-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
Figunia ma się dobrze...diabełeczek jeden, wszędzie jej pełno... jak nie wie co ze sobą zrobić to ściąga recznik z wieszaka i wygryzie sobie na środku (alboe z boczku, albo na brzeszku) kółeczko albo jakiś nierówny, bardziej abstrakcujny wzorek... mała artystka..
-
u nas nie ma upałów....;) mamy tak zimny domek, zakopany do połowy w zboczu wzgórza, że nawet w te najwieksze upały wewnątrz panuje chłodek..... wiec psiunie w upały po prstu nie wychodzą... niczym polski bezrobotny odmawiaja wychodzenia z domku...jak jest za ciepło, za zimno, pada, albo jest zima albo jak jest lato... ;) w każdym razie bez najmniejszych problemów przeszły te gorące dni..
-
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
kikou replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no porządną poprawą nazwać tego nie mozna, Doguś wstaje z trudem i niechętnie... ale jakie to jest wspaniałe, pogodnie usposobione psisko... wspaniały jest, nawet na tych krzywych nóżkach, taki dostojny i łagodny.. -
[quote name='Mysia_']co tam u Kapsliczka?[/QUOTE] Kapselinek jest taki grzeczny...że nie wiem co mam o nim pisać... ma się dobrze chłopaczek... właściwie paradoksalnie Kapselek jest u nas.... pierwszym psem obronnym ;), jest niemal najmłodszy, ma dobry słuch i jest bardzo czujny i przy najlżejszym szmerku...zrywa sie na równe nóżki i biegnie do płoty głosno ujadając...a reszta (głuchowata:eviltong:) dopiero za Kapselkiem leci....
-
dobrze że mały bezpieczny... i taki grzeczny kto nas wspomoże malutkim grosikiem???
-
guz wiekszy niż głowa!!!! JAMNIKOWATA STAROWINKA ZA TM :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
niunia ma się naprawde źle, infekcja ją strasznie męczy, zajęte całe oskrzela, z noska sie leje, nic malńka nie je... dlatego byłyśmy dzisiaj na kroplówkach...dużo leków, niunia tylko leży na podusi i nie ma siły wstać....ale żeby minimalnie myśleć o zabiegu musi wyjść z infekcji...inaczej o operacji w ogóle nie ma mowy.. -
ma błony śluzowe w nosku zajęte, przy pyszczku...w uszach masakra... oraz paluszki w jedenej łapce... narządy są w porządku, są też pęcherzyki na ranach.. natomiast nie wiedziałam że ta choroba jest związana z nowotworem, zawsze tak jest? i co to oznacza dla leczenia? badanie leukocytów wstępnie potwierdziło, że mamy do czynienia z autoagresją... próbujemy sie wiec leczyć...lekko sie nie zapowiada....narazie za krótko by cokolwiek powiedzieć..czy działa... wydałam dotąd 116,- na badania i leki...
-
Agdanek ma sie w porządku.... nóżyny słabe, ledwo noszą Agdanka...ale on sobie nic z tego nie robi.... dyszy biedula, łyka swoje sercowe tablety, wtedy mniej dyszy... pożera leki na stawy... kuracji nivalinem ciągle nie zaczynamy bo serducho słabe..a to jeszcze i te upały były.... A Agdanek to chyba mieszkał w kojcu.... bo kiedy tak było najgoręcej przymykałam go w łazience tam jest bardzo chłodno nawet w upały..... i przez ten czas pobytu tam Agdanek spał sobie zupełnie spokojnie... a kiedy tylko wychodził z łazienki już reszte mieszkania traktował jak wybieg i wszędzie znaczył... jak tylko gdzieś usiade i są w zasoiegu moje koolana to Agdanek przytula główke... strasznie lubi żeby go gładzić...wtedy tak mógłby stać bez końca w kwestii finansów już trzy razy pisałam że pobyt 340, a nie 350,- to raz, a dwa brakowało 51,- reszta kwoty za vetmedin..... czyli brakuje 41,- bo za pobyt przyszło 10 zł wiecej...
