-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
niunia do tego wszystkiego dostała cieczki... jest taka biedna, taka chora a jeszcze teraz trzeba ją izolować... a jaki w ogóle jest zamysł tej natury...w trakcie takiej ciężkiej choroby i anemii jeszcze taki wydatek energii w postaci ruji???? -
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']........trzeba kupic jemu smycz i obroze,nie pojedzie jak dziad na sznurku to tyle z wydatkow.....[/QUOTE] Dziewczyny nie kupujcie Lisiowi smyczy, najwyżej jakąś obroże ale jak ma jakąś starą na szyjce to też nie potrzeba bo ja będe miała w domu jakąś nową,dużą obróżke.... szkoda pieniędzy... a i tak jak on jest taki wycofany i bojący to chyba o spacerach na smyczy w tej chwili nie ma mowy.... -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
kikou replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
a jak kiedyś inny psiak sie mu się położył tam....to wlazł na niego i jakiś czas tak spali bo tamten bardzo łagodny jest.... :) -
Agdanek ma się przyzwoicie.. tzn ostatnio już dawno nie słyszałam żeby płakał wstając, to dobry znak,troche to na pewno zasługa aury, kiedy jest deszczowo stawy zawsze bardziej bolą a jak jest gorąco i sucho to mniej... ta gorączka natomiast średnio dobrze wpływa na serduszko...mimo że bierze codziennie 2x swoj vetmedin brzydko oddycha, troche dyszy....dlatego Agdanek najgorętszy czas spędza w łazience, bo to u nas takiE wilgotne, najzimniejsze pomieszczenie... a po ogrodzie kuśtyka sobie jak sie robi już chłodniej.... Wiecie co jest najśmieszniejsze.. te moje wszystkie biedaczki praktycznie na 5 minut nie chcą same zostawać na dworze (nie z powodu upałów, niezależnie od pogody), mimo że drzwi sa stale otwarte jak tylko wchodzę do domu wszystkie juz siedzą w domku... a Agdan to po prostu pierwszy... jak przymkne drzwi żeby chociaż troszke posiedziały na dworze, zwłaszcza wieczorkiem jak jest tak przyjemnie i chłodno to Agdanek skacze na drzwi, na klamke żeby go juz natychmiast wpuszczać.... no i wreszcie znowu w domku, sikanko na drzwi komody, (podkręcone jakoś? bo pościel wewnątrz zazwyczaj daje radę osisiać)... i jeśli akurat nie trzeba poburczeć troche na Misia i z Misiem...to mozna z czystym sumieniem poleżeć na poduszeczce za kanapą... ;)
-
Chojruś ma świetny apetyt, bardzo ładnie je... ale dostaje swoje jedzonko i nic wiecej, ja nie używam żadnych smaczków, przegryzek bo to tylko pełne cukru bomby kaloryczne, śmieci jak i "ludzkie przegryzki".... i nie daję mu tłustych rzeczy, psiaki z chorymi serduszkami nie powinny być otyłe, ....a w ogóle u nas jedzonko nie stoi tak żeby pieski cały dzień jadły tylko dostają 2 razy dziennie swoją porcję(i każdemu osobno stoje nad głową żeby zjadł swoje) i koniec... jak dojdą badania to ustalę jakiś termin wizyty....ale faktycznoie jak upały ustaną... teraz zbyt niebezpiecznie...
