czwartek, a Polly tydzień później- pojutrze będzie wysterylizowana, termin był ustalony już wcześniej. Pani ma super podejście do kotów, domek bardzo mi się podoba, trzymam tylko kciuki, żeby koteczki przypadły sobie do gustu. I jeszcze: koteczki będą pod opieką p. wetki L., z czego bardzo się cieszę!
  21. Tomuś znalazł domek w Trzebini. Dom z ogrodem, ruchliwa droga daleko. Nowi opiekunowie miesiąc temu musieli uśpić swojego pięcioletniego kocurka- miał nowotwór krtani. Tri znalazła DS u mojego dziadka czyli po prostu- zostaje w DT. Dziadek tak ją polubił, że już nie chce jej oddać. Żywa i ruchliwa Tri jest dla niego wspaniałym towarzyszem.
  22. :smile::smile::smile: Świetnie! Kciuki za małego! [B]Kinya[/B], podobno zwierzęta uczą nas odchodzenia... Jakie to trudne- wiem :-(
  23. Na drugiej fotce- to uśmiech wdzięczności :smile:
  24. To dorosłe koty, a przy tym dziczki. Są oswojone z człowiekiem na tyle, że podchodzą na odległość 1m, wiedzą, że człowiek daje jeść, ale złapać się nie dają. Stamtąd była Pumka [URL]http://proanimals.org/zwierze/197/pumka/[/URL] i Mufcia [URL]http://proanimals.org/zwierze/214/mufcia/[/URL] wysterylizowane wtedy na koszt UM w Trzebini- one jeszcze dały się oswoić i znalazły domy, była też Megi [URL]http://proanimals.org/zwierze/219/megi/[/URL]- wysterylizowana na fundację, ktorą po trzech miesiącach zamieszkiwania w naszej sypialni zdecydowałam się wypuścić- byla niereformowalna. Był u mnie jeszcze jeden kocurek stamtąd- czarno-biały, złapany właśnie jako TA kotka- wysterylizowana teraz (na stole okazało się, że to kocur, więc został wykastrowany) i czarny starszy kocur z kocim katarem (też złapany przez państwa do klatki-łapki jako kotka :lol:) , przeleczony tylko antybiotykiem i wypuszczony. Z tych ostatnich trzech kotów żaden nie nadawał się do zamieszkania w domu. Mam namiar na gospodarstwo, gdzie potrzebują kotów. To nic pewnego, trzeba sprawdzić ten "dom" (postaram się to zrobić) ale, gdyby grało, to może część kotów udałoby się tam przeprowadzić. Może też, gdyby u tej pani zostało ich mniej (teraz jest chyba osiem), nie wydzwaniałaby tak do UM, bo obawiam się, że w końcu ktoś naprawdę zgarnie te koty do schroniska, gdy tylko bę dzie taka możliwość, a dopilnuje tego UM, żeby w końcu mieć spokój.
  25. Oczywiście- to podstawa :)
×
×
  • Create New...