-
Posts
10220 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Everything posted by kikou
-
Staruszek ma DOM! Drugie życie podarowała mu KIKOU! DZIĘKUJEMY!
kikou replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
mój Edziunieczek, mój nasłodszy, najmądrzejszy, najpiękniejszy piesiunio zaczyna odchodzić.... ma nieoperacyjnego nowotwora tchawicy:-(:-(:-( -
naniosłam te ostatnią poprawke też na pierwszej stronie.... bardzo prosimy Wiosnę o krótką relacje jak mija lato Rudziuszkowi!!!!!
-
[quote name='dzodzo']dla zainteresowanych ta historia ma happy end,stalo sie tak jak marzylam ze sie stanie dobus jest juz w DT,pod koniec sierpnia trafi do domu gdzie spedzi reszte zycia mimo choroby i niezbyt milego usposobienia do samcow-bo z sukami jest ok. jak zwykle ogromne dzieki dla DNH i Kasi;)[/QUOTE] a może by raczej szefowej "Ich will leben" podziękować, która niemal malestowała DNH w sprawie pomocy dla Mercego, a poza tym płaci za ten dt ;)
-
dobrze że pilnujecie i sprawdzacie... bo ja ledwo dycham i zawsze między tysiącem innych spraw robie te rozliczenia... naturalnie jest jeszcze jedna wpłata od Madcat z 29go lipca i to wcale nie 10,- a jak zwykle 20,- dzieki za czujność :) i w takim razie budżet Rudzika wyglada tak że mamy 10 złotych na wrzesień
-
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
brzucho lepiej ale jeszcze nie całkiem dobrze... tak trzeba bedzie zrobić badania skoro to tak jak bumerang powraca, może to jakiś problem trzustkowy czy wątrobowy... zresztą badania przydadzą sie też w kierunku ew. kastracji a jakim lekiem konkretnie był Lisio odrobaczany? -
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Lisio ma bardzo wrażliwy układ pokarmowy, wczoraj użyłam nowej karmy... i mimo że jak zwykle była z mieskiem i rosołkiem.. Lisio wymiotował dzisiaj rano... dzisiaj dostał tylko troszke kurczaka z ryzem, narazie brzucho sie uspokoiło -
ale sie mieliśmy wczoraj z Chojrusiem... była burza stulecia,grzmoty i błyski niesamowite... Chojruś tak sie bał jak nigdy, wskakiwał i zeskakiwał z kanapy, nawet wlazł mi na kolana (mój malutki pinczerek ;) ) ale też nie było mu wygodnie w końcu schował sie za kanapą... ale tak od strony serduszka, na szczęście, nie było cały ten czas nic niepokojącego....
-
czyli stan na chwilę obecną jest taki, że brakuje 10,- jeszcze za sierpień..
-
ja też nadrabiam zaległości.... od ostatniego księgowania Rudzineczek otrzymał następujące wpłaty: 01-07-2010 MADCAT1981 20,00 PLN 02-07-2010 Shanara 30,00 PLN 05-07-2010 Xmartix 10,00 PLN 12-07-2010 Bambino 30,00 PLN 12-07-2010 Brzoska 20,00 PLN 30-07-2010 Mruczka 50,00 PLN 12-07-2010 Bambino 30,00 PLN 02-08-2010 Shanara 30,00 PLN 02-08-2010 Xmartix 10,00 PLN 04-08-2010 Brzoska 20,00 PLN 06-08-2010 SBD 5,00 PLN ja za pobyt sierpniowy zapłaciłam oczywiście o czasie tj.ostatniego lipca 217,- wspaniale, że myślicie o bazarku bo zaraz znowu jedzonko sie skończy... prosimy Wiosne o garść wieści o maluszku...
-
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
kikou replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie, narazie znowu ciut lepiej, wprawdzie wczoraj znwu lało ale Doguś miał już wiecej siły....chyba bardzo silna burza go tak zmotywowała...bo zwykle poleguje na posłanku bardzo blisko drzwi na wybieg, a wczoraj jak zaczęło lać i grzmieć nagle zerwał se i pokuśtykał w najdalszy kąt chaty....ale jak deszcz ustał to wrócił na swoja pozycje.... Doguś jakby statystyki prowadził, leży przy drzwiach i patrzy który psiak jak często biegnie siku.... ;) to urocza psina, jak wdzięcznie nadstawia główke na każdy dotyk, a jak go czeszę to ma troche gilgotki ale nadstawia sie, każdy boczek osobno -
guz wiekszy niż głowa!!!! JAMNIKOWATA STAROWINKA ZA TM :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
stan wpływów i wydatków ma się następująco: wydatki: 1. 26.07.10 wet 10,- 2. 28.07.10 wet+ kroplówka 36,- 3. 31.07.10 kroplówka 15,- 4. 31.07.10 steryd 142,- 5. 01.08.10 wet, leki 15,- razem: 218,- wpływy: 29.07.10 ze skarbonki po Bosmanku 63,- 09.08.10 Bjuta 50,- bardzo, bardzo, z całego serca dziękujemy za wsparcie!!!! -
guz wiekszy niż głowa!!!! JAMNIKOWATA STAROWINKA ZA TM :(
kikou replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bardzo, tak bardzo mi smutno że nie udało się pomóc małej kruszynce.... zawsze bede Cie pamiętać biedny schorowany okruszku była naprawde wyjątkowa... nawet lizała mnie po nosie podczas pierwszej kroplówki...jak jeszcze miała troszke siły biedulinka -
[quote name='furciaczek']Leci 50zl dla dziewczynki, w miare mozliwosci postaram sie od czasu do czasu cos podrzucic....choc tyle pomoge.[/QUOTE] a tym bardziej jak jeszcze przyjdzie do nas grosiczek od Cioteczki Furciaczek to już całkiem damy sobie rade... bardzo, bardzo dziękujemy!!!!
