-
Posts
861 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saite
-
Gunia, szanuję Twoje poglądy i z niektórymi się nawet zgadzam, ale proszę Cię nie wypowiadaj się tak autorytatywnie na temat charciarstwa, widać bowiem, że ten temat (mimo pewnego rozeznania w kulturze myśliwskiej jako takiej) jest Ci akurat obcy, posługujesz się sloganami.
-
Obawiam się Vectra, że Twoja argumentacja dotrze niestety tylko do tych ,co litość i empatię w sercu mają, a nie ideologię jakąś i brak odwagi przed zmierzeniem się z ogromem tego problemu. Na wszelki wypadek zaznaczę, że nikogo urazić nie chciałam.
-
[quote name='Kori']Przypominam, ze to forum o psach, a nie KK.[/quote] I właśnie dlatego bronimy tu zwierząt, a nie KK. Próbujesz nam narzucać o czym nam wolno pisać, a o czym nie?
-
Konkluzja jest prosta, dla jednych liczy się tylko i wyłącznie sam fakt zachowania życia, niesprzeciwianie się prawu do życia (nawet jeśli ma być ono pasmem makabrycznych udręk), dla innych ważna jest jakość tego życia i niemnożenie cierpienia. Wg. mnie nie sztuką jest zachować życie jakiegoś stworzenia nie dając mu szans na godne funkcjonowanie. To jest w moim odczuciu w pewnym sensie zrzucanie z siebie odpowiedzialności.
-
Nie chcę się wypowiadać za wszystkich, choć wydaje mi się, że każdy z nas bez względu na to czy jest za czy przeciw wolałby, aby takie zabiegi jak poruszane w wątku w ogóle nie były potrzebne. Dla mnie tego typu sprawy to kwestia wyboru mniejszego zła, gdy opcje są bardzo ograniczone, bo jakiejkolwiek się decyzji nie podejmie w tym zakresie nie będzie ona niekrzywdząca.
-
Gratuluję zatem spostrzegawczości. Jak rozumiem mnóstwo psów już przeprowadziłaś na "tamtą stronę". Współczuć Ci należy, że to Ty taka nieświadoma jesteś.
-
Śmierci? Jak najbardziej jest. Może w inny sposób niż człowiek, ale jest. I doskonale to widać w momencie odchodzenia, czy to naturalnego czy wywołanego sztucznie.
-
Dlatego, że humanitarniej jest pozbawić życia istotę nieświadomą.
-
Racja Żabusia, choć to o czym piszesz łatwe do przeprowadzenia nie jest, a odnośnie tych, którzy decydują się na niezwykle archaiczne, mówiąc subtelnie, studia teologiczne też powinni się zastanowić ile mają z tego mentalnego i światopoglądowego zysku, a ile strat, zamętu i niepokoju psychiczno-emocjonalnego, który niezwykle często się ujawnia, u jednych prędzej u innych nieco później, ale jednak. Bez urazy.
-
Marcin, napisałam swój najwcześniejszy nieco prowokacyjny post, by zachęcić niektórych do bliższego przyjrzenia się tematowi i miałam nadzieję, że dzięki temu trafią w sieci na Ciebie i to, co w innych już miejscach przekazywałeś w tym temacie. Miło, że się tutaj tak szeroko ustosunkowujesz.
-
Marcin bardzo dobrze, że wyjaśniłeś kwestię szczególnie tym, którzy nie mieli wcześniej żadnej styczności z tematem i Tobą dzielącym się wiedzą i doświadczeniami, niemniej nie powiesz chyba, że selekcję i hodowlę pojmujemy identycznie jak tamten region świata.
-
Nasze schroniska jakie są takie są i to niestety na osobach adoptujących spoczywa obowiązek przemyślenia wszystkich opcji i zdanie sobie sprawy z możliwych komplikacji zanim jeszcze dojdzie do adopcji i przygotowanie się na nie. Zresztą zwierzęta bardzo często nie ujawniają wielu swoich cech przebywając w schronisku. I nawet, jeśli ktoś tzn. pracownik czy wolontariusz przekaże nam swoje spostrzeżenia dotyczące konkretnego zwierzęcia, to nie możemy być pewni, że tak będzie po zabraniu do domu. Adopcja zwierzęcia to wspaniała rzecz i wielka przygoda, taka wyprawa w nieznane na naszą odpowiedzialność-jako adoptujących.
-
Tajgany-charty kirgiskie. To te psy polują na wilki w Kirgistanie i są obecne w fotoreportażu. Zachęcam do zainteresowania się tematem szczególnie, gdy na kimś ów fotoreportaż zrobił wrażenie. I wszystko będzie już jasne.
