Jump to content
Dogomania

malgos

Members
  • Posts

    560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by malgos

  1. [quote name='IKA & SONIA']Pedro ma komplet ogłoszeń na stronach nie wymagających rejestracji dzięki wolontariuszce z Iławy, dziękujemy :loveu:[/quote] Też bardzo dziękuję :loveu: Wczoraj udało się złapać do sterylki jedną z trzebińskich kotek (wyglądało na kotkę :lol: są tam czery prawie identyczne czarnuszki, a po złapaniu- w klatce też trudno było stwierdzić to z całą pewnością). Została w lecznicy.
  2. [IMG]http://images47.fotosik.pl/79/2951a230d4054528med.jpg[/IMG] ...jeszcze Pralinka solo: [IMG]http://images40.fotosik.pl/75/ab0c0d04477a320emed.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://images49.fotosik.pl/79/90379e16f8bc4614med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/75/4073adaaa8c01bf4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/75/94617f415cf6e4b7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/79/ab2f78dc36efc655med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/79/ba3bbe50326ef6f3med.jpg[/IMG]
  4. Dzieciaczki rosną na potęgę, powoli mija niebezpieczny dla nich okres, gdy mogą jeszcze wystąpić jakieś sprawy neurologiczne. Widać coraz wyraźniej, że Wiolcia będzie docelowo małą sunią, Lucjanek najwyżej średniakiem, a Kabir trochę większym pieskiem, ale też nie bardzo dużym. Pralinka już zaszczepiona- może szukać domku :-) I najnowsze fotki: Coś tam pięknie pachnie... [IMG]http://images38.fotosik.pl/75/2eaae3f3aa903903med.jpg[/IMG] ... i trzeba się tam dostać... [IMG]http://images42.fotosik.pl/75/10d45209f781d3c2med.jpg[/IMG] I w plenerze: Lewe uszko Wiolci zdecydowało się jednak jak na razie oklapnąć, więc póki co mała nie fruwa ;) [IMG]http://images47.fotosik.pl/79/f743d912e18cc09fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/75/380bec23575237c2med.jpg[/IMG] I reszta towarzystwa... [IMG]http://images37.fotosik.pl/75/0abe3d4d3d93563emed.jpg[/IMG]
  5. Wyrazy uznania- IKA & SONIA- dla Twojej operatywności :modla:
  6. [quote name='IKA & SONIA']Malgos a jaka jest sytuacja z Pedro? Rozumem, że można ogłaszać :razz: Jeśli tak to dam go do najbliższego Przełomu.[/quote] Można ogłaszać :cool3: Wyślę nowe fotki. Coraz lepiej wygląda, futerko odrasta. Chyba już tak bardzo nie straszy plackami po grzybicy, skoro tamten gość się zbytnio nie przejął:lol: Nawiasem mówiąc, żadnego kota już ode mnie nie dostanie, ale cieszę się, że wszystko zakończyło się pozytywnie- i Pedro się odnalazł, i poznałam w ten sposób bardzo ciekawego człowieka :)
  7. [quote name='IKA & SONIA']Malgos a jak wygląda kwestia adopcji Felixa? Może już iść do Przełomu? Jeśli tak to proszę o fotkę na @.[/quote] Felix musi jeszcze poczekać. Cały czas się leczymy, niestety... Mamucik-nie smuć się :) Tymczasowicz to Twój gość... jesteś chwilą dla niego i on dla Ciebie... jesteś przystankiem, pomostem do lepszego życia -i to jest super :multi:
  8. Jest Pedro :) W nocy ośmielił się i wszedł do klatki. Jest już z powrotem u mnie.
  9. [quote name='Ada-jeje']No to dzis los mu oddal, za jego znecanie sie nad zwierzetami[/quote] Dokładnie to samo mówi ta sąsiadka. Niewesoła wiadomość. Wczoraj Pedro- kocurek z Olkusza, poszedł do Libiąża, do samotnego, starszego pana. Miał mu dotrzymywać towarzystwa w domu. Domek z ogródkiem, spokojna okolica, pana podejście do zwierząt OK, wydawało się, że będzie wszystko dobrze.Trzy razy powtarzałam, żeby trzymał go przez kilka tygodni w zamknięciu, zanim się nie przyzwczai do nowego miejsca. Pan jednak nie dopilnował, a kot był w wielkim stresie i... czmychnął :placz: Zaraz tam pojechałam i zastawiłam klatkę- łapkę obok miejsca, gdzie była szansa, że mógł się ukryć. Niestety, jak do tej pory pan nie zadzwonił więc Pedro się nie pokazał :-(
  10. [quote name='hanek']Ariadna dojrzała już do decyzji o oddaniu go i nie ma mowy o odsyłaniu zainteresowanych...[/quote] A dojrzewanie trwało kilka miesięcy i przebiegało z oporami :lol: ;) Byłam wczoraj oblookać sytuację z kotami w Sierszy. Pani karmi kilka kotów sąsiada, który pół roku temu wyprowadził się ze starego domu, ale póki był zdrowy codziennie donosił im jedzenie. Teraz od trzech miesięcy jest w szpitalu, ostatnio w nienajlepszym stanie. Na jej ogródek przychodzi głównie czarno-biała kotka i jej czwórka już dorosłych dzieci-same czarnuszki. Nie boją się ludzi, ale nie dają się pogłaskać. Oprócz tych- kilka innych kotów sąsiada mieszka w tym jego starym domu na strychu (mają wejście z przybudówki przez otwarte drzwi, pewno kiedyś służące do wrzucania siana)- ale ile ich jest- tego pani nie wie, na jej podwórko rzadko zaglądają. To, co opowiada ta pani o stosunku tego człowieka do psów (miał też psy) jeży włos na głowie. Gdy sobie popił- regułą było, że psa bił. Pewnego razu (według jej relacji) jednego pobił strasznie i rzucił go na stertę gnoju żeby skonał. Długo się biedak męczył, nie mógł umrzeć. Pani "myślała żeby zadzwonić po policję", ale jakoś jej się nie udało :roll:
  11. :lol: Wiolusia z tymi uszami jest [I]superśmiszna.[/I] Przy nosówce ponoć niestety tak jest, że często, gdy wydaje się, że jest już dobrze, objawy jelitowe i oddchowe ustępują, po kilku tygodniach pojawiają się objawy neurologiczne- drżenia, paraliże, niedowłady itp. Dlatego- postanowiłam ich nie ogłaszać póki nie będę pewna, że nic takiego się nie wydarzy, i póki nie będą zaszczepione.
  12. Fotki Lucka sprzed dwóch tygodni, gdy bidul był na kroplówkach- teraz w duuużo lepszej fomie [IMG]http://images47.fotosik.pl/71/296bc325dadc03f4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/71/bff4b7e62e55ba21.jpg[/IMG] Cztery siódme mojego stadka :) [IMG]http://images45.fotosik.pl/71/821c0a6fa4457c5bmed.jpg[/IMG]
  13. Do niedzieli Lucek brał i sulfonamid- Borgal, i antybiotyk- Biotyl. Od wczoraj jest juz tylko na sulfonamidzie- daję mu zastrzyki, Kabir i Wiolcia dostają sulfonamid w tabletkach-ditrivet. Maluchy dzielnie się trzymają i brykają aż miło. Nawet nie wyglądają na chore, prawda? Panna Wiolcia [IMG]http://images40.fotosik.pl/67/9f0821a7ccd65c9f.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/71/c973361db8b39402med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/67/82f9e9dc678ea76bmed.jpg[/IMG] Kabiś [IMG]http://images48.fotosik.pl/71/c69b4b65034c2f0emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/71/a982da0676dcfd64med.jpg[/IMG]
  14. Samanta zamieszkała dziś w nowym domku-w Katowicach :) Zdjęcia z ostatniej sesji- zmieniła się w dostojną koteczkę, zupełnie nie przypominająca tej chorej, wymęczonej i skurczonej bidulki sprzed kilku tygodni. [IMG]http://images36.fotosik.pl/67/79c63e639169dbedmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/67/39c5ed51969d1149med.jpg[/IMG]
  15. Pyszności :-) Mieliśmy nawrót kaszelków, ale sytuacja w miarę opanowana. Tylko Lucuś kaszle niezbyt ładnie. W ogóle chłopak jakby brał się do życia- koopki już ładne, wsuwa wszystko z wielkim apetytem. Jesteśmy czujni co do infekcji :razz: dostają też zylexis na podniesienie odporności i groprinosin przeciwwirusowo.
  16. Dzisiaj Felix- czarny kocurek z Olkusza miał pobraną krew do badania. Mimo, że dobrze je, to jednak chudnie i ma ciągłe nawroty biegunki. Ujawniła się u niego również grzybica :-( Jest już po pierwszym zastrzyku Felisvac.
  17. [quote name='psiama']A jak Ty sobie malgos radzisz ? Sypiasz choc trochę ?[/quote] Trochę... ostatnio głównie z Lucjankiem ;)
  18. [quote name='IKA & SONIA']Myślę jeszcze o Samancie, bo w sumie kicia nie była jeszcze ogłaszana.[/quote] Postaram się zrobić Samancie jakieś ładne, nowe zdjęcia, bo ostatnio bardzo wypiękniała :-) Naprawdę sliczna z niej koteczka, widać to teraz, gdy już nic jej nie dolega.
