Jump to content
Dogomania

Sybel

Members
  • Posts

    2501
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sybel

  1. Lukrecjowa żelka :) Słodka, że aż wykręca :)
  2. Anja, moje dziecko dzień po szczepieniu wraca do żłobka, jeśli nie będzie żadnego odczynu poszczepiennego.
  3. Beatrx, o tym już też wspominaliśmy. Dlatego właśnie Kura go ogłasza, chce wykastrować i oddać do domu bez dzieci. Widzi, ze każde rozwiązanie, które zakłada pozostawienie psa w domu, niesie ryzyko katastrofy, bo reszta rodziny "chce, ale niech się samo zrobi".
  4. Nie istnieje coś takiego, jak cisza nocna. Jeśli pies wyje i jest uciążliwy, masz pełne prawo zgłosić to do SM jako nagminne zakłócanie porządku. Możesz o tym poinformować właściciela, możesz pogadać z sąsiadami, czy też mają z tym problem, mozesz też wyjść z propozycją, żeby właściciel poczytał sobie o szkoleniu i wyciszaniu psa.
  5. Akurat jeśli chodzi o ilość dzieci produkowanych, to gdyby nie popularne np. w Łodzi rozwiązanie, że rodzi nastolatka, a jej rodzice zostają rodziną zastępczą i dostają zasiłek, który przepijają, może problem byłby nieco mniejszy. Gdyby byłą edukacja seksualna (zapraszam do przeczytania raportów Pontonu dotyczących poziomu wiedzy o seksie wśród gimnazjalistów i licealistów), gdyby nie cyrki z dostępem do antykoncpecji, również 72h po, bo lekarz/farmaceuta wykorzystuje klauzulę sumienia, sytuacja byłaby nieco inna. I co? Znowu wszystko rozbija się o wiedzę, a raczej jej brak. Dobre programy edukacyjne, wycieczki do schronisk od najmłodszych lat, wysokie i realne kary za porzucenie, obowiązkowe chipowanie wszystkich psów w kraju i umieszczanie numerów w JEDNEJ bazie - to mogłoby zmniejszyć problem, ALE znowu to wszystko wymaga kasy, a kasy w Polsce nie ma. Tadam! Jakie to frustrujace :(
  6. Zapisuję, przepiękne zdjęcia i super Kobieta :) Będę śledzić :) Jak śledź :)
  7. Macie może sąsiadów, albo rodziny z dzieckiem i psem, które spotykacie na placu zabaw? Możliwe, że zaprzyjaźnienie Młodej z dzieckiem, które ma psa i go kocha, ułatwi pracę. Można pogadać z rodzicami takiego dziecka, poprosić o kilka wspólnych spacerów. U mnie jest forum łódzkich mam, może u Ciebie też jest takie forum, przez które dałoby rade poznać taką rodzinę?
  8. Zawsze możesz powiedzieć, ze agresywny pies lata luzem. U mojej mamy na osiedlu jest gość z jakimś mixem TTB, którego puszcza luzem. Niestety ten pies zaatakował jakąś dziewczynę, kiedy był na smyczy. Moja mama to widziała, ale nie miała jak pomóc, sama była z dwoma psami (poza tym pani po 60tce, po operacji brzucha itd.). Facet odciągnął psa, a dziewczyna w szoku uciekła. Mama ileś tam razy kluczyła po osiedlu, zeby tego faceta nie spotkac, bo niestety gdyby spotkała, nie zdążyłaby nawet telefonu wyciągnąć, ze o telefonie nie wspomnę. Dlatego nosi gaz pieprzowy.
  9. [url]http://www.youtube.com/watch?v=HXQ_bSiUYUs#t=19[/url] Tak na mniej poważnie :)
  10. To jest ten moment, kiedy powinien powstać wątek "Jak NIE reagować na chamstwo "psiarzy" w sieci". Mam nadzieję, że mod tu posprząta.
  11. Umaszczenie boksiowate, a pysk taki generalnie molosowaty skrajcowany z owczarkiem jakimś. Ciężko powiedzieć, co to może być.
  12. Sybel

    Rodowod

    TTB to troszkę inna bajka (uwielbiam je, a szczególnie ten gigantyczny uśmiech :) ), bo to są psy bojowe, a akita to jednak pies pierwotny. No ale i jedne i drugie są wymagające. Najlepiej by było pogadać z hodowcą, popytać o rady, pójść z nim na kilka spacerów, zeby zobaczyć, jak wygląda takie codzienne życie z tą rasą. Generalnie fajne podejście do zakupu, miło czytać, ze Wam zależy na rodowodzie i jakości psa :)
  13. Sybel