-
Jak zachowac czystośc w domu z większą liczbą psów-porady
Saite replied to oktawia6's topic in Wszystko o psach
Na pozbycie się definitywnie zapachu moczu czy innych naturalnych zapaszków najlepszym sposobem przeze mnie stosowanym jest polanie takiej powierzchni bardzo słabym roztworem podchlorynu sodu (składnik wielu środków odkażających). Oczywiście ten sposób nie nadaje się do wszystkich powierzchni i materiałów. Te, które wyjątkowo łatwo się odbarwiają odpadają, więc ja zawsze robię próbę w jakimś niewidocznym miejscu zanim zabiorę się za ewentualne zapieranie. Ale przy naprawdę maleńkim stężeniu o odbarwienie bardzo trudno. A efekt jest natychmiastowy. -
Jakaś konkretna niejasność?
-
Wilków żal, to oczywiste, szkoda tylko, że nikt się dotąd nie pochylił nad losem tajganów. Tradycyjna hodowla tych psów jest również okrutna.
-
Można siemię zmielić, ale to wtedy ma wyczuwalny zapach i nie każdemu psu odpowiada.
-
[quote name='Karilka']Ale np. charty nie wydzielają psiego zapachu;)[/quote] Karilka, mów gdzie Ty takie charty wąchałaś, co psiego zapachu nie wydzielają ;). Faktem jest, że charty długo zachowują "świeżość" po kąpieli (przynajmniej te moje dotychczasowe) i nie czuć ich w domu. Choć jak im się kopyta spocą to skarpetami zalatuje okropnie. I jak zmokną to zapach mają jak każdy inny psiur.
-
Ale niestety coś w tym jest, że w wielu schroniskach, szczególnie tam, gdzie wolontariusze są średnio mile widziani nie zwraca się dużej uwagi na to, komu wydaje się psa, jakie ten pies w ogóle ma cechy, a co za tym idzie, co się z tym psem później dzieje. Wolontariusze to często niewygodna forma zewnętrznej nieznieczulonej "kontroli".
-
[quote name='darunia-puma']natka aniołku dziękuję.... byłam dziś u lekarza i......dostałam 9 dni zwolnienia..... więc mam podstawy by wszcząć postępowanie karne wobec niego. Jutro idę na policję zgłosić postanowienie lekarza w sprawie obrażeń jakie odniosłam. Będę was informować na bieżąco co się dzieje, powiem tylko tyle że Pani doktor była przerażona moim wyglądem, tym bardziej że mam nie wesołe objawy: krwawienie z nosa, potworne bóle głowy, zawroty i mdłości.....nie popuszcze mu tego. Podobno mogą być skutki tak mocnego uderzenia w głowę przez silnego mężczyznę, trzymajcie kciuki żeby było ok[/quote] Zmartwiłaś mnie tymi objawami, głęboko wierzę jednak, że wszystko będzie dobrze. MUSI BYĆ.
-
[quote name='Talia.']Szkoda, ze siebie baba nie walnęła...jak wszyscy to wszyscy. A dla dziecka smyczy osobnej nie miała?[/quote] ... i kolczaty
-
[quote name='zmierzchnica']Bo potrzeby i tych i tych powinny być zrównoważone. Zrozum, gdyby nie było możliwości, że ktoś zastrzeli mi psa, a tylko wlepi mandat, to by i mój ogródek mógł być włączony do obwodu łowieckiego. To prawo do strzelania do psów daje właściwie nieograniczone możliwości - zawsze ktoś może powiedzieć, że pies kłusował, że wyglądał na dzikiego, mimo że taki nie był i był zaraz koło właściciela. Jest cały taki temat zresztą i dość zażarta dyskusja. Pisałam - psa w lesie czy na łąkach nie puszczam, nie pozwalam tropić, tym bardziej gonić czegokolwiek. Rozumiem, że nie chodzi o sam teren, jednak pod tym względem, w moim mieście nie miałabym gdzie psa puszczać - dziś natknęłam się na trzy sarny na polance koło ruchliwej drogi. Rzecz jasna, poszłam stamtąd. Wiem, że nie zawsze właściciele się do tego stosują, dlatego nadzór i kontrola, kary pieniężne czy ostrzeżenia są na miejscu, ale prawo do zabicia mojego psa za jego bieganie luzem to przesada. A ludzie i tak na terenach łowieckich psy puszczają i tak...[/quo Z tego co piszesz, jesteś pod tym względem rozważna, więc dlaczego się poczuwasz do tego, co pisałam w poprzednim poście. I ja nie jestem zachwycona przepisami, które mogą zagrażać Bogu ducha winnym psom, do tego ich bezwzględność znam nie tylko z teorii. Ale jest jak jest, więc uważam, że należy tym beztroskim czy niedoinformowanym właścicielom psów uświadamiać, jakie mogą być konsekwencje łamania "tych" przepisów zarówno dla dziko żyjących zwierząt jak i ich własnych.