-
....potwierdzam wpływ 250,- dla Figuni od Iwy... niemniej ponieważ Figunia czuje sie w tej chwili znakomicie, juz nawet raz dziennie nie zakaszle i nie musiałyśmy ostatnio nic extra wydawać to przekazałam 220,- zł na innego wrocławskiego biedaczka, który miał bardzo drogi zabieg, niemal rekonstruowaną całą szczęke, a jeszcze nie wiadomo jak wiele wizyt go czeka.... zostawilismy sobie trzy dyszki "na lizaki" ;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189591-pan-umarł...-Maksio-w-dt-SKOMPLIKOWANY-ZABIEG-SZCZĘKI-KOSZMARNY-DŁUG-W-LECZNICY[/URL]!!!
-
...no my tak z Agdankiem rączke możemy sobie podać przy wstawaniu ;) ale juz dużo lepiej niż było
-
dotarła wpłata od Maevel 120,- strasznie dziękujemy!!!!! to ogromna pomoc... a Rodzyneczka jest taka słodziutke teraz jak sie lepiej poczuła po lekach, kaszelek niemal całkiem ustąpił, przestała sie drapać, ma wprawdzie wszędzie blizny i gołą skórke na buziuchnie, jeszcze pare strupków ale już nic sie nie sączy, wszystko suchutkie.... jaki cudowny skarbeniek, przytula sie całym ciałeczkiem , macha ogoneczkiem jak tylko sie zwraca człowiek w jej strone... biega wesoło, taki przenajsłodszy okruszek...serce rozrywa na myśl, że już niezbyt długo bedzie sie tak dobrze czuła.... :(
-
Agdanek ma sie gorzej, jest burzowo i mimo lekarstw, popłakiwał znowu przy wstawaniu na łapki z leżenia....
-
...nie mów tak Edytko bo mi smutno.... pisze przecież cały czas jaka Saszunia jest kochana i wspaniała.... ale i o tym smutnym muszę Was przecież informować... nawet wczoraj przywiozłam z kliniki zoperowaną maleńką jamniczke i oczywiście Sasza zagląda mi tam w to zawiniątko i liże chociaż kocyk, taka słodka dziewuszka z niej... naprawde wyjątkowa sunia....
-
ciężko mi to pisać...ale choroba postępuje, Saszunia mimo wszystko nadal taka pogodna i słodka dla wszystkich ale tak troszke przyszarzała, ciut mniej siły ma. bo już nie wybiega na każdy szmerek....i mimo że bardzo ładnie je, chyba znowu troszke schudła, guzek w buzi sie powiekszył i ma marny zapach (część jego ma zmiany martwicze...), dostała od weta antybiotyk żeby przytłumić infekcje w buźce..... :(
-
Lisio trzeci rok w hoteliku! Nie mamy za co opłacać DT - pomożcie!
kikou replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
...jejku troszke sie wstydze, że moje pietowe kłopoty dotarły na wątek Lisia.... tak czy inaczej u Lisienka wszystkow porządku, bardziej ostatnio "zakolegował" sie z Mamą, która z racji mojej kontuzji wiecej się nim zajmuje, wiec daje całuski i łapke Mamie, a Lisiu jest bardzo grzeczny... nawet jak biega gdzieś daleko to zawołany odrazu przybiega... ale pierwsze dwa dni jak Mama przyjechała Lisienieńkowi jak zwykle drżały nóżki ze strachu....ale szybko sie przełamał i teraz bardzo sie kumplują.... -
oczywiście, nigdzie jej nie oddam w takim stanie... bedzie niunieczka dostawała sterydy, to pomoże jej oddychać i uspokoi te zmiany na skórze i świąd... i zobaczymy otrzymałam pieniądze dla Rozi od Skarpety im Talcott 100,- oraz od Ukrytego Smoka 50,- OGROMNIE DZIĘKUJĘ!!! stan finansów ma się w tej chwili następująco: Rozi wydatki: 28.07.10 116,- badanie krwi, leki 1wsza wizyta 10.08.2010 120,- zdięcie rtg, wizyta, leki razem: 236,- wpływy: 09.08.10 Ukryty Smok 50,- 09.08.10 Skarpeta im. Talcott 100,-
-
NIESTETY JEST BARDZO DALEKO OD "DOBRZE"...... zmiany skórne są niestety wtórne, autoagresja spowodowana wyniszczeniem organizmu przez nowotwór.... Rodzyneczka ma przerzuty nowotworu w płuckach, stąd ten uporczywy kaszel..... teraz już niewiele można dla niej zrobić.... wspierać paliatywnie...czasu zostało niewiele...
-
[quote name='Renata5']A allegro ma zrobione?Allegro to podstawa,chyba 90% psiaków znajduje domki właśnie z allegro[/QUOTE] bardzo mi przykro, rozmawiałyśmy z Nuką dość długo, nie dam rady pomóc, moje stadko jest już w tej chwili zbyt duże na niunie, ktora straciła wzrok i nie do końca lubi towarzystwo innych piesków...