    Rodowod

    Swoją drogą rzut na psy z filmów mnie przeraża, za każdym razem po takich filmach są fale psów rasowych lub w typie rasy, często zupełnie zwichrowanych. Fakt, że chyba z labami najgorzej obecnie, na osiedlu mam ileś tam, większość lata luzem i osobiście cieszę się, ze w tej chwili u siebie psa nie mam, wyprowadzanie psa mojej siostry przez jeden wakacyjny weekend, jak u mnie pomieszkiwał, było traumą, bo choć Kaktus jest serdecznym psem, co chwila był cyrk z jakimś labopodobnym oszołomem puszczonym samopas i koniecznie chcącym Kaktunia zdominować. A że Kaktuń to kompletna pierdoła, ja się musiałam szarpać. Także jeszcze raz - nie chcę zniechęcić, jeśli Autor wątku jest swiadom, jaka to rasa, jakie ma wymagania, jakie cechy, miał z tymi psami kontakt i nie porywa się z motyką na słońce, to jak najbardziej warto kupić peta po zapoznaniu się z hodowlą. Tak sobie googlałam o wspomnianej hodowli i złych opinii nie ma, a więc jest spora szansa, ze psy będą przyzwoicie zsocjalizowane, nie wiem, jak kwestia pochodzenia i predyspozycji, ale warto poczytać o chorobach genetycznych rasy i sprawdzić, czy tu robią badania.
  14. Sybel

    Rodowod

    Żeby nie było - nie chcę zniechęcać, tylko pytam, czy na pewno wiedzą, co i jak. Nie wrzucam do jednego wora, ale hasło "obejrzałem film" mnie zawsze rozwala, bo sama prostowałam ofiarę 101 dalmatyńczyków. Mam alergię na psy pofilmowe.
  15. Sybel

    Rodowod

    Znowu ten nieszczęsny film... Poczytajcie proszę historię Tajfuna, akity kupionego właśnie przez ten film. Nie wiem, czy w końcu został uspiony, czy nie, ale generalnie pogryzł 2 osoby, bo jego pani nie podołała wychowaniu psa. TYo jest trudna rasa, ja np. całe życie mam psy, pracowałam z naprawdę trudnymi przypadkami, ale za nic nie odważyłabym się wziąć akity, bo jestem za miękka na tę rasę. Dlatego zastanówcie się, czy to na 100% pies dla was. Nie znamy was, nie mamy po czym oceniać, więc nie mamy sie czym sugerować, po prostu wiele jest sytuacji, ze ludzie myślą, ze jakaś rasa jest dla nich, a potem pies płaci wysoką cenę za złą ocenę możliwości ludzi.
  16. Sybel

    Rodowod

    No to szukajcie szczenięcia nieywstawowego. Wszystkie szczeniaki z legalnych miotów w Związku Kynologicznym mają metrykę urodzenia i rodowód, są psami rasowymi. Kwestia właśnie, czy się szczenię udało, czy ma jakiś maleńki mankament, który może je dyskwalifikować. Kolega np. kupił ostatnio na Słowacji szczenię sznaucerka miniaturki, właśnie peta, bo zbyt wysoki już teraz był. Zapłacił chyba 200, czy 250 euro, a za wystawowe idzie 400-450. Tak zapytam, skąd akurat te rasy? Znacie się na nich, znacie ich charakter, czy po prostu wam się podobają?
  17. Sybel