-
Przykre okrutnie jak wiele osób nadal nie rozumie po co tworzy się obwody łowieckie włącza do nich określone tereny, mimo jasnego tłumaczenia kwestii. Czy naprawdę tak trudno jest pojąć, że nieważne gdzie dany obszar się znajduje, że istotne jest przede wszystkim to, jakie gatunki go zamieszkują? Tu na każdym kroku wyłania się prywatny interes posiadaczy psów i jakiś taki bunt, walka o swoje przywileje potencjalnym kosztem zwierzyny.
-
[quote name='zmierzchnica']Racja, psów (i ludzi) kłusujących czy zwyczajnie bezmyślnych byłoby multum, gdyby nie prawo łowieckie. Jednak ja zazwyczaj robię tak - idę "dziką" ścieżką (koło tej fabryki) z psem lub psami na smyczy w jedną stronę. Widzę, że zwierząt nie ma (to mały teren, zaraz obok jest pole i dalej ulica), to zawracam, puszczam psa i idziemy w powrotną stronę. I też nie biega on luzem kilkadziesiąt metrów ode mnie, tylko coś mu rzucam, bawimy się w aport, ganianie. I chciałabym tam się jednak czuć bezpiecznie, wiedzieć, że nikt mi w psa nie strzeli. Ale chyba aż tak źle nie jest, skoro pies jest przy mnie i jest posłuszny, to przecież nikt by mu krzywdy nie zrobił. Poza tym nie wierzę, że chodzi tam ktokolwiek poza mną i ludźmi... wyrzucającymi tu swoje śmieci :shake: I rzeczywiście, prawem łowieckim muszę się zainteresować ;) Szpilka, a nie macie jakichś terenów bez dzikiej zwierzyny, gdzie można psa spuścić? Parki miejskie, gdzie zwierząt raczej nie ma, jakieś tereny spacerowe, łąki zajęte przez psiarzy? Albo jakichś ścieżek które są bliżej pól, gdzie mogłabyś robić tak jak ja - iść w jedną stronę i przy powrocie troszkę psa spuścić, ale też zajmować go, żeby nie biegał jedynie w celu węszenia...[/quote] Wiesz z tym strzelaniem do psa i napotykaniem przedstawiciela prawa łowieckiego, to może być różnie, wszystko tak naprawdę zależy od człowieka i przypadku, dlatego zalecana jest ostrożność mimo wszystko, nawet jeśli robi się wszystko by pies nie mógł "zaszkodzić" zwierzynie czy wzbudzić czyichś podejrzeń. I ja mam też takie maleńkie pytanie do [B]Szpilki[/B], ciekawi mnie to po prostu stąd pytam, czy miała charta na tymczasie (jeśli coś pomerdałam to przepraszam) i czy też bez obaw wyprowadzała go do lasu itd. na spacery. Ja rozumiem, że jak ktoś mieszka w jakiejś miejscowości od zawsze, to nie czuje obaw, ale w końcu prawo prawem i wiele przypadków restrykcyjnego egzekwowania go przez osoby do tego uprawnione miało już miejsce.
-
[quote name='zmierzchnica']Park miejski nie jest własnością prywatną, a fabryka jest... Ale to chore mimo wszystko. Czy to dziwne, że ludzie też chcą wyjść na spacer (niekoniecznie spuszczać psy) i nie natknąć się na myśliwych? Lasy, parki, łąki należą do okręgu łowieckiego.. To trochę przesada.[/quote] Dla niektórych może i przesada, ale tereny włącza się do obwodu po to, by mieć pieczę nad pewnymi gatunkami stworzeń. To nie do końca jest kwestia prywatności danego terenu. Teoretycznie są to działania nakierowane na ochronę ekosystemu. Czy komuś się to podoba czy nie, tak właśnie jest. Z drugiej strony, gdyby tak nie było, to patrząc na "mądrość" niektórych ludzi, psiarzy łatwo sobie wyobrazić, co by się działo. Nieśmiało sugeruję, abyś zainteresowała się prawem łowieckim (co, jak i dlaczego).