-
stuprocentowej pewności nie ma, bo tomografy chyba ze dwa w polsce są...ale chyba mozna powoli odetchnąć z ulgą... Leoś jest wprawdzie obolały i spowolniony, taki bidok...ale funkcjonuje już niemal normalnie, ładnie je i sie załatwia, widzi, źrenice równe, słyszy... nawet nieśmiało machnie czasem ogonkiem... teoretycznie najgorsze chyba już za nim...
-
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
ten Lisiu to tak łapie zaserce...jest naprawde bystry chłopak.... niestety teraz siedzi w kojczyku i zanim go wypuszcze na wybieg cała banda idzie do domu.... (nie puszczam go nawet z suczkami.... za bardzo sie boje... przed tą feralną sobotą niby też na mniejsze samczyki nawet uwagi nie zwracał...) w każdym razie wypuściłam Lisia... pobiegał, powąchał, posisiał... i ja w sumie zakładałam że niech tam sobie z godzine posiedzi..... a on skrobie do drzwi.. to otworzyłam.... i Lisio poszedł sam do swojego kojca... strasznie mądry, wszystko rozumie.... jakby pojął że teraz tam musi mieszkać... jak Grażynka wspominała dostał troche rozwolnienia, w związku z tym zdażyło mu się i w boksie narobić... aj jaki był nieszczęśliwy, jaki siedział smutny w kąciku.. dopiero jak wszystko posprzątałam, zapach został pokonany... ;) Lisio odprężył sie i położył sie na środku.... taki fajny psiak z niego.... strasznie mi żal go odwozić.... -
maleńka jest u mnie, nazywam ją Rozi.... dzisiaj byłam z nią na podstawowych badaniach... wszystkie organy w zadziwiająco dobrym stanie, natomiast na brzuszku przekoszmarne guzy... w uszach zapaleie ni leczone chyba kilka lat... a te rany pootwierane ma tylko na główce i jednej łapce... lekarka podejrzewa Pemfigoid
-
niestety u Leonka w tej chwili złe nowiny, inny piesio u mnie, Lisio zaatakował Leonka, nie ma wprawdzie ran szarpanych ale złapał go za pysio i rzucił o ziemie, Leoś zemdlał i wtedy udało sie rozgonić pieski... teraz Leoś jest w klinice na obserwacji bo starcił przytomność, mógł mieć wstrząs mózgu, a na pewno uraz, wiec dostał doraźnie leki, ktore go postawiły na nóżki ale teraz jeszcz lekarze obserwują go czy nie ma tam jeszcze jakiegoś krwiaka w główce... serce pęka.... Lisio też biedak, 13 lat na krótkim łańcuchu, w moim towarzystwie był potulny i miły dla piesków, kiedy na chwilke wyszłam z wybiegu...odrazu taka akcja... jutro jedzie biedak do hoteliku, gdzie bedzie sam w kojcu...
-
[quote name='kikou']staruszków jest u nas ciągle sporo, natomiast nie mamy za bardzo nikogo kto zechciałby sie zająć pilnowaniem funduszy...u staruszków adopcje są cudem...wiec te hotelikowe pobyty bywaja dożywotnie, deklarodawcy muszą brać to pod uwagę...dlatego niech to będą maleńkie deklaracyjki ale na dłuższy czas.... Maxio pojechał już w niedziele, akurat był transport innego piesia w tym kierunku wiec trzeba było korzystać choć z deklaracjami marnie, żeby potem nie wieźć go drogo w pojedynke...[/QUOTE] ....no i deklaracji ciągle nie mamy :shake:
-
[quote name='Akrum']super, że udało się zaklepać domowe miejsce dla tej kruszyny :) to kiedy pojedzie do Neris? zaraz zamawiam banerek dla małego i będę chodziła po wątkach z prośbą o deklaracje. a, pani zeszła z 400 zł na 300 zł, więc może jakaś inna bida tam będzie mogła pojechać...[/QUOTE] staruszków jest u nas ciągle sporo, natomiast nie mamy za bardzo nikogo kto zechciałby sie zająć pilnowaniem funduszy...u staruszków adopcje są cudem...wiec te hotelikowe pobyty bywaja dożywotnie, deklarodawcy muszą brać to pod uwagę...dlatego niech to będą maleńkie deklaracyjki ale na dłuższy czas.... Maxio pojechał już w niedziele, akurat był transport innego piesia w tym kierunku wiec trzeba było korzystać choć z deklaracjami marnie, żeby potem nie wieźć go drogo w pojedynke...