    Rodowod

    Musicie też określić, czy szukacie psa - towarzysza, czy potencjalnego wystawowca z szansą na psa hodowlanego. Pies określony wyjściowo jako "pet" (pupilek kolankowy) zwykle będzie tańszy, bo w jakimś stopniu nie będzie spełniał załozeń wzorca - np. wada w umaszczeniu, uzębieniu, wnętrostwo, zbyt niski lub zbyt wysoki i nie mieści się we wzorcu. Taki pies nie moze być wystawiany, ani rozmnażany, ale nadal będzie miał rodowód i będzie nadal psem rasowym. Pies z potencjałem wystawowo - hodowlanym będzie droższy.
  18. asiak, ja akurat piszę o halti, bo u nas to poskutkowało tam, gdzie kolce nie. I nie skręciło psu karku, choć się kretyn szarpał nie raz. Miesiac pracy i pies zaczął chodzić w szelkach, a halti na luźnej smyczy wisiał jeszcze przez jakiś czas na pysku na wszelki wypadek, ale już nieużywany. Pies ważył 30 kg i był kompletnie niezsocjalizowany,z agresją lękową. Przeżył. Amber, właśnie z powodu takich uwag, jak post asiak_kasia napisałam, ze ludzie mają bardzo rózne opinie i część się obrazi. Wiem, że to jest bardzo kontrowersyjne narzędzie, nam pomogło, uratowało psu życie, bo prawdę mówiąc rozważaliśmy uśpienie - z tamtym psem nie dało się wyjść, pamiętam krwiak na nodze, jak przekierował agresję, chyba z 10 cm średnicy miał wylew na wewnętrznej stronie mojego uda.
  19. [quote name='mozarcik']bez urazy, po prostu się w tej kwestii nie zgadzam nikt psa na wystawach nie waży, zdarzają się tacy, którzy mierzą, ale patrzy się na proporcje, nie można twierdzić, że jak pies waży 40kg, to nie jest pseudolabradorem[/QUOTE] Autorka wątku, nie postu.
  20. Pies teściów miał kastrację w wieku 10 lat, co jest wręcz wskazane, bo niekastrowanemu może się zacząć na stare lata rozwijać rak prostaty. Akurat coś o tym wiem, usypialiśmy z tej okazji ukochanego psa, tak samo umarł też pies przyjaciół, a wyżej wspomniany pies teściów miał już przerost prostaty, który kastracja zahamowała. Tak więc wytłumacz, ze dojarzały pies nieprzeznaczony do hodowli, a więc niekatywny płciowo, ma spore szanse na problemy z prostatą na stare lata. Niestety, uroki bycia samcem... Dziecko bierz w wózku w porze drzemki, niech pokima na spacerku przed domem. Nic mu nie będzie ;) Wiem, mi np. jest żal tracić dzieciecą drzemkę na cokolwiek innego, niż robienie czegoś dla siebie (np. siku... ale ja sama siedze w domu z młodym często), ale warto spróbować. Co do kojca, powiedz, ze dziecka na dwór nie wystawisz, zeby go pies nie zeżarł i postaw sprawę jasno: nie zdołali przez siedem lat psa wychować, to teraz niech zbierają żniwo swojego niechlujstwa. Twoje dziecko, a ICH WNUK nie będzie płacić za coś takiego. Możesz ich zaprosić na wycieczkę do schroniska, niech zobaczą, jakie spa chcą psu funodwać.
  21. Aż sprawdziłam we wzorcu, niby pracujący powinien ważyć do 37 kg. Jak to jest naprawdę, nie wiem, ale ciekawa kwestia. Tyle, ze OT. Jak dla mnie autorka chyba trolluje...
  22. Delph, dziś znalazłam wątek i cały przeczytałam. Podziwiam Twoją determinację, wielu ludzi poddałoby się jeszcze przed listopadem, a Ty dałaś Saj szansę. Nie mam jak wesprzeć finansowo, mogę jedynie powiedzieć, że śmierć to czasem najlepszy dar, jaki możemy dać ukochanym istotom. Sama tydzień temu usypiałam jednego z moich szczurów, który był z nami ponad dwa lata, urodził się w dniu, kiedy wyprowadziliśmy się na swoje, wraz z braćmi był przy nas przez całą pierwszą ciażę, był z nami, gdy wróciliśmy do domu z maleńkim dzieckiem, gdy dowiedzieliśmy się, ze drugie w drodze. I nie doczekał narodzin naszego numeru dwa, cierpiał, sparaliżowało go, z ogromnego tłustego szczura zrobił się słaby, cierpiący przecinek. Nie mogliśmy na to patrzeć, z trzech braci żyje już tylko jeden i znowu czeka nas pewnie zastrzyk za jakiś czas. To bardzo boli, ale jest lepsze, niż umierać w cierpieniach, szybsze i bardziej fer wobec życia. Jesteś dzielna.
  23. Poza tym podobno istotne jest też, ze dziewczynki szybciej robią jedne rzeczy, a chłopcy inne - tzn. chłopcy chyba szybciej się rozwijają motorycznie, a dziewczynki wcześniej zaczynają się komunikować. Nie wiem, czy to prawda, moja dziewczynka na razie komunikuje się głównie kończynami :)
  24. Magda, liczyłam, ze się udzielisz w tej kwestii, bo właśnie u nas fajnie widać różnice, co u mojego, a co u Twojego idzie szybciej :D
  25. Majkowska, moi teściowie wiecznie mi wmawiali, ze Witek się za wolno rozwija. Nie wolno tego słuchać, bo to BZDURA. Jeśli masz jakieś wątpliwości, skonsultuj je z lekarzem, ale generalnie dzieci mają rózne tempo rozwoju, jedne zaczynają stawać w wieku 7 miesięcy, inne w wieku 10, bo taką mają budowę, bo się boją, czy coś. Tak samo robią wszystko inne. Wiecznie słuchałam, ze Witek JESZCZE NIE raczkuje, a jak nie raczkuje, to... będzie miał dysleksję. Mój teść docenił młodego dopiero, gdy ten miał roczek, chodził, gaworzył, rozrabiał. Nagle się okazało, ze jest całkiem sprawnym dzieckiem, a wręcz przyspieszył w rozwoju. Dzieci rozwijają się naprawdę różnie, a naszą rolą jest je wspierać przy każdym kolejnym kroku. Moje dziecko zaraz będzie miało wszystkie trójki, a ma 17 miesięcy. Mąły gryzoń, teraz pluje się, jak jakiś mastif, czy bokser... Poza tym gada strasznie dużo, dyskutuje z nami, tylko zapomina używać do tego słów :D Za to Zosia rozwala mi się w brzuchu potężnie, jest niestety nisko, więc boli mnie nawet chodzenie,a to dopiero 23 tydzień...
×
×
  • Create New...