-
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przecież bazarek był na karme, wydałaś dużo, dużo wiecej niż 285,-... nie powinnaś już nic przelewać...zabezpieczyłaś dziadeczka i tak na wiele tygodni w jedzonko... -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mruczka']Cieszę się, że suni dobrze w tym hotelu - to widać. Ciekawa jestem tylko, czy ktoś ma na tyle czasu, żeby trochę z nią popracować - nauczyć zasad zachowania czystości, chodzenia na smyczy. A może ona juz to wszystko potrafi ??? Mało o niej wiemy. Tzn. mało wiem ja. Pozdrawiam. Poza deklaracja stałą postaram sie i w tym miesiącu wysłać coś ekstra. [/QUOTE] wiemy, wiemy sunia zachowuje czystość w domu chodzi przyzwoicie na smyczy.... może nie jak psiak na wystawie ale ok, jest bystra ma oprócz swojej alergii 2 wady: jest bardzo szczekliwa, drze buźke przy każdym szmerku.... (chociaż akurat na wsiach ludzie nawet wolą żeby psiak szczekał żeby ostrzegał, że ktoś sie kręci...) no i chętnie kopie.... -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
kikou replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Monguś nie opuszcza swojego "stanowiska" nawet jak mu nóżka spadnie: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e54ba67978f99104.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/314/e54ba67978f99104med.jpg[/IMG][/URL] -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
kikou replied to kikou's topic in Już w nowym domu
a sama Gajka ma sie znakomicie.... ostatnio alergia jej nie męczy, za to ona męczy krzaki porzeczek, dostaliśmy fotki: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d57402cb4c537e78.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/310/d57402cb4c537e78med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e83d3c84003df8ea.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/310/e83d3c84003df8eamed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6e57bc14d3d95ee2.html"][COLOR=#fd690b][IMG]http://images49.fotosik.pl/314/6e57bc14d3d95ee2med.jpg[/IMG][/COLOR][/URL] -
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='laikinia']Kikou, czyli albo operowac, albo usypiac... bo chyba tak zostawic nie mozna... SYTUACJA JEST KOSZMARNA...ALE O USYPIANIU NIE MYŚLĘ nawet.... podejme ryzyko operacji..... bo dopiero niedawno Ellinka zaczęła naprawde coś jeść, mimo że tak jej sie brzuszek paprze ma apetyt.... a jak ona siedzi w oknie i czeka....kiedy mnie nie ma... a jak podskakuje radośnie kiedy wróce, jak słodko sie przytula... i jak gryzie większe psiaki.... kiedyś wskoczyła na plecy pieska 3 razy wyższego od niej i gryzła go....:eviltong: teraz musi siedzieć w kołnierzu, żeby sobie nie rozlizywała tej rany.... -
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
właśne sytuacja jest strasznie patowa..... bo z jednej strony ryzyko że nie wytrzyma operacji jest dość wysokie, a z drugiej strony kiedy nie zrobimy nic... te rozpaprane wrzodziejące, marwicze guzy i tak ją wykończą..... :( :( :( -
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
kikou replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Doguś troche drepcze sobie samodzielnie... mało ale w porównaniu z tym na początku... to dość często wstaje... ....on jest taki wyjątkowy, taki dostojny... nie integruje sie zbytnio z innymi pieskami, ma swoje ulubione miejsca i zwyczaje, nie wdaje sie w szczekanie przy płocie... a tu sobie odpoczywa w liściach chrzanu chyba... (za bardzo nie wiem bo mieszkam na wsi dopiero 5ty miesiąc ;) ) dotarł już do nas CANIVITON od Malibo57 :smilecol::smilecol:BARDZO DZIĘKUJEMY!!!!:smilecol::smilecol: -
..kiedyś miałam dom... teraz mam tylko raka...
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ellinka ma sie kiepsko.... brzusio sie paprze.... wczoraj robiłyśmy znowu morfologie w kierunku tej ewentualnej operacji... wyniki beznadziejne, hemoglobina gorsza niż była i trzustka też gorsza niż była.... -
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
u dziadziusia bez większych zmian..... chociaż wylenia sie jeszcze końcówka zimy bo Fabiuś ma futro jak niedźwiedź.... -
czy wysłałaś mi wyniki badań? nie wiadomo ile wcześniej trzeba sie umawiać z tą panią doktor, a i okres urlopowy...
-
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
kikou replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='holly101']Kupiłam na bazarku u Pliszki puszki Renal dla Seniorka, chciałabym je wysłać bezpośrednio do Kikou, niestety zapodziałam gdzieś adres. Będę wdzięczna za pomoc na pm :) Puszek nie jest dużo - sześć - ale mam nadzieję, że Seniorek zje ze smakiem ;) matko!! ale szalejesz, ja oszczędzam jeszcze tamte co przysłałaś, mieszam je z suchymi chrupeczkami żeby wolniej schodziły, to strasznie dużo jedzonka.... już wiecej nie kupuj nic to starczy na bardzo, bardzo długo.... ale na szczęście dziadzio je, nawet mimo upałów... (wiadomo, póki je i pije chętnie znaczy ma chęć jeszcze pożyć biedulo...) :smilecol::smilecol:strasznie dziękujemy!!!!!!:smilecol::smilecol: adres wysyłam zaraz -
niestety, pojawia sie.... ale nie nasila sie, średnio kilka kaszlnięć tak co kilka dni.....