-
guz wiekszy niż głowa!!!! JAMNIKOWATA STAROWINKA ZA TM :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
sunia jest u mnie, ma wyniki kiepskie ale nie tragiczne... w tej chwili ma tez doraznie infekcje, ktorą trzeba zaleczyć, teraz zastanawiamy sie jaki lekarz w ogole podejmie sie az tak rozleglego zabiegu -
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
[quote name='ossa98']Hmmm, no to nieciekawie - 300 zł a 450 zł - to dużą różnica. Jak to się mogło stać? w czym przejawiało się to niegrzeczne zachowanie Lisia? A ten piesek z sąsiedztwa nie był poza ogrodzeniem? Lisiu całe życie spędził w samotności i trudno mu się przyzwyczaić do towarzystwa, do konkurencji...Zasługuje na szansę. Tylko musiałby z nim ktoś zacząć "pracować" nad socjalizacją. Trudno się pogodzić ze zmianą miejsca dla Lisia.[/QUOTE] niestety Lisio zaatakował kolejnego pieska u mnie i to naprawde poważnie... nie jakies tam ostrzegawcze pomruki tylko naprawde złapał żeby zadusić.... Lisio oczywiście jak najbardziej zasługuje na świetny dom, niestety kiedy poczuł sie pewnie moją krótką nieobecność natychmiast wykorzystał walcząc o pozycje... Lisio jest wielkim przytulakiem dla ludzi i na pewno sprawdzi sie u spokojnych osób, zaliże ich na całego, świetnie też obroni posesje, przy płocie tak sie rzuca, że właśnie sąsiedzi zaczęli już marudzić.... ale choć serce pęka nie moge narażać życia tych pozostałych kilkunastu ciapowatych staruszków... -
:Rose::Rose::Rose:[COLOR=seagreen][B]mamy wiec pierwszy miesiąc, bardzo, bardzo dziękujemy!!!!![/B][/COLOR] [CENTER][COLOR=red][B]:helo:bardzo jednak prosimy o maleńkie deklaracyjki ale stałe:helo:[/B][/COLOR][/CENTER]
-
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Lisieniek ma sie dobrze... ale jednak nie "za doskonale" dogaduje sie z innymi samcami... wczoraj gryznął następnego kolege (innego niż wcześniej).. .jednak troszke musze oddzielać -
Lisiu chyba nie wiedział, że Saszka też Dzierżoniowska, po prostu Saszka daje całusy wszystkim....a Lesio jest nieśmiały...ale jak już ktoś daje całusa to sie odwzajemnia.... a przygoda smakołykowa skończyła sie dobrze... Saszunia przecholowała, wszystko zwymiotowała.... i potem już normalnie jadła i brzusio wiecej nie bolał...
-
czeka na uśpienie... wszyscy postawili na nim krzyżyk
-
ale nic nie wiemy Aniu... tak ją znaleziono, w takim stanie... a schronisko zaopatrzyło ją tak wstępnie antybiotykiem ale nie będą sie bawić w szczegółowe badania... dlatego potrzebny jest dt żeby ją zbadał, to może być wszystko od pogryzienia, jakiegos wypadku poprzez jakąś bakterie aż po autoimmunoagresję... dopiero plik porządnych badań coś może wyjaśnić...
-
[quote name='kikou'][SIZE=3]bardzo, bardzo prosimy o deklaracje, [/SIZE] [SIZE=3]takie tyci malutkie po dyszce.... [/SIZE] [SIZE=3]tylko 20 osób i Maksio nie bedzie musiał drżeć w drewnianej skrzyneczce.....[/SIZE] [SIZE=3] [/SIZE][/QUOTE] i hop..... może ktos nam troszke pomoże?????