  19. [quote name='halbina']Co z maluchami? mam nadzieję, że już zdrowe![/quote] Trudno ostatnio dostać się na dogo, bo serwer bez przerwy busy :roll: Niestety- zdrowe nie są :-( Mija dopiero drugi tydzień choroby, jeżeli to nosówka, a wiele na to wskazuje, to jeszcze trochę to potrwa. Czytając o tym paskudztwie, z zwłaszcza o śmiertelności wśród szczeniaczków- włos się jeży na głowie, ale gdy patrzę na moje maluchy- ośmielam się mieć trochę więcej optymizmu niż mówią to statystyki. Etap objawów oddechowych mamy za sobą- bardzo ładnie z tego wyszły, przestały kaszleć, leczenie dało efekty- nie przyplątało się żadne dodatkowe, bakteryjne zakażenie. Potem przyszła biegunka- po zastosowaniu wszystkich znanych środków Kabirek i Wiolcia dość szybko się od niej uwolniły, u Lucjanka wstrętnie się rozwinęła- ostatnie trzy dni -to był koszmar- krwawe, wodniste, czerwone kupki, leki, kroplówki. Dziś już wygląda to lepiej, zaczął nawet jeść- oby tak dalej. I oby nie przyszły objawy neurologiczne... Jeszcze dwa-trzy tygodnie...:roll: Cokolwiek się stanie- łatwo się nie poddamy :shake:
  20. A jakiej [I]pułci [/I]okazał się drugi kot? Samanta tak skubała sobie szew po sterylce, że ma w tym miejscu teraz "gulkę". Jak pojadę jutro z Kabirkiem, Luckiem i Wiolcią -zabiorę ją również, niech wet. L. to oceni.
  21. Póki co nic strasznego się nie dzieje... póki co. Maluchy prawie nie kaszlą, koopki w miarę, oczywiście dostają leki. Mają apetyt i brykają. Co przyniosą następne dni i tygodnie :roll: - czas pokaże.
  22. [quote name='hanek']Malgos, przypominam żebyś dała znać o szacowanym wieku kotków z Olkusza.[/quote] Już się poprawiam ;) wyślę mailem. Tylko Samanta z nich jest do adopcji, chociaż pojawil się nowy problem-łzawiące oczy, Felix ma nawrót zapalenia spojówek i coś nie przybiera na wadze- ciągle bardzo chudy, Spinka potrzebuje jeszcze troszkę się oswoić, a Pedro straszy łysymi plackami po grzybicy (po leczeniu wyszła cała sierść z chorych miejsc), na których dopiero zaczynają pojawiać się pojedyncze włoski. Spinka i Samanta miały wczoraj sterylki. Gratuluję udanych łowów :-) Czy wiadomo ile kotów liczy stado spod wieżowców?
  23. Dzięki za wszystkie ciepłe słowa. Nie jest najgorzej. Malutkie kaszlą niewiele, koopki po zastosowaniu stosownych środków całkiem do przyjęcia, nie mają innych objawów, ale z optymizmem jeszcze wstrzymałabym się. Czekamy na wdechu co dalej.
  24. Jestem podłamana :-( Kabirek zaczął dziś robić rzadkie koopki, a Wiolcia siedzi osowiała. Coś je zbiera... Jeżeli to nosówka to... od Pralinki? Pralinka była odizolowana od reszty maluchów jak się tylko dało. Zupełnie w innej części domu, na innym piętrze. Zastosowałam, wydaje się, wszystkie środki ostrożności- dezynfekcja, mycie rąk, nawet zmiana ubrania. Może gdybym miała więcej doświadczenia... sama nie wiem. Po ostatnim miesiącu jestem dosłownie wypompowana emocjonalnie. Z sześciu mniejszych szczeniaczków zostały trzy, i być może to nie koniec... Brak mi sił :placz:
  25. [quote name='halbina']... a potencjalne domki już są?[/quote] Nie kontynuowałam tematu domków, dzwoniło kilka, ale żaden z nich mi nie "podszedł". Nie- żeby wybrzydzać, ale po kilku minutach rozmowy można już wyrobić sobie jakieś "pojęcie". Poza tym- nie są jeszcze gotowe. Puchatek w zasadzie już miał domek i...:-( Jak będzie wszystko dobrze- ruszymy szukać domków pełną parą ;)
×
×
  • Create New...